Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.33
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
MOJA WINNICA w Opolskiem - Winnica Viadrus
Narc zacytuj proszę, w którym miejscu napisałem, że aromat jabłka nie występuje w winie.

Artur, brzoskwinie mogą zaistnieć i być lepsze raczej jedynie wtedy, gdy plon da radę odpowiednio dojrzeć...

Oj coś czuję, że niniejszym jabłuszko stanie się niechybnie... de gustibus not est disputandum...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
W dyskusji musi być wypracowany consensus. Mało wiem, czytam Was i wyciągam wnioski, ale też dlatego uważam tę dyskusję za pozytywną "burzę mózgów", która jednak zmierza powoli niestety do wojny pozycyjnej i stanie się wkrótce bezcelowa, a może nawet destrukcyjna.


A teraz coś z zupełnie innej beczki. Dzisiaj miała miejsce ciekawa sytuacja. Radio Wrocław o 6 podało, że we Wrocławiu było +1,+2 st.C z lekkim przymrozkiem, u mnie na wsi pod Brzegiem identycznie, a w Opolu aż +8 st.C (o godz. 7 we Wrocławiu były już +2,+3 st.C, w Opolu +9 st.C). Co tak poróżniło dwa miasta opolsko-wrocławskiego obszaru ciepła, gdzie temperatury w ciągu roku są takie same? Ano właśnie kierunek wiatrów nad ranem, co widać na mapie IMGW. Dzisiejszy poranek pokazał to, co od paru lat mówią klimatolodzy o tym, że we wrocławsko-opolskim regionie ciepła tworzy się dodatkowy ośrodek ciepła w okolicach Opola. Związane jest to z miejscem styku ciepłych mas powietrza idących od zachodu Doliną Odry i tych podążających z południa od strony Kotliny Wiedeńskiej i przemieszczających się dalej na północ Doliną Morawy i również Doliną Odry w stronę Opola właśnie.

[Obrazek: 484e05ef2b2137f6med.jpg]
Mapa za IMGW.
Odpowiedz
Nie chce mi się tego ciągnąć...już wcześniej wiedzialem,że dyskusja nie prowadzi do celu.

Faktem jest,że sprowadziłeś aromat jabłka,do aromatu,który prowadzi do zepsucia wina- BŁĄD!
Piszesz "bez znaczenia jakie jabłka,poza kilkoma niuansami,jabłko nie pasuje do wina" - BŁĄD!(nie pisałeś,że to subiektywna ocena).
Nie lubisz win z podbitą kwasowością i aromacie jabłka? Twój gust,pisałem,nie dyskutuję.

Piszesz też o ewolucji aromatu świeżych jabłek do zgniłych- jedyna droga jaką opisałeś - słuszna?
Więc zgoda,uznajesz aromat jabłka,ale uważasz go za wadę- Błąd!

Zwietrzałe,nadgnite,zmurszałe jabłka to prawdopodobnie efekt utlenienia.
Ceglasty kolor wina oczywiście,jest oznaką utlenienia- JEŚLI TO WINO MŁODE,UTLENIONE Z WINY WINIARZA.

Jednak co bardzo ważne,wina dojrzałe,kilkuletnie,powiedzmy starsze,również stają się pomarńczowe,ceglaste.

Michale,już uciekam! ;)
 Pozdrawiam
 Narc

Chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nigdy...
Odpowiedz
(27-11-2019, 07:26)Dolnoslonzok napisał(a): W dyskusji musi być wypracowany consensus. Mało wiem, czytam Was i wyciągam wnioski, ale też dlatego uważam tę dyskusję za pozytywną "burzę mózgów",  która jednak zmierza powoli niestety do wojny pozycyjnej i stanie się wkrótce bezcelowa, a może nawet destrukcyjna.

Celna uwaga Michał! Wiele zostało powiedziane i to chyba dobry moment na podsumowanie.
Spróbujmy więc uniknąć destrukcji i przedstawić swój punkt widzenia w tej kwestii. Koniecznie... bez odnoszenia się do jakichkolwiek wypowiedzi adwersarzy.

Może ja na początek... Według mnie:
- jabłko jest aromatem występującym w winie,
- jabłko powinno być niuansem,
- jeżeli jabłko wybija się na pierwszy plan, winiarz popełnił błąd.
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
Włodku, ale wracaj. :) Dziel się z nami swoją wiedzą.

Maćku, wg mnie jabłko jest aromatem występującym w winie, w białym winie. Jest jednym z aromatów występujących w białych winach, wybijającym się czasem ponad inne aromaty, jak w przypadku Veltlinera Schloss Bockfliess o smaku jabłek grudniowo-styczniowych (ten właśnie smak przypomniał mi się, ponieważ u babci w Brzegu mieliśmy poniemiecką starą niemiecka odmianę Renetę Gwiazdkową, której owoce należało przechować do spożycia w zimie, od grudnia do marca. Ten właśnie smak zimowych, przechowywanych jabłek czułem w austriackim Veltlinerze. Natomiast zgniłe, przejrzałe jabłka w winie to błąd.
Wina białe z wysoką kwasowością, jak w typie Elblinga nawet, są naprawdę do picia i można wypić więcej jak butelkę przy tłustym, prostym jedzeniu, co w polączeniu smakuje wspaniale. Nie mam somelierskiego nosa i kubków smakowych, stąd jest mi łatwiej określić smaki wina mi pasujące.

Zgadzam się ze słowami Artura, który ujął celnie całość, podobnie jak ze słowami Włodka, bo wina kwasowe, o przeróżnych aromatach są mi najbardziej bliskie. A na koniec jedno zdanie zostawiłem na koniec jako refleksję z naszych rozważań "jabłkowych".
(26-11-2019, 09:46)ArturK napisał(a): (...)Wino służy do picia, nie do filozofowania.
No, może do filozofowania o życiu to jednak wino też dobrze służy. ;)
Odpowiedz
No to i moja wiedza w temacie.Wiedza ogólna,zdobyta przy tym najbardziej obiektywna.
- aromat jabłka występuje w większości win białych
- można go znaleźć w winach spokojnych jak i musujących
- wyczuwalnych w winie jest kilka odmian jabłek(,w zależności od dojrzałości ,regionu oraz odmiany)
- jedynie aromat starych,zgniłych czy przejrzałych jabłek może świadczyć o utlenieniu wina
- aromat zielonego jabłka,to cecha odmian dojrzewających w chłodniejszym klimacie
- aromat jabłka (ponoć pachnie jabłkiem) daje odmiana Mauzak z Gaillac
- przewodzący aromat jabłka nie jest błędem (wręcz pożądany i odmianowy, jak wyżej)


P.S Artur,cz wino ma służyć tylko do picia? To kwestia chyba tego,jakie wino.
Myślę,że proste komercyjne wino, jak najbardziej.
Jednak wina dobre,wielkie już mogą służyć dywagacjom,rozmyślaniom i tym samym filozoficznym rozważaniom...;)
 Pozdrawiam
 Narc

Chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nigdy...
Odpowiedz
(28-11-2019, 04:35)Dolnoslonzok napisał(a): Włodku, ale wracaj. :) Dziel się z nami swoją wiedzą.

Maćku, wg mnie jabłko jest aromatem występującym w winie, w białym winie. Jest jednym z aromatów występujących w białych winach, wybijającym się czasem ponad inne aromaty, jak w przypadku Veltlinera Schloss Bockfliess o smaku jabłek grudniowo-styczniowych (ten właśnie smak przypomniał mi się, ponieważ u babci w Brzegu mieliśmy poniemiecką starą niemiecka odmianę Renetę Gwiazdkową, której owoce należało przechować do spożycia w zimie, od grudnia do marca. Ten właśnie smak zimowych, przechowywanych jabłek czułem w austriackim Veltlinerze. Natomiast zgniłe, przejrzałe jabłka w winie to błąd.
Wina białe z wysoką kwasowością, jak w typie Elblinga nawet, są naprawdę do picia i można wypić więcej jak butelkę przy tłustym, prostym jedzeniu, co w polączeniu smakuje wspaniale. Nie mam somelierskiego nosa i kubków smakowych, stąd jest mi łatwiej określić smaki wina mi pasujące.

Zgadzam się ze słowami Artura, który ujął celnie całość, podobnie jak ze słowami Włodka, bo wina kwasowe, o przeróżnych aromatach są mi najbardziej bliskie. A na koniec jedno zdanie zostawiłem na koniec jako refleksję z naszych rozważań "jabłkowych".
(26-11-2019, 09:46)ArturK napisał(a): (...)Wino służy do picia, nie do filozofowania.
No, może do filozofowania o życiu to jednak wino też dobrze służy. ;)

Dziękuję za miłe słowo.

Dodam jeszcze tylko, że białe wino zwyczajowo pije się do ryb. Tak samo zwyczajowo ryby polewa się sokiem z cytryny. Po prostu ryba i owoce morze lubią kwas. A więc wyraźny kwaskowy aromat jest jak najbardziej wskazany i błędem byłoby podawanie do ryby np. ciężkiego, beczkowanego Gewürztraminera.

i oczywiście Narc81, że można a nawet czasem trzeba porozmawiać o winie. Tak uczymy się pić, rozpoznawać wina. Wino jest świetnym tematem do rozmów. Dzięki rozmowie o winach wiem dziś więcej niż to, że wina dzielą się na białe i czerwone :)

Taka jeszcze ciekawostka. Ostatnio piłem kilka win z serii Almasy. Ciekawy projekt. Teraz sprawdzam sobie różne rzeczy na ich stronie i trafiłem na takie coś: VISUAL TASTING NOTES BY SARAH HELLER, MW. Kawałek sztuki z jabłkiem w tle :)


https://almasy-collection.com/
Odpowiedz
Artur, polewanie ryb sokiem z cytryny jest błędem.
Plasterek cytryny serwowany na rybie/do ryby to tylko przystrojenie i pewien niuans. Wyjątkiem są ostrygi... Do owoców morza w dobrych restauracjach, podaje się miskę z wodą i cytrynami dla obmycia rąk i neutralizacji zapachu. NEUTRALIZACJI zapachu ryby...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
(28-11-2019, 09:39)narc81 napisał(a): Jednak wina dobre,wielkie już mogą służyć dywagacjom,rozmyślaniom i tym samym filozoficznym rozważaniom...;)
Jestem prosty i ubogi w kwestiach sommelierskich, ale wino służy wspaniale do rozważań. Pijąc wino, można - i tu otwiera się moja pasja i pierwsze, nieskończone studia historyczne na Uniwersytecie Wrocławskim - toczyć rozważania o historii, o historii ziemi, z której dane, najlepiej własne wino pochodzi. To też pasjonujące.

(28-11-2019, 11:23)ArturK napisał(a): Dodam jeszcze tylko, że białe wino zwyczajowo pije się do ryb.

Arturze, pasuje również do drobiu. Jako że jem jedynie ryby i drób, a ten drugi dość dużo, to nie ma to jak rześki Riesling, Veltliner, czy sam Pinot Blanc do golonki indyczej lub udźca indyczego w tłustym sosie. Podaj te wina z kotletem schabowym z fileta indyka lub kurczaka, a wreszcie usmaż kiełbasę i popij tymi kwasowymi winami. Wspaniałe. Alzatczycy piją Gewurza lub Rieslinga do rodzimych pierożków z mięsem. Austriacy Veltlinera do sznycla z kapustą. Zielonogórski winzer pił wino z regionalnym, gorącym wurstem. Wino lubi proste, lokalne dania. Z okazji różnych piję do tłustego karpia, lina, czy gulaszu z indyka, modrej kapusty i klusek śląskich, oczywiście własnej roboty ulubione białe wina, ale i próbowałem już w tym zestawie własne wino. We Wrocławiu, Opolu lub Legnicy można zjeść w restauracjach wariant rozszerzony, czyli "śląskie niebo" z kluskami jasna rzecz lub pampuchami. A gdyby jeszcze podali do tego solidnego, regionalnego Rieslinga lub Pinot Blanc ? Ach...To jest to. Pijcie swoje wina z lokalnymi daniami.
Odpowiedz
(30-11-2019, 00:19)maciek19660714 napisał(a): Artur, polewanie ryb sokiem z cytryny jest błędem.
Plasterek cytryny serwowany na rybie/do ryby to tylko przystrojenie i pewien niuans. Wyjątkiem są ostrygi... Do owoców morza w dobrych restauracjach, podaje się miskę z wodą i cytrynami dla obmycia rąk i neutralizacji zapachu. NEUTRALIZACJI zapachu ryby...
 
Maciej po to właśnie,daje się cytrynę do ryb nawet i przed smarzeniem.
 Właśnie żeby zneutralizować zapach ryby.Rownież skórka,po dadatku cytryny jest bardziej chrupka.Cytryna poprawia też smak ryby.
 Pozdrawiam
 Narc

Chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nigdy...
Odpowiedz
A na święta czeka na mnie ta butelka, czyli Fendant z Vallee Valais:
       
Fendant to zapożyczona w tym górskim regionie nazwa pochodząca z sąsiedniej Burgundii, a która określa znaną  Chasselas. W połowie XVIII w. uprawę Chasselas w Szwajcarii pod burgundzką nazwą Fendant zapoczątkował generał na służbie króla Francji, później Republiki Francuskiej podczas wojen rewolucyjnych, a wreszcie króla Hiszpanii - gen. de Courten. Dwukrotnie piłem niemieckie wino, czyli Gutedel, a jestem wielce ciekaw tej butelki. :). W rejonie Valaise, jak w wielu regionach Francji i niektórych uprawach w Niemczech hołduje się nadal formie gobelet, która i ja stosuję w swojej uprawie.
       


P.S.
Moje tegoroczne wino z ponad stuletnich kultywarów klonów Chasselas z Otmuchowa zachowało smak gruszki, który właśnie charakteryzuje wina z tej odmiany, co cieszy mnie bardzo. W przyszłym roku będziemy celować w większy nastaw z własnych Chasselas, ale o tym w swoim czasie.
No i wczoraj przyleciały czaple siwe, które będą zimować w naszej dolinie rzecznej, jak co roku. I tradycyjnie dołączy do nich czapla biała.
Odpowiedz
Z racji tego, że dzisiaj wysyłam partię sztobrów dla winogrodnika zainteresowanego materiałem z mojego domniemanego Oberlin Noir z Brzegu wykonałem wczoraj cięcie krzewów tego kultywaru. Cięcie docelowe wykonamy na przełomie lutego i marca. Cięciu krzewów sprzyjała wczoraj pogoda, ale i odpowiednia faza Księżyca, którymi kieruję się w uprawie. Pierwsze dwa zdjęcia to głowa wirtemberska na trzy ramiona. Kolejne dwa to stare frankońskie metody dwupienne, które jeszcze w XIX w. były popularne w regionie zielonogórskim.

       
       
Odpowiedz
Całkiem już spore te głowy.
Na wiosnę zostawiasz dwa pąki czy jedynie przynasadowe?
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
Macieju, ten krzew wyprowadzam z typowej głowy frankońskiej, czyli ciąłem wszystko na dwa, trzy pąki. Wiosną chcę już budować ramiona, dlatego zostawię łozy długie, a jedynie korekcyjnie skrócę je o 2 pąki. W sezonie wyrastać będą z każdego ramienia łozy owocujące, aby za jakiś czas krzew wyglądał tak:
       
Odpowiedz
Hmm...
Na zdjęciu widzę trzy ramiona w różnych kierunkach, z jednego pnia. Intencje jak dla mnie są raczej jasne; aby owoce nie za szybko dojrzały potrzeba około dziesięciu latorośli i aby jednocześnie nie zagęściły się zbytnio, trzeba je jakoś rozlokować. Na rycinie natomiast, dostrzegam trzy małe Guyociki...

Michał, nie negując oczywiście Twojej fascynacji starymi sposobami uprawy winorośli, tak sobie myślę; może to był właśnie etap przejściowy, do sytemu Royat i Guyot...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
Maćku, z pewnością tak było, że postanowiono wyprostować pojedyncze ramiona i mamy Guyot. Stare formy dały pomysł na nowe sposoby prowadzenia. Nie ma tu miejsca na przypadek, a wszystko ewoluowało w swoim czasie. Taka trójramienna uprawa zajmuje wiele miejsca, dlatego mam tylko jeden krzew tak prowadzony. Parę lat temu miałem pierwszą próbę z tą formą z przedwojennym, zielonogórskim Tauberschwarz, jednak przeciążyłem krzew znacznie i na ramionach owoce kiepsko dojrzały. Trzeba stopniowo i powoli budować taką formę. Tę wirtemberską głowę zastosowałem dla domniemanego Oberlina Noir, by okiełznać nieco jego wigor, ale i wykorzystać do budowy formy (przy głowie frankońskiej rósł na kilka metrów).
Odpowiedz
Maćku , napisze tak, poprzez swoją grzeczność w stosunku do Dolnoślązaka, zafałszowujesz swoją wypowiedź w sprawie uprawy i prowadzenia krzewów. Dolnoślązak robi wszystko nieudolnie i źle. Do swoich karkołomnych wyczynów dorabia ideologię i filozofię dawnych, historycznych, domniemanych upraw winorośli.
 Cięcie winorośli dokonuje przypadkowo, a w tym wszystkim utwierdza się że robi dobrze. Nie wystarczy istnieć na 3-ech forach i powielać te same wypowiedzi,  (aż przykro się czyta). Trzeba czasami zadać pytanie, zwłaszcza jeżeli jakiegoś tematu się nie rozumie. Są koledzy, wszystko wytłumaczą i podpowiedzą, co i jak.
Pozdrawiam Mirek.
Odpowiedz
Mirku, a któż z nas nie popełnia błędów? Uprawa i produkcja wina dla nas, którzy nie mieli ojca, dziada i pradziada winogrodnika czy właściciela winnicy, to jeden wielki stos błędów. Ważne jest jedynie aby się do nich nie przyzwyczaić...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
No, i Mirek wszystko wytłumaczył. :)
Przejdę obok tej wypowiedzi, jak Goethe obok swojego krytyka. Dodam tylko jako poradę. Gdy krytyk zabiera głos, niech będzie to krytyka konstruktywna, bo inaczej krytyk staje się pieniaczem. A co do dorabiania historii o domniemanych, historycznych uprawach, nie muszę nic dorabiać i domniemywać, ponieważ mamy udokumentowaną historię winiarstwa na Ziemi Brzeskiej od średniowiecza do początków XIX w. Może dlatego to boli niektórych.
Odpowiedz
Oczywiście Michał, z mojej strony to była krytyka, lecz nie jestem krytykiem tylko,  odpisuję na to co Ty piszesz.
Nie mniej jednak można się także dopatrzeć i Trochę pozytywów w Twoich opisach.
Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, chciałbym życzyć Ci pomyślności, urodzaju,
dużych plonów, łatwej i przyjemnej uprawy winorośli, w nadchodzącym sezonie, oraz realizacji marzeń w uprawach historycznych.
Pozdrawiam Mirek.
Odpowiedz
Dziękuję , Mirku. Wszystkiego co najlepsze, życzę Tobie w te świąteczne dni i w całym nowym roku.
Odpowiedz
Wczoraj zlałem ponownie cuvee na własnych drożdżach Chasselas i Madeleine Angevine (siarkowane w minimalnych ilościach). Po dwóch zlewaniach i próbach została połowa początkowej ilości. Wino musi się jeszcze wyklarować, jest raczej półwytrawne, a wzbogaciło się od ostatniego, listopadowego zlewania o nieco kwasowości, którą pozostawia na języku. Ma typowy dla odmiany zapach i smak gruszki, ale żona wyczuła jeszcze nieco cytrusowych posmaków. Cieszy mnie, że przy tak małym, parolitrowym nastawie nie zepsułem wina, a zaczyna ono zyskiwać na czasie.
Niestety rozczarowaniem było wino Fendant ( szwajcarski synonim Chasselas, który pochodzi ponoć z sąsiedniej Burgundii) z Doliny Valais w Szwajcarii (54 zł za butelkę). Bez smaku, bez niczego, sama woda. Szkoda. Dwukrotnie piłem niemieckie wino z Chasselas, czyli Gutedel, a o którym myślę do dzisiaj, żałując, że żaden sklep w Opolu lub we Wrocławiu nie prowadzi jego sprzedaży, nie mówiąc o francuskim winie Chasselas, które kupić można przez internet, ale nie stacjonarnie.
Wracając do mojego wina, to będą ledwie cztery butelki, może pięć. Kolekcjonerska ilość.

       
Odpowiedz
Może nie tyle "wzbogaciło się o kwasowość" ile cukier spadł i odsłonił jej nieco więcej. Być może dzikusy jeszcze żyją albo bakterie...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
Maćku, zapewne wobec spadku cukru wzrosła kwasowość lotna. Tylko pytanie, czy nie pójdzie to teraz w kwas octowy ? Aromaty są mocno owocowe.

A teraz o rekordzie przyrodniczym. Wczoraj pokazały się żonkile i irysy. Hiacynty powinny wyjść zatem wkrótce. W roku 2018 i 2019 żonkile i hiacynty pojawiły się dokładnie 17 stycznia, co sprawdziłem w moich zapiskach ogrodniczych. 4 stycznia i przedwiośnie u kwiatów to jednak niespotykana rzecz.

           
Odpowiedz
Niewielkie ilości kwasowości lotnej w winie nie są złe.

W obliczu nie siarkowania tudzież "siarkowania w minimalnych ilościach", a tym samym przyzwolenia na pracę nad winem różnorakich dzikich mikroorganizmów, może być różnie...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz



Skocz do: