Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak zdobywacie butelki?
#51
Cytat:Wysłane przez plecionka
Jedyną barierą jest wewnętrzny opór przed grzebaniem w 'śmietniku".
Fakt, ale przecież nie kradniemy, wręcz przeciwnie przykładamy się do ekologii w ten sposób.
Drajla, drogo płacisz bo po 1,8zł masz nowe.
Odpowiedz
#52
Nie mam braków w zaopatrzeniu bo moja szwagierka pracuje w restauracji w której organizowane są wesela. Wydaje mi się że to jest właściwa droga - próbowałbym rozmawiać z kelnerkami w takich lokalach. Odpowiednia gratyfikacja (rafaello, merci) i buteleczka pysznego swojskiego winka pomoże nawiązać długoterminową współpracę :)
Odpowiedz
#53
Cytat:Wysłane przez plecionka

Zrobiłem sobie taki widelec łapacz i nawet z głębokiego pojemnika mogę wydostać butelkę.


plecionka możesz wkleić zdjęcie tego widelca?

Odpowiedz
#54
Jak znajdę,bo dawno go nie używałem,ale to dwa druty ok 4 mm grubości z naciągniętym wężykiem PCV wbite obok siebie w otwór wywiercony w kawałku drążka i wygięte tak by łapały szyjkę butelki.
Odpowiedz
#55
Cytat:Wysłane przez muddy13
Drajla, drogo płacisz bo po 1,8zł masz nowe.

Szukałem i na naszym forum ale bez efektu.
Zobacz tu: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=0

A gdzie te nowe można kupić?
Daj jakieś namiary.
Pozdrawiam.


Odpowiedz
#56
Dziś też nagrałem sobie butelki po wselu. Porozmawiałem bezpośrednio z szefem ( a zaczołem od tego że robi super drinki, bo kiedyś byłem w tym lokalu na weselu i mi robił :) ). I w niedziele rano mam się stawić i zabrać co mnie interesuje po weselu.
Odpowiedz
#57
Ja rozwiązałem problem tak:pół słówka szepnąłem miejscowemu amatorowi tanich trunków, za wynagrodzenie 2-e puszki piwa(jego stawka) w ciągu tygodnia zawalił mnie piwnicę butelkami różnych pojemności i kształtów.
Odpowiedz
#58
Avok bardzo dobry pomysł biznes się kręci :) Ty masz co chcesz i amator ma co chce.
Odpowiedz
#59
No mi na pomysł avok'a nie zezwoliła żona i pewna obawa, że "koledzy" zwęszą do czego to i włamią mi się do piwnicy. A to już nie byłoby fajne:(
Odpowiedz
#60
Cytat:Wysłane przez drajla
Cytat:Wysłane przez muddy13
Drajla, drogo płacisz bo po 1,8zł masz nowe.

Szukałem i na naszym forum ale bez efektu.
Zobacz tu: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=0

A gdzie te nowe można kupić?
Daj jakieś namiary.
Pozdrawiam.


zobacz tutaj, http://www.browamator.pl/szczegoly.php?B...pa_p=6&pwd[6]=%2F163929%2F165994%2F777390%2F6496328&sortuj=kod
wychodzi po 2,17zł.
a tutaj
http://www.biowin.pl/?bio=1&lang=pol&str...ad8a8dde9c
po 1,74zł
w zeszłym roku kupiłem w markecie budowlanym - tym którego nie lubię, więc nazwy nie podam:) a w castoramie też można dostać, tylko nie pamiętam po ile.
Odpowiedz
#61
muddy13
Potrzebuję butelki zwykłe, proste o poj. 1l.
Baryłki, karafki mnie nie interesują. I z nimi jest kłopot.

Odpowiedz
#62
Nie ukrywam przed "amatorami" zawartości piwnicy(ponad 100 litrów nalewki),wiem że u mnie nie ruszą,piwnica często bywa otwarta na noc,kłódeczka od kichnięcia odpadnie.
Zawartość garażu "amatory" pilnują.
Odpowiedz
#63
Cytat:Wysłane przez avok
Nie ukrywam przed "amatorami" zawartości piwnicy(ponad 100 litrów nalewki),wiem że u mnie nie ruszą,piwnica często bywa otwarta na noc,kłódeczka od kichnięcia odpadnie.
Zawartość garażu "amatory" pilnują.

No to jesteś pewnie adwokatem:1miejsce:
Odpowiedz
#64
Nie muszę być adwokatem dla tej rangi społeczeństwa,wystarczy żyć z nimi w symbiozie ,inaczej przy zastosowaniu "kija i marchewki".
Odpowiedz
#65
A ja zrobiłem lasso z porowatego sznurka, z drugiej strony przywiązane do góralskiej ciupagi.
Działa znakomicie
Odpowiedz
#66
Ja mam zaprzyjaźnioną restauracje, czy tam knajpę jak kto woli i zawsze przed Beaujolais się tam rejestruje na butelki których część wystawiana jest w okno jako wystawa i dodatkowa ”reklama” Beaujolais, reszta jest chowana specjalnie dla mnie do magazynku, i w ten sposób gdzieś w okolicach grudnia zdobywam na każdy sezon sporo butelek, oczywiście w między czasie też nie gardzę butelczynami, jak ładne są:spoko:

I wszyscy są zadowoleni, ja mam butelki, a szefowa knajpy pozbywa się za kompletną darmochę sporej ilości śmieci;)

Polecam:)
Odpowiedz
#67
Ja butelki biorę z 3 kościołów w mieście, czasem młodszy znajomy uzbiera kupkę z zielonych pojemniczków i mi da ( sam też próbowałem ), w restauracjach u mnie niestety nie mają...

Czasem dodatkowo coś się kupi i się znajomych popyta...

Dziś przez przypadek dowiedziałem się, że znajomy ma co nieco i dostałem 3x 5l baloniki i 1x2l w wiklinie ozdobną jakby buteleczkę :fajka:

Od rodziców dostałem karafkę 0,75l i taką beczułkę szklaną 5l, ale się kranik poniszczył i muszę jakiegoś patenta "strzelić"...

Wyżej wymienione sposoby wystarczają :))

Gorzej z czyszczeniem ;p

Odpowiedz
#68
Cytat:Wysłane przez Skipior

Gorzej z czyszczeniem ;p

Fakt!
Dzisiaj wywaliłem butelkę o poj. 1l -z ciężkim sercem. Ale ani parzenie, ocet , kret nie dały rady oczyścić tego czegoś w środku.Trudno.
Ale dostałem dziś flaszkę od Sheridan`sa i "rozbiorę" ją do naga!

Odpowiedz
#69
No to i ja się podzielę skąd biorę butelki, na białe wina z 2 kościołów bo tylko tyle ich jest w mieście ale to wystarczyć powinno, na ciemne od znajomych zawsze się coś trafi i z jednej restauracji nie za dużo i nie za często mają ale zawsze to coś, czasami przy okazji jak się natknę w sklepie to kupie 6 nowych i tak powoli się zbiera.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#70
Mam "pod bokiem" winiarnię i po cyklicznych prezentacjach-degustacjach - które odbywają się tam przynajmniej raz w miesiącu - odbieram około 10-15 butelek, pustych oczywiście:uff:. Raz po raz podrzucę im pełną butelczynę z własnych zasobów i wymiana barterowa trwa:)
Odpowiedz
#71
Ja podsune wam moj sposob, butelki same sie zbieraja: kolo pojemnika na szklo kolorowe stawiam karton i naklejam kartke z napisem, ze cale butelki po winie prosze wstawiac do kartonu obok, i na kartonie odpowiednia kartka. Co kilka dni naście butelek czekaja na mnie same.
Odpowiedz
#72
A ja tam mam mnóstwo znajomych,którzy lubią od czasu do czasu,trochę wypić :pijemy: więc butelek mam aż nadto.A zresztą,ja jestem zwolennikiem trzymania win w balonach
Odpowiedz
#73
A ja zbieram z łąki i chaszczy podczas codziennych spacerów z psem. Nawet nie wiecie, jakie ilości małpek (100ml) i ćwiartek leży na wyciągnięcie ręki koło każdej budowy, każdej trasy młodzieżowo - spacerowej, czy niedaleko sklepu całodobowego z alkoholem w ofercie. Nic tylko przygotować solidną torbę i zbierać, zbierać, zbierać.

Ja się już wycwaniłam i zbieram tylko "nowe", takie co to nie leżały długo, no i koniecznie z dobrymi zakrętkami. Bez zakrętek nie biorę :D A potem tylko moczenie, drapanie i wygotowanie na najdłuższym programie zmywarki.

Sz.M. stwierdził, że wstydzi się ze mną chodzić na spacery, bo jak maniaczka rozglądam się po krzakach, czy jakie butelki na mnie nie czekają. I z każdego spaceru przynoszę po jednej, po kilka, albo i po kilkanaście. I wszystkie mi się przydają!!!

Teraz poddaliście mi pomysł na knajpę, chciałabym takie jednakowe, kanciate, żeby dobrze się ustawiało na półkach, może po krupniku... Pomarzyć... Dziś pomarzyć, a od jutra kurs na knajpy :tuptup:
Odpowiedz
#74
Po krupniku pomarzyc fakt.. ale calkiem realne zalapac sie na Luksusowa, a to calkiem podobna buteleczka.
Odpowiedz
#75
Sean - pomysł :1miejsce: (nigdzie nie trzeba się nurzać a "darczyńcy" też mają radochę, że komuś pomogli). Sam jak mam coś takiego co uznaję, że może się komuś jeszcze przydać kładę przy pojemniku...... zawsze przedmiot taki znika w ciągu tego samego dnia :)

Odpowiedz



Skocz do: