Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Krężałki czyli kapusta ogórkowo
#1
Podstawowe składniki:
kapusta, woda, sól, czosnek.
Opcjonalnie: kminek, burak ćwikłowy.

Miałem przyjemność próbować tego specyjału do obiadu. Jak dla mnie to tylko ogórki małosolne (chociaż dalekie w smaku od krężałek) mogą się równać krężałkom.
Dość paplania - przepis:
Mała kapustka (najlepiej młoda, ale teraz też można kupić fajną kruchą kapustkę) w ilości kilku sztuk pokrojona (z kaczanem) na 4 a potem te ćwiartki jeszcze raz na pół lub na trzy.
Gotujemy do miękkości, odcedzamy, studzimy, lekko (bardzo lekko) odciskamy i do słoja (kamionka?).
Zalewamy przegotowaną wodą posoloną (w proporcji łyżka soli na litr) zmieszaną ze zmiażdżonymi kilkoma ząbkami czosnku tak aby kapustkę przykryć porządnie.
Trzymamy w ciepłym do ukiszenia (do tygodnia) i przestawiamy do zimnego.
Można podawać na zimno polane kwaśną śmietaną, najlepsze do drugiego dania.
Do kiszenia można dodac nieco kminku i/lub kilka plasterkó buraka ćwikłowego na kolorek.
Można też samemu komponować.
Odpowiedz
#2
Rozumiem, że pisząc kaczan masz na myśli głąba :)
Czy te półćwiartki mają się rozlecieć, czy raczej lepiej nie?
Odpowiedz
#3
Dobrze rozumiesz Meg.
Głąba się nie wykrawa (wykrawowywuje ;) ) aby trzymał listki razem. Tak jest ładniej i praktyczniej do nakładania, ale smak wynagrodzi nawet jak się porozlatuje.
Odpowiedz
#4
A kapustka włoska może być?
Odpowiedz
#5
Nie wiem czy włoska może być, ale jaki problem - zrób i będzie jasne. Wydaje mi się tylko, że z gotowaniem jej ostrożnie trzeba aby ciapa nie wyszła. Kiedyś we włoską gołąbki się zawijało bo zwykła twarda była. Teraz zwykła kruchutka aż miło.
Odpowiedz
#6
brzmi ciekawie.....
technicznie.... może lepiej byłoby ugotować główki w całości i kroić je dopiero przed włożeniem do kiszenia?
Odpowiedz
#7
technicznie - trzeba będzie dłużej gotować całe główki i większy gar chyba, że po jednej główeczce. Jak pokroisz z głąbem bo nie rozleci się a na pewno ugotuje się szybciej.
Odpowiedz
#8
Kupiłem wczoraj dwie małe główki kapusty i dziś biorę się do pracy.
Zastanawiam się jeszcze nad jej "gotowaniem do miękkości".
Czy nie lepiej pozostawić ją nieco twardą? Wszak dobre kiszone ogórki muszą być chrupiące :)
Odpowiedz
#9
Twój wybór czy twarda czy miękka. Ja nastawiłem wczoraj i dodałem kminku bo lubię.
Uwaga techniczna - na kapustkę powinno się położyć np. talerzyk a na nim słoiczek z wodą czy inne obciążenie bo kapustka ma tendencje do wypływania.
Odpowiedz
#10
Co to się porobiło najpierw ugotować a potem ukisić.

Ale j..a

Jacek
Odpowiedz
#11
Zrobiłem. W domu jeszcze dziś pachnie/śmierdzi (w zależności o oceny poszczególnych osób) ;)
Zobaczymy co z tego wyjdzie....
Odpowiedz
#12
(02-12-2009, 08:46)SERVATOR napisał(a): Zrobiłem.
Zobaczymy co z tego wyjdzie....

No jak to co? K R Ę Ż A Ł K I :hahaha:

pozdrawiam
Odpowiedz
#13
.....byle nie w żołądku.... :diabelek:

BTW... w >TYM< przepisie proponują jeszcze dodanie kopru...

--------------------------------------
EDIT: 03/12/2009

UWAGA! Wyłazi z garnka! Lepiej zostawcie w naczyniu 1/5 wolnego miejsca. Ja już 2 razy musiałem sprzątać w kuchni ;)

Kapusta zaczyna coraz mocniej pachnieć/śmierdzieć (znów w zależności od odbiorcy).
Odpowiedz
#14
Moja ślicznie pachnie czosnkowo-kminkowo z początkowymi zapachami kwaszenia.

Poniosło mnie dzisiaj i nastawiłem kilo brukselek na brukrężałki. Pociąłem na połówki. Ciekawe co z tego wyniknie. Następna w kolejce kapusta włoska (być może).

EDIT-7.12.2009
Krężałki już smakowite, kwaskowate - pyszne.
Brukrężałki na razie nie zapowiadają początku kwaszenia - pesymizmem trąci.
Odpowiedz
#15
Próba generalna Trzydniowa krężałek kapuścianych.
Wrażenia:
1. Żyję
2. Pyszna mięciutka kapustka o kwaskowatym smaku plasującym się pomiędzy kiszoną kapusta a ogórkiem małosolnym. Rozpływa się w ustach.
3. Z czasem (w przeciągu 2-3 dni) smak przechodzi w bardziej kwaśny kapuściany
4. Co tam kapustka. WODA z krężałek to jest dopiero rarytas. Muszę się jeszcze kiedyś uchlać, aby sprawdzić jej działanie na drugi dzień.
5. Rozglądam się za stosownym słojem dla zachowania ciągłości produkcji.

Servator - ciekaw jestem Twoich wrażeń.
Odpowiedz
#16
Tata, a co z brukselką?
Nie nastawiłam, bo pani w warzywniaku odmówiła LP sięgnięcia po małe kapustki.... :o
Sama ich nie przytargam do domu pociągiem.
Odpowiedz
#17
Brukselka oporna jakaś. Miałem w planie dolać nieco wody z kapusty do niej celem zaszczepienia ale wczoraj wywęszyłem pierwsze nutki kwaszenia więc czekam cierpliwie. Na razie to fajnie wygląda. Takie przepołowione kapustki prezentują się apetycznie. Myślę, że za 2-3 dni wszystko się wyjaśni i nie omieszkam napisać o wynikach eksperymentu pt. brukżałki.
Odpowiedz
#18
(08-12-2009, 20:59)tata1959 napisał(a): Servator - ciekaw jestem Twoich wrażeń.
No więc tak....

Wczoraj minął tydzień więc nadszedł właściwy czas na próby... Spróbowałem ja, moja małżonka i moja mama a później jeszcze teściowa.
Dla mnie, mojej żony i mojej mamy kapusta była nieco za mdła (mimo, że miała dużo czosnku) i zdecydowanie za miękka. Przyzwoita w smaku ale właśnie zaledwie przyzwoita. Może to dlatego, że wyobrażaliśmy sobie coś innego - domowe kiszone i małosolne ogórki czy kiszona kapusta przebijają krężałki na głowę.
Moja teściowa - ślązaczka - bardzo chwaliła. Mówiła, że ta kapusta jest taka jak robiła jej mama.
Jak widać wszystko kwestia smaku.

Tego samego dnia rozpocząłem proces ich upgradowania. Będzie z tego BIGOS :jupi: Po godzinnym gotowaniu już się nieźle zapowiada.
Odpowiedz
#19
Brukselka - nie nadaje się do "krężałkowania".
Kapusta - szukając smaku dodam więcej czosnku i dużo więcej kminku. Może podgotuję krócej? Chociaż niekoniecznie, bo nie twardości szukam a smaku. Uwaga dodatkowa - w postaci krężałek kapustkę mogą spożywać "żołądkowcy" co zostało już sprawdzone na 3 osobach z pozytywnym skutkiem.
Odpowiedz
#20
skoro już temat na wierzchu...

bigos z krężałek całkiem niezły :jupi:
Odpowiedz
#21
Jadłem krężałki we Lwowie na Stryjskim Rynku w piątek.
Pyszne chociaż nie dokiszone. Pewnie @Modliszqa by smakowały. Jak dla mnie za mało ukiszone, chociaż pyszne.
Tam też się identycznie nazywają - krężałki.



   

No i jak widać tam S...ów nie ma Bogu dzięki i łapką z wiaderka sobie wybrałem.



Skocz do: