Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Która nalewka jest najgorsza Waszym zdaniem?
#1
Założyłem ten temat zainspirowany tematem drajli

http://www.wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=5784

Jeżeli o mnie chodzi to Truskawkówka...
O ile zapach i kolor pierwsza klasa, to smak straszny...
W kilku słowach to kompot popijany wódką :( i za nic w świecie się to nie chcę "przeżreć"

Miało być tak pięknie, a wyszło nieporozumienie :eyes:

Dla przestrogi podaje link do tej nalewki...

http://ugotuj.to/przepisy_kulinarne/2,87...,9495.html

PS. A może ktoś podrzuci jakiś pomysł na reanimacje tej nalewki?
Odpowiedz
#2
Sev,
smak nalewki zależy nie tylko od owoców i od przepisu ale i umiejętności wykonania. Z uznanego owocu i dobrego przepisu można zrobić paskudną nalewkę. Nie jest to trudne.
Odpowiedz
#3
Platki roży- jakbym wachal i pil perfumy :/
Odpowiedz
#4
sosnowa...
Odpowiedz
#5
Z kaliny! Ten zapach!
Odpowiedz
#6
ratafia exotic (ananas, banan, brzoskwinie, kiwi) :nie_powiem:
Odpowiedz
#7
z owoców dzikiej róży, z miodem
dla mnie śmierdzi marchwią
Odpowiedz
#8
jak dla mnie to na pędach jodły o ile sosnówka (choć charakterystyczna dość) nie jest zła to jodła smakuje mi jak wymacerowana osłonka tekpolowa ;)
Odpowiedz
#9
Pozdrawiam

Najgorsza nalewka jest taka która jest robiona przez jakiegoś "patałacha" nalewkowego . Jak się nie udaje jakiś alkohol to trzeba go wykorzystać do kompozycji z innymi alkoholowymi i może wyjść z tego b . dobry alkohol

Maciej
Odpowiedz
#10
Moim zdaniem nie ma najgorszych nalewek tylko nieodpowiednie w smaku, bo każdy lubi coś innego.
Odpowiedz
#11
Najgorsza to ta, która mi nie smakuje.
A tak na marginesie, to trzeba być wyjątkowo "uzdolnionym", żeby schrzanić nalewkę.
Odpowiedz
#12
Cyt. (...) trzeba być wyjątkowo "uzdolnionym", żeby schrzanić nalewkę.

Jak raz się schrzani ( i policzy straty/koszty) to właśnie nabiera się tych "wyjatkowych uzdolnień" . Raz zrobiłem koniakową super, chciałem zrobić większą ilość i poprawić przepis co do ilości składników. Teraz głowię się co zrobić z tą berbeluchą.

A jaka jest najgorsza? Miętówka i z DR zaraz po niej.
Odpowiedz
#13
Koleżanki i koledzy . A piliście nalewkę z tataraku? Aromat jezior mazurskich w butelce !!
Frida ;cyt.najgorsza to ta ,która mi nie smakuje-koniec cyt. czyli ,czyli nalewka szafranowa.
Jakbym walnął przez pomyłkę kieliszek domestosa!
Wesoło pozdrawiam-drajla
Odpowiedz
#14
A co to jest DR? Bo ja nie znam jeszcze tych Naszych/Waszych skrótów?
Odpowiedz
#15
Cytat:Wysłane przez Megana
sosnowa...

gdybyś spróbowała nalewki Plecionki ... z kroplą nalewki miętowej .. może byś zmieniła zdanie ...

Ja właśnie jutro planuję zbiór miety ( u znajomych). Zrobię miętóweczkę wg zaleceń Aldony (liście przesypane cukrem) i na pewno spróbuję powtórzyć efekt.
A jeszcze niedawno zaklinałabym się, że nigdy więcej miętówki .... do niczego ...
Ale potrzeba odpowiedniego "towarzystwa smakowego" i można zmienić światopogląd.
Odpowiedz
#16
DR = dzika róża
Odpowiedz
#17
DR=dzika róża,ok, dziękuję bardzo i pozdrawiam-drajla
Odpowiedz
#18
Cytat:Wysłane przez drajla
A co to jest DR? Bo ja nie znam jeszcze tych Naszych/Waszych skrótów?

Czytaj to

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=7204
Odpowiedz
#19
Fajnie -przeczytałem.Dzięki,pozdrawiam-drajla
Odpowiedz
#20
Gdzieś mieliśmy przepis na sokach z herbapolu. Podane w dokładnych proporcjach (malina, czarna pożeczka i coś jeszcze)... Mimo czasu jak drink słodkiego soku z wodką :/.
Odpowiedz
#21
Aptekarska / farmaceutów (jak zwał, tak zwał) i nawet nie potrafię uzasadnić, dlaczego, po prostu NIE I JUŻ. A chyba mi wyszła, bo częstowanym smakuje.
Odpowiedz
#22
Bursztynówka... tyle, że dla zdrowia się pija.
Odpowiedz
#23
Liqueur de sapin wg przepisu francuskiego. Porażka na całej linii-dziwny smak, straszliwego zmętnienia nie udało się przełamać, rozcieńczona do 30% nadal była ciężka w smaku, a butelkę, w której była, nie udało się umyć-cała się kleiła. Jeszcze u mnie w domu tak nie pachniało apteką jak wtedy. Cud, że zrobiłem niecałe 500ml, ale wylać trzeba było.
Odpowiedz
#24
To jest kwestia bardzo indywidualna. Ja jeszcze mało piłem toteż nie wskaże najgorszej. Miętówki mi smakują:)
Odpowiedz
#25
Pozdrawiam!

Nawiązując do poprzedniego mojego postu .

Większość "społeczności " forum robi alkohole wg określonych receptur i jeżeli zrobi się samodzielnie jakiś krok to może się skończyć "najgorszą nalewką".
Trudno się nauczyć od razu samodzielnie poruszać w bardzo skomplikowanym świecie smaków gdzie właściwie każdy musi tą wiedzę zdobywać indywidualnie.

Ważna także na tej drodze określić ile potrzeba przerobić spiru żeby zdobyć określoną wiedzę w tej dziedzinie i stworzyć sobie własny warsztat tzn:

!. Które smaki się uzupełniają które wykluczają i w jakich ilościach
2. Jak się to robi żeby stworzyć duży bukiet smakowy a kiedy trzeba go zawęzić bo taki jest najlepszy.
3. Które " smaki " są moim indywidualnym upodobaniem a które stanowią "smaki" w skali ogólnie ustalonych kryteriach.

Maciej
Odpowiedz



Skocz do: