Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Korkowanie syntetykiem - co jest nie tak?
#1
Przestawiam się powoli na korki syntetyczne, a dokładnie na NuKorc. Korkowałem trochę butelek i próbowałem ustawić właściwy czas namaczania korka - od zanurzenia w gorącej wodzie na kilka sekund aż do pół minuty.

Używam dwuramiennej korkownicy, nie narzekam na nią, sprawuje się dobrze dopóki ma do czynienia z mniej lub bardziej naturalnymi korkami

   

W korkach synetyczny robi natomiast krater z mniej lub bardziej wysuniętymi poza szyjkę butelki brzegami (środek jest ustawiony jak należy).

   

Jakieś sugestie, co robię źle?

Odpowiedz
#2
Do jakiego poziomu nalewasz do butelki wino ?
Czy w butelce jest na tyle powietrza, by korek tam wszedł (nie wypycha go ciśnienie) ?
Podaj też wymiary tych korków i sprawdź na różnych typach butelek czy występuje ten sam problem (np. bordówka i butelka po "Kagorze")
Odpowiedz
#3
Na 99% wina leży po stronie korka tj. nie tak ze jest on zły ale syntetyki robią problemy w korkowicach zarówno dwu jak i trójramiennych.

Teoretycznie namoczenie korka powinno ułatwiać korkowanie wiele w praktyce robi się na tyle miękki że ugina się i nie wchodzi do butelki.

Spróbuj wtłoczyć bez moczenia. I tak jak wspomniano zostaw min. te 2 cm powietrza.
Odpowiedz
#4
Może to taka uroda korka. Ostatnio trafiłem w winie sklepowym wgnieciony nucork, jak na zdjęciach powyżej (tyle, że - rzecz jasna - był wciśnięty do końca). Korkując najprostszą korkownicą też mi tak się wgniata. Nie widzę w tym żadnego problemu. A jeżeli korka nie wcisnę do końca, to obcinam nożem wystającą część.
Odpowiedz
#5
Witam.
Spróbuj korki wsadzić na kilka godzin do lodówki - syntetyk pod wpływem zimna powinien się trochę skurczyć i wejść bez problemu do butelki - ja tak robię z winami ze sklepu (czasami nie da się ich ponownie zakorkować - tym sposobem się dawało. Korki były syntetyczne.

Pozdrowienia.
Odpowiedz
#6
Koledzy, mam podobny problem z tym, że używam korków naturalnych. Zazwyczaj obcinałem to co nie udało się wcisnąć do butelki, ale to nie jest rozwiązanie. Posiadam identyczną korkownicę jak na zdjęciu. Przy korku naturalnym opisany wyżej efekt uboczny jest może nieco mniejszy, ale jest.

Przemrażanie korków... próbowaliście tego z korkiem naturalnym? Jakie efekty?

pozdrowienia
Odpowiedz
#7
Taki efekt, wystające korki, to efekt korkowania zbyt pełnych butelek. Ciecz jest nie ściśliwa i trzeba zostawić odpowiednią ilość powietrza w butelce aby prawidłowo zakorkować.
Odpowiedz
#8
O tych korkach producent TUTAJ pisze, że korkowanie za pomocą ręcznej korkownicy nie jest zalecane, średnica tłoczka korkownicy nie może być mniejsza więcej jak 2,5mm od średnicy szyjki butelki i nie jest zalecane korkowanie na ciepło.
Odpowiedz
#9
Myślę że to kwestia korkownicy. Mam taką korkownicę jak na zdjęciu i z różnymi korkami (naturalne, stericork, syntetyczne) też tak miałem. Czasami robił się grzybek, a czasami korek wpadał głębiej niż potrzeba. Przy korkowaniu korkownicą podłogową już nie ma takich przygód:). Testowałem różne korki i przy odpowiednim ustwieniu głębokości w podłogówce, korki zawsze wskakują bez "kraterów" i zawsze na taką samą głębokość. Korkowanie wygląda jak z "fabryki". Oczywiście nawet przy korkownicy podłogowej zostawienie ok. 2 cm powietrza pod korkiem to ważna sprawa.
Odpowiedz
#10
Mam dokładnie taką samą korkownicę i ten sam problem. Najlepszy młotek gumowy albo zwykły, ale trzeba bardziej uważać.
Odpowiedz
#11
Warto zainwestować w korkownicę stojącą. Wchodzi każdy korek.
Odpowiedz
#12
Ja to rozwiązałem inaczej przy korkownicy dwuramiennej.

Zadałem sobie pytanie: dlaczego powstaje ten cholerny odcisk ?

Dlatego bo tłok nie naciska na cały korek równomiernie.

tak więc zrobiłem sobie krążek, który wkładam pomiędzy korek a tłok, dzięki czemu siła rozłożona jest na całą powierzchnię korka.

Już nie mam tego problemu.



Skocz do: