Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Leżakowanie nalewek w glinianych naczyniach.
#26
(19-01-2010, 18:39)Bogi napisał(a): ad 1) po miodach pitnych, winach gruzińskich, wódkach ukraińskich w wersji souvenir.
Chyba te naczynka są wszystkie szkliwione. A jak szkliwione to niczym się nie różnią od szklanych.
Można by pomyśleć o wyszukaniu/zamówieniu odpowiednich 'naczynek' glinianych/kamionkowych nieszkliwionych.
Odpowiedz
#27
(19-01-2010, 21:40)1stgreen napisał(a): Chyba te naczynka są wszystkie szkliwione. A jak szkliwione to niczym się nie różnią od szklanych.

Mnie także taka myśl przychodziła do głowy a temat ciekawy.
Odpowiedz
#28
(19-01-2010, 21:40)1stgreen napisał(a): Chyba te naczynka są wszystkie szkliwione.
Nie wszystkie na szczęście, choć mam jedną dereniówkę w szkliwionym, a drugą w nie, dla porównania. Takie chropawe da się znaleźć.
Odpowiedz
#29
Mam po półtorakach kilka nieszkliwionych.
Odpowiedz
#30
Czy aby na pewno Andrzeju? A od środka nie są szkliwione?
Odpowiedz
#31
(20-01-2010, 09:52)SERVATOR napisał(a): A od środka nie są szkliwione?

Nie sprawdzałem ale wyglądają jak tez akcji forumowej: http://www.crotopack.com/mkm/img/success_big.jpg

Andrzej

Moja kontuszówka w nich leżakuje ... (ups... a miałem nic na jej temat nie zdradzać :glupek: )

Andrzej
Odpowiedz
#32
Jestem niemalże pewny, że są szkliwione od środka...

Co do Kontuszówki to taka formę postarzania przyjął na pewno też Bogi - ciekawie może wyjść porównanie Waszych trunków....
Odpowiedz
#33
Moja forma postarzania została jeszcze lekko rozbudowana ...
Ale o tym wkrótce.

Andrzej
Odpowiedz
#34
zaryzykuję i strzelę........ piekarnik?
Odpowiedz
#35
Nie.
No dobra, powiem tylko: "ogród".

Jak przemyślę formę i treść, założę wątek.

Andrzej
Odpowiedz
#36
pewnie zakopane w ogrodzie między korzeniami dębu :hahaha:
Odpowiedz
#37
....pod ciepłym kożuszkiem z kurzego nawozu :diabelek:
Odpowiedz
#38
(20-01-2010, 11:21)ryniu napisał(a): pewnie zakopane w ogrodzie między korzeniami dębu :hahaha:
(20-01-2010, 11:30)SERVATOR napisał(a): ....pod ciepłym kożuszkiem z kurzego nawozu :diabelek:
o f..., toście mnie rozszyfrowali! :lol: ;) :lol:
Zmieniam miejsce :nie_powiem: :fajka: :fajka: :nie:
Odpowiedz
#39
No dobra, a tak na poważnie ;)

- Butelki kamionkowe [choćby te z naszej akcji] są wewnątrz szkliwione. Tylko u podstawy z zewnątrz jest kawałek bez szkliwa. Można sobie porównać.

- Co do potencjalnego materiału/gotowych wyrobów mam 2 uwagi. 1sza to materiał musi być o odpowiedniej porowatości a 2ga to wpływ tego materiału na trunek [właściwości smakowe i zdrowotne]. Jak się określi jaka glinka/masa ceramiczna była by najodpowiedniejsza dopiero wtedy można zacząć poszukiwania odpowiednich naczyń.

- Upatrzone [rodzaj] naczynka można samemu robić, zlecić lub dogadać się z producentami i zamówić gotowe wyroby [seryjne] lecz nie szkliwione.

Parę linków:

Sklepy z art garncarskimi itp
http://www.ceramiq.pl/?gclid=CIb5uNPosp8CFReBzAodvnSc0g
http://www.ceramiq.pl/Masy_ceramiczne-k9...fault.html
http://www.keramos.pl/
http://www.swiatgliny.pl/
Masy ceramiczne:
http://www.geol-min.pl/
http://www.wojtaszek.com.pl/
http://www.zapel.com.pl/start.php
http://www.pmo-komex.pl/index.php?lang=pl
http://www.jaro.pl/
http://www.kepka.com.pl/
http://ceramik-mix.pl/
... i zagraniczne:
http://www.kbh.sk/
I jeszcze lista producentów ceramiki z wybranego regionu:
http://swietoceramiki.boleslawiec.pl/ind...8/ceramicy

Jak by ktoś chciał zająć się tematem na poważnie może liczyć na moją pomoc w przeprowadzeniu akcji 'butelkowej/kamionkowej' i wsparcie Zarządu podczas załatwiania pewnych spraw z tym związanych.
Odpowiedz
#40
(07-01-2010, 14:00)Bogi napisał(a): 29go stycznia, zlewam starkę i idę do następnego etapu.
Zdecydowałem się nie zlewać, stoi następny miesiąc-barwa już grawituje ku bursztynowi, smak idealnie wyważony, jeśli po 2ów miesiącach się nada, to zlewam, jeśli nie, to hardcore'owo 3ci miesiąc, wtedy będzie miała równowartość 4.5 lat.

Dereniówka świeża z ukraińskiego kozaka zlana i z innej glina suszona też, wszystko ładnie i pięknie, widoczna zmiana w zapachu, kolorze, smaku jeszcze nie badałem.
Odpowiedz
#41
Witam,

Duzo roznych informacji sie przewinelo w tym watku, wiec
zeby sobie uporzadkowac w glowie zrobie male podsumowanie.

Co do procesu przelewania z naczynia n-1 do n, z n-2 do n-1...
z 1 do 2 i nowy plyn do naczynia nr. 1.

Dla naczyn glinianych nie ma to chyba sensu, poniewaz glina
ani nie oddaje zadnych substancji, ani nie gromadzi w celu oddania
(chyba ze jakies mikroilosci w szczelinkach naczynia).
Natomiast mialo by jakis sens, gdyby nie przelewac calosci,
a tylko czesc. Czyli z naczynia N zabieramy X% ( 30%<=X<=60 powiedzmy)
do konsumpcji, uzupelniamy z naczynia n-1. Naczynie n-1 dopelniamy
z n-2 itp.
Z tym, ze takie blendowanie jest w niektorych krajach zabronione,
a w niektorych praktykowane, jako ze pomaga (pozwala) na zachowanie
jednakowej jakosci trunku na przestrzeni czasu.


Co do beczek, to taki system przelewowy ma sens, niezaleznie
od przelewanej ilosci, poniewaz beczka oddaje do plynu rozne
substancje.


Debowymi beczkami nie bede tu zawracal glowy,
bo i tak wszyscy wiedza o tym wszyztko, na dodatek wiecej ode mnie.
Ale porozwazajmy troche dojrzewanie w glinie.

Ciagle mamy niewyjasnione rozne podania i legendy na
temat gliny i jej dobroczynnego wplywu na trunek.
W dzialanie katalityczne osobiscie watpie, nie te metale
(Al, Si, Mg, Na), nie ta temperatura.

Jedyne co mi przychodzi do glowy, to parowanie.

W skladzie destylatu raczej nie spotkamy acetonu, metanolu ani octanu etylu,
ponieważ są niżej wrzące niż etanol, ani furfuralu (b. wysoka temperatura wrzenia,
o ile pamietam to ok. 162C). Za to możemy się spodziewać

- wody 100C, 2257 kJ/kg
- etanolu, 78C, 879 kJ/kg
- alk. izopropylowego (2-Propanol) 82C , co do ciapla parowania
to jest to ciekawa bestia, bo w temperaturze wrzenia jest to 664 kJ/kg,
a w teperaturze 25C - 760 kJ/kg
- izomeru powyższego (1-Propanol) 97C , znalazlem dane od 580kJ/kg do 686 kJ/kg
- butanolu 116C , 430 kJ/kg
- alkoholu amylowego 138C Cieplo parowania - trudno powiedziec, bo ma kupe izomerow,
ale przyjmijmy w temp. 25 stopni Celsjusza wynosi od 607kJ/kg do 650 kJ/kg

Zatem wszystkie substancje niekorzystne maja zblizone ciepla parowania
( okolo 4 razy mniejsze od wody) i mozna sie spodziewac, ze beda parowac
z podobna intensywnoscia.
Znane sa (cenzura, prosze o wyrozumialosc) sposoby destylowania, ktore nie wymagaja
doprowadzenia plynu do wrzenia. Wystarczy parowanie w temperaturze 30-40C.
I podobny mechanizm podejrzewam dziala w przypadku gliny: zachodzi powolne parowanie
skladnikow alkoholowych i ich ucieczka przez pory naczynia.
Zeby sie o tym przekonac nalezalo by rownolegle do lezakowania w glinie zrobic
lezakowanie w szklanej butelce zakrytej korkiem z waty. Lezakowanie powinno byc tak
dlugie, az ubedzie z butelki 1-2 cm plynu.
Jezeli ktos ma mozliwosci - niech zrobi taki eksperyment. Ja na pewno zrobie :)

Dla araku, ktory z definicji zawiera substancje aromatyczne laczy sie to oczywiscie
z utrata czesci aromatu (niezaleznie od materialu naczynia).
Natomiast przy wykonaniu nalewki ze spirytusu mocno bym sie zastanowil, czy nie warto
najpierw przechowac spirytusu w butelce z korkiem z waty przez miesiac lub dwa.

Podsumowanie:
lezakowanie w glinianym naczyniu umozliwia powolne odparowanie
wyzszych alkocholi, co korzystnie wplywa na smak trunku.
Ten sam rezultat mozna otrzymac przechowujac trunek w naczyniach szklanych z korkiem umozliwiajacym
parowanie zawartosci (np. z gazy lub waty).

pozdrawiam
pluton
Odpowiedz
#42
Przetestuj i zdaj relację. Ja wczoraj zlałem dwie dereniówki z gliny i rezultaty są:

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid197865

Odpowiedz
#43
Ponieważ zbliża się termin, niech przemówią zdjęcia:

   

Moc 52%, równowartość coś a' la 5 letnia

To będzie wersja ta bardziej tradycyjna (czyli do XVIIgo wieku). Natomiast druga wersja (ta z dodatkami, czyli jak robią teraz-kupaż składników wszelakich i uszlachetniaczy, vide Polmos Szczecin), będzie gotowa niedługo i w mniejszej ilości, tylko na spróbę.
Odpowiedz
#44
Prototypy:

brut-czyli tradycyjna bez dodatków

coupage-bardziej współczesna, coupage brakuje jeszcze jednego składnika, zostanie dodany 25go.

   

Brut jednak powinien do końca marca.
Odpowiedz
#45
Bogi,
zaraziłeś mnie tematem, napisz proszę jak sporządziłeś STARKĘ.
pozdrawiam
Odpowiedz
#46
Dziś, poprosiłem mojego Tatę o ocenę organoleptyczną obu prototypów (zwłaszcza, że kiedyś tam dawnemi czasy pił starkę prawdziwą) i stwierdził, że są praktycznie identyczne (w coupage brakuje tylko tego ostatniego dodatku), więc idzie w kierunku dobrym. Prawdopodobnie zostawimy do kwietnia, może połowy marca.
Odpowiedz
#47
Najwyższy czas, żeby zlać, boby za bardzo przeszła. Oto:

   
Odpowiedz
#48
(19-01-2010, 22:11)Bogi napisał(a):
(19-01-2010, 21:40)1stgreen napisał(a): Chyba te naczynka są wszystkie szkliwione.
Nie wszystkie na szczęście, choć mam jedną dereniówkę w szkliwionym, a drugą w nie, dla porównania. Takie chropawe da się znaleźć.

A mógłbyś powiedzieć po jakich konkretnie miodach pitnych i winach gruzińskich są butelki nieszkliwone w środku? Mam kilka kupnych miodów pitych i wszystkie butelki są szkliwione od środka, nawet jeśli od zewnątrz są chropowate (np. Półtorak Lubelski)

Z góry dziękuję za odpowiedź.
Odpowiedz
#49
Winka Saperavi i Kindzmarauli, a miód Trybunalski.
Odpowiedz
#50
Co za błyskawiczna odpowiedź! :) Dzięki. Biorę się za szukanie tych trunków.
Odpowiedz



Skocz do: