Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Filtrowanie
Najlepiej 3 warstwowy ale nie musi, pewnie chodzi o to że jednak te ręczniki papierowe gdy nasiąknął to są bardzo podatne na rozerwanie i czasami pod wpływem ciężaru cieczy jak np. nalewki może pęknąć i zamiast nalewka filtrować się to po prostu przeleci przez lejek, a im więcej warst tym trwalszy ręcznik :)
Odpowiedz
Dokładnie tak, jak napisał @wicia-007.

Dodam tylko, że przy ułożeniu w sicie 7-8 warstw, łatwiej jest zdjąć jedną czy dwie warstwy nie ryzykując rozerwania papieru..
Odpowiedz
(09-11-2020, 07:49)drajla napisał(a):
(08-11-2020, 21:43)dzieciak napisał(a): Witam,
Czy filtrowanie przez ręczniczki papierowe nie ma wpływu na posmak nalewki po pewnym czasie? Czytałem różne opinie - na razie mam za krótki staż nalewkowy żeby to ocenić :)[/size]
Używanie ręczników nie ma żadnego wpływu na smak nalewki i ręcznik nie daje żadnych posmaków.
No chyba, że mam uszkodzone poczucie smaku i zapachu. :diabelek:
Ręcznik papierowy, oprócz tego, co napisał Kolega powyżej, musi być też bez żadnych nadruków.
Po prostu biały, najlepiej 3 warstwowy.
Dzięki bardzo za odpowiedź. najlepsze efekty mam gdy filtruję przez lejek z płatkiem kosmetycznym (dobrzy ludzie podpowiedzieli  :D) jednak cięższe nalewki do filtrowania idą zdecydowanie łatwiej przez ręczniki. 
Jeżeli nie ma zmian smakowych to jestem spokojny :)


Proszę o poprawną pisownię - TWA
Odpowiedz
(27-11-2014, 11:18)drajla napisał(a): Chmielinkę i orzechy sito z gazą, sito z kilkoma warstwami ręcznika papierowego ( taki bezzapachowy), lejki z wkręconymi w szyjkę płatkami kosmetycznymi ( płatki kwadratowe).

DR - po gazie najpierw płótno, a dalej j/w.
Odpowiedz
Napiszę od siebie.

Tutaj tak naprawdę Drajla życie mi uratował bo już chciałem powiesić się na suchej gałęzi przy filtrowaniu papierkami kawowymi różnych miodul :D

Przy ręczniku papierowym czas z 12-24 godzin skrócił się przy odrobinie wprawy do 30 minut  :spoko: :brawo:

W związku z kryzysem miodowym będę musiał przeprosić się z cukrem (będzie łatwiej  :fajka: ) i czekać na następną miodową akcję forumową.

Międzyczasie zakupiłem parę ficzerów browinu. Zestaw do obciągu wina z szklanymi rurkami i zaciskiem to było to czego mi trzeba. Wkurza jedynie długość oraz fakt że słoik z dobrocią musi stać wyżej - chwila nieuwagi i pożegnałbym się z 5l napitku Blush 
Wziąłem też 2 worki filtracyjne te stożkowe i wypróbuje co to to przy 2 słoikach mocniejszych węgierek na miodzie. Wydaje się prosta sprawa - płócienko do słoika, gumka recepturka i heja banana Rolleyes

Edyta:
Teraz najważniejsze!
Duży słój długo macerowanych cytryn z miodem przefiltrowałem 2x, czyli ręcznik papierowy i drobne brązowe filterki hario coffee dripper i postało to to z 1,5 miesiąca. Wyjąłem słoik a tam klarowna góra i pare ładnych cm. gęstego szlamu na dole :kwasny: 
Zlane znad osadu a osad do stożka kawowego. Tutaj powiem że różnica w smaku była ewidentna - przefilrtowany szłam smakował gorzej, tak muliście.
Powiem wam że kopara mi opadła, ostry skórkowy smak zmienił się w delikatnie cytrynowy z naprawdę mocną nutą miodową.

Nie to żebym nie polecał papierków (nie wyobrażam sobie bez nich akcji) ale prawdziwe klarowanie zobaczyłem dopiero po grawitacji, no i wiadomo nie po tygodniu - dwóch    :slinka:
Odpowiedz
   

Chyba mam fajny sposób na szybką filtracje.
2 browinowe worki do filtracji moszczu w akcji z 3 słojami 5l. nalewek słodzonych miodem. Akcja całkiem sprawna, wlewam z 2 litry produktu i na początku robi się istny wir w filtrze :)
1 filtr poradził sobie całkiem sprawnie z dwoma słojami śliwkówki - poszło niemal do końca i pozostał sam szłam!
Drugi filtrował pomarańczówkę-qłantro. Tutaj 3/4 poszło ja woda, jednak 1/4 stoi i czeka na moją cierpliwość ;) 
Kuna ten miód lipowy wogle nie rozpuszcza się w zalewie! 3-4 tygodnie i zalega na dnie mimo że miącham jak cholera. Po miąchaniu zrobi się żółto a na drugi dzień i tak wszystko na dnie Angry . Dobrze że ta lipa już mi się skończyła. Trzeba zamówić wiaderko forumowe - polecacie wielokwiat?

A teraz podsumowanie:
Plusy: wkładam do słoja a nie brudzę 10 naczyń jak przy filtrach papierowych, pierwsza ponad-połowa zlatuje moment (jak wir w wannie :D ), tak samo jak przy papierowych duża powierzchnia robocza, nie muszę co chwila zmieniać jak przy papierze, noo nie stosuje sztywnej rurki pcv browinu przez którą pozalewam zawsze cały stół (aż się prosi o silikon) Cry
No i minusy: 1 filtr a więc jak się zapcha to doopa i sięgam znów po papier, po filtracji muszę porządnie go wyczyścić, jakość filtracji pewnie wyjdzie w praniu, sama aplikacja pomysłu drajla z filtrami papierowymi jest noo sprawniejsza.

Ps, mam pytanko jak czyścić ten filtr materiałowy, gorąca woda wystarczy czy pozostaje pranie w pralce?!
Odpowiedz
Można i ręcznie i w pralce.
Odpowiedz
A jaki środek do tego prania byś polecił?
Odpowiedz
Ja używam tylko wody.



Skocz do: