Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kawa czy cud?
#1
Witam,
Zainteresowany kawowym eksperymentem z forum sam popełniłem próbny nastaw w ilości 2l z tego materiału.

Moje proporcje to: 100g kawy ziarnistej 8 O'clock (amerykańska kawa) mocno palonej
1,5l wody
1g pożywki
Drożdże Sauternes (biowin)
250g cukru
1 cytryna

Przepis:

Ziarna zmiażdżone w moździerzu (a nie mielone) wraz z 1l wody zagotowane 3 krotnie, aby uzyskać esencję.
Po 3 gotowaniu dodane 250g cukru. Całość po przestudzeniu wlana do balonika i dodany sok z jednej cytryny wraz ze skórką (bez białej części), pożywka oraz drożdże. Wywar dodany wraz z ziarnami nie odcedzałem. Całość uzupełniona do objętości 1,7l.

Planuje z tego zrobić wino ok. 14% raczej bardzo słodkie.

Niestety nie mam fotorelacji, bo mi się aparat zpsuł :P, ale postaram się zrobić tym do czego mam dostęp zdjęcie swojego nastawu.

Co o tym sądzicie? Czy macie jakieś sugestie co do dodatków lub ilości składników?


MD nie robiłem ponieważ uważam, że drożdże w nastawie 1,5l powinny się na tyle szybko rozwinąć w temp. ok 28C, że jest to zbędny zabieg.


Czekam na opinię.
Odpowiedz
#2
Tworząc moje wino z całych ziaren kawy dałem 250gr na 5 litrów wody. Dla mnie jest trochę za mocno kawowe i gdybym kiedykolwiek chciał je powtórzyć dałbym kawy o połowę mniej. Ale jest to kwestia smaku i Tobie może pasować 100gr na 1,5 litra. Lecz tego się dowiemy jak wino powstanie. Inną kwestią jest fakt, że do mojego wina kawowego nie zaglądałem dwa lata, a degustowałem po roku od stworzenia, więc mogło się przegryźć i obecnie lepiej smakować.
Odpowiedz
#3
Esencja kawowa powstała z myślą o 2l, lubię osobiście mocną czarną kawę, dlatego dodałem właśnie tyle. Docelowo dopełnię do 2l, a jak dalej będzie za mocne to rozcieńczę dodając syropu cukrowego i przefermentuje dalej do większej objętości.
Odpowiedz
#4
Muszę przyznać, że wino zapowiada się jak narazie całkiem dobrze. Winko zasuwa jak oszalałe, w piątek dorzucę kolejną porcję cukru i chyba odcedzę już kawę i cytrynę. Co o tym sądzicie?
Odpowiedz
#5
Ja tam lucjan23,za kawą nie przepadam,a za winem z kawy chyba też ;),ale ciekaw jestem co ci z tego wyjdzie,wiec przydały by się jakieś fotki.
Odpowiedz
#6
Postaram się zrobić co nie co fotek na weekend jak będę w domu
Odpowiedz
#7
a chciałem zapytać o sens 3-krotnego gotowania kawy. przecież przygotowując kawę (czy to w szklance, czy w tygielku, czy ekspresie) nigdy jej się nie gotuje. czy taka przegotowana kawa nie traci w smaku? próbowałeś jej przed dodaniem innych składników?
Odpowiedz
#8
Kolman mylisz się ,kawę się gotuje i daje to niezwykły efekt.
Odpowiedz
#9
każdy ma swoje sposoby, ja nigdy nie gotuję, bo to, co w kawie najlepsze, olejki eteryczne itd. idzie w diabły po potraktowaniu wrzątkiem.
Odpowiedz
#10
Popieram - gotowana nawet jest lepsza, pełniejsza, w żadnym wypadku to nie psuje smaku! (a już szczególny smak ma, gdy się ją gotuje w metalowym kubeczku w ognisku... Ech :) ) Spróbuj sobie choćby i na kuchence ugotować kawę (najlepiej z dodatkiem kardamonu, cynamonu i imbiru czy czego tam chcesz :D) i porównaj :)
Odpowiedz
#11
lucjan23 jak tam wino ? opisz jak najwięcej.

Przymierzam sie do tego wina , ale muszę kupić najpierw cukromierz , drożdże i pożywkę .



Skocz do: