Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak ocenicie tą etykiete?
#1
Przerobiłem etykietę na moje przyszłe wino, nie jest dokończona w 100%, można powiedzieć że jest w stanie 50% wykonania. Nie przeglądałem forum czy ktoś miał podobną i też nasuwa mi się pytanie:
Czy można tak podkraść etykietę i przerobić ją ze znanej marki wina? nie wiążą się z tym jakieś problemy karne? I czy dokończyć tą etykietę do stanu 100%?

A o to ona:
http://i47.tinypic.com/343gfwo.jpg
Odpowiedz
#2
(05-03-2013, 01:45)LotosDog napisał(a): Nie przeglądałem forum czy ktoś miał podobną i też nasuwa mi się pytanie:
Czy można tak podkraść etykietę i przerobić ją ze znanej marki wina? nie wiążą się z tym jakieś problemy karne? I czy dokończyć tą etykietę do stanu 100%?
Tutaj wg mnie kłania się ustawa o prawie autorskim. Etykieta jako dzieło graficzne jest takim prawem chroniona. Zatem wszystko zależy od tego w jaki stopniu chcesz wykorzystać gotową etykietę. Jeśli tylko Cię zainspirowała do stworzenia własnej to OK. Ale jeśli wziąłeś etykietę i ją trochę przerobisz to łamiesz prawo.
Odpowiedz
#3
Moim zdaniem, jesli chodzi o wykorzystanie hobbistyczne przerobionej etykiety (przerabiam etykietę znalezioną w sieci dla własnych potrzeb - na własne winko, którym częstuję znajomych), to nie powinno być problemu.

Rzeczywiście dochodzi do wykorzystania cudzego utworu, jednakże w ramach tzw. dozwolonego uzytku:

Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego.

Jesli natomiast kolega chce sprzedawać, promować lub w jakikolwiek inny sposób wykorzystywać w działalności gospodarczej przerobioną etykietę - to tylko za zgodą własciciela majatkowych praw autorskich.

Pozdrawiam
MILBAS
Odpowiedz
#4
Swego czasu była dosyć głośna sprawa z winami Cincin, których producent ściągnął etykietę z win Cinzano i musiał szybko zmienić etykietę i logo.
Odpowiedz
#5
(05-03-2013, 08:52)milbas napisał(a): Moim zdaniem, jesli chodzi o wykorzystanie hobbistyczne przerobionej etykiety (przerabiam etykietę znalezioną w sieci dla własnych potrzeb - na własne winko, którym częstuję znajomych), to nie powinno być problemu.

Rzeczywiście dochodzi do wykorzystania cudzego utworu, jednakże w ramach tzw. dozwolonego uzytku:

Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego.

Jesli natomiast kolega chce sprzedawać, promować lub w jakikolwiek inny sposób wykorzystywać w działalności gospodarczej przerobioną etykietę - to tylko za zgodą własciciela majatkowych praw autorskich.

Pozdrawiam
MILBAS

Dozwolony użytek oczywiście w prawie autorskim istnieje ale czy dane wykorzystanie jest w ramach dozwolonego użytku czy nie to już sprawy interpretacyjne zapisów ustawy. Może się to różnie skończyć.
Ponadto art 23. ust 2 mówi o użytku osobistym pojedynczego egzemplarza. W ramach dozwolonego użytku nie wolno zwielokrotniać utworu i wprowadzać do niego zmian.

W przypadku etykiety to powstaje kwestia skąd została pobrana etykieta do przeróbki, czy była tam opublikowana przez właściciela majątkowych praw autorskich itd itp.
Ponadto wprowadzanie zmian do utworu wymaga jednak zgody twórcy (i to nie tylko właściciela praw majątkowych ale także autora dzieła) (art. 58. i 60.).
Jak widać temat śliski i lepiej zrobić sobie swoją etykietę inspirując się jedynie gotowymi.
Odpowiedz
#6
LotosDog ,dla czego chcesz przerabiać takie badziewie, przecież samemu można zrobić bardzo fajne etykiety i nikt się do Ciebie nie doczepi.

Zawsze robiłem swoje własne i bardzo się wszystkim podobały.
O wiele więcej sfatysfakcji jeśli samemu stworzysz wszystko od podstaw.


Odpowiedz
#7
A badziewie dlatego pewnie, że z powodów sentymentalnych (wypiłem jedną butelkę tego wina za małolata) i na przykład na jakieś luźne imprezki w plenerze. Bo wiadomo jeśli będę robić wino do długiego leżakowania, to już uzbroję się w etykiety od podstaw zrobione przeze mnie według mojego pomysłu i gustu.
Bardziej interesowało mnie jak to wygląda w świetle prawa taka etykieta bardzo podobna do oryginału.
Odpowiedz
#8
Wypowiadając słowa, (nikt się do Ciebie nie doczepi) - miałem na myśli plagiat a nie sam wygląd , choć wygląd rzeczywiście przypomina czasy komunizmu i win patykiem pisanych :hahaha:
Odpowiedz
#9
Wtrącę się, większość zdjęć na sxc.hu jest "darmowych" nawet do komercyjnego użytku.

Co do etykiety, czcionka nie pasuje do reszty :)
Odpowiedz
#10
Czcionka jest taka sama jak na oryginalnej etykiecie :)
Odpowiedz
#11
Po głębszych przemyśleniach i utworzeniu projektu w głowie przelałem go w photoshopie na kartkę. I wyszedł o to taki efekt:
   

Jak wam się podoba?
I od razu zapytam: Jeśli proporcje były takie -
Balonik 4,5L
0,7kg ryżu
0,6kg cukru
3,2L wody
Drożdże do wina białego na mocny alkohol.
120g suszonej żurawiny
BLG - brak pomiaru.

Później tydzień temu dodałem porcję rozpuszczonego cukru w wodzie -
0,5l wody
0,6 kg cukru

Nie zmieściło się w balonie więc wlałem tego 2/3 roztworu.

Więc po tych proporcjach jaka moc może być wina? Nie znam się jeszcze na obliczeniach i nie wiem czy zmieniać moc na etykiecie na słabszą?
Odpowiedz
#12
okoł 16%, nie licząc żurawiny (przy 120 g, to ma raczej mało cukru)
Odpowiedz
#13
A można po trzech tygodniach od nastawienia wina, otworzyć balon i wsypać jeszcze trochę suszonej żurawiny? ;) Nie zaszkodzi to winku? Nie chodzi mi o podniesienie mocy ale o troszkę lepszy smak bo wydaję mi się że wsypałem za mało tej żurawiny :(
Odpowiedz
#14
Ryzak jest super :-)



Skocz do: