Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gronowe - Słaby rok 2017! Rondo, Regent, Leon Millot, Marechal Foch
#1
Jestem po zbiorze Rondo, Regent, Leon Millot, Marechal Foch.
Tłoczyłem też dziś sok w zaprzyjaźnionej winnicy, gdzie właśnie również zbierają te odmiany. 
Docierają głosy z całej polski, że rok był dramatyczny, zimny i mokry.

Jakie podejście zastosujecie tego roku?

Mój uśredniony wynik wytłoczyn, to 11 BLG (po odjęciu niecukrów) i kwasowość 10/litr.

Confused

Miło mi będzie za podpowiedzi, bo takiego wyniku jeszcze nie miałem....
Odpowiedz
#2
(11-10-2017, 20:12)Alchemiq napisał(a): rok był dramatyczny, zimny i mokry.
Mój uśredniony wynik wytłoczyn, to 11 BLG (po odjęciu niecukrów) i kwasowość 10/litr.

Confused

Rzeczywiście to był dramatyczny rok. 11blg? To niemożliwe. :nie: 
Pestki były dojrzałe?
Przede wszystkim drożdże obniżające kwasowość. I cukier ale będzie go taka ilość, że nie będzie to już chyba gronowe.
Odpowiedz
#3
Przy jakim obciążeniu krzewów taki wynik ? Bo też mnie coś nie pasuje.
Zdrowy rozsądek przede wszystkim :)

Pozdrawiam
Wiktor
Odpowiedz
#4
Pokaż zdjęcia krzewów i napisz ile tych niecukrów odjąłeś.
Jakim sprzętem mierzyłeś kwasowość, a przede wszystkim - czy odczynniki były świeże?

Przy okazji - wyniki podajemy bez odejmowania niecukrów...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#5
Myślę, że nie jestem odosobniony w problemie słabego lata i niskiej jakości materiału.
Zmierzone blg=15, zmierzona kwasowość płynem K z ubiegłego roku = 11g (ale tu przyznaję, że pomiar może być delikatnie błędny) Tak, czy inaczej z pewnością poziom kwasowości zawiera się w górnych granicach dla tych odmian, czyli 8,5 - 9 - 9,5.

Faktem jest, że oprócz słabego lata , to sam się dołożyłem i obciążyłem krzaki bardziej niż zwykle, jednak bez nadmiernej przesady.
Poniżej zdjęcie najbardziej obciążonego krzaka z zaznaczeniem, że inne miały gron o połowę mniej.
Cały zbiór z ok 30 krzewów = 100 kg 

   

   

Myślę, że wielu z nas będzie w tym roku miało problem z dość dużą kwasowością. Osobiście nie spotkałem się z tak słabym materiałem, dlatego liczę koledzy i koleżanki, że podpowiecie jak zabrać się do takiego moszczu.
Niestety nie mam już czasu, by szukać drożdży obniżających kwasowość, więc trafiły standardowe drożdże Burgund z Biowinu.


Dodalibyście wody już teraz, aby obniżyć kwasowość?
Odpowiedz
#6
Przy takim obciążeniu i generalnie słabym rokiem to ja się przestałem dziwić :) Na pewno jak wino będzie gotowe przyda się mocne schłodzenia tak do 5C na jakiś czas aby się wytrącił kwas winny.
Pytanie zasadnicze czy dosładzać czy nie dosładzać. Ja bym dosłodził :)
Zdrowy rozsądek przede wszystkim :)

Pozdrawiam
Wiktor
Odpowiedz
#7
(12-10-2017, 09:50)wodzulol napisał(a): Pytanie zasadnicze czy dosładzać czy nie dosładzać. Ja bym dosłodził :)

Skorzystałem z Twojego "książkowego" wyliczenia i dosłodzenie jest konieczne, ale pytanie, jak działać i na jakim etapie aby opanować kwasowość?!

- wynik pomiaru równy 15blg - w kilogramie moszczu jest 150g cukru,
- objętość 1kg cukru to 0,625 litra aby uzyskać rzeczywistą objętość należy pomnożyć 150g x 0,625 l = 93,75ml,
- pozostałe 850g wody stanowi 850ml, z tego wynika że 1kg soku jest równy objętości 943,75ml,
więc 1 litr moszczu waży ~1,06kg (1/0, 94375kg),
- mając wagę 1l moszczu należy obliczyć ile gram cukru znajduje się w nim (150g x 1,06kg = ~158,94g),
- ponadto trzeba odjąć poprawkę na niecukry (wiadomym jest fakt, że cukier stanowi 17/20 ekstraktu w soku gronowym, a więc odejmuje się pozostałe 3/20: (158,94gx17)/20 = ~135,01g - otrzymujemy w ten sposób rzeczywistą wartość cukru w 1l moszczu.
- na wyprodukowanie 1% alkoholu drożdże potrzebują "przepracować" 16,83g/l cukru,
135,01/16,83 = 8,02

8% ?? :-( Trzeba słodzić.
Odpowiedz
#8
(12-10-2017, 09:01)Alchemiq napisał(a): .
Niestety nie mam już czasu, by szukać drożdży obniżających kwasowość, więc trafiły standardowe drożdże Burgund z Biowinu.

Jaki czas? Przygotowanie matki drożdżowej trwa 2-3 dni. W tym czasie spokojnie kupisz przez internet takie drożdże.
np takie:
https://browamator.pl/drozdze-winiarskie...3,138,3108
Odpowiedz
#9
Tak jak kolega vanKlomp pisze najlepiej zacząć od drożdży metabolizujących. Jak kwas po tych drożdżach dalej będzie za wysoki ja bym spróbował po fermentacji wychładzania tak jak wspomniałem aby wytrącić kamień winny czyli suma sumarum kwas.
Zdrowy rozsądek przede wszystkim :)

Pozdrawiam
Wiktor
Odpowiedz
#10
Z uwagi na dużą dysproporcję kwasu winowego do jabłkowego, skoncentrowałbym się na obniżeniu tego drugiego.
Jeżeli drożdże vanKlompa :) , nie spełnią w pełni, pokładanych w nich nadziei, to doprowadziłbym do przeprowadzenia fjm.
Dopiero w ostateczności, podjąłbym decyzję o pozbyciu się - w tej sytuacji - tak cennego kwasu winowego ( wytrącenie kamienia winowego ).

Oczywiście, nie będę polecał "specyfików", bo nie leżą w kręgu moich zainteresowań.

Pozdrawiam 
Piotr
Odpowiedz
#11
Ja w tym roku swoje "kwasiory" wstępnie odkwasiłem Bianco Neve, powtórzyłem pomiary i rozcieńczyłem wodą z miodem akacjowym tak żeby uzyskać 24 Brix i kwas 8,5 g/l. Do tego drożdże UCLM i celuję w BLG=1 końcowe.
Takie wino winogronowe, połsłodkie.

Z takimi parametrami, to owoce masz nie dojrzałe i na gronowe, tym bardziej wytrawne, to się nie nadają.
Odpowiedz
#12
(12-10-2017, 09:01)Alchemiq napisał(a): Myślę, że nie jestem odosobniony w problemie słabego lata...
Zmierzone blg=15...
Tak niskie Blg to głównie, efekt przeciążenia...

(12-10-2017, 09:01)Alchemiq napisał(a): zmierzona kwasowość płynem K z ubiegłego roku = 11g (ale tu przyznaję, że pomiar może być delikatnie błędny) Tak, czy inaczej z pewnością poziom kwasowości zawiera się w górnych granicach dla tych odmian, czyli 8,5 - 9 - 9,5.
Błąd pomiaru przeterminowanymi odczynnikami, może wynieść nawet 2g/l.

(12-10-2017, 09:01)Alchemiq napisał(a): Dodalibyście wody już teraz, aby obniżyć kwasowość?
Nie!
Po pierwszym zlaniu i zakupieniu świeżego płynu K - pomiar kwasowości, a dalej poniższe działania:


(12-10-2017, 17:04)Piotr77 napisał(a): Jeżeli drożdże vanKlompa :) , nie spełnią w pełni, pokładanych w nich nadziei, to doprowadziłbym do przeprowadzenia fjm.
Dopiero w ostateczności, podjąłbym decyzję o pozbyciu się - w tej sytuacji - tak cennego kwasu winowego ( wytrącenie kamienia winowego ).
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#13
Zbyszku, jakie miałeś parametry przy zbiorach i z jakiego powodu podjąłeś decyzję, że już?

P.S. Winobranie dopiero przede mną.

Pozdrawiam 
Piotr
Odpowiedz
#14
Parametry słabe, najgorsze w historii, cukier niski, kwasy wysokie, 10 g/l i ponad.
10 V przymrozki, wiosna opóźniona, lato zimne i mokre, jesień zimna... Krzewy przeciążone...
A co najgorsze - na winnicy mokro, aż grząsko że się chodzić nie da - więc to, czy pada czy nie pada - nie robi żadnej różnicy...
I od początku września parametry prawie się nie zmieniały - np. Solaris trzymał kwas na poziomie 10 g/l - aż do zbioru.
Z kolei szpaki, wygłodniałe z braku innych owoców, atakowały owoce (osłonięte siatkami) - dziobały je przez siatki i wchodziły przez dziury do środa i wyjadały owoce.
Do tego gnicie owoców, niespotykane wcześniej, np. Seyval, Solaris - część gron całkiem zgnita - do wyrzucenia.
Więc, skoro nie widać nadziei na poprawę, to nie ma na co czekać - lepiej zrobić "jakieś" wino, niż żadne.

PS. Pomijając wyrafinowanych smakoszy większość ludzi jest absolutnie zachwyconych półsłodkim Solarisem, czy też różowym Rondem po lekkim dosłodzniu.
Odpowiedz
#15
(12-10-2017, 21:16)Zbyszek T napisał(a): ... przymrozki, wiosna opóźniona, lato zimne i mokre...

Nie pomyślałeś, mając na uwadze powyższe, aby odpowiednio dostosować obciążenie?
Ja za każdym razem mam takie dylematy w lipcu - biję się z myślami ale tnę...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#16
Tak, życie winogrodnika lekkie nie jest.
Jednak, na wyciągnięcie ręki, przyjemności też wiele...

Zbyszek, jesteś doświadczonym winnym pasjonatą, więc sam najlepiej wiesz, co mógłbyś zmienić, czy zoptymalizować. 
Natomiast, nawiązując do Twoich szpaków, postanowiłem ( pierwszy i ostatni raz, bo stresów mi nie potrzeba :) ), że część szpalerów, nie będę zabezpieczał siatką - taki eksperyment, mający potwierdzić, że szpaki gnieżdżące się na winnicy, będą broniły terytorium przed innymi szpakami :D
I wybroniły! Obecnie, z innymi z okolicy już się wyniosły.

Może, w przyszłym roku, jakoś zachęcisz "nowożeńców" do uwicia gniazda w Twoim siedlisku? - jak wroga nie możesz pokonać, to spraw, aby się do Ciebie przyłączył :)

Pozdrawiam
Piotr
Odpowiedz
#17
Zbyszek doznał dokładnie tego co ja (wiosna, lato, mokro, zimno przeciążenie, szpaki ;-) ) i problem ma podobny.
Dzięki Panowie za podpowiedzi!
Zamówiłem dziś drożdże wskazane przez vanKlompa, dalej będę mierzył kwasowość, ale FJM nigdy nie robiłem .. całe życie człowiek się uczy ;-)
Walczę! Nie dam wylać nastawu do klopa!
Odpowiedz
#18
Hej, Piotr - to Twoje szpaki do mnie przyleciały ;-) Szpaki migrują na południe, chmary ich u mnie latają. Problemem nie są gniazdujące lokalne pary (ich nie spotkałem), tylko "imigranci" z północy :-)

A co do przeciążania - ostatnie lata były b. dobre i z roku na rok krzewy dawały rady - co uśpiło czujność...

Np. Rondo:
2015 rok - 20,5 Brix - kwas 9 g/l - 4,5 kg z krzewu
2016 rok - 21 Brix - kwas 7,9 g/l - 2,5 kg z krzewu, z pąków zapasowych
2017 rok - 18,5 Brix - kwas 12 g/l - 3 kg z krzewu, z pąków zapasowych
Odpowiedz
#19
Zbyszek to imoje chyba do Ciebie dotarły. :P 
Ja w tym roku mam tak mało, że jeszcze wiszą i z całą premedytacją parametrów jeszcze nie badałem.
Odpowiedz
#20
No i dobrze, taki słaby rok mi się przyda :-) Poukłada wszystko w głowie.
Bo już prawie miałem brać kredyt i hektary sadzić ;-)
Trzeba roboty pilnować, a winorośl - piękna pasja po pracy :D
Odpowiedz
#21
DR nie ma problemów pogodowo-grzybowo-ptakowych...
Odpowiedz
#22
Ale to całkiem inna bajka.
Odpowiedz
#23
Nie przeczę... ale zajefajna bajka...
Chciałem zauważyć, że na 15 lat winorobstwa, miałem 3 krzaki Gołuboka. Jak nie mróz, susza, powódź, kret, kosiarka, szpadel, itd itp... A DR? se rośnie, rozkwita, buja się i ciągle pozostaje pyszna. Więc po co się zarzynać??? I flaczki wypruwać?
Odpowiedz
#24
Nie przeczę. Widzę jednak, że nie czujesz bluesa. Jak byś miał więcej krzewów i innych odmian to by Cię wciągnęło. Ale może Twoja miejscówka nie nadaje się na to.
Odpowiedz
#25
Zbyszku, a czy nigdy nie kusiło Cię, aby Ronda zostawić max 1,5 kg/krzew - jeszcze lepiej 1-1,2 kg? :)
Może w przyszłym sezonie popełnisz takie "szaleństwo"? :D

Moją "słabość" do DR i pasji połączyłem - wino wytwarzam z DR, jak i z pasji ( czyt. winogron ) :D - więc dylematów, co wybrać, nie mam.
Do tego, swoje 3 grosze, wtrąca Tarnina.

Pozdrawiam 
Piotr
Odpowiedz



Skocz do: