Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
LATO - CIĘCIE (ogławianie, prześwietlanie, pasierby)
#1
Witam.

Tak sobie pomyslalem zeby zaczac nowy temat i zapytac, czy robicie cos teraz ze swoimi pupilkami?. Moze przycinacie latorosle?
Odpowiedz
#2
Cytat:Moze przycinacie latorosle?

Może. Moze tez opryskujemy. powaznie to dosc duzo do roboty jest przy winoroslach. Ja np. też zaszczepiłem dwa krzaczki dwa tygodnie perzed zlotem metoda zielone na zielone. o efektach napisze jak wróce do siebie, na razie naduzywam goscinnosci Witka.
Odpowiedz
#3
Ja natomiast podkopałem je trochę i powycinałem korzenie podpowierzchniowe. Poza tym to zrobiłem im cos na wzmocnieni (do beczki 1/2 objętosci napełniłem gnojówką, resztę dolałem wody) postało to ponad tydzień na słoneczku i jeszcze rozrzedziłem wodą i zaaplikowałem pierwszą serię pod krzaczki. Zastanawiam się również nad powycinaniem pasierbów i czubków na nowych krzaczkach z których chciałbym na jesień pozyskac łozy do ukorzeniania. Sądzę że zabieg przycięcia czubka powinien wzmocnic łozę aby przybywała na grubosc a nie na długosc.
Odpowiedz
#4
Ja juz poprzycinalem na pieciu krzakach, za 8, 10 lub 12 lisciem od ostatniego grona. Byc moze sie pospieszylem, ale nie mialem co robic ;). Efekty porownam na winobraniu:D.

Dobry pomysl nasunales mi Mariusz z ta gnojowka, bo dwa krzaki mi cos choruja, a gdy je tak zasile czyms pozywnym to moze jeszcze odzyja.
Odpowiedz
#5
A ja dostaje bialej goraczki, bo winorosl szaleje w tym roku. Wszystko jest wczesniej o jakies dwa tygodnie. Jeszcze nie skonczyli wycinac bocznych pedow, a juz prawie ze za pozno na usuwanie nadmiaru zielonych gron. W zeszlym roku bylo stosunkowo malo owocow, wiec w tym natura sobie "odbija"...
Nie nadazamy. Moze ktos zechcialby pomoc za np beczke wina;)?
Odpowiedz
#6
Po pierwsze chcialbym zdecydowanie zdementowac, ze DarekRz naduzywa. Przynajmniej jesli chodzi o moja goscinnosc ;)

Jestem osobiscie zaciekawiony propozycja Agi, ale z wrodzonej ostroznosci spytam najpierw w kwestiach i loco i franco tejze beczulki ;)

A mowiac powaznie - to i przycinac trzeba i uszczykiwac i pryskac i patrzec, patrzec i jeszcze raz czuwac. O kazdy gatunek nieco inaczej trzeba dbac, a do tego poszczegolne krzaczorki tez maja swoje fochy! Ja mam raptem troche ponad 30 krzaczkow (+ duzego Aldena,ale on baaaardzo cierpliwy jest i plenny...) Wiem juz, ze to w sezonie robota na okraglo. A jak wejda w owocowanie. Strach sie bac!:)
Odpowiedz
#7
Agnieszko! Oj chciałaby dusza do raju!
Odpowiedz
#8
Witku, beczke mozesz sobie osobiscie wybrac z ok 1400 lezacych spokojnie w piwnicy. Wino w srodku wytrawne czerwone tannat, albo tannat/ cabernet sauvignon.
Niestety w kwestii transportu niewiele moge: albo we wlasnym zakresie, albo konsumpcja na miejscu;)
To jak dalej jestes zainteresowany?:D
Odpowiedz
#9
Cytat:Originally posted by Witek
Wiem juz, ze to w sezonie robota na okraglo. A jak wejda w owocowanie. Strach sie bac!:)
Cytat:Originally posted by Aga
...winorosl szaleje w tym roku...
Nie nadazamy

Chyba sie przez Was wykoncze nerwowo... :( To juz wole pasc z przemeczenia przy krzaku :)
Ale o czym ja tu pisze: przeciez dam sobie rade, dam sobie rade! :)

Pozdr. Marcin
Odpowiedz
#10
Marcin, nie desperuj;) Ja mam problem z tysiacem hektarow, mysle, ze Ty bedziesz mial proporcjonalnie mniejszy:D
Odpowiedz
#11
Chciałem tylko przypomniec, że z nawozami zawierajacymi azot (w tym gnojowica) należałoby sie pospieszyc.
Własciwie to azotowe stosuje sie do końca czerwca - latorosle powinny już powoli wzmacniac sie i drewniec a azot to je tylko pogoni do wzrostu.

W końcu lipca lub początku sierpnia można za to wysiac nawozy zielone - motylkowe: łubin, wyke, lucerne itp.

Pozdrawiam - wciaż z Parpar:D
Odpowiedz
#12
Darku! Dobrze rozumiem? Wysiac wokół krzaków?
S.
Odpowiedz
#13
Witam po urlopiku.
Tak Stef wysiewa sie to (najlepiej mieszanke) w sierpniu wokół krzewów (takze w miedzyrzędziach) a pozna jesienią przekopuje. Motylkowe zabieraja azot z gleby kiedy juz wzejda czyli od konca sierpnia do konca pazdziernika (wtedy juz azot nie jest potrzebny winoroslom a wrecz szkodliwy) a wiosna kiedy rozkladaja sie w glebie po wkopaniu jesienią oddaja azot naszym krzaczkom, ktore wtedy wlasnie najbardziej go potrzebuja.

Pozdr.
Odpowiedz
#14
Piękne dzięki Darku!
Rozmawiałem z Witkiem mówił, że wyjechałes dopiero po osuszeniu jego piwnicy :D
Odpowiedz
#15
Stanowcze dementi:
proces osuszania Witkowej piwnicy przebiegał zgodnie z harmonogramem ustalonym i realizowanym przez samego gospodarza i ewentualna posucha jest tylko i wyłącznie jego samego zasługą choc wspólnym staraniem to uczynilismy. Zawsze przecież mógł poczęstowac nas dyniowym:D:D
Odpowiedz
#16
W sobote "troszke" sobie poprzycinalem. Akcja Pasierb udowodnila, ze nie jest trudno wylamywac mlode pedy syleptyczne. Zastanawialem jak to sie robi: ped taki maly i slaby a paluch duzy i niezdarny. To proste - bierzemy wkurzonego palca i staramy sie, by nie wylamal wiecej niz potrzeba:) Wszystkie koronki pasiebow poszly "pod sekator", a bylo tego troche.
Moje obserwacje odnosnie wzrostu roznych odmian winorosli (oczywiscie usrednione, bo wszedzie zdarzaja sie chlubne i niechlubne wyjatki):
- Muskat Odesskij - zageszczajacy sie kurdupel z malymi listkami,
- Rondo - zageszcza sie, ale ostro rosnie i ma wieksze liscie, wiec tak bardzo dzungli nie widac,
- Bianka - nie zageszcza sie wcale, mocno rosnie, wyglada szlachetnie no i wie do czego sa wasy:) - sama sie podwiazuje do palikow :D (Az mi sie chcialo spiewac na melodie piosenki Roberta Gawlinskiego: Bianka miala fajny was! ;))
Pozdr. Marcin
Odpowiedz
#17
Czy teraz jest czas najsilniejszego wzrostu latorosli? Tygodniowe przyrosty sa znaczne...
Po usunieciu pasierbow, a w przypadku latorosli przerastajacych paliki takze i glownych koronek, nowe przyrosty pojawily sie wszedzie (nawet typu: pasierb na pasierbie, ktory jest na pasierbie:)) Czy te nowosci wylamywac, czy ciac nad 1-2 listkiem?
Pozdr. Marcin

PS. Wszystkim, ktorzy maja zamiar zalozyc winnice polecam zapisac sie na plywalnie. Dobra kondycja jest b. wazna:)
Odpowiedz
#18
Ten szalony wzrost Marcinie może byc skutkiem wysokich temperatur, opadów deszczu i Twojej gnojowicy sprzed trzech tygodni:D. Myslę jednak, że byłby najwyższy czas na podnawożenie potasem i ukrócenie tego szaleństwa.
Odpowiedz
#19
Wroce jeszcze do nawozow. Moj dziadek na malym obszarze, (chyba nie musze mowic co na nim rosnie:)) wyslial mi gorczyce. Jestem mlodym ogrodnikiem i do konca nie jestem pewien jego zabiegu wiec wole spytac. Czy ta roslinka zalicza sie do nawozow zielonych i jakie jeszcze inne roslinki mozna wysiewac? DarkuRz niechcialbym naduzywac twojej wiedzy, ale czy mioglbys powimienac jeszcze troche tych roslin, tak na zapas?
Odpowiedz
#20
Dziadek ma zawsze rację:D:D
Gorczyca oczyszcza glebę. Trzeba ją wkopac tak samo jak inne nawozy zielone na jesieni. Roslinami wzbogacajacymi glebę w azot oraz poprawiającymi strukturę są rosliny motylkowe np.: łubin (zółty dla gleb lekkich i niebieski dla ciężkich), wyka, lucerna, saradela, peluszka.
Sieje się również szybkowschodzące zboza ozime: owies, żyto jako nawozy odchwaszczające i poprawiające strukturę gleby (gorczyca podobnie a dodatkowo odstrasza pasożyty glebowe).
Odpowiedz
#21
Mam pytanie dotyczące cięcia pędów jednorocznych. Byłem wczoraj w ogrodzie popatrzyc na winogron i :o strasznie się rozbujał, dostał takich przyrostów, że ho ho ho, nie ma jak tam łazic. Dosłownie w parę dni tak wybujał.

I teraz mam problem - czy mogę powycinac wszystkie pędy jednoroczne, na których nie ma owoców, celem udostępnienia więcej swiatła pędom z gronami. Czy może ewentualnie je jakos skrócic.
Dodam, że te winorosle w tym roku zamierzam odmlodzic (mam już wypuszczony długie pędy na odmłodzenie), a reszta po zbiorze owoców zostanie wycięta.

Poradźcie cos, żebym jakiegos błędu nie popełnił i nie zmarnował gron, które są.

Dodam jeszcze, że to nie jest żadna plantacja, tylko kilka krzewów w ogrodzie
Odpowiedz
#22
Niestety, winorosl wymaga bardzo systematycznego doglądania. Ja zwykle zaglądam do winnicy codziennie w ramach relaksu po pracy, ale czasami na przykład gdzies wyjeżdżam i jestem zaskoczony postępami, jakie te małe diabliki :diabelek: poczyniły w ciągu kilku dosłownie dni. A już pasierby biją pod tym względem wszelkie rekordy:chytry:
Niestety, całkowite wycinanie/wyłamywanie mocno wyrosniętych pędów negatywnie odbija się na kondycji rosliny. Zanim się pozbiera do kupy, może minąc kilka dni. Potem na przykład tych dni zabraknie do dojrzenia owoców...
Rada jest więc taka: bez problemu można usuwac cienkie pędy o długosci max 20 cm. Dłuższe należy uszczknąc w miarę możliwosci za 1-2 lisciem, ale nie dłużej niż ca 10 cm (chodzi o długosc obrywanego odcinka - wierzchołka). I jeszcze jedno: jesli już zostały pasierby zagęszczające krzew, nie należy się bac usuwania z nich lisci zasłaniających grona: można je smiało oberwac, w przeciwieństwie do lisci na pędach głównych, których usuwac nie wolno przed dojrzeniem gron.
Odpowiedz
#23
a czy mogę też usunąc liscie z pędów jednorocznych, na których nie ma owoców ??
Odpowiedz
#24
Kilka, zasłaniających grona - bez problemu.
Odpowiedz
#25
Cytat:Originally posted by Jeż
Dłuższe należy uszczknąc w miarę możliwosci za 1-2 lisciem, ale nie dłużej niż ca 10 cm (chodzi o długosc obrywanego odcinka - wierzchołka).
A niby dlaczego? Skąd Ci się wzięło te 10 cm??? A co bys powiedział o obcinaniu np. 100 cm? Nie dalej jak wczoraj tak robiłem.

Cytat:I jeszcze jedno: jesli już zostały pasierby zagęszczające krzew, nie należy się bac usuwania z nich lisci zasłaniających grona: można je smiało oberwac,
Powiem więcej. Nie tylko mozna, ale wręcz trzeba likwidowac pasierby obcinając je nad 2 lisciem.
Cytat: w przeciwieństwie do lisci na pędach głównych, których usuwac nie wolno przed dojrzeniem gron.
A niby to dlaczego????
Zapewniam Cię, ze jeszcze przed dojrzeniem owoców usunę jeszcze bardzo dużo lisci.:lol:
Janusz
Odpowiedz



Skocz do: