Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gazowany miód pitny
#1
Witam . Na wstępnie chciałbym się przywitać z forumowiczami . Jestem Rafał i od jakiegoś czasu zajmuję się wyrobem win i nalewek domowych  . Niedawno naszło mnie żeby zrobić sobie miody pitne . Pod koniec roku 2018 postawiłem 2 miody, pierwszy był to trójniak z miodów sklepowych z powodu braku dostępu do prawdziwego miodu, ale też ze strachu przed zepsuciem . Był to wielokwiat z dodatkiem miodu gryczanego sycony . Drugi miód jaki postawiłem był też trójniakiem ale już z prawdziwego miodu nawłociowego niesycony . Przy ostatnim zlewaniu znad osadu obu miodów zauważyłem że ten nawłociowy jest dosyć mocno gazowany, dodam że z pierwszym miodem nie miałem takiego problemu . Oba robiłem na drożdżach do miodów pitnych Zamojscy . Byłbym mocno wdzięczny gdyby ktoś pomógł mi z tym problemem . Pozdrawiam .
Odpowiedz
#2
@Roland_z_Gilead - prosimy o więcej szczegółów na temat rzeczonego trójniaka nawłociowego. Kiedy zakończył fermentację, jaki Blg ma w tej chwili i czy poziom cukru nadal spada, czy jest klarowny, jak przechowywany jest miód (czy trzymasz go pod rurką fermentacyjną czy w zamkniętym balonie) etc.

Na podstawie informacji które podałeś trudno jest powiedzieć coś konkretnego.
Pozdrawiam - Adam.
Odpowiedz
#3
Powiem szczerze że blg nie sprawdzałem, zawsze robię nastawy wg proporcji z przepisu . Trzymam go pod rurką, jest idealnie klarowny, osadu zrzuca dosłownie odrobinkę w kilka miesięcy . Smakuje tez bardzo dobrze , tylko przeszkadza jego „szampanowość”.
Odpowiedz
#4
Niektóre miody potrzebują więcej czasu na "odgazowanie".
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#5
Czyli jest to normalne i może dalej dojrzewać w baniaku?
Odpowiedz
#6
Wygląda na to, że jest OK, trzymaj go dalej pod rurką, odgazuje się z czasem. Radzę jednak zaopatrzyć się na przyszłość w cukromierz. Kosztuje niedrogo, a prowadzenie fermentacji miodów pitnych, zwłaszcza cięższych, bez tego narzędzia, to jak chodzenie w gęstej mgle.

Moje rady co do tego miodu:

1. Kup cukromierz i zmierz Blg miodu (prawidłowo odfermentowany trójniak powinien mieć Blg końcowe nie większe niż 9-10);
2. Pomiar powtórz np. po miesiącu. Jeżeli Blg się nie zmienia, oznacza to, że fermentacja jest zakończona.
3. Dla całkowitej pewności proponuję zasiarkować miód pirosiarczynem w dawce 1g/10l celem stabilizacji. Potem cierpliwie czekać na odgazowanie. Butelkować dopiero po całkowitym odgazowaniu :fajka:
Pozdrawiam - Adam.
Odpowiedz
#7
Jako ciekawostkę dodam, że miałem trójniaka imbirowego, wybitnie oporny, który całkowicie klarowny, nie chciał się odgazować przez ponad cztery lata. Za karę został wypity i nie trafił do butelek.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#8
Super, wielkie dzięki za odpowiedzi . Dziś wieczorem będę miał cukromierz to sprawdzę jak się sprawy mają. A pirosiarczan sypać bezpośrednio do baniaka, czy rozpuścić w wodzie ?
Odpowiedz
#9
Koniecznie rozpuść w wodzie lub niewielkiej ilości nastawu.
Odpowiedz
#10
No to Panowie jest pewien mały problem .. miód trochę odgazował, wiec chyba z tym jest wszystko ok . Problem w tym że pokazuje 3 blg, czy to oznacza ze wyszedł mi miód o wiele bardziej wytrawny niż w założeniu ? Czy można go dosłodzić miodem na takim etapie ?
Odpowiedz
#11
Czasem tak wychodzi. Bllg końcowe nigdy nie jest takie same. Zależy to od wielu czynników. To nie jest problem lecz normalka :) Miodu możesz dodać. Do obliczeń przyjmuje się, że jeden litr miodu jest równowartością jednego kg cukru.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.



Skocz do: