Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
MOJA WINNICA w Mazowieckiem - Villaház Kocsár
#76
Ja uważam, że akurat na taki sposób okrycia nie jest za wcześnie. Taka przewiewna , napowietrzna osłona nie powinna mieć negatywnego wpływu na przyspieszające teraz drewnienie i następujące odwadnianie drewna i łóz. Wręcz przeciwnie, osłona przed przymrozkami powinna wydłużyć czas na te procesy co  jest pożądane. Przyznam mnie by się nie chciało :)
Odpowiedz
#77
Pytanie co robić na wiosnę? Czy po cięciu i ewentualnym pryskaniu siarką, znowu obwiązywać?

Wypożyczyłem sobie kilka książek i dokształcam się. Jerzy Lisek wydaje się lepiej stąpający po ziemi (mazowieckiej) od Myśliwca :) Okazuje się, że rondo i regent nie są tak dobre dla mojej lokalizacji (100 km na płn.-wsch. od Warszawy), jakby się zdawało i jak wszędzie się pisze. W ogóle ciężko mówić o odmianach dla polskich warunków, bo warunki na stoku na Podkarpaciu są zupełnie inne niż na płaskim Mazowszu. Zastanawiam się na reorganizacją winniczki na wiosnę. Nie składam broni.

Mam nastawione dwa wina. Czerwone z rondo-regenta postoi jeszcze pół roku i pewnie pójdzie do zlewu. Jest złe. Owoc nie dojrzał. Ciągle mam problem z przymrozkami. Drugie wino: białe, zrobione trochę na łapu-capu, bo sypnęło owocem, z każdą próbą wydaje się lepsze. Pachnie już dość ładnie, smak ma nadal płaski i kwaskowy. Ale jest o niebo lepszy od czerwonego, które się pewnie w międzyczasie popsuło.

Z tego co poszperałem, to okazało się, że ta biała labrusca rosnąca u mnie od 15 lat pod domkiem to Aurora (jeśli ktoś ma ochotę potwierdzić, zapraszam na foto w linkach powyżej i tu: https://photos.google.com/photo/AF1QipNm...XcyNTVx-Dh).
Druga "labrusca" to pewnie Swenson Red, którego kilkanaście gron poszło do nastawu z rondo i regenta.

Zastanawiam się nad przejściem na białe winorośle. Rozważam posadzenie trochę Aurory + coś, co da więcej smaku. Jeszcze będę czytał na forum i w ogóle w internetach. Zimę mam na podjęcie decyzji.

Pytanie krótkie: czy można po wiosennym cięciu ukorzenić wiosenne sztobry? I kiedy one będą mogły pójść do gleby.
Drugie: czy dużo walorów smakowych traci się podczas fermentacji i dojrzewania białych win w temperaturze pokojowej? Nie mam innej możliwości. Ktoś z Was tak robi?

Ogólnie jeszcze chciałbym się podzielić wrażeniami z degustacji win z polskich winnic na Grand Prix Magazynu Wino. Główne wrażenie: polskie wina wyraźnie pachną, jednak smakują niewspółmiernie płasko, wodniście. Próbowałem głównie białe: Johannitery, Solarisy, Rieslingi, Bianki... Najlepsze wina zdawały się być z winnicy Turnau pod Szczecinem. Podkarpacie i Śląsk jakoś tak bez rewelacji. Oczywiście jak na wina po 60-70 zł.
Odpowiedz
#78
Artur po pierwsze Aurora nie jest labruską.
http://www.winogrona.org/index.php?title=Aurora
Z Aurory dobrego wina nie zrobisz. Lepiej posadź Solarisa.
Regenta uprawiają koledzy nawet w Białymstoku musisz tylko pewnie okrywać.
Odpowiedz
#79
Wiem, wiem, że nie jest. Do tej pory tak ją określałem, bo nie wiedziałem, co to jest. Teraz wiem, że to v.v. + v.rupestris.
w tym roku jest zachochołowane. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Odpowiedz
#80
(13-11-2016, 15:07)vanKlomp napisał(a): Z Aurory dobrego wina nie zrobisz. Lepiej posadź Solarisa.

Z Aurory udało się zrobić owocowo-jabłkowe winko lekko podchodzące pod cydr. Ale może coś się po drodze skopsało. Na pewno się skopsało.
Chciałbym dosadzić trochę białych. Myślałem o Biance, Jutrzence, Siberze, Sevyalu, ale wszystko to odradzacie :)
Boję się Johaniterów, Hibernali etc., bo winniczka jest na granicy Mazowsza i Podlasia, na glinie, w polu, na równinie :)

Uznałem, że najlepszy wybór to Kristaly i Solaris, ale tego nie ma ani Myśliwiec, ani e-sadzonka.
Możecie polecić jakiegoś dostawcę? Albo przekonać mnie do dostępnych odmian?
Odpowiedz
#81
Witaj. Ja zamówiłem Solarisa właśnie w e-sadzonce, ale zamówienie składałem do końca grudnia.
 Pozdrawiam
 Narc

Chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nigdy...
Odpowiedz
#82
Witajcie, sezon rozpoczęty.
Krzewy przycięte. Na Regencie wyraźny płacz łozy, reszta zielona, ale nie płacząca.
Krzewy przycinane w zeszłym roku na 2 oczka zmarniały. Z tych dłuższych udało się wyprowadzić całkiem ładne - moim zdaniem - ramiona. Niektóre podwójne, zobaczymy co się urodzi. Pozyskałem trochę sztobrów. Ładne, zdrewniałe, zdrowe. Szczególnie Monarch. Chciałbym to jakoś ukorzenić na przyszły rok, ale nie wiem, czy się uda bez ukorzeniarki.
Namiocików nie zrobiłem. Nie wiem jak. Zostało tak, jak widać i liczę, że Zośka ich nie zabije. W maju dosadzam Solaris i Kristaly.
https://drive.google.com/open?id=0B1adSb...jFTcXJiMGc
Odpowiedz
#83
Efekt zakładania winniczki na dołku w glinie :(

https://drive.google.com/open?id=0B1adSb...xHaWlNMjY0

Pąki na szczęście zamknięte, bo w Siedlcach w nocy było -4,4 C. Na podstawie historycznych danych publikowanych przez IMiGW.
http://monitor.pogodynka.pl/#station/meteo/352220385
Odpowiedz
#84
Może jakiś drenaż by się przydał...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#85
(18-04-2017, 10:17)ArturK napisał(a): Pąki na szczęście zamknięte, bo w Siedlcach w nocy było -4,4 C. Na podstawie historycznych danych publikowanych przez IMiGW.
http://monitor.pogodynka.pl/#station/meteo/352220385

Pąki już są bardzo nabrzmiałe więc to tzw. szczęście może okazać się za małą przesłanką,że nie zostały uszkodzone. :nie_powiem: :D  U mnie już stwierdziłem więdnięcie takich pąków. :kwasny:
Życzę koledze aby było lepiej.
Odpowiedz
#86
(18-04-2017, 20:38)maciek19660714 napisał(a): Może jakiś drenaż by się przydał...

Coś będę kombinował. Jeśli nie drenaż, to przynajmniej pokombinuję z rowami.
Ale klimat się zmienia. 15 lat temu nie było takich problemów, teraz co roku na wiosnę mam armagedon.
IMiGW mówi, że suma opadów zimowo-wiosennych jest średnio o jakieś 30-40% wyższa niż w wieloleciu 1970-2000. Roczna suma się zgadza, bo z kolei lata są suche.
Odpowiedz
#87
Ventusky podawało prognozę -1 C.
IMiGW miało odczyty w okolicy 50 km od winniczki od -1,5 do -2,5 C.
2 tygodnie temu pąki były jeszcze uśpione.
Najgorsze, że dopiero za 3 tygodnie dowiem się, jak to się odbiło na winniczce.

Undecided
Odpowiedz
#88
Kolejna wiosna i kolejne rozczarowanie. To już robi się nudne.
5-letni regent ładnie wybił i wybije. 3-letni słabiutko. Do tego padło kolejne rondo i foch. Rokujący pirm też nie ruszył. Aurora pod domkiem niezawodnie wystartowała.
Spośród przed miesiącem wsadzanych w mokrą glebę kristaly i solaris nic jeszcze nie wybiło. I cudów nie oczekuję.
Wsadziłem ok. 10 własnoręcznie zrobionych sadzonek. Najlepiej ukorzeniła się aurora i regent.
Zdaje się, że najgorsze co spotyka moje krzaczki to woda i gniją korzenie. W kwietniu 2017 było o 80% więcej deszczu niż zwykle. A że działka na glinie... Ech.
foto:
https://goo.gl/photos/8G7xZAsyi684bJ4T8
Odpowiedz
#89
Wysoki poziom wód gruntowych, może skutkować nadmierną ilością wody w roślinie. Nie sądzę jednak, by to było najgorsze... Moim zdaniem, najgorsze jest, gdy w tym stanie, zostaną dotknięte jesiennymi lub wiosennymi przymrozkami.
Pisałem już wcześniej; okrywanie ziemią całych krzewów, na zimę i namiociki...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#90
(06-06-2017, 10:38)maciek19660714 napisał(a): Wysoki poziom wód gruntowych, może skutkować nadmierną ilością wody w roślinie. Nie sądzę jednak, by to było najgorsze... Moim zdaniem, najgorsze jest, gdy w tym stanie, zostaną dotknięte jesiennymi lub wiosennymi przymrozkami.
Pisałem już wcześniej; okrywanie ziemią całych krzewów, na zimę i namiociki...

Posadziłem kilka regentów i auror własnej roboty. Jeśli się przyjmą, puszczę je niższym royatem. Ale to nadal nie rozwiązuje problemu przymrozków.
Co do okrywania całych krzewów na zimę. Raz zrobiłem i padło mi więcej niż połowa przykrytych krzewów. Przegniły? Nie wiem, czy to dobry pomysł na działkach gliniastych z wysokim poziomem wód. Zamiast okrywania można u mnie mówić o oblewaniu krzewów błotem. Winorośl chyba tego nie lubi.
Nie potrafię ocenić skuteczności zastosowanych słomianych chochołów, bo 50% starych i młodych krzewów ruszyła a 50% nie ruszyło.
Problem jest w tym, że jeśli szybko przyjdą śniegi i zrobią kołderkę, to będzie ok, jeśli jednak jesienią najpierw spadnie dużo deszczu, nasiąknie grunt, a potem złapie mróz, to już chyba kaplica i nic chochoły i kopczyki nie pomogą, kiedy ziemia jest jak bryła lodu.

Co powiecie na taki pomysł?
zielone kreski to krzaczki. pomiędzy nimi trawa, nieco wyżej niż pielone okolice krzewów. Okrągłe drzewa i inne krzewy. Między ogrodzeniem a pierwszą linią winorośli wysokie trawy, trochę ziemi, żeby "osłonić" od północy :)
Teraz wymyśliłem wykopanie rowu 30-40 cm między ogrodzeniem a krzewami, i dołożenie trochę dobrej ziemi na wypielone krzaki, żeby podnieść poziom gruntu ponad trawę. Może to spowoduje spływanie wody na zewnątrz i choć trochę odciąży korzenie. Może to wystarczy?

https://goo.gl/photos/rezfkgB93uR2aSnY6

żeby uniknąć tego problemu:
https://drive.google.com/file/d/0B1adSbV...NMjY0/view

a może w ogóle obsiać to trawą?

EDIT:

i obserwacja skonfrontowana z twardymi danymi.
1.11.2016 chochołowałem - ziemia to było błoto, niższe partie działki zalane po kostki. To samo mówi IMiGW - w październiku 325% średniego opadu.
1.04.2017 odkrycie roślin - błoto. Niższe partie działki zalane po kostki. IMiGW mówi: luty - 160%, marzec 140% średniego opadu.
połowa kwietnia - woda stoi. IMiGW mówi kwiecień 200% średniego opadu.
początek czerwca - sucho. Ale co z tego :(
Odpowiedz
#91
Skoro okrywałeś całe krzewy i były wypadnięcia to raczej, ratuje Cię tylko porządny drenaż oraz - wspomniane przez Ciebie - podniesienie poziomu gruntu.
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#92
Arturze, w Szampanii, gdzie do dziś istnieją winnice, w których uprawia się winorośl metodą "w tłumie" ( en foule ), krzewy prowadzone są na niewielkim wale, co niweluje wysoki poziom wód gruntowych w tym wilgotnym rejonie Francji. Powodzenia zatem w uprawie.
Odpowiedz
#93
Dzięki!
Już wiem, dlaczego mi nie smakował żaden z wybornych szampańskich szampanów na ostatnim Grand Prix magazynu Wino :)
Odpowiedz
#94
Artur, proszę nie cytuj bez potrzeby.
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#95
w pierwszym rzędzie widać sadzonki wyhodowane przeze mnie z własnoręcznie robionych sztobrów. Mimo że przez 2 miesiące nie udało mi się zajrzeć do winniczki i wszystko zarosło jak dzikie, sadzonki utrzymały się (wszystkie!) i wyglądają nawet dobrze.
Ogólnie sytuacja w winniczce średnia. Mączniaków nie ma, mimo niewielkich oprysków (siarka, ridomil). Choć na dereniu obok mączne plamy były wyraźne. Wina w tym roku nie będzie, parę krzewów owocuje. Zakupione sadzonki w Winnica Goja to niestety porażka. Nic się nie przyjęło. Zależało mi na solarisie i kristaly i tylko tam były dostępne. Za rok muszę wcześniej zapolować w e-sadzonce.
Podjąłem temat osuszania. Krzewy będą rosły na niewielkich wałach (10-15 cm ponad powierzchnię) bez przesadzania, za drugim rzędem zostanie wykopany ok 30 cm rów ściągający wodę podczas wiosennych podtopień.


Załączone pliki Miniatury
           
Odpowiedz
#96
Arturze, na zdjęciu poniżej widać tradycyjna uprawę w Szampanii, gdzie winorośl rośnie właśnie na niewielkim podwyższeniu (pisałem już o tym parę postów wyżej ). Jeżeli uda mi się przetransportować z Kościerzyc nieco ziemi, zamierzam u siebie założyć w przyszłym sezonie uprawę metodą szampańską w północnej części ogrodu, miedzy istniejącą już uprawą a sąsiadem, gdzie niegdyś płynął potok ( zasypany dziesiątki lat temu ). To najbardziej wilgotne miejsce w moim ogrodzie i tu na małym usypanym wzniesieniu, jak na fotografii, poprowadzę burgundy ( Pinot Noir, Pinot Gris, Pinot Blanc ) i zapewne Pinot Meunier po 25 szt. każdej wymienionej odmiany. Nasadzenie oczywiście en foule, czyli ca. 0,8 m x 0,8 m.
   
   
Odpowiedz
#97
Dolnoslonzok, Właśnie dzięki Twojej podpowiedzi zdecydowałem się na ten ruch. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Pewnie coś a la szampanskoje podlaskoje :)
Odpowiedz
#98
O, to byłby nie lada eksperyment ;). Jeżeli rozczarujesz się do Regentów, to może sięgniesz po alzackie hybrydy z Colmar ? Wino dają dobre, jak czytałem, a mrozodporność mają większą. Są dość plenne, ale na ubogiej glebie mogą być mniejsze przyrosty i tym samym łatwiejsze do opanowania. Jedna rzecz, jak na tym wyjątkowo mokrym terenie w Twojej lokalizacji dałyby radę, to trzeba dopiero przeanalizować. Masz przecież Marechal Foch, jak wcześniej czytałem, zatem jest już jakiś punkt odniesienia.
Odpowiedz
#99
(07-06-2017, 02:58)Dolnoslonzok napisał(a): Arturze, w Szampanii, gdzie do dziś istnieją winnice, w których uprawia się winorośl metodą "w tłumie" ( en foule ), krzewy prowadzone są na niewielkim wale, co niweluje wysoki poziom wód gruntowych w tym wilgotnym rejonie Francji. Powodzenia zatem w uprawie.

Czy mówimy o tak wysokim poziomie wód gruntowych? :)
Planowałem teraz wykopać rów dalej, wzdłuż ogrodzenia, ale warunki do robót ziemnych raczej nie były sprzyjające.
Mimo to walczę. Gorszego roku już się nie spodziewam.
We wrześniu 120 mm opadu (225% normy). W październiku pewnie nie było lepiej.

PS.
jakie konkretnie odmiany alzackie byś proponował?


Załączone pliki Miniatury
                   
Odpowiedz
Ach, to rzeczywiście jest już problem z odwodnieniem terenu. Jedynie chyba drenaż wchodzi w grę. Rozumiem jednak, że to jest związane z tegorocznym, wilgotnym sezonem, a w latach suchych poziom wód jest w Twojej uprawie niższy ?
Co do alzackich odmian, to właśnie posiadasz już Marechal Foch, a teraz powinieneś może dosadzić Marechal Joffre, Leon Millot, czy coś z rodziny Seyval-Villard ( z innego, płd.wsch.ośrodka w e Francji ) : Seyval Blanc, Villard Blanc. Wszystkie podane odmiany są odporne, praktycznie w zupełności, na patogeny, dlatego w Twoim wilgotnym siedlisku miałyby większe szanse oprzeć się chorobom niż inne odmiany, a ponadto termin dojrzewania we wrześniu jest dość bezpieczny ( rodzina Seyval-Villard dojrzewa w październiku ), nawet w kiepskim roku. Posiadam jeden paroletni krzew w Kościerzycach, ukorzeniony ze sztobrów pozyskanych ze starej rośliny w Brzegu. Tnę go na głowę, a przyrosty jego na mokrej glinie sięgają paru metrów. Owocuje niezawodnie i dojrzewa we wrześniu. W bardziej deszczowych sezonach łapie nieco chorób pod koniec dojrzewania, ale jest to znikomy ślad. Obserwuję podobne krzewy w dwóch innych lokalizacjach we wsiach pod Brzegiem i mam podobne spostrzeżenia. Termin dojrzewania, grona, liście i koronki wskazują na rodzinę winorośli właśnie z Colmar, a dokładnie sugeruje mi winorośl Oberlin Noir.
Odpowiedz



Skocz do: