Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mały kurs wyplatania koszy do balonów
#1
W związku z zapytaniami forumowiczów ,a niewątpliwie również z rzeczywistymi potrzebami winiarskiej braci,szczególnie tej z nagimi balonami do wina ,rozpoczynam mały kurs wyplatania koszy do balonów.

Wiedza w tym temacie jest dośc rozległa i czasami zawiła dlatego z konieczności upraszczam niektóre kwestie i proszę ludzi znających się na rzeczy ,aby powstrzymali się od uwag które mogą utrudnić niewtajemniczonym zrozumienie.

Wyuczyłem już wielu wyplataczy więc myślę ,że wiem jak to zrobić ,choć co oczywiste nie mam monopolu na rację.

Kurs z gruntu pomyślany jest ,jako fotoinstruktarz dla całkowitych plecionkarskich laików ,z gatunku zrób to sam

Jeśli coś jest niezrozumiałe proszę pytać
Proszę też o cierpliwość to musi trochę potrwać,sporo zdjęć plus opisy i odpowiedzi na pytania, a ja nie jestem na emeryturze.

Myślę że gdy skończymy każdy z odrobiną chęci i cierpliwości będzie w stanie sam wypleść kosz do swoich balonów i nie tylko.

1.

Pierwsza kwestia to wiklina ,skąd ją wziąść?

Jeśli w waszej okolicy nie ma uprawy wikliny lub wierzby energetycznej [o tę warto pytać bo jej uprawy rozsiane są po całym kraju ] pozostaje tylko sposób naszych dziadów ,mianowicie naciąć na przydrożnym rowie lub gdzie indziej w plenerze [dobre miejscówki znajdują się nad rzekami i innymi zbiornikami wodnymi ,wierzby często porastają rowy melioracyjne i polne miedze] obcinanie witek nawet ulistnionych absolutnie nie szkodzi roślinie ,wręcz przeciwnie pobudza do wytwarzania młodych odrostów.

Nie chcę się rozpisywać na temat odmian można zajrzeć do wikipedii ,podam prosty klucz jak ocenić ,czy dana odmiana nadaje się do celów plecionkarskich.

1. musi to być drzewo lub krzew z którego można pozyskać pręty inaczej witki stosunkowo cienkie i długie najlepiej w przedziale 120-180 cm przy grubości grubszego końca ok 3-8 mm,najlepiej pojedyńcze nierozgałęzione ew. z nielicznymimi rozgałezieniami [później fotki]

2.Bierzemy jedną witkę i sprawdzamy przydatność .Nie może być krucha i łamliwa [z góry powiem że wierzba płacząca się absolutnie nie nadaje spełnia 1 ale nie 2 warunek]
jeśli jeden czy drugi dla potwierdzenia pręt można zwinąć na dłoń i nie łamie się ew pęknie w miejscy jakiegoś uszkodzenia lub wady to znaczy że trafiliśmy na dobry materiał.

Najlepiej pozyskiwać surowiec od listopada do początku marca jednak teraz też jest to możliwe tyle że trzeba oberwać liście i lekko przesuszyć w dość ciepłym i przewiewnym miejscu.

Gdyby się okazało że zaschnie całkiem [sucha łamliwość] lub przechowamy materiał na później lub uda nam się nabyc gdzieś wiklinę zasuszoną trzeba przed przystąpieniem do wyplatania ją uplastycznić ,bez sprzetu można to zrobić przez namoczenie .
W zależności od temp i twardości wody araz odmiany wierzby trwa to od tygodnia do dwóch i należy pamiętać by codziennie zmieniać wodę ,jeśli nie chcemy czuć nieprzyjemnego zapachu zgnilizny.
Powyższe uwagi dotyczą wyłącznie całkowicie zasuszonej wikliny[wierzby] NIEOKOROWANEJ ,okorowaną przygotowuje się inaczej,ale otym kiedy indziej.

Gdy juz mamy surowiec średniej grubości wiązkę ok.150 do200 witek możemy zorganizować miejsce pracy i narzędzia

Pozdrawiam i owocnych poszukiwań :helo::)
#2
Drogi Plecionko,
od dawna marzył mi się taki kurs, jaki zapowiadasz. Przyszpilam więc temat, a i przenoszę w bardziej godne miejsce, niż Hyde Park. Twój kurs, to nie jakaś pierdoła, to temat do poważnego działu o sprzęcie.

Z góry dziękuję.

Maciej
#3
Jesli mozna podrzucić pomysł, to mnie się z kolei marzył kurs oplatania butelek i małych gąsiorków (3-5 l) - moze w nastepnej kolejności :) ??
#4
Cytat:Wysłane przez DarekRz
Jesli mozna podrzucić pomysł, to mnie się z kolei marzył kurs oplatania butelek i małych gąsiorków (3-5 l) - moze w nastepnej kolejności :) ??

Podpisuje sie pot tym pomysłem/propozycja "obiema rękami" lub jak kto woli "jestem za a nawet przeciw" :big: :spoko:
#5
Mój kurs będzie w zasadzie uniwersalny.Jak się przekonacie podanym sposobem można oplatać dowolnej wielkości opakowania szklane i nie tylko .Postaram się dodać informacje niezbędne do modyfikacji dla różnych wielkości i sposoby wykorzystania w praktyce splotów których się będziemy uczyć.

Pozdrawiam
#6
Pomysł znakomity :)
Wpisuję się obiema rękami na listę kursantów.

W sąsiednim miasteczku, nad brzegiem Noteci rośnie sobie niechciana plantacja wikliny . Uzbroję się zatem w sekator i wyruszę na rzeź :)

Plecionko - mam pytanie - czy można moczyć pręty w wodzie płynącej ( po uprzednim zakotwiczeniu wiązki, rzecz jasna) ?
#7
Ja też się wpisuję! W długi weekend jedziemy na Mazury, to coś do plecenia nakoszę.
#8
Cytat:Wysłane przez farmerka63

W sąsiednim miasteczku, nad brzegiem Noteci rośnie sobie niechciana plantacja wikliny . Uzbroję się zatem w sekator i wyruszę na rzeź :)

Plecionko - mam pytanie - czy można moczyć pręty w wodzie płynącej ( po uprzednim zakotwiczeniu wiązki, rzecz jasna) ?

Tylko nie tnij za dużo, bo zniszczysz plantację. Wiklina rozpoczęła wegetację. Odnośnie pytania pozwolę sobie odpowiedzieć: woda jest woda ;).

Pozdr.
Sławek

Edit:
Z tego, co wiem czasem w Rudniku są przeprowadzane kursy plecionkarstwa. Za ok. miesiąc zaś odbędą się tam targi wiklinowe połączone z konkursem wyplatania, pokazem mody wiklinowej i wieloma innymi atrakcjami.
#9
Cytat:Wysłane przez farmerka63

Plecionko - mam pytanie - czy można moczyć pręty w wodzie płynącej ( po uprzednim zakotwiczeniu wiązki, rzecz jasna) ?

ad 1.

Oczywiście że można ,chodzi tylko o to żeby wiklina była cały czas pod wodą.

Jednak przypomnę że moczenia wymaga tylko wiklina zasuszona czyli taka która utraciła giętkość i się łamie ,natomiast świeżo ściętą nawet należy lekko przesuszyć żeby lepiej trzymała kształt i by kosz się nie rozchwiał.
#10
http://sas.aplus.pl/tomaszkowal/index.ph...&Itemid=14


na dole stronki jest kilka plików do pobrania. polecam
#11
Cieszę się z tego kursu.Zawsze chciałem mieć gąsiorki w wiklinie.Mam nawet trzy takie 5-litrowe do wyplecenia. Boję się tylko, że mi zapału nie starczy:mad:
#12
Ja po prostu lubię wiklinę i jej wygląd. Z chęcią popatrzę na taki kurs i się czegoś nauczę. :spoko:
#13
Podczas długiego weekendu ide poszukać wierzby:) Na początek koszyk na 10 litrowy balonik - a później to pozostaje tylko opleść 25 i wszystkie 5:)
#14
2.

Takie rozgałęzienia są dopuszczalne liście najlepiej oberwać od razu na miejscu.

Przypominam że ilość witek potrzebna do wykonania średniej wielkości kosza to ok.150 szt. nie można liczyć na styk zawsze lepiej mieć więcej by móc wybierać niż za mało.

Świeżo ścięte pozbawione liści rozkładamy na słońcu aby przeschły ok. 2 dni ,lub w domu przy grzejniku ale nie dłużej niż dobę ,przy czym cienkie jeszcze krócej .Jeżeli nie zamierzamy użyć wikliny od razu nie przesuszamy tylko chowamy w chłodne ciemne miejsce.

UWAGA ! Absolutnie zabronione jest zawijanie wikliny w folię [chyba że ktoś planuje zamiast kosza uprawiać „grzyby”]

Oczywiście nie wszystko wyjdzie idealnie ,trzeba praktyki by ocenić idealnie przydatność wikliny do wyplotu ,wpływ na szybkość wysychania ma odmiana wierzby i grubość pręta.


Pozdrawiam owocnych poszukiwań.


Załączone pliki Miniatury
   
#15
Aby ułatwić orientację i nieco uporządkować wątek oznaczam kolejne opisywane kroki dużą czerwoną cyfrą np. 2. ,a odpowiedzi na zadawane pytania odnośnikiem do opisywanego kroku którego dotyczy pytanie i oczywiście odpowiedź np.: ad 2.

Ułatwi to poruszanie się w temacie szczególnie nowym którzy zajrzą tu dopiero za jakiś czas.

Pozdrawiam
#16
3.

Zanim zabierzemy się do wyplatania musimy zebrać niezbędne narzędzia. Będziemy potrzebowali
-sekatora ogrodniczego dość ostrego,
-młotka ok 200-300 gram
-szydła ,może być zaostrzony śrubokręt lub ostatecznie po prostu śrubokręt płaski, a jeszcze lepiej dwa
-ostrego noża ,może być do tapet z łamanymi ostrzami
-taboretu którego użyjemy jako stołu plecionkarskiego[tu mamy dowolność w końcu każdy pracuje jak mu wygodni] musi być to przedmiot do poświęcenia ,bowiem wyplatany kosz przybijemy szydłem aby można było go obracać wkoło w trakcie pracy,

To mniej więcej wszystko możemy już zacząć wyplatanie.
#17
Kurs cały czas w przygotowaniu .Piszę sobie teksty na roboczo ,ale bez zdjęć to na nic się nie przydadzą,te z kolei mogę zrobić tylko wtedy gdy zacznę wyplatać, a to dopiero jutro. Mamy w końcu długi weekend. Proszę o cierpliwość i wyrozumiałość .

Wiklinę stosunkowo łatwo jest znaleźć ,mało jest bardziej pospolitych roślin. Obficie porastają wszystkie cieki wodne ,ale najłatwiej znaleźć cienką wiklinę przy drogach , bo tam jest regularnie wykaszana ,a najlepszy do wyplatania jest jednoroczny przyrost. Jak nie popytaj o plantacje wikliny lub wierzby energetycznej w twojej okolicy ,najlepiej w Ośrodku Doradztwa Rolniczego. W razie czego pomyślimy o innym rozwiązaniu
Pozdrawiam
#18
4.

Czas zacząć ,najpierw musimy wypleść dno .Jeśli komuś nie będzie wychodziło lub nie będzie chciał się męczyć ,podam później wersję uproszczoną na dnie ze sklejki.

Najpierw tzw. krzyżowanie ,czyli sporządzenie osnowy dna.
Przymierzamy dość gruby pręt [śr. ok 6-8 mm] do dna butli i przycinamy ze sporym zapasem.

Ilość prętów osnowy zależy od średnicy dna , a więc od wielkości butli . 10 i 15 litrów-6 sztuk czyli 3 na 3, 20-30 litrów -7 sztuk czyli 4 na 3, większe niż 30 litrów- 8 sztuk czyli 4 na 4


Załączone pliki Miniatury
   
#19
4/A.

Przebijamy na środku szydłem lub śrubokrętem i lekko rozszczepiamy tak na długości ok 3-4 cm .O tak


Załączone pliki Miniatury
   
#20
4/B.

W małych dnach 3 ,a w większych 4 kawałki


Załączone pliki Miniatury
   
#21
4/C.

Jednak nie za mocno by nie rozerwać. Następnie nie wyjmując szydła obok przewlekamy jeden kawałek przygotowany wcześniej.


Załączone pliki Miniatury
   
#22
4/D.

Następnie wyciągamy szydło i obok pierwszego pręta przewlekamy kolejne w małych i średnich dnach jeszcze dwa w większych jeszcze trzy. Tutaj dno do kosza 25 litrów 4 na 3.


Załączone pliki Miniatury
   
#23
5.

Przystępujemy do tzw rozprowadzenia osnowy, w tym celu dwa dość cienkie i równe grubością i długością pręty umieszczamy cienkimi końcami w rozszczepieniu tak by przeszły na drugą stronę.


Załączone pliki Miniatury
   
#24
5/A.

Jeden pręt tyłem drugi przodem


Załączone pliki Miniatury
   
#25
5/B.

Następnie ten tyłu 1 przekładamy do przodu a ten z przodu 2 do tyłu przyciskając 1. i znowu tak samo 1. do tyłu za prętami i do przodu i 2. przyciskając 1. do tyłu i za prętami osnowy do przodu powstaje ósemka


Załączone pliki Miniatury
   



Skocz do: