Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kiedy winko mozna dosładzać ??
#1
Winko z winogron ma jakieś 13-14%. Fermentacja w balonie razem z miazgą trwala 6 tygodni na dzikich drozdzach. Pierwsze zlanie znad osadu dokonalem jakies 5 tygodni temu. Od czasu do czasu winko pyrknie. raz na pol godziny moze. Winko stoi w dymionkach nie do konca zapelnionych i chcialbym to wino doslodzic. W zwiazku z tym pytanko. Czy moge juz doslodzic czy poczekac na drugie zlanie? Czy jak teraz doslodze to czy fermentacja nie ruszy? A jezeli poczekac na drugie zlanie to kiedy go dokonac? :niewiem:
Odpowiedz
#2
Skoro jeszcze "pyrka" to po dosłodzeniu fermentacja się wznowi. Najlepiej poczekać do kolejnego zlania można juz teraz ale nie ma gwarancji najpewniej musisz poczekac jaeszcze kilka tygodni do kolejnego zlania.
Odpowiedz
#3
Można czekać albo dodać sierki aby zabić drożdże... Po tym będziesz mógł dosładzać bez obaw
Odpowiedz
#4
Ja raz próbowałem dosładzać, moje pierwsze winko rodzynkowe. Kiedy juz nie bulkało, było pięknie wyklarowane i miało w sobie domieszkę Pirosiarczynu aby na bank żadnych drożdży nie było postanowiłem dosłodzić i ... po dóch tygodniach zaczeła się praca na nowo! Winko do dzisiaj się klaruje a ja już nie będę swoich winek dosładzać :)
Odpowiedz
#5
Jest jeszcze jedna mozliwosc, z tym, ze niestety droga: slodziki. Nie wzbudzaja fermentacji. Temat byl kiedys dyskutowany na forum.
Odpowiedz
#6
zmierzyłeś jakoś tę zawartość alkoholu w twoim winie ?? czy na oko ?

Jeżeli robiłeś tylko na drożdżach dzikich to raczej nie powinno już ruszyć. I jak na dzikie drożdże to zawartość alkoholu jest dosyć wysoka. No no no, aż tyle naciągnęło hmmm
Odpowiedz
#7
Jeżeli chcesz dosłodzić wino to tylko po ustaniu fermencacji - u Ciebie jednak trwa jeszcze faza tzw "dofermentowania" i w przypodku pojawienia się cukru, może dojść do wtórnej fermentacji zwłaszcza gdy wino jest w domu gdzie teraz CO grzeje. Po ustaniu fermentacji i zlaniu wina można je dosłodzić - polecam miód lipowy, postaw także wino do piwnicy w niskiej temperaturze 10-12 st.C. Gdyby się jednak okazało, że mimo wszystko wino "ruszy" powtórnie to zawsze można zrobić "szampan" tzn. wino musujące. Można również zasiarkować czysty balon lub dodać odrobinę spirytusu aby całkowicie zastopować rozwój drożdży, jednak najlepiej spróbować bez dodatkowej chemii.
Pozdrawiam - DR
Odpowiedz
#8
Mozesz jeszcze pasteryzować, ale to wymaga doświadczenia, albo spróbować szoku termicznego troche mrozu, trochę ciepła, powinny sie tworzyć takie kłaczki na dnie(to drożdże i inna zawiesina), jak się tworzą to zlewaj znad tego(najlepiej szlauchem/rurką do zlewania wina-zobacz na str http://www.euro-win.pl). Siarkowanie też jest dobrym sposobem i dzwine, że ruszyła fermentacja Stingowi, może proporcje mu sie zachwialy :)
Inne sposoby mi nie przychodzą na myśl.



Skocz do: