Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jaka nalewka na poczatek.
#51
Ja bym pobiegł po dwa kubeczki malin, na te 0,5 l wódki powinno wystarczyc. Po tygodniu trochę cukru na owoce i już niemal gotowe.
Odpowiedz
#52
Czyli proponujesz nalewę malinową zrobić z tego 0,5L wódki? Może być i malinowa. POmarańczowo kawową moża przez cały rok zrobić. Tylko ile mniej wiecej masz na myśli mówiąc dwa kubeczki. U mnie w takich koszyczkach sprzedają.

Chociaz nie wiem czy jest sens samą wódką zalewać. Bo jak czytam ze zalane 70% spirytusem w efekcie koncowym ma ok. 40% to po zalaniu wódką to bedzie kompot ;) chyba poczekam aż kupię spirytus i po problemie ;)
Odpowiedz
#53
No właśnie....Jak zalejesz 40%, to po tym jak maliny oddadzą sok i dodasz do tego cukier, to Ci zostanie niewiele tych procentów. Kompocik. Ale dobry.
Odpowiedz
#54
Musisz jednak zdecydowac, czy "na siłę" chcesz robic z tego co masz, czy kupisz spirytus i zrobisz prawidłowo. :glowa_w_mur:
Odpowiedz
#55
No to też właśnie pisze ze poczekam aż dokupie spirytus a nie bedziemy dziadować ;) ma byc dobra naleweczka :)
Odpowiedz
#56
(09-07-2010, 11:11)Bilu napisał(a): ...ma byc dobra naleweczka :)
To poczekaj na finanse, bo warto poczekać, oj warto.
Pisz dalej i śmiało pytaj, zanim ponastawiasz, bo zawsze łatwiej na początku doradzić.
Pozdrawiam serdecznie-drajla



Odpowiedz
#57
Ok pochwale się że zalałem pierwszą nalewkę pomarańczowo kawową. PO wekendzie ide po spirytus i robimy owocową :)
Mam tylko pytanie odnosnie tej pomarańczowo kawowej. Wsypałem na 0,5L wódki 20 lyżeczek cukru ponieważ chce dośc słodka ale ten cukier nie chce się cały rozpuścic. Jak wy z tym sobie radzicie? Zostawic ten nierozpuszczony na dnie narazie?
Odpowiedz
#58
Cukier w wódce rozpuści się całkowicie tylko trzeba mieszać.

Ale nie przesadź, bo jak roztwór nasyci się to nadmiar zostanie na dnie.

Odpowiedz
#59
A pisałem „syrop cukrowy”, ale to nie jest problem, tylko jak pisał drajla musisz mięszac.
Tylko odżałuj jeszcze kilka złotych i dolej tam chociaż 100 ml spirytusu, bo sok z pomarańczy rozcieńczy wódkę.
Odpowiedz
#60
W tej nalewce wódka wystarczy. Raczej trzeba uważać, by nie przdsadzić z cukrem. Ma być słodka ale nie ulepek.
Odpowiedz
#61
No to ja mam prostą i dobrą nalewkę nie tylko na początek. Przepis Marii Luizy z Chemelier.
"Bierzesz 100 liści brzoskwiń, wkładasz do naczynia i zalewasz butelką czerwonego wina.
Trzymasz tak dni dziesięć, odcedzasz przez sito, wrzucasz 10 kostek cukru i wlewasz jedną
szklankę wódki, a zmieszawszy wszystko razem przelewasz do butelki, korkujesz i trzymasz
jeszcze dni dziesięć, żeby się przegryzło."
Nalewka jest niedroga, pyszna, zawsze się udaje, a najwięcej frajdy jest kiedy znajomi
zgadują z czego jest zrobiona.
I pamiętaj że musi być dokładnie 100 liści ;)
Odpowiedz
#62
Tylko, że z nalewką sensu stricto ma to niewiele wspólnego. No i co się stanie jeśli weźmiemy 99 lub 101 liści? ;)
Odpowiedz
#63
Jak weźmiesz 101 to katastrofa :lol:, a myślę że dla początkującego warto spróbować.
Odpowiedz
#64
Pomieszałem jeszcze troche ale za cholere sie nie rozpuścił cały. Chyba przesadzilłem z tym cukrem troche. Z dna łyżeczką wyjąłem troche tego cukru co sie nie dało juz rozpuścić. Najwyżej jak bedzie za słodka to wleje tam 100 wódki. Zobaczymy co z tego wyjdzie wygląda to ładnie ;) Juz kolorku nabrało troche.
Niech stoi :) a puki co myślę z czego następną :) Jutro ide po spirytus. A tak przy okazji to jest do kupienia gdzies spirytus 70% ? NIe trzeba było by rozcieńczać juz :) bo u mnie wszędzie widzę tylko 95%
Odpowiedz
#65
A ja jako kolejną naleweczkę proponuje miodowo-lipową, brzmi trochę jak tanie wino z biedronki, ale na pewno nim nie jest:) Dużą zaletą tej nalewki jest jej zbawienne działanie na górne drogi oddechowe co nie wątpliwie docenisz w zimie kiedy naleweczka się sklaruje i trochę poleży:) Proponuję zastosować miód gryczany lub rzepakowy zależy jaki chcesz kolor:)
Odpowiedz
#66
(11-07-2010, 12:35)Bilu napisał(a): Jutro ide po spirytus. A tak przy okazji to jest do kupienia gdzies spirytus 70% ? NIe trzeba było by rozcieńczać juz :) bo u mnie wszędzie widzę tylko 95%

Weż 400 ml wody na litr spirytusu, lub prościej pół na pół spirytus z wódką, uzyskasz to czego potrzebujesz bez kłopotu.

Pzdr.
Andrzej
Odpowiedz
#67
(11-07-2010, 12:35)Bilu napisał(a): i
. A tak przy okazji to jest do kupienia gdzies spirytus 70% ? NIe trzeba było by rozcieńczać juz :) bo u mnie wszędzie widzę tylko 95%

Jest np. w Makro. Nalepka z literami w kolorze niebieskim/granatowym.
Odpowiedz
#68
Witam, piszę z pytaniem ponieważ świętuję dziś urodziny i akurat jestem już znany z mojej pasji w rodzinie. Zaczynałem jako winiarz, potem trafiłem na forum, najpierw pisałem o swoim winie, potem zacząłem czytać i tak trafiłem do działu nalewkarskiego. Mam więc 0,2 spirytusu ( oczywiście właśnie jadę do sklepu kupić więcej :) i 0,7 wódki (wyborowa - czy jest to dobra wódka?) i chciałbym poczynić jakiś nalew i zwracam się z paroma pytaniami do was - jaki spirytus jest najlepszy? Czy jest duża różnica między różnymi spirytusami? Czy jest już za późno na nastawienie ratafii ? Jeśli tak, to jaką nalewkę ( taką raczej "odświętną", wyborną, niezależnie od czasu "produkcji" i wymaganej pracy) polecicie? Jeśli nie, to od czego zacząć? W jakim słoju poczyniać nalew - czy ma być dużo większy od objętości cieczy jaką w sobie zawiera czy wręcz przeciwnie, jak wino, jak najmniejszy kontakt z powietrzem? Jak rozumiem musi być szczelny - czy kontakt z gumową uszczelką nie zaszkodzi nalewce?

Pozdrawiam i jeśli jestem upierdliwy to najmocniej przepraszam, chciałbym aby wszystko było tiptop.
Odpowiedz
#69
Witaj!
Wyborowa jest bardzo dobrą wódką. Ja używam do nalewek najtańszych wódek.
Spirytusy 95% próbowałem wszystkie na naszym rynku i nie ma między nimi różnicy. Oprócz ceny za 0,5l.
Nie jest za późno na nastawienie ratafii, bo będziesz dawał takie owoce jakie chcesz. Możesz, jak nie dostaniesz świeżych dać np. truskawy mrożone. Ale skład ratafii to Twój wybór i decyzja co w niej będzie.
Ratafia będzie właśnie taką odświętną nalewką.
Ja używam słoi o poj. 4,2 l i przy ratafii dokładam po kolei owoce i % a jak podchodzę na 5-7 cm od nakrętki to kończę i zamykam ten słoik. Ciąg dalszy ratafii w następnym słoju. Przy takim sposobie i po odpowiednim czasie nalewy zlewam i łączę.
Nalewy w słojach stoją a więc kontakt z gumową uszczelką jest ograniczony. Ale jak zauważę na wewnętrznej stronie zakrętki odpryski lub jakieś plamy, bąble to taką zakrętkę wywalam i daję nową.
Nie jesteś upierdliwy. Śmiało pytaj.
Pozdrawiam-drajla


Odpowiedz
#70
Pięknie dziękuję za tą odpowiedź. Mógłbyś zatem polecić mi jakieś konkretne marki zarówno spirytusów jak i wódek? W Biedronce namierzyłem Spirytus Domowy za 40 PLN za 0,5l, dziś w Auchanie był Lubelski Rektyfikowany za bodaj 38 PLN. Mógłbyś rozjaśnić co masz na myśli pisząc "Ciąg dalszy ratafii w następnym słoju" ? Czy nalewami nie trzeba mieszać ( to właśnie może wytworzyć kontakt z gumową uszczelką) ? Jak rozumiem słoik musi być bezwzględnie szczelny?
Dziękuję raz jeszcze za pomoc i serdecznie pozdrawiam.
Odpowiedz
#71
Używam spirytusu lubelskiego-jest ok.
Już piszę o ciągu dalszym. Chodzi o ilości owoców i ilość alkoholu. Po kolei jak dojrzewają owocki to wkładasz do słoja i dodajesz alkoholu 67,5% (tak łatwiej, bo 0,5l wódki 40%+ 0,5l spirytusu 95% daje właśnie 67,5% ). Ile owocków tyle alkoholu ( aby owocki cały czas były zakryte alkoholem ). I tu wszystko zależy od Ciebie z ilu rodzajów owoców będziesz robił ratafię. Ale pamiętaj- im więcej rodzajów owocków tym ratafia będzie lepsza. A to wszystko nie zmieści się w słoju o poj. 4,2l.
Ja robię tak, jak pisałem powyżej.
Słoik musi być szczelny, bo inaczej uciekną Tobie %- wyparują.
Krótki kontakt alkoholu z gumową uszczelką nie daje żadnych negatywnych smaków, posmaków.
Odpowiedz
#72
Super, dziękuję więc bardzo, śmigam jutro po szklankę czarnej porzeczki i zalewam ją szklanką spirytusu przyrządzonego wg przedstawionego tutaj przepisu :) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję raz jeszcze za odpowiedź :)
Odpowiedz
#73
Udanego nastawu i jak coś to śmiało pytaj.
Pozdrawiam-drajla



Skocz do: