Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kłopot z fermentatorem
#1
Witam, 
zapuściłem 23 litry cydru, w nowym fermentatorze, po uprzednim umyciu płynem do naczyn, przepłukanie i umyciem OXI. Fermentacja przebiegła bez problemów, ale, po zlaniu i po ponownym przemyciu płynem do mycia naczyń, OXI i Pirosiarczanem[w odpowiednich proporcjach] z pojemnika wydobywa się zapach, jakby alkoholu... 
Czy jest się czym przejmować, czy może powinienem fermentator jakoś lepiej go umyć, jeśli tak, to jak.
Będę wdzięczny za jakiekolwiek rady.

Pozdrawiam
Łukasz Słowak
3 miejsce w kategori "Cydr Wytrawny" na Warszawskim Festiwalu Piwa 2016 
http://twitter.com/neuroup
http://instagram.com/neuroup
Odpowiedz
#2
Normalnym jest że dopiero po skończonej fermentacji cydru czuć z fermentatora alkohol. Dopiero gdyby postał otwarty jakiś czas to by się zapach ulotnił. Ja myje tylko płynem do naczyń i płucze pirosiarczynem i nie miałem jeszcze żadnych problemów.
Wasze zdrowie!
Odpowiedz
#3
(05-01-2017, 07:36)ykp0261 napisał(a): Normalnym jest że dopiero po skończonej fermentacji cydru czuć z fermentatora alkohol. Dopiero gdyby postał otwarty jakiś czas to by się zapach ulotnił. Ja myje tylko płynem do naczyń i płucze pirosiarczynem i nie miałem jeszcze żadnych problemów.

Kłopot w tym, że już ponad dwa tygodnie się wietrzy i jak waliło alkohole, tak nadal to jest. Czy pomimo tego zapachu, coś może stać się podczas przyszłej fermentacji ? Czy się tym nie przejmować.

Pozdrawiam
Łukasz Słowak
3 miejsce w kategori "Cydr Wytrawny" na Warszawskim Festiwalu Piwa 2016 
http://twitter.com/neuroup
http://instagram.com/neuroup
Odpowiedz
#4
Ja bym się nie przejmował tylko odpowiednio odkaził pirosiarczynem przed nastawem cydru/wina/miodu etc.
Wasze zdrowie!
Odpowiedz
#5
Zawsze po zlaniu z fermentora wina, miodu, piwa myję go i wlewam roztwór pirosiarczynu i tak sobie stoi do następnego nastawu:), zresztą ze szkłem postępuję tak samo.:D
Lech
Odpowiedz
#6
(05-01-2017, 00:22)Neuroup napisał(a): z pojemnika wydobywa się zapach, jakby alkoholu...

Ma prawo tak być.

Weź polietylenowy kanister po płynie do mycia szyb samochodowych, drugi po np cytrynowym płynie do mycia naczyń, trzeci po benzynie (lub nafcie - mniej lotna), czwarty po denaturacie, piąty po acetonie.

Wymyj detergentem, wypłucz wodą, wysusz.
Następnie przetestuj nosem.
Jak nos zdrowy, to bez pudła rozpoznasz, co było w którym kanistrze.

Możesz też przeprowadzić doświadczenie innego rodzaju:
Plastikową butelkę po jakimś napoju gazowanym o intensywnym smaku i zapachu należy opróżnić, wypłukać i napełnić chłodną przegotowaną wodą, po czym odstawić na tydzień-dwa.
Po tym czasie otworzyć.
Będzie wyczuwalny nie tylko wyraźny zapach, ale i smak poprzedniej zawartości butelki.

Dlaczego tak się dzieje?

Plastiki nie są do końca szczelne, mają pewną porowatość.
Ta porowatość umożliwia (pomimo umycia) zachowanie w strukturze pojemnika niewielkiej ilości płynów przechowywanych wcześniej w tym plastikowym pojemniku.

Z tego powodu nie trzymamy plastikowych pojemników z lotnymi substancjami w pomieszczeniach mieszkalnych - bo niestety śmierdzą, pomimo gumowej uszczelki pod korkiem.
Śmierdzą właśnie poprzez te porowate ścianki - i nawet idealna uszczelka nic tu nie pomoże.

Jeśli twój kolejny nastaw będzie tego samego typu, co poprzedni -
- to zapach po poprzednim nastawie, jako identyczny, nie będzie miał na niego wpływu.

Jeśli zaś nastawisz co innego -
- to tak delikatny zapach prawdopodobnie i tak nie będzie wyczuwalny w produkcie finalnym.


Co do strony sanitarnej i dezynfekcji pojemnika - zrób tak, jak radził kolega powyżej.
Zalej roztworem piro, dobrze pomachaj pojemnikiem - i zostaw na jakiś czas.
Piro zrobi swoją robotę.
Będzie dobrze. :)



Skocz do: