Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kwasomierz Biowinu
#1
Witam wszystkich Forumowiczów!

Chciałbym Was prosić o wyjaśnienie moich wątpliwości odnośnie pomiaru kwasowości w moszczu kwasomierzem Biowinu.

Nie rozumiem, dlaczego do cylinderka nie można wlewać moszczu do poziomu "0" na skali, tylko - w zależności od rodzaju moszczu - wlewać go do poziomu "J" albo "C", i następnie uzupełnić wodą do poziomu "0"? Przecież woda zmieszana z moszczem obniża jego kwasowość, a chodzi o pomiar kwasowości samego moszczu (a nie moszczu rozcieńczonego wodą).
Odpowiedz
#2
Tak jest wyskalowany, przy czystym soki trzeba by zrobić większą menzurkę i wlewać więcej odczynnika co wpłynęło by na wzrost kosztów. Możliwe też, że w grę wchodzi chemia i jakieś reakcje ale to już nie moja działka.
Tak jak jest działa i jak dla mnie może tak zostać :)
Odpowiedz
#3
Zgaduje ze wynika to z różnych rodzajów kwasów w poszczególnych grupach owoców. I pewnie ten sam gram w litrze różnie reaguje z odczynnikiem w zależności od typu

ale to tylko moje przypuszczenia
Odpowiedz
#4
Różne rodzaje owoców mają różne kwasy - stąd dwa różne poziomy dla różnych moszczy. Ilość dolanej wody (powinna to być woda demineralizowana) nie ma znaczenia. Nie liczysz % ilości kwasów tylko ilość w g/l. Jesli wlejesz 100 ml soku o zawartości 10 g/l kwasow, to w tych 100 ml będzie 1 g kwasow - jak do tej porcji dolejesz nawet litr wody, to dalej masz tam 1 g kwasów. Do zobojętnienia 1 g kwasow potrzebujesz tyle samo zasady - czy ten 1 g pływa w 100 ml czy w 1 litrze cieczy.
Odpowiedz
#5
Tutaj jest wyjaśnienie dlaczego tak jest skonstruowana menzurka do pomiaru kwasowosci.
Po prostu są to poprawki w stosunku do pomiaru zawartości kwasu winowego w mieszczach które posiadają inne kwasy.


Lech
Odpowiedz
#6
Dziękuję za wszystkie rzeczowe odpowiedzi.

DarekRz uświadomił mi popełniony przeze mnie błąd.
Odpowiedz
#7
Dodam jeszcze jeden problem "początkującego winiarza" z kwasomierzem Biowinu.

Mianowicie, próbowałem zmierzyć kwasowość moszczu aronii według dołączonej do sprzętu ulotki. Jest na niej napisane, "aż roztwór zmieni barwę, poprzez zielonkawą, do niebieskiej". Wykonałem trzy próby, za każdym razem udało się uzyskać roztwór o barwie zielonkawej, ale nie niebieskiej. Przy okazji zużyłem prawie cały płyn. Na mój "nos" prawidłowy odczyt kwasowości powinien być już już przy zmianie barwy na zieloną, czy brudno-zieloną, no nie mając doświadczenia trzymałem się litery instrukcji.

Wysłałem więc zapytanie do Biowinu i miła Pani odpowiedziała mi, że na niebiesko zmienia się moszcz do win białych. Natomiast w przypadku moszczu do win czerwonych to zmiana na barwę zieloną wyznacza szukaną kwasowość.
Odpowiedz
#8
W winach ciemnych trudniej zauważyć zmianę barwy w trakcie miareczkowania.
Ją rozcieńczam badany moszcz ( z reguły moszcz wpierw filtruje na filtrach do kawy ), na przykład czterokrotnie.
Przy takim rozcieńczeniu dużo łatwiej zaobserwować przejście barwy, a prócz tego zużywa się znacznie mniej odczynnika.


Lech
Odpowiedz
#9
Dużo taniej byłoby korzystać z miareczkowania wodorotlenkiem sodu w takim razie niż gotową mieszaniną z biowinu. Nawet sprzęt nie specjalnie byłby konieczny, Wystarczyłaby strzykawka z miarką i jakaś zlewka
Odpowiedz
#10
Oczywiście, choć nie do końca, gdyż profesjonalny sprzęt do miareczkowania też kosztuje ( biureta, kolba, pipeta miarowa, wskaźnik zmiany barwy, roztwór NaOH 0,1 molowy).
Pomiarów dokonuje się z nowy nie tak dużo, tak że sprzęt zwrócił by się dopiero po dłuższym czasie.:chytry:


Lech:)
Odpowiedz
#11
Nawiązując do tematu, dzisiaj robiłem pierwszy pomiar kwasowości winka truskawkowego, które nastawiłem 3 miesiące temu. Wszystkie proporcje składników w tym temacie: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=16556

Najtrudniejsze w tym całym miareczkowaniu jest chyba zauważenie tego momentu nagłej zmiany barwy z zielonej do niebieskiej. Nie jestem pewien czy dobrze zauważyłem ten moment, ale pomiar mi wyszedł: 10,4g/l kwasu cytrynowego.

Na początek napełniam menzurkę winem do poziomu C, a potem wodą do poziomu 0.
   

Tutaj jest już 10g/l i kolor jest jeszcze jasno zielonkawy.
   

0,4g/l więcej i wyraźna zmiana barwy, choć kolor ciemno zielony niż niebieski.
   

Zastanawiam się czy w dobrym momencie skończyłem, czy powinienem jeszcze dalej miareczkować.

W smaku czuć tą kwasowość, tym bardziej, że wino póki co jest wytrawne. Dzisiaj testowo dosładzałem niewielką ilość, robiłem ocenę organoleptyczną z moją dziewczyną i stwierdziliśmy, że winko najlepiej smakuje przy dodaniu 40g cukru na litr. Po za tym w smaku czuć wyraźnie truskawkę i ten cudowny zapach. To tak jak by ktoś kieliszek spryskał perfumami truskawkowymi :)
Odpowiedz
#12
Odnośnie zmiany koloru z zielonego na niebieski "czekaj taka latka":sloik:

Zobacz mój post 20:21.
Odpowiedz
#13
Patrząc na zdjęcia to sądzę że przemiareczkowałeś.
Wyraźna zmiana barwy w trakcie miareczkowania w winach jasnych jest widoczna bezproblemowo
Na Twoim miejscu po pierwsze rozcienczył bym wino 1:1, a następnie miareczkował do momentu aż ta zielona barwa nie będzie znikała w trakcie mieszania.
Czyli zdjęcie pierwsze


Lech

Odpowiedz
#14
(03-09-2015, 08:10)lech.kuba napisał(a): Patrząc na zdjęcia to sądzę że przemiareczkowałeś.
Wyraźna zmiana barwy w trakcie miareczkowania w winach jasnych jest widoczna bezproblemowo
Na Twoim miejscu po pierwsze rozcienczył bym wino 1:1, a następnie miareczkował do momentu aż ta zielona barwa nie będzie znikała w trakcie mieszania.
Czyli zdjęcie pierwsze

Lech

Myślę, że masz rację. W jednym pojemniku fermentacyjnym było 24l nastawu, a w tym:
- 14kg truskawek,
- 0,551kg cytryny (0,379kg cytryny bez skóry).

Teoretycznie zakładając, że 1kg truskawek zawiera 9g/l kwasu cytrynowego, mamy 14*9=126g kwasu.
1g kwasku cytrynowego = 15ml soku z cytryny, czyli 379/15 = około 25g kwasu.

126g + 25g = 151g kwasu cytrynowego na 24l nastawu

151/24 = 6,3g/l - taka mniej więcej powinna wyjść teoretyczna kwasowość wina

   

Truskawki z których robiłem wino były bardzo dojrzałe, mało kwaśne. Te teoretyczne obliczenia bardziej wydają się prawdziwe, niż moje pomiary. Spróbuje jeszcze raz to z miareczkować, tym razem w ten sposób jak mówisz.

Odpowiedz
#15
Podłącze się do tematu.
Równieżmam zamiar kupić owy kwasomierz i tu mam pytanie czy poziom kwasu można mierzyć zarówno w soku jak i gotowym winie?
Czy poziom cukruru zmienia odczyt?
Odpowiedz
#16
Można mierzyć kwasowość wina jak i soku. Kwasomierz służy do wskazania bezwzględnej kwasowości badanej cieczy, czyli "g/l kwasu"
Odpowiedz
#17
Flashmaniaku,

na marginesie dyskusji o kwasowości, napomknę, że zaintrygowało mnie Twoje wino truskawkowe.

Bardzo lubię truskawki i miałem ochotę od nich zacząć przygodę z winem, ale mój zapał ostudził Cieślak. Dodam, że preferuję wina wytrawne i półwytrawne.

Cytuję Cieślaka:
"Aby otrzymać dobrej jakości wino truskawkowe, najlepiej sporządzić mocne wino deserowe. Wina wytrawne z truskawek na ogół źle się udają, gdyś zniekształcony w czasie fermentacji aromat truskawek nie jest przyjemny i ulega poprawie dopiero po dłuższym leżakowaniu, na ogół mało stosowanym przy wyrobie win wytrawnych".

Co o tym sądzisz?
Odpowiedz
#18
(03-09-2015, 20:02)formicula napisał(a): Flashmaniaku,

na marginesie dyskusji o kwasowości, napomknę, że zaintrygowało mnie Twoje wino truskawkowe.

Bardzo lubię truskawki i miałem ochotę od nich zacząć przygodę z winem, ale mój zapał ostudził Cieślak. Dodam, że preferuję wina wytrawne i półwytrawne.

Cytuję Cieślaka:
"Aby otrzymać dobrej jakości wino truskawkowe, najlepiej sporządzić mocne wino deserowe. Wina wytrawne z truskawek na ogół źle się udają, gdyś zniekształcony w czasie fermentacji aromat truskawek nie jest przyjemny i ulega poprawie dopiero po dłuższym leżakowaniu, na ogół mało stosowanym przy wyrobie win wytrawnych".

Co o tym sądzisz?

Powiem tak, po pierwszym zlewaniu (2 miesiące od nastawienia) gdy próbowałem tego wina było bardzo ostre, kwaśne i mega wytrawne. Truskawka ni jak się nie komponowała w tym zestawieniu. Jak dodałem troszkę cukru do kieliszka wyraźnie się poprawiło i truskawkowy aromat stał się bardziej wyraźny.

Wczoraj znowu testowałem wino po drugim zlaniu. Minęło już 3 miesiące. Dalej jest wytrawne i z czasem ta wytrawność się zharmonizowała. Jest pijalne i jak dla mnie smaczne. Lubię herbatę i kawę bez cukru. Tak samo mam z winami, ale niestety nie z każdego wina da się zrobić wytrawne. Jak wino ma dużą kwasowość, dużo alkoholu, to musiałoby bardzo długo dojrzewać, aby wszystko się ładnie ułożyło, zharmonizowało.

Tak jak pisałem wyżej. Wczoraj z moją dziewczyną testowo, stopniowo dosładzaliśmy litrową próbkę wina. Przy ocenie organoleptycznej idealny poziom cukru wyszedł nam na poziomie 40g/l, czyli jest to wino pomiędzy półwytrawnym, a półsłodkim. Niestety wino truskawkowe jest lepsze dosłodzone niż wytrawne.

Abstrahując dalej :D Kiedyś zrobiłem sobie zmiażdżone truskawki ze śmietaną bez cukru i nie były już takie smaczne z powodu braku dodania cukru.

Podsumowując. Uwagi Cieślaka są raczej słuszne, chociaż jak dla mnie ten aromat truskawkowy jest bardzo przyjemny. To moje 12-ste wino i póki co, jest najlepsze, nawet w wersji wytrawnej. Ma 14% alkoholu i piję się ją jak herbatkę bez cukru ;)

A tutaj testowa próbka wina. Pozostałość po pierwszym zlewaniu (160l).
   

Po paru dniach osad dalej się osadził i można zlewać.
   

Parę razy i w końcu z resztki udało się uzyskać coś klarownego.
   
Odpowiedz
#19
Dzięki za odpowiedź.

W takim razie w przyszłym sezonie spróbuję nastawić wino truskawkowe.
Btw. podoba mi się już sama nazwa: "wino truskawkowe":)
Odpowiedz
#20
Powiedzcie mi czy takie coś http://allegro.pl/miernik-tester-ph-wody...97948.html mierzy dokładnie to samo co tytułowy sprzęt?
Odpowiedz
#21
(04-09-2015, 07:09)_Krzysztof_ napisał(a): Powiedzcie mi czy takie coś http://allegro.pl/miernik-tester-ph-wody...97948.html mierzy dokładnie to samo co tytułowy sprzęt?

Można tym chyba dokładniej zmierzyć niż przy użyciu płynu K, ale będzie Ci potrzebny dodatkowo roztwór NaOH. Kolega Maciej w tym filmie https://www.youtube.com/watch?v=spAchwGyHPk dokładnie pokazuje jak taki pomiar wykonać.
Odpowiedz
#22
(02-09-2015, 13:55)DarekRz napisał(a): Ilość dolanej wody (powinna to być woda demineralizowana) nie ma znaczenia. Nie liczysz % ilości kwasów tylko ilość w g/l. Jesli wlejesz 100 ml soku o zawartości 10 g/l kwasow, to w tych 100 ml będzie 1 g kwasow - jak do tej porcji dolejesz nawet litr wody, to dalej masz tam 1 g kwasów. Do zobojętnienia 1 g kwasow potrzebujesz tyle samo zasady - czy ten 1 g pływa w 100 ml czy w 1 litrze cieczy.

Chemię miałem ostatnio w technikum, a było to dawno temu, ale coś mi się tu nie zgadza. Jednostka g/l oznacza jak mniemam ilość gramów w litrze wody czyli dolanie drugiego litra czystej wody obniży stężenie do 5 g/l.

Jeśli się mylę, rugajcie bez litości :big:
Odpowiedz
#23
Czy dobrze rozumuję że do ph-metru nie trzeba brać pod uwagę czy wino sok jest z owoców pestkowych czy jagodowych czy mieszanych? Zawsze pomiar wykonuje się tak samo.
Odpowiedz
#24
@tomtato - w całej objętości niema znaczenia , w jednym litrze oczywiście ma.:)

@_Krzysztof_ - niema to znaczenia, mierzysz pH roztworu i miareczkujesz później roztwór, 0,1 molowym roztworem NaOH, do pH równowagi ( 7 ), wcześniej używając buforu do sprawdzenia pehametru.

Poprawki są używane żeby można było zmierzyć kwasowość w różnych moszczach przy użyciu jednej skali i jednego płynu do miareczkowania.

Lech

Odpowiedz
#25
Lech zgadzm sie tu z tobą. Ale powiedz mi do jakiego poziomu wlać wino porzczkowo wiśniowe mierząc kwasowość płynem K ? Czy sie da zmierzyć?
Odpowiedz



Skocz do: