Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Forumowy podręcznik - prośba o przepisy
#1
Teorię mam już za sobą, kończę opracowywać własne przepisy, ale przecież nie robiłam nalewek wszystkich i ze wszystkiego. Nie chcę przepisywać przepisów z książek, chcę absolutnie wypróbowane. I tutaj prośba do forumowiczów, jeśli ktoś chciałby podzielić się przepisem to proszę o ten przepis na PW lub frida1505@poczta.onet.pl
Szczególnie brakuje mi mlecznych, jajecznych, kawowych, kakaowych, czekoladowych, kokosowych - jak widać są to bardziej likiery i kremy, ale będą wśród nalewek.
Inne oczywiście też. Najlepiej wg porządku: nazwa, autor, składniki, wykonanie, kolor, smak, aromat.
Zwróciłam się poprzez PW do kilku osób, ale wyniki są mizerne, może w ten sposób się uda?
Pytanie do admina - czy mogę zamieścić taką prośbę?
Odpowiedz
#2
Proszę bardzo :) Sprawdziłam, pyyycha!!!

Nalewka kawowa

1 szklanka b. mocnego naparu kawy
1 szklanka cukru z miodem
laska wanilii lub cukier wanilinowy
0,5 l spirytusu 80%

Zaparzyć dwie porcje espresso tak, aby razem otrzymać szklankę naparu, wlać do butli, dodać cukier i miód (proporcje dowolne), wanilię, spirytus, butlę zamknąć i trzymać w cieple ok.. miesiąca. Często wstrząsać. Zlać przez filtr, odstawić do dojrzewania na min. trzy miesiące, najlepiej na rok.


Nalewka z rodzynek i cytryn

0,5 kg rodzynek
dwie piekne cytryny
laska wanilii
0,5 l spirytusu 80%
0,5 l wody źródlanej

Rodzynki opłukać, przelać wrzątkiem, osączyć, rozłożyć do dwóch słoi (po ogórkach :)), dodać po pół laski wanilii. Cytryny wyszorować i sparzyć wrzątkiem, pokroić na ósemki, dodać do słoi po jednej. Zalać spirytusem na trzy tygodnie, codziennie wstrząsać. Nalew zlać, owoce zalać wodą , trzymać w cieple 3 dni, wstrząsać. Zlać płyn, owoce lekko odcisnąć, wszystkie płyny połączyć, i zostawić w spokoju na trzy miesiące. Przefiltrować do karafki i pić.
Odpowiedz
#3
Cytat:Wysłane przez Bea


Rodzynki opłukać, przelać wrzątkiem, osączyć, rozłożyć do dwóch słoi (po ogórkach :)),


Po ogórkach kiszonych czy konserwowych ?:niewiem:
Odpowiedz
#4
Czy nie można robić rodzynkowo-cytrynowej w jednym słoiku?
Odpowiedz
#5
Nie mam za dużego doświadczenia w nalewkach ,ale ten przepis żonki jest jak dla mnie OK.
AJERKONIAK
8 żółtek
2 szkl. cukru
1 1/2 szkl. mleka
1 1/2 szkl. spirytusu
50gr.winiaku
wanilia
Żółtka ucierać na parze z cukrem, dodać wrzące mleko oraz wanilie. Po wystudzeniu dodać spirytus i wlać do butelek
Odpowiedz
#6
Dzięki wielkie, właśnia takich przepisów mi brakuje.
Odpowiedz
#7
Oby z tego nie wyszedB plagiat firmowany twoim nazwiskiem:))
Odpowiedz
#8
frida wysłałem Ci przepis na "Eksperyment poznański" tak nazwałem napitek , który był kosztowany przez uczestników Zlotu Poznańskiego. Ale nie ma to jak prawdziwe owocowe nalewki : dereniówki i pigwówki , ale to sprawdzone książkowe przepisy.

Ale dla dobra projektu poświęcę zapasik spirytusu na eksperymenty i postaram się przesłać wyniki badań.
Odpowiedz
#9
Dziękuję, już skopiowałam
Odpowiedz
#10
Frida czy Ciebie interesują przepisy sprawdzone czy też takie stare, rodzinne po przodkach?
Mam gdzieś schowane, znając siebie głęboko, po dziadku ale nigdy z nich nie korzystałem.
Pozdrawiam-drajla
Odpowiedz
#11
Truskawki na śmietanie

1,5 kg truskawek-podusić widelcem dodać
sok z 3 cytryn,
1 litr śmietany kremówki,
0,5 kg cukru wymieszać i zalać
1 litrem spirytusu 95%
Po miesiącu filtrować i leżakować.

Wiśnie na śmietanie:

2 kg wiśni połowa z pestkami ,lekko podusić i dodać
sok z 4 cytryn,
1litr śmietany kremówki,
0,5 kg cukru ,wymieszać i zalać
1 litrem spirytusu 95%

Po miesiącu odcedzić na sicie owoce ,nalewkę przefiltrować a owoce zalać 0,25 litra spirytusu 95% i macerować kolejny miesiąc potem przefiltrować i połączyć obie nalewki.

Maliny na śmietanie ,tak samo jak truskawki.

Reszta jutro
Odpowiedz
#12
Cytat:Wysłane przez drajla
Frida czy Ciebie interesują przepisy sprawdzone czy też takie stare, rodzinne po przodkach?
Mam gdzieś schowane, znając siebie głęboko, po dziadku ale nigdy z nich nie korzystałem.
Pozdrawiam-drajla

Sprawa podręcznika jest już nieaktualna (chyba). Tekst już dawno wysłałam, natomiast przepisy dziadka umieść w dziale Nalewki - stare rodzinne przepisy. Posłużą nam wszystkim. Możesz zaznaczyć, że nie testowane, a ja - i nie tylko - zaraz zacznę nastawiać.
Odpowiedz
#13
Dobrze,jutro poszukam.
Odpowiedz
#14
Cytat:Wysłane przez drajla
Dobrze,jutro poszukam.

Witam ponownie!

drajla umieściłaś może te przepisy bo sprawdzałem w dziale "Rodzinnym" nie zlalazłem wątku z Twoim nikiem?

Pozdrawiam kursant
Odpowiedz
#15
kursant

Witaj- dziś zostały wklejone "recepty" w dziale --Stare, rodzinne przepisy--

Przepraszam, że dopiero teraz ale zapomniałem.
Przeglądałem wątek Fridy i trafiłem na Twój post.
Swoją drogą tak szybko zmieniają się tematy w dziale -dzisiejsze wiadomości-.

Pozdrawiam -drajla
Odpowiedz
#16
Witam

Nalewka kawowo- migdałowa (w oryginale było "WÓDKA MIGDAŁOWA):

Składniki:
* 10 dkg kawy mielonej
*2 opakowania cukru wanilinowego
*olejek migdałowy(kilka kropel) lub migdały w postaci "żywej". (Jeżeli decydujesz sie na płatki badz na cale migdały to uzyj ich dwa razy wiecej niz kawy bo daja mniejszy aromat z tego co wiem. Ja robie na olejku)
*800 ml spirytusu 96%
*800 ml przegotowanej i ostudzonej wody
*90 dkg cukru
Kawe, cukier wanilinowy, olejek migdałowy(kilka kropel badz migdały całe) zalac 400 ml wody i 400 ml spirytusu i wlać do słoja i odstawic na 2 tygodnie codziennie mieszajac.

Po 2 tygodniach przefiltrowac dokladnie, wlac do słoja i dodac 400 ml spirytusu, 400 ml wody(w tym rozpuszczone 90 dkg cukru) i wymieszac wszystko i odstawic na 5 tygodni.

potem gotowe do picia;)
Przepisz sprawdzony, robie tylko z uwagi na rodzine(dla mnie kawa + alkohol to ohyda :D)
pozdrawiam
;)



Odpowiedz
#17
Wtam,
Coś znanego ale z dodatkiem wymyślonym przeze mnie. Dla mnie pyszne. Typowo kobieca pyszność.
1. 4 puszki mleka skondensowanego słodzonego
2. 1 litr alkoholu 35% zrobionego na spirytusie
3. 300g kawy capuccino waniliowej
Po ugotowaniu mleka dodaje się kawę i alkohol mieszając blenderem.
Odpowiedz
#18
smakosze ! poszukuję wzorów,modeli skrzynek do butelek z moimi nalewkami pomocy!
Odpowiedz
#19
(09-02-2010, 20:04)szoferak napisał(a): smakosze ! poszukuję wzorów,modeli skrzynek do butelek z moimi nalewkami pomocy!

To nie w tym temacie.
Odpowiedz
#20
Witam,

Na pewnym forum ktos sie chwalil, ze wedlug ponizszego przepisu zrobil hektolitry nalewki, wiec przepis chyba sprawdzony :)

- 16 cytryn
- 2 litry spirytusu o mocy ok.70 - 80 %.
- 3 czubate szklanki od herbaty cukru (ok. 750 ml)

Sparzyć cytryny (przelać wrzątkiem lub potrzymać 5 sekund w gotującej wodzie)
Obrać ze skórki, a skórki z naowocni - ma być sama żółta skórka.
Skórki zalać 1 litrem spirytusu, na 7-8 godzin, nie przedłużać, inaczej wejdzie gorycz !

Cytryny wycisnąć. Sok przecedzić.
Przecedzone resztki zalać litrem przegotowanej chłodnej wody, przecedzić.
Do tej wody po przeplukaniu resztek wlać sok i wsypać cukier.
Delikatnie podgrzać by rozpuścić cukier, ale nie może być za ciepłe.
Po wystygnięciu cały wywar wlać do gąsiorka, dolać litr spirytusu.

Po 7 - 8 godzinach zlać spirytus ze skórek cytrynowych i połączyć nalewy.
Skierować do leżakowania.

Wyglada prosciutko, moze warto sprobowac na cwiarteczce spirytusu... Zawsze mozna pozniej czegos dodac do smaku, jezeli okaze sie zbyt plaskie.


pozdrawiam
pluton
Odpowiedz
#21
Pluton - ładnie to wygląda, ale popatrz na to tak:
- pije się, żeby się upić (logiczne), więc z podanych składników spirytus skierować do degustacji należy solo lub z mineralną,
- po wypiciu najlepsze lekarstwo to wit. C oraz glukoza (w szpitalach tak odtruwają kropelkowo) więc cytryny i cukier zadać by trzeba do herbaty na dzień drugi.

Po się więc trudzić robieniem nalewki?

Na poważnie - to może wyjść ciekawa bo przepis sensowny. Może próbkę na limonkach jutro zrobię jak nie zapomnę kupić.
Odpowiedz
#22
Ten przepis plutona to znany jest mi (dziadek żony robi tak trunki na urodziny itp.) ja bym nie nazwał jednak tego nalewką lecz czymś na kształt wódki cytrynowej. Taki ma to charakter i de facto przeznaczenie. To wszyscy pija by zaszumiało, nalewkę pije się dla uciechy:)
Odpowiedz
#23
Bo to w sumie jest jeden z wariantów cytrynówki
Odpowiedz
#24
Witam.

Na forum jestem zupełnie nowy ale chciałbym się podzielić zasadami wyrobu i przepisem na nalewkę wiśniową według mojego promotora dr Grzegorza Russaka.


I zasada
Owoce do nalewek muszą być bardzo dojrzałe, niezależnie od tego czy jest to wiśnia czy jarzębina. Dobrze jest po wymyciu owoce zamrozić zanim zalejemy je alkoholem. Dlatego możemy je zebrać wcześniej i kolekcjonować w zamrażarce. Najsmaczniejsze nalewki udaje się zrobić z owoców bardzo prymitywnych odmian, np. nalewkę wiśniową z maleńkich wiśni z wysokich, starych drzew. Nie nadają się na nalewkę owoce z importu np. morele, jak również owoce, które są wytworem nowoczesnych „technologii ogrodniczych”.

II zasada
Wtedy, kiedy robimy nalewki wytrawne i nie stosujemy miodu czy syropu cukrowego i przygotowane owoce zalewamy alkoholem w szklanym balonie lub dębowej beczce, nie możemy stosować większej procentowości alkoholu jak 60-65%. W przeciwnym przypadku przy zalaniu owoców, np. spirytusem nie będzie pełnej ekstrakcji. Najlepiej wymieszać wódkę ze spirytusem pół na pół i takim alkoholem zalać uprzednio zamrożone owoce. Owoce powinny zajmować ¾ objętości naczynia (beczka, balon), w którym robimy nalewkę. Tak zaczyna powstawać każda wytrawna nalewka owocowa, np. z wiśni, dereni, czarnej porzeczki, tarniny, mirabelki czerwonej, moreli, aronii i inne.

W przypadku owoców pestkowych (wiśnia) dobrze jest je wydrylować, a pestki zalać w innym naczyniu alkoholem 25%-ym. Czas dojrzewania takiego nalewu to okres 1-3 miesięcy. Wszystko zależy od temperatury – im temperatura wyższa tym czas krótszy.

Po zlaniu I nalewu i po zlaniu II nalewu z pestek, owoce, które pozostają, albo delikatnie przesypujemy cukrem lub polewamy miodem, odstawiamy na 1 miesiąc. Niecierpliwi mogą owoce shomogenizować i wycisnąć lub odwirować. W ten sposób uzyskamy III nalew mniej lub bardziej słodki. Jeśli będziemy chcieli uzyskać nalewkę o większej procentowości alkoholu, część owoców należy wtedy zawiesić w gazie w szczelnym naczyniu nad spirytusem, wlewając do niego najpierw tyle szklanek spirytusu jaką naczynie ma pojemność, np. balon 10-litrowy – 10 szklanek, dawniej kwaterek. Następnie przez otwór wpuszczamy gazę i wsypujemy owoce, ale tylko tyle, aby spirytus, który zwiększy swoją objętość o ich sok, ich nie dotykał. Korkujemy szczelnie, okręcamy folią lub zalewamy lakiem i czekamy około 1 miesiąca. Po miesiącu alkohol będzie miał intensywny smak, kolor i zapach owoców. Będzie bardzo mocnym IV nalewem.

Można w przypadku owoców miękkich z nalewu używać ich do bejcowania mięsa, do sporządzania kremów, posypane cukrem pudrem np. morele są same w sobie wykwintnym dodatkiem do deserów. Niektórzy wyciskają je lub odwirowują i uzyskują V nalew.

A teraz czeka nas to, co przy produkcji whisky nazywa się blendowaniem, bo przecież najbardziej znakomite gatunki whisky powstają przez mieszanie gatunków malt, czyli whisky 1-smakowych. Rozpoczynamy tworzenie, według swojego gustu, najczęściej na bazie I nalewu, bo jest go najwięcej swojego smaku. Mając do dyspozycji różne nalewy do nas będzie należało ich wymieszanie i uzyskanie pożądanego smaku przez dobranie odpowiednich proporcji. Można przecież tą metodą mieć nalewkę mocną lub słabą, mniej lub bardziej słodką, lub całkowicie wytrawną, a także likier.

Po wymieszaniu, w tylko nam znanej proporcji nalewów, zasada mówi: rozlać do butelek, szczelnie zakorkować i leżakować najmniej 6 miesięcy (wiem, że to bardzo trudne). Pozostałość po naszej produkcji – owoce - w przypadku wiśni, czarnej porzeczki czy moreli można używać do bejcowania dziczyzny, sporządzania sosów, ciast, czy deserów. Najsmaczniejsze są połówki moreli. Tak, więc robienie nalewek pozwala na spożytkowanie owoców do końca – jest to technologia bezodpadowa.

"Grzegorz Russak przez czternaście lat w Domu Polonii w Pułtusku domowym sposobem produkował nalewki z aronii i tarniny (około 2 tys. litrów rocznie). Całą produkcję wypijano w restauracji Domu Polonii w Pułtusku, którego Russak był dyrektorem. Receptury nalewek przejął po dziadkach i
rodzicach." Tygodnik "Wprost", Nr 1110 (07 marca 2004)
Odpowiedz
#25
Ło, matko … zasady nie są sztywne, do zaleceń też mam kilka uwag,
WITAJ na FORUM :helo:
czytaj i kombinuj … szybko dojdziesz do wniosków, często całkiem odmiennych niż prezentuje Pan Dr :P
Odpowiedz



Skocz do: