Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jägermeister
#26
Tak. Nic już nie trzeba dodawać, to jest pełny przepis, na tym polega właśnie ten myk.



Odpowiedz
#27
Bardzo dziękuję.
Jeszcze jedno, koloru który jest prawie czarny, raczej składnikami które wymieniłeś tego się nie osiągnie, a dodając jakiś dodatków, których celem miałoby być przyciemnienie nalewki, może zarazem zmienić jej smak.
Jestem również ciekaw, czy wykonując nalewkę tak by miała te 38% jak oryginał, to czy nie będzie wręcz taka sama, bo z przepisu wychodzi, że ma dużo więcej.
Odpowiedz
#28
Dodatek karmelu nie ma wpływu na smak, podobnie mocny nalew na czarny bez.Wg przepisu wychodzi 46,6%, więc po korekcie wodą procentowo coś koło współczesnej mocy. 35% może ciutek więcej.



Odpowiedz
#29
OK  :spoko:
Jeszcze jedno, rozumiem, że w przepisie jest mowa o zwykłym anyżu nie gwiaździstym...pytam, bo akurat mam gwiaździsty :)
Odpowiedz
#30
To dasz go dwa razy mniej i będzie ok. Aczkolwiek przepis na esencję skupia się tylko na 55g cynamonu, 25g kardamonu, 50g imbiru, 25g goździków i 25g galangi na litr o mocy 50%, a nawet mniej.



Odpowiedz
#31
(21-07-2015, 11:18)Bogi napisał(a): Nowego forum ni widu, ni słychu, więc zadanie na wakacje (podaję w oryginale):

Essenz 100,0
Spiritus 4 ¼ Liter
Zucker 500,0
Wasser 4 ¼ Liter

I teraz najważniejsze czyli esencja:

250ml spirytusu o mocy 90% połączyć z 30g kolendry, 25g anyżu, jałowca, gorzkich migdałów, 15g dzięgla i kardamonu. Parę dni maceracji i używać jako esencji.

Likier można dobarwić na żółto.
To teraz nie rozumiem nic, bo powyższa esencja dość znacznie się różni od tej z Twojego ostatniego postu.
Odpowiedz
#32
Bo to jest rozszerzona esencja, jak z biegiem lat ją udoskonalano. Dlatego sugeruję wyjść od podstawowej, a likier komponować już według upodobań metodą prób i błędów.



Odpowiedz
#33
(23-08-2019, 13:41)Bogi napisał(a): a likier komponować już według upodobań metodą prób i błędów.
Achaaa...bym musiał mieć doświadczenie kolegi, by wiedzieć czego brakuje i czego dodać, a przede wszystkim wiedzę o ziołach i przyprawach. No nic, zrobię najpierw zaprawę z pierwszej strony tego wątku, bo rozumiem, że jest to ta podstawowa.
Odpowiedz
#34
Bierzesz przepis na esencję. Robisz esencję. Pierwszy likier robisz zgodnie z przepisem, kosztujesz. Nie pasuje, zwiększasz/zmniejszasz ilości podanych części składowych, czyli np. więcej esencji, mniej cukru, itd. W końcu Ci podejdzie. No chyba że nie będziesz zadowolony z esencji, wtedy tam wprowadzasz poprawki. Na razie radzę zrób jak jest-w mniejszej ilości i zobacz co wyszło. Zepsuć, nie zepsujesz, a że będzie mało, to się wypije. Przepis jest z roku 1914 czyli odzwierciedla smak i upodobania osób z tego okresu, więc powinien być mało kontrowersyjny. Piłem już dwa likiery robione wg tych wytycznych, poza kolorem nie do odróżnienia od Jaeger'a. Np. w przepisie z roku 1922 esencji ma być 1/4 litra, 4 litry spirytusu o mocy 90%, 2 kilogramy cukru i wody tyle, żeby całości było 10 litrów, ale w przepisie z roku 1892 na 42 litry spirytusu o mocy 90% bierze się 1,750ml esencji, 25ml esencji fiołkowej, syrop sporządza się z 12 kilogramów cukru kandyzu.



Odpowiedz
#35
Właśnie tak zrobię. Szukałem postów @Iuglans na ten temat, bo wiem z tego wątku, że robił Jegera według przepisu podanego przez Ciebie, a Ty jego trunkowi dałeś wysoką notę.
Myślałem, że coś napisze więcej po leżakowaniu, ale widać, że od tamtej pory nie napisał ani jednego postu Huh
Odpowiedz
#36
@Bogi własnie się zabieram za robienie esencji z pierwszej strony tego wątku i tak się zastanawiam, czy nie lepiej trochę rozbić składniki w moździerzu oraz czy aby na pewno użyć do maceracji tak mocnego spirytusu (90%)
Odpowiedz
#37
Połamać możesz, nie ma sensu ich niszczyć mechanicznie. Masz napisane parę linijek wyżej, że esencję możesz zrobić na 50%, więc nie musi być 90%.






Skocz do: