Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jarzębiak
#51
2 kg. jarzebiny na 2 litry? Czy aby nie za duzo ?
Odpowiedz
#52
Nie robilem z mniejsza iloscia jarzebiny, wiec nie powiem czy roznica w smaku znaczna. Znajomym bardzo smakowalo, a i z piersioweczki ladnie sie popijalo w zimniejsze dni i wieczory :)
Odpowiedz
#53
a u mnie pozbierana jarzębina chłodzi się w zamrażarce:)
ile trzeba ją przemrażać?
potem ciepne na gorącą wodę i podsuszę w piekarniku
Odpowiedz
#54
Mizar, nie susz mrożonej jarzebiny w piekarniku, bo zostaną Ci same skórki, a sok wypłynie i wyparuje (autopsja) :)
Odpowiedz
#55
to co mam zrobić skoro juz siedzi 12 godzin w zamrażarce

rzucic na wrzątek i do słoja sypać?

ile to to sie ma mrozić?
Odpowiedz
#56
Możesz potrzymać jeszcze ze 2 dni zamrożone, a potem wrzątek i do słoja. Suszyłam przemrożone w piekarniku jak dziką różę i straciły, niestety, 70% masy. Nawet się nie spodziewałam, że takie suche owoce mają tyle soku :glupek: Cały ekstrakt wypłynął na blachę i wysechł. Nie było nawet co drapać.
Odpowiedz
#57
no to rzeczywiscie bez sensu tracić aromacik jarzębinkowy
dzieki za porade
Odpowiedz
#58
Witam.
A może trzeba było zalać wódką. Zawsze jest nadzieja, że co nieco da sie uratować.

Moja jarzębinka ciągle w zamrażarce. Już bardzo długo. Ale zrywałem niejako profilaktycznie, na wypadek gdyby nie przetrzymała na drzewku. Jak będzie za mało to dozbieram.
Dziękuję za przestrogę co by nie wkładać do piekarnika. Choć znając życie to jestem zbyt leniwy, żeby siedzieć w kuchni i pilnować więc zapewne i tak bym zalewał tylko wrzątkiem.
Pozdrawiam, wisienka.
Odpowiedz
#59
cierpliwośc przy piekarniku wyrabia sie susząc grzyby na blasze:)
ale to poza tematem

moja jarzębina byla zbierana na weekendzie wiec mysle ze dojrzała do jarzębiaczka:tancze:
Odpowiedz
#60
Jarzębinę można spokojnie włożyc do ciepłego piekarnika , aby przywiędła i nabrała większej słodyczy (ale nie do gorącego). :eyes:
Nie może puścic soku (blachę dobrze jest wyłożyc folią, aby nie przywarła).

Po wyjęciu z zamrażalnika nie zalewac od razu wrzątkiem, ale spokojnie poczekac, aż się rozmrozi. :big:
Odpowiedz
#61
Ja niestety popełniłem cytowany wyżej błąd tj. jarzębina z zamrażarki ( była tam ok. tygodnia) później potraktowałem ją gorąca wodą ( coby sie szybciej rozmroziła) i następnie do piekarnika - całe szczęście coś mnie podkusiło i zajrzałem do piekarnika tak więc zdążyłem ją uratować - ale sporo soku puściła. Ale jak to mówią pierwsze koty za płoty za rok będę mądrzejszy i zrobię jak sawer napisał.:chytry:
Odpowiedz
#62
W tym roku pierwszy raz popełniłem nalewkę na jarzębinie
0,5 kg owocków przemrożonych i sparzonych
1 l spirytusu
0,4 l wody
10 łyżek cukru.

Stoi to już sobie trzy tygodnie kolor piękny smak niezły właściwie nadaje się do picia można wyczuć lekką goryczkę.

Co radzicie z tym dalej zrobić???
Zlać z owoców?? I niech dojrzewa czy jeszcze poczekać ??? Te pół roku to chyba przesada ?????
Co zrobić z owocami ???? wycisnąć? Zasypać cukrem ??? a może zalać jeszcze raz spirytusem ????.
:pomocy:
Odpowiedz
#63
Daj soku z cytryny i chociaż łyżkę miodu, dotrzymaj do 6 tygodni, potej odciśnij, to co zostanie zalej niewielką ilością letniej wody - 100 - 200 ml - po 3 dniach zlej, odciśnij jak możesz najmocniej, połącz płyny i odstaw do zapomnienia, nie mniej niż pół roku. Dopiero wtedy smak będzie niezły.
Odpowiedz
#64
hehe czyli jak by nie patrzeć pół roku musi stać:diabelek:
Odpowiedz
#65
Nie musi, ale powinna. Jarzebinowe nalewki mam z ostatnich 7 lat (jakims cudem troche kazdej sie ostalo) i co starsza tym lepsza. Za wyjatkiem rocznika 2001, bo robilem z jarzebinek rosnacych w miescie (zanieczyszczenia powietrza). Wylac nie mam sumienia, wiec wypije do konca a potem nalewka zdrowotna na oczyszczenie organizmu.
Odpowiedz
#66
hehe a ktoś kiedyś pisał na forum że owoce zbierane w mieście nie są złe aby nie rosły przy b. ruchliwych ulicach:glupek:
PS po kilkudniowym intensywnym poszukiwaniu znalazłem w końcu jarzębinę morawską, tak więc za rok zrobię pyszną nalewkę :big:
Odpowiedz
#67
Czy przemrożona jarzębine TRZEBA prazyć w piekarniku ?? Rozumiem, ze prazenie daje jej słodyczy, tak ?? I to w tym celu sie robi ... Dzieki za odpowiedź :)
Odpowiedz
#68
Nie trzeba. Wystarczy rozmrozic i sparzyc wrzatkiem. A slodyczy jarzebinie nic nie jest w stanie dodac, najwyzej odejmie gorycz.
Odpowiedz
#69
Dzięki wielkie ... Zabieram sie w takim razie do pracy nad jarzębiaczkiem :)
Odpowiedz
#70
Witam.
Jeśli chcesz zwiększyć słodycz nalewki to można dodać syropu cukrowego. Wersją trochę droższą jest zamiana cukru na miód, ale tego nie wolno gotowac tylko rozpuścić w ciepłej wodzie tak aby nie przekroczyć temp. 40 C.
Pozdrawiam, wisienka.
Odpowiedz
#71
Witam,
jestem tu nowa i jarzębiak bedzie piewszą moją nalewką. W zamrażałniku mam kilo jarzębiny, leży już od tygodnia.... Czy możecie mi podac (proszę o wyrozumiałość) w punktach, tak łopatologicznie co mam dalej zrobić? Czy wykorzystuje się wodę z parzenia jarzebiny? ile użyc miodu zamiast cukru?
przeczytałam cały wątek i nadal mam dużo wątpliwości... proszę o pomoc... i z góry dziękuję
Odpowiedz
#72
Nie wiem jak powinno się robić mogę powiedzieć jak ja robiłem - zatem jarzębina leżała w zamrażarce prze ok 7 dni, później przesypałem ją do rondelka i blanszowałem w gorącej wodzie - to wystarczy ( ja niestety po przecedzeniu jarzębiny włożyłem ją do gorącego piekarnika, ale na szczęście szybko tam zajrzałem i udało się uratować choć trochę soku się zmarnowało - ale co tam miałem i tak za dużo jarzębiny) następnie jarzębina powędrowała do słoja,a za nią 4 łyżki cukru i 1 l spirytusu i w tym doborowym towarzystwie jarzębina moja czerwona spędzi pół roku, a po tym czasie zaproszę miód i wodę ( ale bez gotowania jedynie podgrzana woda aby miód się rozpuścił) w ilościach takich coby napój mi odpowiadał smakowo. Dlatego sioniu ciężko jest powiedzieć konkretnie ile miodu/cukru trzeba dać, uważam że lepiej dodać na początku mniej a po sprawdzeniu jeszcze ewentualnie dosłodzisz.
PS podobno sok z cytryny bardzo poprawia smak nalewki z jarzębiny, nie omieszkam dodać cytryny ale później, gdyż mój słoik pełny jest po tzw. korek i ni grama więcej płynu siętam nie zmieści. :helo:
Odpowiedz
#73
zalałem spirytusem luxusowe jarzębinki , nastojka zrobiła sie mlecznego koloru ale powoli sie oczyszcza, w pierwszym momencie wyglądało to jakbym zalał mlekiem :eyes:

czego dodaje sie do jarzębiaku?
obadałem ze mozna dac wanili laske , albo sok z cytryny
jakie macie doswiadczenia
cukru narazie nic nie dałem, jeno stoją owocki w spirytusie 95%
Odpowiedz
#74
Witam, znalazłem takowy przepi, może się komuś przyda :)


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#75
Mizar jak lubisz wanilię do możesz dodać, ja osobiście mam złe doświadczenia z wanilią ( dwa lata temu popełniłem z cztery nalewki na różnych owocach i do każdej dawałem wanilię, efekt był taki że każda smakowała i pachniała tak samo, dlatego od tej pory nie daję wanilii, jest to bardzo aromatyczna przyprawa/składnik i trzeba bardzo uważać z jej dodawaniem). Osobiście do swojego jarzębiak dodam po zlaniu - sok z jednej cytryny ( mam 1.5l nalewki z owocami) a dosładzać będę syropem cukrowym na miodzie do smaku. :chytry:
Odpowiedz



Skocz do: