Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kordial Zurawinowy Vlastka Sokolika
#26
Ja dosładzam mniej niż jest w tym przepisie.
Odpowiedz
#27
(11-02-2005, 22:02)Pigwa napisał(a): I jeszcze jeden specjal rodzinny (morawski):

Ok. 40 dkg. zurawin (posiekanych drobno),
(...)
No i zaczęłam te żurawiny siekać... Przy ósmej kuleczce, która mi spod noża uciec próbowała, stwierdziłam, że albo zwariuję na amen, albo je wyrzucę i kordiał bez żurawin nastawię. Wyrzuciłam - partiami do ręcznego blendera. Posiekał resztę z 45 deko szybciej niż ja te osiem sztuk.
Jak policzyłam objętość składników, to doszłam do wniosku, że taki słoik o pojemności 1,7 litra wystarczy, bo zamierzam zrobić bez wody i mniej słodki. Przekładałam te posiekane żurawiny do słoika i ... wypełnił się w 2/3. Myślę sobie - nie zmieści się, ale nic to, jak za dwa dni będę zalewać, to przełożę do większego i ten wypłuczę alkoholem, żeby ze ścianek nie zdrapywać żurawin w syropie. Wsypałam szklankę cukru (trzcinowego, bo białego używam baaardzo rzadko, a syrop klonowy dodam jutro), zakręciłam, zamieszałam. Po mniej więcej dwóch godzinach zamieszałam znowu. No. Ułożyło się i zajmuje mniej niż 1/5 wysokości słoika. Ciekawe, co się okaże, jak zacznę alkohol dolewać ...

Edit.
Jak dolałam, zamieszałam, spróbowałam to ... w poniedziałek poleciałam po kolejne żurawiny. Mam wrażenie, że będzie to jeden z moich ulubionych napitków. Robię bez wody i z połową porcji syropu klonowego.

Edit 15.10.2012
Przecedziłam, odcisnęłam przez tetrę - klarowne... pyszne ...
A żurawinka w słoiczkach - do herbaty na zimowe wieczory.
Odpowiedz
#28
Spóbowałem kordiału Vlastka, jak już pisałem, zrobionego toczka w toczkę w/g przepisu. Wniosek po degustacji-gra niewarta świeczki.



Skocz do: