Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kontuszówka
#51
Tego się właśnie obawiam, kiedyś można było czytać tego typu czasopisma w wersji online, bez możliwości ściągnięcia, ale zawsze.
Odpowiedz
#52
Bogi czy zatem nie byłoby wskazane dodawanie lawendy do składu kontuszówki,jeśli tak to w jakiej postaci i w jakiej ilości?
Odpowiedz
#53
Z tego co przeczytałem w postaci olejku i w ilości minimalnej, żeby wzbogacić zapach. Z tym, że lawenda była podobno w kontuszówkach przemysłowych, więc oficjalnych, mam duże wątpliwości czy Baczewski, który pierwszy wypuścił kontuszówkę na rynek, czyli około roku 1812, brał pod uwagę dodatki, jakie się przejawiały w kontuszówkach późniejszych, np. jak pamiętasz ten przepis czeski, można było znaleźć w niej też i miętę, i piołun, i jałowiec i co najciekawsze w formie olejków, więc esencji, czyli mimo wszystko gorszej jakości.

Biorąc więc pod uwagę sukces innych trunków z tych czasów, których skład ograniczał się do niewielu składników, myślę, że lepiej pozostać przy podstawie. Oczywiście lawendę można dodać, byle w ilości homeopatycznej:cool:
Odpowiedz
#54
Bogi to z którego roku jest ten (podany przez Ciebie na forum absyntu) przepis?

6) Kontuszówka 56% (J.A. Baczewski)

ważny składnik apteczki, pita dla zdrowia

20g anyżu
10g badianu
15g kolendry

Zalać litrem 70%, dosłodzić miodem (200ml) i dodać parę kropel olejku lawendowego.

Z ostatniej Twojej wypowiedzi wynika, że jest on stosunkowo nowy...
Odpowiedz
#55
Ten jest starszy, ten najbardziej znany, a olejek dodałem pod wpływem tamtego artykułu-dlatego mea culpa, w 1934 Baczewski mógł przecież dodać tę lawendę, wcześniej wątpię. W nawiasie jest oczywiście podany przykład producenta, który wyrabiał dany trunek.

Ze starymi recepturami jest tak, że one ewoluowały dostosowując się do wymagań rynku i klienteli. Jeśli weźmiesz anisette de Bordeaux, w roku 1890 miała 35% ( w 1940 miała 16% tak przy okazji), w roku 1950 spadła na 30%, na dzień dzisiejszy ma tylko 28% i skład na pewno uległ zmianie-nie mogliby sprzedawać jej w Stanach ze względu na sassafras.

Starka Baczewskiego na rynek amerykański miała 33.25%, natomiast na rynek nasz około 50% (podobnie było z piołunówką).

Jak zobaczę pisany przez Baczewskiego przepis na kontuszówkę, to wtedy kwestia lawendy się z pewnością wyjaśni.
Odpowiedz
#56
jako pokutę ......uwidocznij sobie w końcu ten avatar (ktoś pisał jak to zrobić ale nie pamiętam kto) bo na ten czerwony krzyżyk w białym kwadracie wraz z napisem "Avatar" patrzyć nie mogę :diabelek:
Odpowiedz
#57
Próbowałem wg tego, co było mówione i cześć, nie wróciły moje cukierki.
Odpowiedz
#58
Rób jeszcze raz...
"Jak chcesz mieć avatara to w profilu... tam gdzie masz adres avatara zmian domenę z wino.org.pl na swimp.home.pl i powinno chodzić.
U mnie pomogło " cyt. Mordimer
Odpowiedz
#59
Hasło jest nieprawidłowe, takie coś mi gada.

EDIT: wróciło, dzięki Krzysiek!

Pan Zdzisław Nowicki wspomina, że do roku 1939 kontuszówka była na lawendzie-nie wspomina jednakże czy wcześniej też. We wczesnych latach przed Wielką Wojną, z tego co ja sprawdziłem, Kontuszówkę robił tylko Baczewski we Lwowie i Gessler w Bielsku oraz mniejsze czeskie manufaktury.
Odpowiedz
#60
Olejku nie mam może więc dodać np 5g świeżych kwiatów lawendy.
...a może zrobić ekstrakt alkoholowy,macerując 10 g świeżych kwiatów w 100 ml spirytusu 95%?
Odpowiedz
#61
Myślę, że ekstrakt i dodać niewielką ilość, zaszkodzić nie zaszkodzi. Ale Was wzięła ta lawenda:lol: Ponieważ zaraz będzie pytanie: "a jak ktoś nie ma lawendy?", to uprzedzę odpowiedź-rozmaryn:P
Odpowiedz
#62
Nastawiłem,100ml spirytusu 95%+10g świeżego kwiatu lawendy.
Pytanie :Czy nie za mocny spirytus? oraz W jakiej temperaturze i jak długo powinna przebiegać ekstrakcja alkoholowa?
Odpowiedz
#63
Cytat:Wysłane przez Bogi
Myślę, że ekstrakt i dodać niewielką ilość, zaszkodzić nie zaszkodzi. Ale Was wzięła ta lawenda:lol: Ponieważ zaraz będzie pytanie: "a jak ktoś nie ma lawendy?", to uprzedzę odpowiedź-rozmaryn:P
to ja bym wolał rozmaryn...... dla mnie żaden z nich nie kojarzy się ze szlachtą ale lepszy "leśny" rozmaryn niż lawenda na mole z babcinej szafy :diabelek:
Odpowiedz
#64
Tak sobie myślę,że sporo staropolskich przepisów pochodzi z Francji.
Lawenda kojarzy mi się z Prowansją i o ile się nie mylę, była w składzie wielu receptur na likiery,więc dodatek lawendy do kontuszówki ,jest uzasadniony.
Ponadto lawenda ,mogła być stosowana w niektórych recepturach na kontuszówkę, jeszcze przed Baczewskim.
To tylko moja hipoteza ,nie musi być prawdziwa.
Odpowiedz
#65
tak czy siak (z lawendą czy bez).... moja i tak wygra Konkurs :diabelek::jezor:
Odpowiedz
#66
Ha,podnoszę rękawicę.

Odpowiedz
#67
No, no.
Całkiem po staropolsku.
Najpierw występują w pole harcownicy.:brawo:
Jacek
Odpowiedz
#68
Plecionka mnie zainspirował i przejrzę wszystkie możliwe przepisy na anyżówki francuskie i likiery podobne od roku 1720 wzwyż, może się znajdzie jakiś do kontuszówki podobny, bo jednak jako taka, jest ona naszym produktem i starszym, w końcu już Jędrzej Kitowicz ją wspomina, a to było w pierwszej połowie XVIII wieku przecież. Właśnie znajomy z Quebec'u się pyta co to i czy to starsze od pastis'u, moim zdaniem, jednak tak i od pastis'u i od anisette de Bordeaux.

Co do lawendy, przeprowadź dygestię w temp. 55 stopni lub więcej, godzinka powinna wystarczyć przy takim stężeniu.
Odpowiedz
#69
A ja dzisiaj sam się namówiłem - już mam taki pomysł na kontuszówkę, że szanowne Jurki się nawet nie połapią, że to kontuszówka... ooopppsss ja też Jurek... oczywiście poza konkursem startuję.
Zdradzę, że trzy składniki poza podstawowymi dodam w mikroskopijnych ilościach.
Odpowiedz
#70
Znalazłem trochę inny przepis,jutro nastawię na próbę,brakuję kolendry.
5g anyżu
0,4g badianu
0,6g kminku
0,4g kolendry
0,5g kopru włoskiego
Dosłodzę miodem wrzosowym
Odpowiedz
#71
przepis idealny, choć ciekawe proporcje, gdzie go znalazłeś, avok? Już Cię dodałem do listy uczestników konkursu.
Odpowiedz
#72
Cytat:Wysłane przez avok
Znalazłem trochę inny przepis....
5g anyżu
0,4g badianu
0,6g kminku
0,4g kolendry
0,5g kopru włoskiego
Dosłodzę miodem ...
Ile płynu?
Odpowiedz
#73
@tata1959 -W przepisie 2L -50% i bez dosładzania-wytrawna,planuje na litr 60% + miód 0,3l. Jak wyjdzie ekstraktywna zawsze można użyć jako zaprawkę.
@Bogi -Przepis z moich notatek ,dostałem go od znajomego fina,przepis opiewa ze to jest dobra mieszanka do bimbaramu ale i udany wychodzi na zwykłej wódce.
Nalew zrobię dla siebie nie na konkurs.
Odpowiedz
#74
Cytat:Wysłane przez Bogi
może się znajdzie jakiś do kontuszówki podobny

Się parę znalazło (ale z roku 1864 na razie), pod warunkiem, że zamiast syropu będzie miód z wodą:

Anisette ordinaire (czyli prosta anyżówka, najniższa jakość)

1.5g badianu
0.25g anyżu
0.03g kolendry
0.15g kopru

litr 86%, dwa dni, 1153g cukru z 615ml wody na syrop, połączyć

Anisette demi-fine (czyli średniej jakości)

6g anyżu
6g badianu
0.25g kolendry

Anisette fine (najwyższej jakości z tych prostych)

66g anyżu
10g kolendry
5g cynamonu

syrop z 833g cukru na 500ml wody.
Odpowiedz
#75
Nalew lawendowy zlany,muszę przyznać że to bardzo przyjemne jest ,aromat lawendowy świeży,smak zaskakujący lekko gorzki.
Kolor sami zobaczcie:


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz



Skocz do: