Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak suszyć dziką różę
#26
Suszarka - mi w tym roku wyschła w 2 dni, ale na noc wyłączałem i 2/3 czasu dmuchało bez grzania. Na 3 dzień sam wiaterek dla formalności.
Musi być jednak pokrojona. Szybo idzie - odcinasz dupkę i na wzdłuż. Wielokrotnie szybciej pójdzie jak przychylnie do swoich wariactw przekonasz rodzinę. Czasami lepiej 3 godziny prosić niż 2 godziny samemu robić ;)
Odpowiedz
#27
Aha, jeszcze jedna rzecz - jak będę suszył w piekarniku w blasze, to może być ona pełna czy raczej powinna być to "jedna warstwa"? Powtórzę, mam tego cholerstwa prawie 13kg
Odpowiedz
#28
Raczej jedna warstwa. Przy termoobiegu szybko wysycha.


Odpowiedz
#29
Najlepsze jednak naturalne słoneczko i wiatr.
Było tego ostatnio pod dostatkiem a ma jeszcze być po 17-tym bm.
Odpowiedz
#30
I jak z tym suszeniem. Suszarka odpada, ewentualnie piekarnik i słoneczko na kaloryfer to jeszcze trochę za wcześnie. Myć nie myć, kroić?
I dwie wersje jedna 50st druga od 100st.
Zapraszam na mój blog na FB

Swojskie Jadło






 


Odpowiedz
#31
Ja suszę w całości jedynie obcinam "końcówki", suszę rozłożone na papierze na strychu, co dwa, trzy dni na początku trzeba przemieszać.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#32
Temat zaraz wróci, sam też przymierzam się do suszenia DR ale aktualnie nie mam piekarnika (tylko piec na drewno :)
Pozostaje strych - to chyba dobry pomysł. Nie są konieczne upały, żeby to wyschło...
Odpowiedz
#33
Metoda suszenia jest zależna od ilości owoców. Niewielką ilość można suszyć zdając się na siły natury ale już kilka czy kilkanaście kg. stanowi problem , należałoby to rozłożyć na dużej powierzchni , mało kto ma takie warunki.
Zdając się na naturę mamy niewielki wpływ na proces suszenia , trwa to też sporo dłużej niż w suszarce czy piekarniku.
Osobiście suszę w takiej typowej suszarce , którą można kupić w każdym sklepie z agd , tak jak opisał to Tata. Krojenie owoców na pół przyspiesza proces suszenia a jednocześnie wypada sporo pestek. Tak ususzone owoce przesypuję do płóciennego worka i wieszam na strychu , mogą tak wisieć nawet dwa lata.
Kilka lat temu straciłem źródło pozyskiwania owoców i w tej chwili kupuję suszone owoce DR. Są suszone w całości i nie są tak suche jak te , które robiłem sam.
Odpowiedz
#34
Ja suszę do lutego, DR jest wtedy twarda jak kamienie. Bez problemu robię dwa nastawy miodów na niej a czasem i używam trzeci raz np z wiśnią.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#35
Moja właśnie siedzi już chyba 30h w piekarniku i jeszcze trochę jej zostało :(
Zapraszam na mój blog na FB

Swojskie Jadło






 


Odpowiedz
#36
Jak przechowujecie suszoną DR?
Na chwilę obecną mam ją w przewiewnym woreczku takim jak się pakuje owoce/warzywa ale boję się że może stracić na zapachu.
Czy zapakować w słoik i zakręcić a może zapakować próżniowo?
Zapraszam na mój blog na FB

Swojskie Jadło






 





Skocz do: