Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jakie kolejne wino do beczki?
#1
Witam, właśnie noszę się z zamiarem zlania wina z beczki dębowej. Dojrzewało tam tarninowe słodkie mocne przez okres 6 miesięcy. Jestem zachwycony efektami, waniliowo orzechowa nuta w połączeniu z tarniną tworzy poemat. Jako że nie chcę aby beczka stała pusta, noszę się z zamiarem wlania do niej kolejnego winka. Mam dwóch kandydatów, Czereśniowo Wiśniowe, aktualnie półwytrawne do dosłodzenia na półsłodkie do słodkiego, albo Agrest z Dziką różą, słodkie. Jako że beczka jeszcze młoda nie leję tam win półwytrawnych i wytrawnych. Proszę o rady które będzie się lepiej nadawało. Czy beczkę myć po poprzednim winie czy mogę lać tam bez skrupułów. Za wszelkie sugestie bardzo dziękuję. Szczęśliwego nowego roku.
Odpowiedz
#2
Po pierwsze i podstawowe, od pierwszego zalania Twoja beczka nigdy już nie może stać pusta. Musisz ją mieć już zawsze zalaną aby się nie zeschła bo będzie do wyrzucenia.

Ja bym zalał czereśniowo-wiśniowym ale pozostawił bym półwytrawne.
Odpowiedz
#3
Dzięki za odpowiedź. Co do beczki to wiem że zawsze musi być zalana. Jeśli nie winem to innym płynem %. A co do wina to czy półwytrawne nie będzie zbyt delikatne do tak młodej beczki? Podobno wina z niską zawartością cukrów słabiej wychodzą ze świeżych beczek i lepiej wlewać je tam dopiero po paru zalaniach winami słodkimi aby wypłukać nadmiar tanin. Mogę się mylić, jest to moja pierwsza beczka więc dopiero się jej uczę.
Odpowiedz
#4
Podejrzewam, że to nie jest typowa beczka do win (225 litrowa) tylko jakaś mniejsza :) Nasycenie dębem jedynie możesz kontrolować czasem zalania. Niestety nie jestem fachowcem ale nigdy nie uzyskasz efektu dużej beczki bo niektóre związki przenikają z beczki do wina po dłuższym czasie (miesięcy, lat) więc uzyskujesz tylko cząstkę smaków/aromatów.
Odpowiedz
#5
Zgadza się nie jest to tak wielka beczka, raczej beczułka. Ma ona 25 litrów. Ale efekt po 6 miesiącach leżakowania jest naprawdę rewelacyjny. Po zabutelkowaniu poczeka jeszcze około roku aby smak się ułożył. Po czym skosztuję. Mam pytanie, czy mogę zalać beczkę kolejnym winem bez jej płukania? To znaczy spuszczam wino i zalewam od razu kolejnym? Czy raczej trzeba płukać beczkę?
Odpowiedz
#6
To zależy czy nuta tarniny Ci nie przeszkadza w czereśni :) tak naprawdę to cała ta nasza zabawa trunkami to jedna wielka rzecz gustu. Przecież do niektórych trunków specjalnie używa się beczek po winach aby zyskać dodatkowe nuty.
Niektórzy naprzemiennie zalewają swoje beczki winem/miodem i czymś mocniejszym. Sam tak robiłem ale w ostateczności przeszedłem całkowicie na płatki a obecnie również "szczapy" dębowe.
Odpowiedz
#7
Podobno (gdzieś tak słyszałem) najlepsze efekty daje naprzemienne zalewanie beczki różnymi trunkami. Wino, miód, piwo, destylaty.
Po słodkim winie tarninowym, to ja bym beczkę zalał destylatem z jakichś owoców (oczywiście gdybym miał ;-) )
Odpowiedz
#8
No niestety nie posiadam takiej ilości destylatu i muszę zalać "tym co mam". Decyzja podjęta w beczkę idzie czereśniowo winiowe. Tylko dalej nie wiem czy płukać beczkę czy nie.



Skocz do: