Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
FARMACEUTÓW (Agnieszka)
#1
FARMACEUTOW (Agnieszka)

Agnieszka:
Nalewki - przepisy z Duzego Formatu

Farmaceutow:
1 kg cytryn, 1 kg cukru, 1 l mleka, 1 l spirytusu 96 %.
Cytryny umyc, obrac z zotltej skorki oraz albedo (cienko skrojona skorke z 1 cytryny zostawic), pokroic w plasterki, oczyscic z pestek, wlozyc do sloja zamykanego na klamre, dodac cukier, mleko, spirytus i skorke z 1 cytryny. Sloj zamknac i odstawic w chlodne, ciemne miejsce na miesiac (wstrzasac nim co kilka dni). Nastepnie przefiltrowac nalewke. Klarowna gorna warstwa nalewki nalezy ostroznie zlac lub sciagnac rurka, a pozostala zawartosc sloja osaczyc na sicie wylozonym podwojna warstwa recznika papierowego (bialego, bez nadrukow ). Po tych zabiegach nalewka wymaga jeszcze dalszego filtrowania przez lejek z wata (filtry do kawy). Wlasciwie przefiltrowana nalewka jest krystalicznie czysta, ma zoltozielony kolor i bardzo delikatny, jedwabisty smak. Mozna ja pic po 2 tygodniach.


--------------------------------------------------------------------------------


Zbyszek:

Farmaceutow jest ulubiona nalewka (likierem) mojej zony. Jedyna roznica w produkcji to to, ze wykorzystalem zamiast mleka, smietanke 12% i likier niestety znajdowal sie pod poziomem "twarozku", ktory jest swoja droga jest nosnikiem sporej ilosci energii i bardzo dobrym nadzieniem do nalesnikow, ciastek, rurek itd. Sprawdzony i jesli ktos lubi mleczne cukierki bedzie wniebowziety.


--------------------------------------------------------------------------------


Pawel:

Kurcze bede musial nabyc troche spirytusu, bo juz mi sie skonczyl i nie mam z czego eksperymentowac. Takie pytanie czy ktos uzywal do nalewek spirytusu owocowego ok 70%?


--------------------------------------------------------------------------------


dzidek:

Dla początkujących nalewkowiczów proponował bym jednak czysty spirytus i trzymanie się przepisów ,składniki dodawane do nalewek dają zazwyczaj tak silny aromat, że "przy" jesli nie za- głuszyły by delikatny zazwyczaj aromat sp.owocowego. Poza tym takiego sp. owocowego poprostu szkoda jesli ma swój smaczek i bukiet.
Odpowiedz
#2
Jakie mleko stosowac?Czy może byc UHT z kartonu?czy może zwykłe z woreczka?
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#3
JA dawałam mleko UHT 3,2 % - efekt doskonały. Myslę, że może byc także zwykłe mleko (nie pasteryzoane) - czy z worka, czy od krowy :P

Mleko po dodaniu natychmiast się scina i wygląda jak rozbabrany ser :tak: Nie należy się tym przejmowac.
Odpowiedz
#4
Jak to nie przejmowac sie? bardzo sie przejmowac! przeciez ten serek pyszny jest! jak sie juz odfiltruje nalewke :hahaha:

Jacek
Odpowiedz
#5
Cytat:przeciez ten serek pyszny jest! jak sie juz odfiltruje nalewke

nio, super się nadaje do nalesników, albo przekładania tortów :slinka:
Odpowiedz
#6
Własnie filtruję nocną porą naleweczkę farmaceutów. Pierwsze wrażenie: po co robic inne nalewki?:)

Dokonałem zwykłej u mnie modyfikacji polegającej na zastosowaniu połowy cukru. Mimo to nalewka jest dosc słodka i zwolennicy wytrawnosci mogą spróbowac dac jeszcze mniej cukru (mi ta lekka słodycz pasuje, więc z tej rady nie skorzystam).
Nalewka w słoju wyglądała dziwacznie: na powierzchni pływały plasterki cytryny i "chmury" "serka" ze sciętego mleka. Niżej była warstwa krystalicznie czystej nalewki, a jeszcze niżej kolejne "chmury" "serka".
Filtrowanie (nocną porą:)) jest troszkę uciążliwe. Podzieliłem je na dwie częsc: najpierw filtruję przez lejek wyłożony luźną watą, a następnie przez ubitą watę. Oczywiscie filtry się wciąż zatykają, co jest bardzo przyjemne, bo "serek" jest wyjątkowo smaczny:)
Przed zrobieniem czytałem, że nalewka ma smak jedwabisty. Wtedy nie wiedziałem co to znaczy, a teraz muszę się z tym zgodzic. Ewentualnie dodając: jedwabisto-cytrynowy, niepowtarzalny.
Pozdr. Marcin
Odpowiedz
#7
Uooou!
Nie wiem dlaczego nalewkę tę nazywacie nalewką farmaceutów?
Już w latach 30-tych ubiegłego stulecia była ona niezwykła popularna na AGH jako LIKIER SOUVERNON, podaję przepis za śp prof. Bolewskim:

Przepis na likier Souvernon wg prof. Andrzeja Bolewskiego

Składniki:

1l spirytusu
2 szt cytryny lub pomarańczy (w zależności od smaku)
1 szt laski wanilii
1 l mleka
1 kg cukru

Do spirytusu dodać pokrojone w kostkę (sparzone!!!) wraz ze skórką owoce oraz posiekaną wanilię.
Mieszaninę odstawić na godzinę.
W surowym mleku rozpuścić jak najstaranniej cukier.
Połączyć spirytus wraz z owocami i wanilią z posłodzonym mlekiem i intensywnie kilkakrotnie wstrząsnąć.
Utworzy się biały ser ponad jasnozieloną lub jasnopomarańczową cieczą.
Całość przechowywać w gąsiorze 4 tygodnie, po czym przefiltrować, części stałe spożyć lub wyrzucić, likier klarować 4 tygodnie po czym butelkować.

Robię, zjadam i wypijam(y) Smacznego

Krzysztof
Odpowiedz
#8
A własnie dlaczego ta nalewka nazywa się farmaceutow czy też "ów" ?, zrobiłem ja sobie w zeszłym tygodniu i rzeczywiscie wygląd ma na razie nie apetyczny na ale poczekam .
Odpowiedz
#9
zrobiłem takowy likier już w listopadzie ubiegł.roku. zgodnie z przepisem. i czekam z nim do dzisiaj. bo na razie węzykiem sciągnąłem jakies 370 ml. likieru który wytracił sie na spodzie. zostawiłem reszte i czekam aż znów sie wytrąci. piszecie ze czekanie na taki likier to 3-4 tyg. i reszte przepuscic przez filtr.. a ja czekam juz ponad pół roku. (chociaż to co juz sciągnałem to poprostu "ambrozja" - napój bogów-. Wiec mam to juz całosciowo przefiltrowac czy ciagle czekac aż się samo wytraci. bo to mlerko na wierzchu nie jest takie geste jak twarozek...::big:
Odpowiedz
#10
filtrowac całosciowo, tak jak podałem w przepisie. Serek (najlepiej) zjesc, nalewkę klarowac (też jak w przepisie)

Krzysztof
Odpowiedz
#11
Też sobie postanowiłem zafundować Nalewkę farmceutów : potrząsam głaszczę i mówię do tego słoika :big: mam nadzieję, że się odwdzięczy !
Odpowiedz
#12
A buzi to nie laska ? Z cala pewnoscia sie odwdzieczy. Sprawdzony sposob.
Odpowiedz
#13
No nie wem, czy się odwdzięczy... ja robiłem dzisiaj nalewkę farmaceutów (znaczy już wczoraj), nie wiem czy czegos nie spieprzyłem bo nic mi się nie wytrąciło, żdnego serka etc., płyn jest jednorodny i mętny jak to od mleka. Może źle zrobiłem, że cukier najpierw rozpuściłem w mleku, a mleko do tego trochę ogrzałem?
Wyjdzie jeszcze coś z tego?
Znaczy jak nie wyjdzie klarowne to też nie przepadnie, z żoneczką nie takie wynalazki "pokonalismy".
Odpowiedz
#14
Cierpliwości.Musisz po prostu zaczekać.Ja robiłem w styczniu.Po miesiącu wyrzuciłem cytryny.Potem systematycznie zlewałem klarowną część,filtrowałem. Do tej pory jeszcze nad osadem klaruje się mniej więcej 1 cm miesięcznie w naczyniu o średnicy 15 cm.
Bardzo lubię tą nalewkę.Pozdrawiam.
Odpowiedz
#15
LUDZIE LUDZIE !!!!

Wyszło pycha w smaku to tak : napierw czujesz słodycz, potem cytryny a na koniec jakie to mocne.

Polecam
Odpowiedz
#16
Zostaw troszkę do leżakowania, zobaczysz jak ta nalewka potrafi zaskoczyć :) Oczywiście na korzyść.
Odpowiedz
#17
Hi Hi doberman sąsiada przy barku? Ale dam radę, dam radę, dam radę... powtórzę to jeszcze 1000 razy i uwierzę !
Odpowiedz
#18
Dzięki serdeczne za słowa pociechy, bałem sie, ze coś z tą nalewka nie tak.
No mogę z nią ostatecznie poczekać... surowców wyjściowych na inne "wynalazki" mi nie brak.

Pozdrawiam serdecznie wystkich nalewkowych i winnych miłośników
Odpowiedz
#19
Cholerka- porobiłem wszystko jak się patrzy, ale minęło kilka godzin i to mi się nie zcina!! Wszyscy zachwycacie się tym serkiem- a tu nic! Normalnie po zalaniu mleka spirytusem to powinno się chyba zwarzyć? (Chociaż Bośniacy podobno piją śliwowicę z mlekiem?)
Odpowiedz
#20
Cierpliwości <piper>... już to wiem, mi zaczeło się lekko ścinać po 5-ciu dniach, najpierw delikatnie prawie niezauważalnie, ale teraz to mam już gdzieś ok 2cm klarownej cieczy przy dnie wygląda to całkiem ładnie i powieksza sie każdego dnia... Trochę to stresujace, że z degustacją przyjdzie poczekać... wszyscy mówią, że warto. Póki co zalałem wiórki kokosowe spirytusikiem - to szybka i 100% pewna nalewka na świeta będzie gotowa, mniam:slinka:
Odpowiedz
#21
a jak sie nie ma sloika z klamra?? taki zwykly da rade??
Odpowiedz
#22
Taki zwykły, jak najbardziej się nadaje :)
Odpowiedz
#23
Rzecz pierwsza, to z okazji Nowego Roku 2005 złozyć wszystkim forumowiczom życzenia pomyslności, zdrowia i powodzenia przy produkcji wszelakich domowych napitków.

Rzecz druga to donieść, ze przepis na "FARMACEUTÓW" jest super, sprawdzony i 100% wychodzi tak, jak to napisano, własnie minął prawie miesiąc odkąd nastawiłem wszystko zgodnie z instrukcją. Skończyłem żmudne sączenie. Wyszło w sumie ok 2l nalewki przecudnie klarownej i cudownej w smaku, pewnie jak jeszcze postoi zrobi się jeszcze lepsza.... chociaż jak dla mnie jest juz super
Odpowiedz
#24
Ja nie mam pewności, czy dobrym pomysłem było użycie mleka UHT- jestem ok 3 tyg po nastawieniu. Coś tam się próbuje oddzielać (rozwarstwiać), ale jak się przyjrzę z bliska- to na twarożek mi to nie wygląda:( .Poza tym po zamieszaniu słojem wszystko jest z powrotem bieluteńkie :(:(
. NIe wiem, czy to tak być miało. Powinno być chyba surowe, wiejskie mleko...
Odpowiedz
#25
Poczekaj, poczekaj, poczekaj albo inaczej
cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości.

bo naprawdę warto poczekać

Z drugiej strony Ci się nie dziwię apetycznie to nie wygląda :P

Piorun
Odpowiedz



Skocz do: