Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gronowe - SIARKOWANIE (Przesiarkowanie)
#26
Daj jak najszybciej aktywne i zamknij.
Odpowiedz
#27
Witajcie Panowie i Panie! Dziesięć lat robienia wina i dałem ciała przy pierwszym białym gronowym... przesiarkowałem. Uzyskałem 20 litrów soku i łącznie dałem jakieś 10 g piro. Darujcie sobie komentarze, bo sam wiem co zrobiłem. Problem taki, że od zeszłego wtorku sok stoi w plastikowej beczce, przelewałem dwukrotnie, dokonałem już pięciu prób z aktywnymi drożdżami i niestety fermentacja ani drgnie. W akcie desperacji użyłem nawet bayanusów i one także padają. Da się coś jeszcze z tym zrobić? Sok jest jeszcze dobry, pachnie ok, ale ręka by mi uschła gdybym musiał go wylać. Jak uruchomić fermentację? Dalej przelewać? No i czy trzymać sok w otwartym pojemniku czy zamykać go szczelnie?
Pozdrawiam,
Marek.
Odpowiedz
#28
Pytanie teraz czy taki sok przez to mieszanie i napowietrzanie pomimo dużej ilości siarki się jakoś nie utleni/zepsuje. Może można przy użyciu chemii zneutralizować jakoś SO2 tylko na razie nic mi do głowy nie przychodzi.

Ty masz 20l, a ja 5l i też staje na głowie, żeby nie zmarnować takiej małej próbki, a co dopiero 20l to Cię rozumiem, że szkoda. Nie otwieraj i poczekaj na razie z przelewaniem, żeby się nie okazało, że to bardziej szkodzi niż pomaga.

Edit: Przypomniało mi się coś o siarce z naszej strony o wadach wina:
"Siarka ta pod wpływem niektórych gatunków drożdży zmienia się z czasem w siarkowodór. Leczenie choroby polega na (o zgrozo!) siarkowaniu wina. SO2 reaguje z powstałym H2S dając w rezultacie siarkę elementarną, która w postaci proszku opada na dno."

Trza by skombinować siarkowodór. Ew znaleźć drożdże o największej odporności na siarkę i partiami moszcz dodawać do nich.
Odpowiedz
#29
Dziwię tej modzie z siarkowaniem owoców.
Osobiście nigdy nie siarkowałem.
Ważne żeby owoce były czyste i zdrowe.
Byłem niedawno na Węgrzech, wyśmiali by mnie jakbym powiedział o siarkowaniu paru ton winogron przed fermentacją.

Nie do końca wiem co doradzić, nigdy nie miałem takiej sytuacji.
Ja bym nie zamykał szczelnie pojemnika i 2,3 razy dziennie przelewał. Rób to może przez 2,3 dni i potem daj drożdży.
Oj poszedłeś po bandzie 10g piro /20l :( :nie:
Spróbuj poszukać, może tutaj coś znajdziesz:
http://www.winogrona.org/forum/post168580.html#p168580
Odpowiedz
#30
To nie moda, której uległem, tylko robiłem wino z białych winogron i jakbym nie dodał piro to sok by mi się utlenił, a że pojechałem po bandzie to wiem i zrobiłem to nieco omyłkowo, ale to już nieważne. Ważne jest czy da się to jeszcze uratować?
Odpowiedz
#31
Można dodać wody utlenionej, ale w jakiej ilości to nie mam pojęcia. Może Maciej jest to w stanie jakoś obliczyć.

(28-09-2015, 06:05)Castleman napisał(a): Dziwię tej modzie z siarkowaniem owoców.
Osobiście nigdy nie siarkowałem.
Piotrek taka sama moda jak chodzenie w kaloszach w czasie deszczu.
Można i w kapciach, jak przyadkiem wpadniesz w kałużę to zaczniesz używać kaloszy.
Jak utleni ci się sok/wino, też zaczniesz siarkować, chyba że ktoś takie lubi.
Odpowiedz
#32
Emto trzeba było ostrożnie przelać, sok prosto do balona razem z drożdżami lub do wiadra prawie pod dekiel i wiadro dokładniej uszczelnić taśmą. Nie byłoby problemu. No chyba że nie miałeś dobrej jakości owoców...

Paweł, ok może z białym trzeba delikatniej postępować.
Ja jednak owoców nigdy nie siarkowałem i jakoś nic się nie utleniało.
Myślę że co do utleniania to najważniejsze jest zachowanie w "miarę" szczelności nastawu przy fermentacji burzliwej i "dokładnie" przy fermentacji cichej.
Odpowiedz
#33
Piotrek na pewno małe ilości się da, jeśli od razu dasz drożdże, ale jak odstawiasz zbiornik Solarisa na 24h do sedymentacji to nie ma szans by się to nie utleniło. Riesling utlenia się niemal od razu po zgnieceniu. Z Chardonnay niektórzy nawet nie próbują walczyć i specjalnie utleniają, po czym dają drożdże aromatyzujące.
Odpowiedz
#34
Ok, Paweł, masz większe doświadczenie, co do siarkowania białych już nie dyskutuję.
Boję się tylko żeby po Twoich słowach nie było więcej takich przypadków jak z Emto... :)
Odpowiedz
#35
Emto, rozumiem że przypadek.

Gorzej, że instrukcja Biowinu dalej jest zbyt przesadzona i mało precyzyjna.
To pewnie najczęściej kupowane piro i stąd się biorą dawki 2-3 razy za duże.
Odpowiedz
#36
kol. Kilis to z Chardoney co radzisz zrobić, ja nigdy nie siarkowałem ,ale nie zauważyłem różnicy w smaku. A bez tlenu drożdże sie nie chcą namnażać. I jak tu połączyć jedno z drugim, a posadziłem z 30 krzaczków Reslinga..
Odpowiedz
#37
Gdzie posadziłeś tego Reslinga? W Augustowie?
Odpowiedz
#38
(05-10-2015, 15:56)michal278 napisał(a): kol. Kilis to z Chardoney co radzisz zrobić, ja nigdy nie siarkowałem ,ale nie zauważyłem różnicy w smaku. A bez tlenu drożdże sie nie chcą namnażać. I jak tu połączyć jedno z drugim, a posadziłem z 30 krzaczków Reslinga..
Skoro nie widzisz różnicy to co ja mogę. Rób jak ci smakuje.
Drożdże mnożą się z tlenem i bez. Z tlenem łatwiej.
Popraw pisownię, bo słabo się to czyta. Nie ma takich odmian jak Chardoney czy Resling.
Odpowiedz
#39
@emto i jak nastaw ruszył?
Odpowiedz
#40
Na szczęście ruszył, co prawda minęło półtora tygodnia, ale sok był dobrze zakonserwowany siarką. Wiem, że to nie będzie dobre wino, ale najważniejsze, że nie trzeba było wylewać. Cóż, nauczka na przyszłość, żeby uważać.
Odpowiedz
#41
To się cieszymy :)

Przyznam się. :glupek:
Ja też przez pomyłkę zasiarkowałem, gotowe wino.
2 razy, w odstępie 2 miesięcy. Na szczęście nie siarkuję za dużo.
3 razy już zlewałem i delikatnie wietrzyłem.
Jeszcze raz przed butelkowaniem zleję i przewietrzę.
Dużej tragedii z zewnętrznej perspektywy nie ma, ale dla mnie osobiście to "policzek z liścia".
Trzeba robić notatki, a chyba najlepiej na balonach jak się ma ich więcej...
Odpowiedz
#42
Na innym forum usuwają związki siarki z gotowego"produktu" wkładając do niego miedź (kawałek rurki, trochę zwoi drutu) na jakąś dobę, aż miedź zrobi się ciemna. Może i przy przesadzeniu z piro by to pomogło??
Odpowiedz
#43
Witam
Zacznę od tego że przesiarkowałem 
18l moszczu - 2g piro
po 24 godz maceracji dołożyłem 10l moszczu i sypnąłem 4,7g Nie pytajcie jakim cudem.
Co możecie poradzić ?
Mam opcję pozbierać z 15 kg winogrona i wrzucić do drugiego wiadra i wymiaszać z nim ten przesiakowany moszcz. 
Mam drożdże bayanusa
Czy może lepiej poczekać i dodać bayanusy. Czy taka dawka piro wpłynie bardzo negatywnie na smak?
Dzięki za odpowiedź
Odpowiedz
#44
(19-09-2018, 22:10)cherrios85 napisał(a): Czy taka dawka piro wpłynie bardzo negatywnie na smak?

Do smaku jeszcze daleko :) taka dawka piro sprawi , że żadne drożdże w tym nie wystartują . Wietrzenie , kilkukrotne przelewanie, ale niekoniecznie pomoże.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#45
W tym na pewno nie ... 
Zrobiłem tak 
jedno wiadro 25l moszczu prze siarkowanego 6,7g stało 5 dni, wietrzone, mieszanie, nie przelewane
po 5 dniach wiadro rozdzieliłem na pół 10 i 15, do jednego wiadra dodałem 15l moszczu ze świeżych gron do drugiego 10 l 
Drożdże aktywne bayanus g995 rozpuściłem w przegotowanym moszczu + 6g pożywki do moszczu do każdego wiadra. Po 2 godz dodałem drożdże. 
Fermentacja ruszyła. W pokoju około 20 C. 

Piszę bo może komuś się przyda jak prze siarkuje podobną dawką
Odpowiedz
#46
(26-11-2012, 19:16)kolman napisał(a): Na jakiej objętości wina użyłeś tych 2g?

Nadmiaru SO2 można się pozbyć: nieinwazyjnie, czyli zostawiając wino w spokoju, dokonując normalnych zlewań znad osadu, najlepiej szerokim strumieniem - po jakimś czasie wolne SO2 się ulotni - tak jak radzi Zbyszek i co również polecam. Inwazyjnie: poprzez dodatek wody utlenionej, ale musisz znać dokładną ilość piro, poza tym może to mocno zmienić smak wina. Jest jeszcze metoda pośrednia: zmieszać z winem niesiarkowanym.

W jaki sposób odsiarkować za pomocą wody utlenionej? Znasz proporcje? Mam podobny problem Wino ma 255 mg/l wolnego So2 i 555 mg/l całkowitego So2.



Skocz do: