Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jarząb szwedzki
#1
Czy ktoś robił wino z tego wynalazku? Owoce już dojrzałe, więc czas na nastawienie.
Odpowiedz
#2
"...Jarząb szwedzki występuje w południowej Skandynawii, natomiast w Polsce jedynie wzdłuż wybrzeża Bałtyku, między Gdańskiem, a Kołobrzegiem..."
A gdzieś ty to znalazł??
W lublinie??
Odpowiedz
#3
http://republika.pl/sadu1/Drzewa/Jarzab3.html

JArząbów u nas dostatek nie tylko nad morzem. w mnie rośnie na całym osiedlu na pewno szwedzki - wnioskuję po opisie owoców i po korze chociaż gdzies słyszałem ze to jedno i to samo. Ze zdjec zamieszczonych na stronie różnić również nie widać - patrz owoce. a winko podobno dobre, przymierzam sie juz drugi rok ....:kwasny:
Odpowiedz
#4
W Lublinie jest go od cholery (cały sad dosłownie) w parku między dzielnicami Czuby a LSM. A jakby poszukał, to by znalazł i w innych miejscach.
Odpowiedz
#5
U mnie rośnie w ogrodzie. Sprzedają to w każdym sklepie ogrodniczym. Owoce jednak mizerne i gustują w nich ptaki:kwasny:
Odpowiedz
#6
Owszem, w dzikiej róży też gustują ptaki...
Odpowiedz
#7
Ptok ptokowi nie dorowna...
Odpowiedz
#8
Znalazłem jarząb we Wrocku, tylko w tragicznym miejscu - jak sie jedzie autobusem 125 na Brochów.
cały szpaler rośnie między dwoma 4-pasmowymi jezdniami.
Szkoda...
Z tego to by wyszedł napój nie z "podwójną siareczką" ale z po-entym ołowiem :(
Odpowiedz
#9
Cytat:Wysłane przez jaro1a winko podobno dobre, przymierzam sie juz drugi rok ....:kwasny:
No to kończ przymierzanie, bo owoce dojrzały. Ja się wybieram jutro.
Odpowiedz
#10
Hej, trochę z opóźnieniem trafiłem na temat jarzębu szwedzkiego.
W stanie dzikim rzeczywiście występuje tylko na Pomorzu. Ale jest go sporo w parkach i ogrodach. Owoce w baldachach większe od jarzębiny, kolor podobny. Owoce są bez goryczy, która występuje w jarzębinie, przez co bez zastrzeżeń nadaje się na wszelkie przetwory.
Odpowiedz
#11
Jest go jeszcze sporo na drzewach, próbowałem dzisiaj jest w porządku -można zbierac. :sloik:
Odpowiedz
#12
Polecam Jarząb maczny (mączysty) u mnie na osiedlach wystepują oba - i szwedzki i maczysty - ten drugi jest zdecydowanie słodszy, ma mniejszą goryczkę i wyrazistszy aromat. Wada to zdecydowanie więcej skrobii czy czego tam - faktycznie bardziej mączny - moga byc lekkie problemy z klarowaniem- będę probowal zrobic nastaw z tego właśnie macznego.
Odpowiedz
#13
Cytat:Wysłane przez marG
"...Jarząb szwedzki występuje w południowej Skandynawii, natomiast w Polsce jedynie wzdłuż wybrzeża Bałtyku, między Gdańskiem, a Kołobrzegiem..."
A gdzieś ty to znalazł??
W lublinie??

Sporo jest w parkach , w Łomży na przykład
Odpowiedz
#14
Cytat:Wysłane przez sawer
Owoce w baldachach większe od jarzębiny, kolor podobny. .

Jarzębina to też jarząb :-) pospolity , morawski itp ... My robimy w tym roku jarzębina ( szwedzka ) + jabłka ...
Odpowiedz
#15
Polecamy http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=561
Odpowiedz
#16
Z racji pory roku dogrzebałem się do tego tematu:uff:.
Jakoś nigdzie na forum nie spotkałem ocen wina z jarząbu szwedzkiego...wszędzie króluje jarzębina...
Dlatego jeśli ktoś je zrobił (a tu parę osób odgrażało się że to uczyni) to proszę o wrażenia:helo:

Pozdrawiam
Odpowiedz
#17
Hmm, no i nie wiem... Czy nikt nie zrobił tego winka, czy też nie ma się czym chwalić:niewiem:.
Osobiście wydaje mi się, że z jarząbu szwedzkiego wino powinno być łagodniejsze od wina z jarzębiny ( przypuszczenie na podstawie próby organoleptycznej owoców w/w gatunków:jezor: ) .

Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia z jarząbem szwedzkim, to proszę o opinie, bo nie wiem czy warto nim zajmować gąsiorek:sloik: .

Pozdrawiam
Odpowiedz
#18
Odświeżam temat i powtarzam pytanie kolegi leo sprzed czterech lat:
(26-09-2007, 22:20)leo napisał(a): Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia z jarząbem szwedzkim, to proszę o opinie, bo nie wiem czy warto nim zajmować gąsiorek:sloik: .

Pozdrawiam
Odpowiedz
#19
Sok z jarzębiny szwedzkiej ma smak słodki, cierpkawy, lekka nuta kwaskowa (zależy od konkretnego drzewa), kolor nijaki. Takie soczki robiłem i były smaczne do picia. Powiedziałbym nawet, że smak jest bardzo zharmonizowany, porównywalny do jabłkowego (tylko mniej kwaśny) idealny na wino. Trudność jedynie ze znalezieniem bezpańskiego drzewa nie rosnącego w pasie drogowym (tak u nas miasto lubi wysadzać jarzębinę).
Odpowiedz
#20
W Częstochowie na osiedlu znalazłem 2 drzewka z jarząbem szwedzkim
Odpowiedz
#21
OK, to teraz trudniejsze pytanie: jaką technologią nastawiacie wino z jarzębu szwedzkiego? Owoce ma podobne do głogu, więc może jak glogowe z całych owoców?

Edycja 2.10.2011:
No to nastawiłem, 3 kg całych owoców do balona. Wystarczy ekstraktu na 10 litrów wina?
Odpowiedz
#22
Jarząb szwedzki traktowałbym jak zwykłą jarzębinę albo jak głóg czy dziką różę. Wiadomo, że dziką różę na 10 l nastawu dawkuję się w ilości 2,5-3,5 kg a głóg jak dla mnie nawet w większej ilości tak 3-4,5 kg więc jakbyś jeszcze mógł dozbierać to nie zaszkodzi wrzucić z 1 kg jarzębu
Odpowiedz
#23
Ja najpierw potraktowałem Rochapectem i siarką, ale nie osiągnąłem zamierzonego efektu więc posiekałem blenderem, a potem już tak jak z np. Dziką Różą. Oczywiście w wiaderku...

Pozdrawiam
Maciej
Odpowiedz
#24
Hmmm Jarząb Szwedzki rośnie w dużej ilości na pewnym cmentarzu... 2 aleje po jakieś 30 drzew każda więc towaru nie do przezbierania :) Kwestia czy takie sąsiedztwo nie ma wpływu na skład chemiczny owoców ? Znajomi, którzy mieszkają 500 metrów od cmentarza badali jakość wody w studni to nie nadawała się ona do spożycia...
Odpowiedz
#25
Woda z mojej studni też się nie nadaje do picia, bo była od 10 lat nie używana, a że miała wieko lekko odchylone to powpadały do środka szczury i żaby. Nie mogąc wyjść "skaziły" wodę.
Jeśli chodzi o owoce to ja robię nalewkę z Pigwowca który rośnie na cmentarzu. Nikt nie protestował i w smaku specjalnych rewelacji nie wyczuwał.

Maciej
Odpowiedz



Skocz do: