Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Filtrowanie
Może to Tobie pomoże: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=4451
Odpowiedz
Ten filtr Andy05-go jest super. Przepuszczał mi nalewki przez niego i były krystaliczne. Wadą jest wysoka cena tego cudeńka.
Odpowiedz
To może Tobie uda się wkleić foto tego filtra?

Odpowiedz
Kolejne podejście.
Trochę tekstu i fotka ... jak się uda!

EDIT - zjaechałem do 15 kb, inny komputer i ... udało się !!!

Coś pamiętałem z ćwiczeń z chemii, nie do końca umiałem to nazwać, napisałem kilka e-maili do osób sprzedających sprzęt laboratoryjny i otrzymałem taką odpowiedź,

„podejrzewam, że chodzi panu o kolbę ssawkową z lejkiem schotta lub buchnera.
lejek schotta wygląda tak jak na mojej jednej aukcji - posiadam też taki naprawdę spory (nie wymaga on bibuły bo sączy się w nim przez spiek ceramiczny, natomiast lejek buchnera jest porcelanowy i ten wymaga bibuły.a kolba ssawkowa to taka jak na załączonym obrazku.
Posiadam podobną 3 litrową.
Do tego przydałaby się panu pompka wodna (pompkę podłacza się z jednej strony do kranu z drugiej strony do kolbki ssawkowej oczywiście za pomocą odpowiednich węży).Dobrze by było umieścić pomiędzy pomką wodną a kolbką ssawkową układ zabezpieczający przed zassaniem wody z pompki do nalewki”

- kupiłem ten piękny zestaw (początkowo z lejkiech Scotta, a potem dokupiłem ten Buchnera też).
Najczęściej obecnie stosuję samą kolbę z lejkiem Buchnera, kładę na nim krążki najsłabszego papieru filtracyjnego – potem grawitacja, kolejny raz papier, a w ekstremalnych przypadkach lejek ze spiekiem ceramicznym. Podciśnienia używałem w tym roku chyba raz, „układ zabezpieczający” też stoi nie wykorzystywany. Ale lejki i kolba są pierwsza klasa!
lejek Buchnera i kolba – pracują praktycznie bez przerwy, a Scotta wkracza tak gdzie nic innego nie daje rady – SUPERDYMAMOLEJEK!

Andrzej


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
Podaj jak możesz namiary na sprzedawcę tego ustrojstwa....
Odpowiedz
Witam ponownie. "Ustrojstwo" wykonała p. Sylwia X (poprzez Allegro).
W tej chwili nie widzę, aby coś ze szkła sprzedawała.

Jeżeli ktoś bardzo chce podam jej nick z allegro na PW.

P.S. Wczoraj testowo (bo dawno nie używałem) przejechałem 2 litry czeremchowej (kolba, lejek ze spiekiem (wchodzi do niego ok. 1 l płynu więc nie trzeba często uzupełniać) - bez podciśnienia - taniej :chytry:i wygodniej, a nie było potrzebne.
Na dziś planuję oczyścić borówkową na piołunie i miodzie.

Andrzej
Odpowiedz
Czy możesz podać jeszcze kilka szczegółów dotyczących tego lejka ze spiekiem ceramicznym?
Chodzi mi o to czy do tego lejka wkładasz jeszcze jakieś filtry/sączki? Jeżeli nie, to czy ten lejek Ci się nie zapycha?
Czy w Twoim wczorajszym teście filtrowałeś na tym lejku nalewkę bez wstępnej filtracji czy już dość dobrze przefiltrowaną?
Pisałeś gdzieś, że po filtracji na sączkach jakościowych nalewka pomimo iż wydaje się krystalicznie czysta ma jeszcze mikro włókna - o ile pamiętam podejrzewałeś, że z sączka. Ja mam identyczne obserwacje. Czy przefiltrowanie takiej nalewki lejkiem ze spiekiem ceramicznym, którego używasz poprawia efekt końcowy??
Mam nadzieję, że nie przynudzam ale próbowałem to ustalić w dwóch sklepach z artykułami do labolatoriów ale nie umieli mi pomóc bo nie filtrowali nalewek :chytry::hahaha:
Odpowiedz
Cytat:Wysłane przez SERVATOR



1. Czy możesz podać jeszcze kilka szczegółów dotyczących tego lejka ze spiekiem ceramicznym?



Dane wzięte z doświadczenia życiowego. Poświęciłem kilka tygodni na szukanie rozwiązań, które majaczyły mi w głowie, a których nie umiałem do końca nazwać – jedna osoba raczyła mi odpowiedzieć i w konsekwencji zestaw zmontować.
Chemikiem nie jestem.
Wiem, że jest dużo rodzajów spieków: g-0 (porowatość 160-250 m) do g-5 (1-1,6 m – ultrafiltracja). Jaki mam – nie wiem, bo nie ma na nim oznaczenia, ale podejrzewam, że G2 lub G3.
Filtracja na g-5 trwałaby pewnie rok.


2. Chodzi mi o to czy do tego lejka wkładasz jeszcze jakieś filtry/sączki? Jeżeli nie, to czy ten lejek Ci się nie zapycha?

Żadnych filtrów i sączków do lejka ze spiekiem się nie wkłada.

Lejek niestety zapycha się :mad:.

Po każdej filtracji (nie po każdej porcji nalewki!) przelewam filtr wrzątkiem. Najpierw z góry, później obracam go „do góry nogami) i przelewam w drugą stronę. Czasem gdy lejek zaschnie – np. zostawiłem filtrację na noc i ciecz zeszła do końca – czyściłem go nawet odkamieniaczem, a potem płukałem kilkakrotnie wrzątkiem. Raz na jakiś czas – dzięki radom kolegów z tego forum – stosuję, z b. dobrym skutkiem, perhydrol (6 zł/ butelka 0,5 l – trzeba uważać, bo żrące!!!).
W laboratoriach moczą w mocnym kwasie lub zasadzie i znika cały osad. Niestety takich możliwości nie posiadam.

3. Czy w Twoim wczorajszym teście filtrowałeś na tym lejku nalewkę bez wstępnej filtracji czy już dość dobrze przefiltrowaną?

Czeremchowa na miodzie była przefiltrowana na lejku Buchnera z papierem filtracyjnym jakiś miesiąc temu. Przy oglądaniu butelek stwierdziłem, że coś jeszcze się wytrąciło. Nie była idealna po prostu. Przepuściłem ją zatem przez filtr ceramiczny. Przejechała (ok. 2 l) w jakieś 3 godziny. Na lejku było trochę czerwonego osadu, przepłukałem wrzątkiem i … czeka na borówkową (też wstępnie filtrowaną na papierze).
Wolę sobie najgrubsze paprochy (np. piołun, imbir itp., grube osady) odfiltrować na papierze filtracyjnym, a nawet na zwykłym ręczniku papierowym w lejku buchnera – jak idzie bardzo opornie). Znacznie ułatwia to późniejszą filtrację właściwą.

4. Pisałeś gdzieś, że po filtracji na sączkach jakościowych nalewka pomimo iż wydaje się krystalicznie czysta ma jeszcze mikro włókna - o ile pamiętam podejrzewałeś, że z sączka. Ja mam identyczne obserwacje. Czy przefiltrowanie takiej nalewki lejkiem ze spiekiem ceramicznym, którego używasz poprawia efekt końcowy??

Tak. Idealnie :spoko:. Jedyny osad jaki zauważyłem w nalewkach po filtrze ceramicznym – to mikropyłek w butelce z nalewką jarzębinową na miodzie. Przez kilka miesięcy była kryształowa, ale w końcu jeszcze coś się wytrąciło. Nie podejrzewam, że było to coś istniejącego w nalewce wcześniej, a po prostu w skutek dojrzewania - coś jeszcze się wytrąciło. Normalny człowiek by tego nawet nie zauważył, ale ja nigdy nie twierdziłem, że jestem normalny!

5. Mam nadzieję, że nie przynudzam ale próbowałem to ustalić w dwóch sklepach z artykułami do laboratoriów ale nie umieli mi pomóc bo nie filtrowali nalewek

Absolutnie jestem za kreatywnym przynudzaniem. Jak ktoś nie jest zainteresowany to nie musi czytać, ale dzięki pomysłom wielu ludzi, ich wiedzy, a czasem szaleństwu (!) można rozwiązać jakiś problem (albo zbliżyć się do jego rozwiązania).

Generalnie filtrację ze spiekiem stosują sporadycznie. A z podciśnieniem prawie wcale. W zeszłym roku przejechałem z podciśnieniem śliwkową – szło powoli, ale - jest idealnie klarowna do dziś.
Części nalewek (np. wiśniowej, malinowej) wystarcza grawitacja i wężyk.

Jak kiedyś dorobię się małej wirówki do mleka – nie omieszkam wypróbować i tej metody!
Zresztą spróbuję wszystkiego co prowadzi do celu, a przy tym będzie osiągalne technologicznie i finansowo.


Postaram się wrzucić w najbliższym czasie jakieś fotki nalewki „przed” i „po”.


Pzdr.
Andrzej



Odpowiedz
Dzięki za wyczerpujące informacje :pijemy:

Ciekawe co jest takiego w tym lejku ceramicznym, że potrafi wyciągnąć jeszcze te mikrowłoski..... :niewiem:

Druga ciekawostka, to czy lejek ze spiekiem szklanym byłby lepszy czy gorszy niż ceramiczny (oczywiście w tej samej klasie parametru G).

Trafiłem w necie na ofertę lejków firmy CHEMITEST. Czy ten Twój lejek to lejek filtracyjny cylindryczny czy lejek cylindryczny ze szlifem i spiekiem?

Odpowiedz
Andy05 - piękne! Niestety "mój" majster nie wymyślił niczego a jego pomysły i opis Andy'ego pokrywają się w zupełności. Dzięki Andy! Dla Twojej ( i nie tylko ! ) wiadomości - małe wirówki do mleka można dostać w internecie za około 500 zł.Gdybyś nabył i sprawdził a jeszcze opisał - gotów jestem ( ze łzami żalu w oczach ! !:placze: ) podesłac Ci całą ćwiartkę ( ach ta moja wielkoduszność-całoroczny plon to ok.2 l. ! ! ) któregoś wycieku.
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
Cytat:Wysłane przez Iuglans
- małe wirówki do mleka można dostać w internecie za około 500 zł.Gdybyś nabył i sprawdził a jeszcze opisał - gotów jestem ( ze łzami żalu w oczach ! !:placze: ) podesłac Ci całą ćwiartkę ( ach ta moja wielkoduszność-całoroczny plon to ok.2 l. ! ! ) któregoś wycieku.

Niestety cierpię chwilowo na brak ...
Wirówki ręczne miałem oferowane za niższa cenę. Nie mogę teraz znaleźć tej oferty (coś 250-350 zł). Jak znajdę to podeślę.

Może w przyszłym roku kupię, to napiszę pro publico bono :diabelek:(bez świarteczki...).



Servator: jak się ten lejek nazywa to nie wiem, ale szlifu, ani możliwości rozebrania nie ma. Borówkowa wyszła pięknie. Ile czasu zajęło filtrowanie nie wiem, bo zostawiłem rano, po południu było zrobione.

Pzdr.
Andrzej
Odpowiedz
znalazłem w necie TAKĄ ofertę. Cena pewnie jeszcze do negocjacji, jak zapewnia oferent:)
Odpowiedz
Andy05 - Lejek jest Schotta, kolba próżniowa w Toruniu po 89 zł za szt. I to własnie lejek jest cholernie drogi -( przesiedziałem cały dzien na Necie juz trochę wiem - taki sprzęt jak opisałes to koszt ponad 1 tys.) - w Krakowie ta sama kolba 155 zł - chyba nosza na piechotę z Torunia i po drodze nie jedzą MacDonaldach...Wirówki tez na razie nie kupię ale gdybys jechał na Ukraine albo do Rosji ( np. przywieźć trochę grypy dla ukochanej teściowej to ten sprzęt na 100% jest ichniej ( ruskiej )produkcji . Pozdrawiam.
Ryniu - dzięki !
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
Cytat:Wysłane przez Iuglans
Andy05 - Lejek jest Schotta, kolba próżniowa w Toruniu po 89 zł za szt. I to własnie lejek jest cholernie drogi -( przesiedziałem cały dzien na Necie juz trochę wiem - taki sprzęt jak opisałes to koszt ponad 1 tys.) -

Mój sprzęt jest z demobilu (oznaczony jako DDR) i kosztował 1/3 ceny o której mówisz (wliczając już oba lejki jeden ze spiekiem i drugi szklany buchnera).

A przy tym jest szklany :spoko:(można gotować, myć w zmywarce, kwasić, wkładać do mikrofali, piekarnika itp.), a oferowane plastiki maja temp. max 125 C.

Dla ekstremów (nieograniczonych finansowo :nie_powiem: ) W http://sklep.chemland.pl/index.php?main_...ts_id=3176 jest promocja :glowa_w_mur: 1600 netto ... Coś jeszcze bardziej ekstremalnego, z lejkiem magnetycznym ( :pytajnik: )


Pzdr.
Andrzej


Odpowiedz
Czy wirówka do mleka mogłaby dać lepsze efekty niż zestaw filtracyjny Andy05?
Odpowiedz
W przyszłym roku, jak będą jeszcze dostępne ręczne, kupię sobie małą do mleka (rzeczywiście potrzebuję do mleka, bo i serki też robię, a mam zamiar jeszcze coś z nabiałem wyczyniać poważniejszego), to do nalewki z pewnością też sprawdzę.

Pzdr.
Andrzej
Odpowiedz
Cytat:Wysłane przez Andy05
Dla ekstremów (nieograniczonych finansowo :nie_powiem: ) W http://sklep.chemland.pl/index.php?main_...ts_id=3176 jest promocja :glowa_w_mur: 1600 netto ...
Na cenę tego zestawu wpływa w znacznej mierze pompa próżniowa. Koszt 600-800,-. Mając jednak najprostszą taką pompę można zrobić cuda - cały zestaw do filtracji podciśnieniowej w systemie otwartym lub zamkniętym [możliwość filtracji z kontrolowanej atmosferze]. Możliwości i wydajność o wiele lepsza. Kiedyś już o tym pisałem.
Odpowiedz
A czy ktoś pracował na takim lub podobnym zestawie?
Jeżeli tak to proszę o uwagi: wydajność, klarowność, awaryjność, uzupełnienie zestawu( części zapasowe) itd.

Odpowiedz
Ponawiam pytanie.
Czy ktoś pracował na takim zestawie lub podobnym?
Odpowiedz
Postanowiłem załączyć obiecane zdjęci. Niestety niewiele klarowności na nich widać.
W obu kieliszkach jest nalewka brusznicowa, po lewej po filtracji filtrem ceramicznym, a po prawej tylko po filtracji papierem filtracyjnym. Zapewniam, że na żywo zawartość kieliszków różni się bardzo.

Myślałem i myślałem i wyciągnąłem daleko idący wniosek: filtrować w ten sposób należy nalewki w dwóch przypadkach:
1. Jeżeli są potrzebne – wtedy bezdyskusyjnie, bez względu na powód potrzeby.
2. Jeżeli zostały poddane grawitacji i zakładamy, że co się miało wytrącić już się wytrąciło.

Powyższe należy brać pod uwagę ponieważ (miałem przykład z jarzębinową – która zresztą wczoraj się skończyła, a bardzo zacna była! – jak pisałem wcześniej, po kilku miesiącach wytrącił się mikropyłek) nalewka jest tworem żywym i zachodzą w niej ciągle jakieś tajemnicze reakcje zwane procesem starzenia (dojrzewania) i czasem powstają substancje nierozpuszczalne, które się będą wytrącać latami (lub do czasu naturalnego zużycia się nalewki :chytry:).

Jednym zdaniem: klarowanie i filtracja nigdy nie będą „raz i na zawsze”, odfiltrować można tylko to co się w danym czasie da odfiltrować, a po jakimś czasie może pojawić się coś nowego!*

Powyższe zdanie nie jest może odkrywcze, ale myślę, warto to podkreślić.

Na drugiej fotce uproszczony zestaw w trakcie pracy.

*chyba nie dotyczy nalewek na mleku, bo nalewka farmaceutów wciąż się świeci jak psu … i wygląda wciąż wzorcowo.

Andrzej


Załączone pliki Miniatury
       
Odpowiedz
Zdjęcia fajne. Dzięki.
Na jakim sączku robiłeś filtrację kieliszka po prawej?
Mi na standardowym sączku jakościowym twardym zwykle wychodzą bardziej przejrzyste nalewki.
Jakbyś jeszcze chciał się pobawić to mógłbyś zrobić foto kieliszków pod światło lampy/żarówki w dużym zbliżeniu.... chętnie zobaczyłbym ten lewy kieliszek....
Odpowiedz
(17-11-2009, 12:08)SERVATOR napisał(a): Na jakim sączku robiłeś filtrację kieliszka po prawej?

Najsłabszy papier filtracyjny w arkuszach. Tnę go sobie na krążki i zatrzymuje najgrubsze paprochy.

Mi na standardowym sączku jakościowym twardym zwykle wychodzą bardziej przejrzyste nalewki.

Celowo wziąłem najmłodszą nalewkę, słodzoną miodem a na dodatek na paprochach piołunowych i przejechałem ją przez najsłabszy papier filtracyjny (jego gradację postaram się uzupełnić w domu jak dotrę do oznaczeń).

Jakbyś jeszcze chciał się pobawić to mógłbyś zrobić foto kieliszków pod światło lampy/żarówki w dużym zbliżeniu.... chętnie zobaczyłbym ten lewy kieliszek....

Próbowałem na różne sposoby, nie mam obiektywu macro, widać niewiele.
Wklejam jeszcze jedną fotkę, może będzie widać lepiej.

Pzdr.
Andrzej




   
Odpowiedz
Servator:

przyszedł mi do głowy pewien interwojewódzki eksperyment filtracyjny.
Prześlij mi jakąś swoją nalewkę, którą uważasz za problematyczną (zostawiając sobie taką samą jako punkt odniesienia - najlepiej odlaną z tej samej butelki).
Przefiltruję ją 1*przez filtr ceramiczny i odeślę Ci do niezależnej, w pełni subiektywnej :diabelek: oceny.

Jeśli chcesz wejść w taki eksperyment - potwierdź na forum (może są inni zainteresowani tą problematyką) - wówczas wyślę Ci adres na PW.

Pzdr.
Andrzej

Odpowiedz
Bardzo ciekawa propozycja :)
W czasie weekendu przygotuję kilka próbek..... :pijemy:

Odpowiedz
No to eksperyment uważam za rozpoczęty. Szczegóły na PW.

Andrzej
Odpowiedz



Skocz do: