Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jarzębiak
#76
dzięki
akurat wanilię lubie bardzo ale tez jestem zwolennikiem
nie wszystko na jedno kopyto:)

jeszcze co do tego mlecznego zabarwienia nastawu
czy to jest prawidłowy objaw??
Odpowiedz
#77
Nie mam pojęcia u mnie tego nie było ale podejrzewam, że może to być efektem sposobu "przyrządzania jarzębiny " do zalania spirytusem. Moja jarzębina ( ok. 1kg składa się z jarzębiny pospolitej i jarzębiny morawskiej"słodkiej") gdy ją zbierałem nie wiedziałem o tej różnicy chociaż różnica w wielkości owoców była znaczna, ale ad rem - jarzębina leżała ok. 7 dni w zamrażalce później przesypałem ją do rondelka i blanszowałem w gorącej wodzie następnie po przecedzeniu włożyłem ją do gorącego piekarnika, na szczęście szybko tam zajrzałem i udało się ją uratować choć trochę soku się zmarnowało. Tak więc po przesypaniu do słoja i zalaniu spirytusem 96% + 4 łyżki cukru, nalewka była przez krótki czas mętna ale kolor miała pomarańczowy ( nie było śladów koloru białego) teraz ma piękny pomarańczowy kolor i jest sklarowana.
Odpowiedz
#78
zrobiłem dokładnie tak samo
moją tez przeleżakowałem tydzien w zamrażarce
w wrzątku tez siedziała
piekarnik juz sobie podarowałem

no i ja ją maceruje bez cukru narazie

to będzie w takim razie ta mętność o której piszesz

widze ze twoja stoi juz prawie miesiąc, pewnie mętność spadnie za pare tygodni:)

dzięki
pozdrawiam
Odpowiedz
#79
Witam, mam zamiar zrobić jarzębiak według następującego przepisu:
Jarzębiak Wyborowy



Zestaw na 1 litr wódki:

100 ml zaprawy jarzębinowej,

850 ml wódki czystej o mocy 40%,

50 ml koniaku,

20 g cukru.



Zaprawa jarzębinowa (ilosc na 5 l jarzębiaku):

75 g jarzębiny suszonej,

20 g śliwek suszonych bez pestek,

25 g rodzynków,

10 g suszonego głogu lub tarniny,

1 figa,

1 daktyl,

500 ml wódki ze spirytusu o mocy 50%



1. Sporządzic zaprawę: 265 ml spirytusu o mocy 95% rozcienczyć 250 ml wody, dzięki czemu uzyska sie 500 ml spirytusu o mocy 50%. Wszystkie surowce kilkakrotnie sparzyć na sicie, potem rozdrobnić i wlozyć do słoja, nastepnie wlać rozcienczony spirytus. Macerowac 4 tygodnie, mieszając co drugi dzień. Po uplywie tego czasu zlać ciecz znad owocow, po czym przefiltrować przez bibule i wlać do butelek. Pozostale w słoju owoce zalać niewielką iloscią wody, dobrze wymieszać, pozostawić na 24 godz, następnie wódkę zlać i dodać do zaprawy.

2. 100 ml zaprawy zmieszać z wódką i koniakiem, dodać rozpuszczony w lyżce wody cukier i odstawić do dojrzewania na 3-6 miesiecy. Pozostalą zaprawę zachować do pózniejszego wykorzystania.

Co o tym myślicie?
Odpowiedz
#80
Moje pytanie dotyczy ilości jarzębiny, chodzi mi o to czy 75g to nie za dużo, w większości przepisów podaje się ok. 150g.
Bardzo proszę o opinie na tenat tej receptury :) i ogólne wskazówki pomocne przy robieniu nalewki gdyż to będzie mój debiut ;). Z góry dziękuję.

JARZĘBIAK

Składniki:
Zestaw na 1 litr wódki.
100 ml zaprawy jarzębinowej,
850 ml wódki czystej o mocy 40%,
50 ml koniaku,
20 g cukru.
Zaprawa jarzębinowa (ilość na 5 l jarzębiaku):
75 g jarzębiny suszonej,
20 g śliwek suszonych bez pestek,
25 g rodzynków,
10 g suszonego głogu lub tarniny,
1 figa,
1 daktyl,
500 ml wódki ze spirytusu o mocy 50%.

Sposób przyrządzenia:
1. Sporządzić zaprawę: 265 ml spirytusu o mocy 95%, rozcieńczyć w 250 ml wody, dzięki czemu uzyska się 500 ml spirytusu o mocy 50%. Wszystkie surowce kilkakrotnie sparzyć na sicie, potem rozdrobnić i włożyć do słoja, następnie wlać rozcieńczony spirytus. Macerować 4 tygodnie, mieszając co drugi dzień.
Po upływie tego czasu zlać ciecz znad owoców, po czym przefiltrować przez bibułę i wlać do butelek. Pozostałe w słoju owoce zalać niewielką ilością wody, dobrze wymieszać, pozostawić na 24 godz., następnie wódkę zlać i dodać do zaprawy.
2. 100 ml zaprawy zmieszać z wódka i koniakiem, dodać rozpuszczony w łyżce wody cukier i odstawić do dojrzewania na 3-6 miesiecy. Pozostałą zaprawę zachować do późniejszego wykorzystania.
Do przyrzadzenia jarzębiaku należy stosować szlachetne odmiany jarzębiny, zerwane dopiero po pierwszych przymrozkach. Dodanie do zaprawy głogu, tarniny, figi i daktyla nie jest konieczne, ale pożądane, gdyż wzbogacają one wlaściwości zapachowo-smakowe wódki. Z tego samego powodu może być zwiększona ilość dodawanego koniaku.
Odpowiedz
#81
Na końcu tego wątku ktoś zadał podobne pytanie: Forum - Nalewki - Staropolskie - Jarzębiak - z seri receptury z klasztornej piwniczki

arek
Odpowiedz
#82
To ja, niestety jestem nowym "forumowiczem" i trochę się pogubiłem, po pozostawieniu jednego posta nie mogłem go znaleść więc napisałem raz jeszcze. Przepraszam za zamieszanie i nadal proszę o pomoc ;)
Odpowiedz
#83
Cytat:Wysłane przez keffir
Moje pytanie dotyczy ilości jarzębiny, chodzi mi o to czy 75g to nie za dużo, w większości przepisów podaje się ok. 150g.
Chyba czy nie za mało? 75 g to mniej niż 150 g :)
Proporcje są chyba jednak dobre. Cieślak podaje 150 g jarzębiny, na 10 l jarzębiaku, a tu jest 75 g, ale na 5 l, w sumie przepis jest ten sam.
Za kilka dni sam nastawiam jarzębiak z tego przepisu, oraz w wersji słodkiej, też podawanej na tym forum.
Odpowiedz
#84
kurcze, piszecie o tak małych ilościach jarzębiny ze ze strachem mysle o tym co nastawiłem
na litr spirytusu władowałem tyle jarzębiny do słoja ze jest równo z poziomem spirytusu
nie wiem co z tego wyjdzie ale kolor ma niesamowity :kwasny:
Odpowiedz
#85
Bedziesz musial rozcienczyc. A kolor i tak pozostanie.
Odpowiedz
#86
Cytat:Wysłane przez mizar
kurcze, piszecie o tak małych ilościach jarzębiny ze ze strachem mysle o tym co nastawiłem
na litr spirytusu władowałem tyle jarzębiny do słoja ze jest równo z poziomem spirytusu
nie wiem co z tego wyjdzie ale kolor ma niesamowity :kwasny:
Jeśli nalewka ma być słodka to proporcje mogą być dobre. Większość przepisów podaje na 1 l spirtu ok. 0,75 kg jarzębiny, przy dodatku cukru coś około 0,5 kg. Jest odpowiedni wątek na forum o słodkich nalewach z jarzębviny.
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=0
Odpowiedz
#87
Mizar nie przejmuj sie ja zrobiłem podobnie, słoik 1,5 l a tam 1 l spirytusu i jarzębina pod wieczko i 4 łyzki cukru - na sok z 1 cytryny nie było już miejsca. A kolor to poezja :spoko:
Odpowiedz
#88
uff
to sie ciesze

u mnie cytryna jeszcze wejdzie :chytry:

próbowałem po 2 tyg - jest lekko słodkawe ale cierpkie, i w żadnym wypadku nie jest gorzkie:pijemy:
Odpowiedz
#89
o to i ja spróbuję a o wrażeniach napiszę ( i tym prostym sposobem znajdzie się miejsce na sok z cytryny :chytry: )
Odpowiedz
#90
czy dawał ktos wanilię do tak nastawianych jarzębinek??
Odpowiedz
#91
Przepis wydaje się być rozsądny - własnie się zabrałem do jego realizacji w praktyce (po raz pierwszy w mojej karierze nalewkowej). Jedyna róznica to taka, że nie zostawiam zaprawy na później, tylko rozrabiam wszystko - niech się przegryza :spoko:
Odpowiedz
#92
Witam!
Jako że jest to mój pierwszy post na tym forum to chciałbym wszystkich serdecznie przywitać i podziękować za wszystkie posty, które pozwolił mi na zrobienie, do tej pory, kilku przepysznych nalewek. ;)
To raz...
A dwa to mam zamiar popełnic takie coś:

jarzębina ok. 1 kg - mrozi się w lodówce, potem będę blanszował...
jakieś 100g śliwek suszonych
tyle samo rodzynek
trochę mniej fig i daktyli
jakieś 250 ml miodu
i na to spirytus 70%.
a potem się zobaczy.... ;)

jak myślicie - będzie coś z tego, czy lepiej nie ryzykować???
Czekam na wszelkie uwagi, bo jeszcze nie zalałem i może uda się coś poprawić... ;)
Odpowiedz
#93
Na moj gust bedzie troche za slodka, daj duzo mniej miodu. A po co te daktyle i figi? Daj mniej owocow a wiecej korzeni. Sliwki suszone moga sie dobrze skomponowac z jarzebina, ale te inne owoce tylko zepsuja smak. :helo:
Odpowiedz
#94
Dzięki za odpowiedź!

Miodu to może rzeczywiście dam troche mniej, bo chociaż lubię słodkie, to zawsze zdążę ewentualnie dosłodzić. ;)
Co do fig i daktyli, to był gdzieś taki przepis, z tym że w nim zamiast świeżej, była jarzębina suszona.
I tak się zastanawiam czy to ma jakiś sens. No nic, jeszcze pomyślę i może z niektórych składników zrezygnuję... ;)
Odpowiedz
#95
Witaj Katarku !!!
Jeżeli to ma byc nalewka, to powinieneś dac litr spirytusu 70% na ten kilogram jarzębinki i szklanka miodu na pewno nie przesłodzi nalewki.
Śliwki i rodzynki sa ok. figi i daktyle nie wiem , bo nigdy nie dodawałem. Polecam dodatek soku z 1 cytryny, nalewka robi się bardziej wyrazista.
Jeżeli to ma byc jarzębiak, to na litr alkoholu, jarzębiny i miodu trzeba dac dużo mniej. :kwasny:
Pozdrawiam. :helo:
Odpowiedz
#96
Witaj Sawer! :)

Myślę, że to raczej nalewka ma być niż jarzębiak.
Sok z cytryny to dobry pomysł.
Figi i daktyle - to tak sobie pomyślałem, że trochę poeksperymentuję i podzielę się wrażeniami na forum. ;)
Tylko, że jeśli ktoś juz tak robił i stwierdza, że to nie jest dobry pomysł (Pigwa np. mówi, że tylko zepsują smak...), więc może nie warto eksperymentować tylko oprzeć się na doświadczeniu innych? ;)
Jakby co, to zawsze mi zostaje do picia to co zrobiłem wcześniej: jeżynówka (już jest pyszna!), malinówka i czarny bez (jeszcze muszą trochę postać), pigwowiec (niedawno mieszałem sok z nalewem - ale się ciężko klaruje :( ) i porterówka! :)

pozdrawiam.
Odpowiedz
#97
Jeżeli chcesz zrobić nalewkę na jarzębinie, to tylko jarzębina, miód i cytryna oraz cierpliwość. Dodatek pozostałych składników, o których wspominasz zniekształci wyborny smak jarzębinówki. Jeśli masz ochotę na eksperymenty, to może połowę zrób z samej jarzębiny, a z drugą połową poeksperymentuj. Zastanów się co do śliwek, fatalnie się klarują i wymagają mnóstwa czasu do osiągnięcia optymalnego smaku i klarowności. Z doświadczenia - co najmniej rok.
Odpowiedz
#98
Hej!
Super pomysł z tym żeby podzielić to na 2 części i na jednej tylko eksperymentować. Że też wcześniej na to nie wpadłem! Dzięki! :)
Odpowiedz
#99
Jarząbek Morawski zwany słodkim użyłem 2 lata temu w połączeniu z dziką różą na wino wytyrawne 14-15%. Wino wyszło niczego sobie, ale lepsze jest na samej dzikiej róży. Wino ma pewien specyficzny smak, który nie każdemu może podejść. Mnie był dość obojętny, ani nie zaplusował ani nie zaminusował winu.

Same owoce mi smakowały i mojemu 1,5-rocznemu synkowi także.
Odpowiedz
Cytat:Wysłane przez ZWIREK

Same owoce mi smakowały i mojemu 1,5-rocznemu synkowi także.

Mam nadzieje, ze nie dales mu tych z nastawu. 1,5 roku to jednak troszke za wczesnie na takie delicje.:diabelek:
Odpowiedz



Skocz do: