Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak zdobywacie butelki?
Również wolę białe butelki
Odpowiedz
Produkcja win to jedno ale po roku i dalej przychodzi czas na upragnione butelkowanie ::) Sporo z Nas ma problem ze zdobyciem wystarczającej ilości butelek, nie ponosząc przy tym kosztów związanych z zakupem. Kolega vanKlomp podsunął mi kiedyś pomysł na pozyskiwanie butelek z osiedlowych dzwonów na szkło. Wykonałem taki oto chwytak który sprawdziłem i doskonale działa.

[Obrazek: 10181323_20171203_182521.jpg]

Wszelkie prawa zastrzeżone... ;)
Odpowiedz
To lasso już było na forum.
Sam o nim pisałem, chyba.
O, już znalazłem....

(30-08-2009, 10:52)drajla napisał(a): A ja zrobiłem lasso z porowatego sznurka, z drugiej strony przywiązane do góralskiej ciupagi.
Działa znakomicie
Odpowiedz
Ale nie było takiego profesjonalnego... :) ;) rysunku technicznego wraz z instrukcją obsługi :P ;) W tym temacie Drajlo nie ma za wiele do wymyślenia, prostota jest najskuteczniejsza. Dzięki za przeniesienie posta.
Odpowiedz
:spoko:
Odpowiedz
Po co tyle kombinować. Korek z butelki można wyciągnąć zwykłą reklamówką/jednorazówką. Przetestowałem, działa.

https://www.youtube.com/watch?v=mPLZzfWNSf0
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
Na przedstawionym rysunku widać urządzenie do wyciągania butelek z plastikowych dzwonów ustawionych na osiedlach, dzwonów do segregacji szkła. Nic nie pisaliśmy o wyjmowaniu korka z butelki za pomocą reklamówki :)

[Obrazek: 10181323_20171203_182521.jpg]
Odpowiedz
Kurcze, zainwestujcie i kupcie sobie nowe butelki. Jak bedziecie mieli pewna ilosc, to tylko dokupowac zepsute wtedy. Zbieranie po żulach i deyznfekcja przeciwgruźlicza napawa mnie obrzydzeniem! Zdobywanie po knajpach to sport dla samego siebie. Dla tych paru groszy...?
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.
Odpowiedz
Wędkowanie z kijem od szczotki w śmietniku ... ciężkie życie kloszarda :D
A ja głupi do tej pory byłem, powiedziałem kilku znajomym, żeby mi odkładali do następnej wizyty :(
Odpowiedz
(03-12-2017, 23:07)Goniuś napisał(a): Zbieranie po żulach i dezynfekcja przeciwgruźlicza napawa mnie obrzydzeniem! Zdobywanie po knajpach to sport dla samego siebie. Dla tych paru groszy...?

Po jakich żulach??? Myślisz że każdy mieszka w slumsach??? Nie wiem co aktualnie piją żule ale nie wina po których znajdowane są butelki w osiedlowych dzwonach. Mając 55 l balon, chcąc go zabutelkować potrzeba około 80 butelek 0.7 pomnożyć to przez średnio 1 zł ( w sklepach winiarskich litrowa kosztuje 4 zł ) to wychodzi nam 80 zł razy np 4-5 takich balonów rocznie? Nie wiem czy to parę groszy? ale jeśli coś można mieć za free to czemu nie?

Michał, będzie to Twoje kolejne doświadczenie ;;) Czekanie na butelki od znajomych to strata czasu.
Odpowiedz
Zamiast chodzić po śmietnikach, lepiej mieć znajomych :D Mimo, że moi alkoholu nie nadużywają, to na niemałą moją produkcje mi wystarcza butelek. Powodzenia w łowach, wolny kraj ^^
4 złote mówisz? http://allegro.pl/butelka-do-wina-0-75l-...07209.html (pierwsza z brzegu oferta dla przykładu, nie jest moim zamysłem jakakolwiek reklama)
Odpowiedz
(04-12-2017, 10:31)TomSki napisał(a):
(03-12-2017, 23:07)Goniuś napisał(a): Zbieranie po żulach i dezynfekcja przeciwgruźlicza napawa mnie obrzydzeniem! Zdobywanie po knajpach to sport dla samego siebie. Dla tych paru groszy...?

Po jakich żulach??? Myślisz że każdy mieszka w slumsach??? Nie wiem co aktualnie piją żule ale nie wina po których znajdowane są butelki w osiedlowych dzwonach. Mając 55 l balon, chcąc go zabutelkować potrzeba około 80 butelek 0.7 pomnożyć to przez średnio 1 zł ( w sklepach winiarskich litrowa kosztuje 4 zł ) to wychodzi nam 80 zł razy np 4-5 takich balonów rocznie? Nie wiem czy to parę groszy? ale jeśli coś można mieć za free to czemu nie?

Michał, będzie to Twoje kolejne doświadczenie ;;) Czekanie na butelki od znajomych to strata czasu.

No i co? Ta ci szkoda, że wolisz po śmietniku zbierać?
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.
Odpowiedz
Goniuś, może trochę szacunku dla tych, którzy nie podzielają Twoich poglądów.
Bardzo szanuję tych, którzy wolą popracować niż po prostu zakupić i nie ma znaczenia czy ich stać czy nie na zakup bo,uważam, że to kwestia wyboru.
Każdy wypowiedział swoje racje argumentując je w jakiś tam sposób, a Twój ostatni wpis jest wg mnie nie na miejscu.
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu... Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły!
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.





Odpowiedz
Zostałem uprzedzony :) Goniuś przyhamuj troszeczkę.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
no dobra.
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.
Odpowiedz
Witam. Widzę dobry pomysł z tymi butelkami aby podejść do jakiegoś baru i pogadać z właścicielem.
Odpowiedz
Ja dogadalem sie z domem weselnym w mojej miejscowosci teraz butelek mam aż za duzo. :)
Odpowiedz
Ja dogadałem się z miejscową gorzelnią i po bardzo niskich cenach skupuje od nich trochę butelek.
Odpowiedz
Faktycznie dom weselny to dobry pomysł...w okolicy ich mnóstwo. Na pewno nie kolekcjonują butelek
Odpowiedz
Dla chcącego nic trudnego wystarczy się przejść do kilku restauracji i zapytać
Odpowiedz
Powodzenia.
Odpowiedz
Witam

Dla mieszkańców Wawy proponuję skontaktować się z Nalewkarskim ekspertem - Fridą - butelek do wyboru do koloru, po winie, a'la karafeczki z korkiem, dwusety, sety i co tam panie dusza zapragnie - ceny przystępne, można przebierać i wybierać...

serdecznie polecam

pzdr



Skocz do: