Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Herbaciane, 5l - dokumentacja
#1
Po pierwsze - witam kolegów forumowiczów!
To mój pierwszy post, choć wiedzę z forum czerpałem już od jakiegoś czasu. Dzisiaj się zarejestrowałem, aby założyć temat na temat mojego ostatniego nastawu. A nuż, ktoś coś z tego wyniesie.

Nie przeciągając więc, o to jak zacząłem:
-butla 5l
-3,5l wody
-herbata liściasta z pomarańczą, pigwą oraz płatkami nagietka Big Active (23 łyżeczki)
-3 dorodne cytryny
-około 3/4 szklanki rodzynek
-cukier (wyszło tak, że rozpuściłem go tylko do jakichś 16-17 blg, bo napar zdążył przestygnąć i więcej nie chciał przyjąć)
-drożdże Fermivin
-BRAK POŻYWKI (akurat brakło, może jutro dodam)

Jak się okazało, herbata nie wyszła aż tak mocna, jak się obawiałem, pomimo ogromnej ilości fusów. Nie jest to jednak problem, bo i tak dodawał będę jeszcze półtora litra płynu (zostawiłem sobie taki margines na poprawki)

Do zrobienia:
-Dodać więcej cukru z dodatkową herbatą
-Dodać pomarańcze
-Może goździki?

Tak więc nastaw stoi od pół godzinki, pewnie niedługo zacznie bulgać :) Obecnie zawartość butli jest całkowicie nieprzejrzysta i brązowa.
W tym temacie będę prowadził dokumentację eksperymentu, zobaczymy co z tego wyjdzie.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#2
Też ostatnio popełniłem herbaciany nastaw (melisa z pomarańczą), aczkolwiek inaczej, bo fusów nie wlewałem, za to dno przykryłem warstwą ryżu. Zamiast rodzynek dałem suszoną żurawinę, a zamiast soku z cytryny kwasek. Też nie miałem pożywki i ostatecznie jej nie dałem, ale winko podjęło pracę.
Inna sprawa, że przedwczoraj skupażowałem je z dwoma innymi 5-litrowymi nastawami na ryżu, więc tym razem się nie przekonam o smaku typowego czajwina, ale następnym razem na pewno, bo chyba już zawsze wodę w ryżowcu będę zastępował jakimś naparem, a część cukru miodem. Myślę, że takie "winka" mają bardzo duży potencjał i tylko czekają na odważnych, którzy w końcu dojdą do czegoś naprawdę dobrego i przedstawią konkretny przepis. Trudno tu naturalnie mówić o typowym winie, ale jeśli jest dobre, tanie i grzeje, to kto by się w sezonie zimowym przejmował jakąś nomenklaturą. :fajka:
Odpowiedz
#3
U mnie od 3 m-cy stoi w 5 l damie wino herbaciane. Dwa razy zlewane, kolor brudnej ścierki wątpię czy kiedykolwiek się wyklaruje. Smak ciekawy ale moim zdaniem szkoda blokować szkło na tak długo z efektem który jest taki sobie....
Odpowiedz
#4
@Meseems: Nie wlałem fusów - herbatę parzyłem jakieś 3-4 minuty i odcedziłem wszystko przez sitko, bo pro primo chciałem, żeby herbatka wyszła dobra w smaku, a po drugie primo, bałem się, że fusy w nastawie=metanol. Farfocle to tylko rodzynki i skórki z trzech cytryn, dzisiaj dojdą jeszcze pomarańcze :)
@Benefaktor: Klarowaniem się jeszcze nie martwię, zobaczymy za 2 miesiące jak to będzie wyglądać. Najwyżej zastosuję jakiś turbo klar, dodam miodu i musi się wyklarować. W końcu mętne jest chyba tylko przez rodzynki (no albo skórki z cytrusów, a po nich faktycznie nie wiem czego się spodziewać).
Odpowiedz
#5
17 maja - wino odcedzone z błota, które powstało na dnie i resztek rodzynek. Kolor jasnobrązowy, taka mocna herbata z cytryną. Oczywiście jeszcze całkiem mętne. Smak obiecujący, bardzo mocno herbaciany z nutą cytryny. Przy tym całkiem wytrawne, blg sporo poniżej zera. Myślę, że z lodem i świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny będzie super.
Odpowiedz
#6
Hej. Ja nastawiłem z herbat owocowych , samych , oczywiście na drożdżach winiarskich+pożywka, wyszło naprawdę bardzo dobre , praktycznie od razu klarowne .:) Pozdrawiam



Skocz do: