Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Głogowe ekstraktywność.
#1
Witam jestem nowy na forum. Winka robię już od paru lat. Przeważnie z owoców takich jakie mi wpadną w łapska, ale i ryżowym nie pogardzę. Mam pytanie co do wina głogowego. Mianowicie w moich okolicach rośnie ogrom głogu. Nazbierałem 10kg tych owocków. Mam zamiar nastawić pierwsze w życiu winko głogowe. Celuję w mocne deserowe. Drożdże bayanusy. Teraz pytanie czy robić wino z 10kg owoców, owoce są bardzo intensywnej czerwonej barwy ? Czy będzie ono zbyt ekstraktywne? Zaznaczam że bardzo lubię "wyraźne" i "zdecydowane" wina. Kolejne pytanko czy wino z głogu bardzo się pieni? Bo chciał bym nastawić w możliwie jak najmniejszej ilości balonów. Dziękuję za odpowiedzi i sugestie. Pozdrawiam chudy.onyx
Odpowiedz
#2
10kg wystarczy do otrzymania 30-40 litrów wina. Fermentację proponuję przeprowadzić w dwóch 30 litrowych fermentorach

PS Proponuję też użyć forumowej opcji "szukaj" lub rozwinąć czarną ramkę w prawym górnym rogu strony. Tam są zgromadzone informacje o wyrobie wina. Wino z głogu robimy tak samo jak z dzikiej róży.
Odpowiedz
#3
Dzięki za info. Nastawię w 60 litrowym fermentatorze.
Odpowiedz
#4
Ilość piany podczas fermentacji nie tylko zależy od owoców ale również silnie zależy od szczepu drożdży i klarowności soku i sposobu dodawania pożywek i samych pożywek. Im bardziej klarowny tym mniej się nastaw pieni. Jednak ilość tworzącej się piany zależy również od pozostałych czynników.

Jak duży zrobić nastaw z 10 kg? Zależy jakie wino lubisz. Moim zdaniem 2,5 kg owoców na 10 l. nastaw to zbyt mało. Ja daję więcej. Ponieważ piszesz że lubisz wina ekstraktywne proponuję zastosować przelicznik 5 kg. owoców na 10 l. nastawu. Jest to jednak sprawa dość indywidualna i są różne zdania na ten temat.
Odpowiedz
#5
Do wypowiedzi Krzysztofa, jak zwykle, trudno cokolwiek dodać, ale z obserwacji własnych mam taki oto przypadek:
- wiśniowe, te same drożdże co rok wcześniej bez piany, robione w identyczny sposób, wyfrunęło z balona.
Wniosek?
Nie ma mądrego.
Może jedynie temperatura otoczenia była inna niż rok wczesniej.
Odpowiedz
#6
Dzięki za zainteresowanie tematem. Dzisiaj wyleciało z balona inne winko i powędrowało na strych gdzie się uspokoiło. Głogowe również wyląduje na strychu aby spokojniej fermentowało. Właśnie owoce powędrowały do zamrażarki na parę dni. Po przemyśleniach zrobię około 20+ litrów wina deserowego. Dzisiaj byłem nad kanałem i znalazłem krzak z pięknymi wielkimi i słodkimi owocami głogu. W tygodniu zbiorę je i zamrożę. Mam zamiar nastawić głogowo, różano, tarninowe wino. Pozdrawiam!



Skocz do: