Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
MOJA WINNICA w Mazowieckiem - Reaktywacja
#1
Zaczynam od początku, po 10 latach. Nawet nie pamiętam jakie mam odmiany. Nie jest tego dużo raptem jeden rząd, ale mam ambicję trochę powiększyć uprawy. Myślałem, że z moich krzaczków nic nie będzie, wygrzebałem je po wielu latach z pod warstwy chwastów i właśnie jestem po pierwszych zbiorach. 12kg i to w większości z jednego krzaka. Czeka mnie dużo czytania i przyswajania wiedzy na nowo. Właściwie nie wiem od czego zacząć. Kupić nowe krzaczki? Rozmnożyć stare? Ciąć sztobry? Robić odkłady? Nawozić ziemię obornikiem, dać do analizy?
Odpowiedz
#2
O masz, jaki powrót!
Jak nie wiesz co masz i zaczynasz w zasadzie od nowa to przygotuj miejsce i sadź coś co ma sens. Wytnij stare nie wiadomo co, bo szkoda czasu żeby dowiedzieć się że masz coś kiepskiego. Badania można zrobić, koszt niewielki. Warto jak nic tyle czasu nic nie było uprawiane. Gdzie masz tą winnicę?
Odpowiedz
#3
Od niedawna mieszkamy w północnej części Mazowsza, niedaleko Nasielska. Rok temu wraz z żoną zdecydowaliśmy się na przeprowadzkę na wieś. Trochę mi szkoda wycinać tego co mam bo pamiętam, że z dużym pietyzmem dobierałem odmiany :), może uda się je jakoś zidentyfikować. Chciałbym je zostawić jako znak czasu. Obok mam dużo miejsca na południowo zachodnim ładnie osłoniętym stoku.
Odpowiedz
#4
To jak masz miejsce, to stare zostaw. Zawsze co roku już coś zaowocuje.
Dosadź nowe, jak dorosną, to wtedy zobaczysz, co warto, co nie.
Odpowiedz
#5
(14-10-2015, 23:11)Jerry-Mc napisał(a): Od niedawna mieszkamy w północnej części Mazowsza, niedaleko Nasielska.
Koło Nasielska winniczkę ma ZbyszekB. Możesz się z nim umówić to sporo wiedzy od Niego uzyskasz.
http://www.winogrona.org/index.php?title...czka_Magda
Odpowiedz
#6
Dzięki za rady. Cieszę się, że ktoś ma winniczkę niedaleko mnie jest szansa na więcej info.
Odpowiedz
#7
Oj, jak fajnie, ze ludzie nie tylko wyjeżdżają. Witaj, Jurek, z powrotem!
Odpowiedz
#8
Witaj Maćku, bardzo się cieszę, że jesteś na forum, zawsze ceniłem sobie Twoje rady. Wróciliśmy. Kiedyś pisałem, że wrócimy :). Teraz już na pewno wiemy, że tu, w naszym lesie chcemy żyć, mieszkać i pracować.
Odpowiedz
#9
No proszę :) Ja też mieszkam w okolicach Nasielska, ale winnicy jako takiej jeszcze się nie doczekałem. Raptem kilkanaście krzaków. Może za jakieś dwa lata, jak uda się kupić kawałek ziemi to w końcu coś posadzę.
Życzę powodzenia! Może będzie kiedyś okazja żeby wymienić się doświadczeniami.



Skocz do: