Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
FRIDO-SOBÓTKI 26 czerwca-5 lipca 2009 r.!
#51
W ubiegłą niedzielę był w Moczydle na inspekcji Witongo z +1 i +1/2. Obiecali zjechac 26.06., podobnie jak Frodostwo? Kto jeszcze?
Odpowiedz
#52
Zdzisławo
Jako że wątek kielecki wylądował na OIOMie i ciężko mu będze go opuścić tak więc tu ponawiam swoją +1 chęć przybycia i poznania Was osobiście. Jeśli to możliwe to proszę o info na PW co ze sobą zabrać i jakiś kontakt (nr. telefonu) i namiar jak trafić.
pozdrawiam
Odpowiedz
#53
Śpieszę donieść, że chęć uzlotowienia wyraża jedna studentka, ode mnie z uczelni, specjalizująca się w niebanalnych wiktuałach. Mogłaby zabrać jakieś niszowe borowiki, mięs marynowany ze śliwkami, sałatkę z miętą i jakim innym zielem, którego nazwy nie zapamiętałem, fikuśny smalczyk oraz nieco ...baraniny. :jupi:

Problem polega na tym ze trudno byłoby się jej z tym wszystkim zabrać busem. W związku z tym, czy znalazłaby się jakaś dobra dusza, jadąca do Moczydła z Krakowa na drugi weekend zlotu, skłonna ją zabrać?
Odpowiedz
#54
Moonie! Będziemy jechać tam i wtedy to zabierzemy cały komplet !
Kontakt na telefon lub PW.
Odpowiedz
#55
Doskonale! Jutro będzie kontakt gdy się zarejestruje na forum. :)
Odpowiedz
#56
Własnie kto jeszcze bedzie 26.06. - jak napisała Zdzisława byłem niedawno na inspekcji no i powiem że przygotowania idą pełną parą. Na zlotowiczów czeka wiele niespodzianek ale to już każdy musi sam się przekonać.
A tak jeszcze zapytam czy przewidziane są jakieś konkursy winiarskie, nalewkarskie i inne jakie ostatnio nam zajęły większą część zlotu i świetnie załatwiły nasze Jury?? :tancze:
Odpowiedz
#57
Krzysmoc + 1
Odpowiedz
#58
Tak, tak, przygotowania w toku, właśnie się maluje trawy na zielono. Chwilowo leje, ale w weekend ma być upalnie.
Jesteśmy szeroko otwarci na młodych zdolnych!
Odpowiedz
#59
nooo leje i leje do piątku musi się wypadać.... :-)
Skoro Zdzisława zachęca do przyjazdu młodych i zdolnych przywiąze wię młodych początkujących winiarzy amatorów, zawsze to dodatkowe ręce do pracy.
witongo+3 w takim razie.
Odpowiedz
#60
Nie leje już, zaczynamy w piątek, kto ma wolne moce przerobowe - niechaj spieszy co koń wyskoczy! Roboty ci u nas dostatek.
Odpowiedz
#61
Rany Boskie !!! Pierwsza część Zlotu minęła ! Żadnych wiadomości !!! Zero relacji !!! Czyżby zbiorowe zatrucie ???
Ludzie!!! Odezwijcie się !!!
Odpowiedz
#62
Witajcie po zlocie, żyjecie? Czy grzyby w tamtych lasach wyrosły i pochowały się do naszego terminu przyjazdu?
Zdzisieńko, nie mogliśmy w minioną sob
otę; może uda się początkiem lipca - bardzo się staram.
Pozdrawiam, do miłego.... Ewa.
Odpowiedz
#63
żyjemy żyjemy wszyscy cali i zdrowi, fotorelacja oczywiście w trakcie przygotowania..... postaram się na jutro przygotować..... cierpliwości... w sumie to aparat musi podeschnąć.... ale to nie deszcz go zalał.. :polewam::polewam:
Odpowiedz
#64
dotarliśmy do Moczydła trochę późno bo już po 21.... ale okazało się ku mojemu zdziwieniu że jeszcze nie jest za późno....


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#65
dom winiarza był prawie nienaruszony.... choć oczywiście na specjały Fridy się spóźniłem :uff:

i powoli znoszono dopiero wszelkie specjały


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#66
oczywiście specjalista od nalewk wszelakich Kryma instruował co bardziej wytrwałych młodych zlotowiczów z Krakowa, Jurek z Agnieszką "jeszcze nieforumowi"


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#67
Frida wraz ze Zdzisławą powitały "nowych" zlotowiczów krzysmoc'a z Dorotą


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#68
po oficjalnych przemówieniach Zdzisławy rozpoczęto piątkowe degustacje

fotki brak "cenzured"
Odpowiedz
#69
w sobotę nastroje i samopoczucie było ciut jak nasza zmienna aura.....


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#70
wczesny popołudniem jedynie MArian miał jeszcze siły do przygotowania ciepłego posiłku...
Oczywiście w nowym świeżo murowanym grillu...


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#71
Tak naprawdę to nie tylko siła fizyczna lecz siła woli Mariana oraz umiejętność równoczesnego "synchronicznego" pływania w potokach deszczu i opiekowania się mięskiem. Bez zaciętości Mariana musielibyśmy przeżyć jedząc rośliny (zioła, kwiaty, kłącza i .....dalej lepiej nie mówić) które Frida wraz z Zdzisławą z uporem przynosiły z ogródka
Odpowiedz
#72
Biesiadowania ciąg dalszy... gdzie wszyscy byli pełni zachwytu wina Fridy róża z rodzynką, Agnieszki DR, oraz nalewek Krzyśka.
skromnie moje trunki ponoć też były niezłe, kto nie dojechał niech żałuje...


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#73
pomimo kapryśnej aury zlot można uznać za rewelacyjny...


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#74
Witongo bez zbytniej skromności - moim zdaniem (i tu pewnie się narażę gospodyni i Fridzie) Twoje winka były najlepszymi winkami na zlocie :1miejsce:
Odpowiedz
#75
oczywiście deszczyk jak w całej małopolsce był przejściowy, winiarzom nie przeszkadał.
No i przeważała całe szczęście piękna aura.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz



Skocz do: