Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Korkowanie
#1
Witam i od razu pytam. Mam zamiar korkowac butelki z winem. W tym celu kupiłem korki oraz korkownicę z Biowinu(korkownica zwykła plastikowa za 11 zł ) Czy korkując muszę korek namoczyc w wodzie czy cos jeszcze innego, a moze nic nie robic. Dziękuje i wszystkich serdecznie pozdrawiam.
Odpowiedz
#2
W zasadzie nic nie trzeba robic, jesli korki są czyste, ale na wszelki wypadek można wysypac je na sito i potrzymac kilka minut nad parą. Spęcznieją i oczyszczą się.
Odpowiedz
#3
Mozesz tez na kilka minut wrzucic do wrzatku.
Po zakorkowaniu butelki powinny byc 24 godz w pozycji stojacej.
Nastepnie polozyc i ... lezakowac :)
Odpowiedz
#4
Wiem, ze w Cieslaku i w wielu miejscach jasno zaleca sie korzystanie ze swiezych i czystcy korkow do korkowania wlasnego wina.
Jednak chcialbym spytac (bo tego nie wiem) czy stare korki, w wizualnie dobrym stanie, po kupnych winach nadaja sie do wykorzystania przy korkowaniu wlasnego? czy warto z nich korzystac? Mam poprostu duzo korkow po roznych winach, a nowe korki w sklepach to nie jest jakis super tani interes.
Czy taki recykling jest mozliwy i nie zaszkodzi nowemu winku?
Pozdrowienia!
Odpowiedz
#5
Ja ze względów finansowych:( używam tylko takich najpierw jednak mocze je w piro na chwile a po zakorkowaniu lakuje albo zalewam woskiem jak na razie nie zauważyłem aby mi sie cos z wine działo nie tak.
Odpowiedz
#6
Cytat:lakuje albo zalewam woskiem
A co z oddychaniem wina przez korek ? Przez zalakowany korek winko już sobie za wiele nie pooddycha
Odpowiedz
#7
A juz sie balem, ze bede okrzykniety profanem...
Rozumiem, ze po ablucjach, parzeniu i dezynfekcji, nowe-stare korki nie beda psuly smaku i bezpieczenstwa przechowywanego winka...?
Odpowiedz
#8
ten sposób postępowania (nawet Aga, jesli się nie mylę) i ze względu na niebezpieczeństwo zarażenia (pewnie do uniknięcia po dezynfekcji) i, mimo wszystko, szczelnosc - korki mają już dziurkę po korkociągu. Robiłem kiedys cos takiego i zalewanie woskiem nie do końca pomagało - kropelki z paru butelek wyciekały, a kika winek smakowało wyłącznie korkiem i były od bardzo cierpkie.
Odpowiedz
#9
a jakby tak korki po szampanie które nie mają dziury po korkociągu sfrezowac? :)
ja tak zrobie
Odpowiedz
#10
Z ta dziurka to macie racje tylko że ja moich korków nie przebijam na wylot tylko tak do 2/3 głebokosci wbijam korkociąg i korek ładnie wychodzi. Co do tego oddychania no to mi zabiłes klina. Cieslak jednak pisze własnie o lakowaniu więc już sam nie wiem
Odpowiedz
#11
Dziękuję wszystkim za fachowe porady. Pozdrawiam.



Skocz do: