Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miód + mięta.
#1
Nastawiłem następującą mieszankę:
# Spirytus 96 kM - 1 l
# woda - 1 l
# mięta ok 8 g
# miód 0,3 ml
Miętę zagotowałem w wodzie, dodałem miód i wymieszałem. Ostudziłem do temperatury pokojowej odcedziłem miętę i zmieszałem ze spirytusem.
Wszystko na chłodny strych i niech się przez miesiąc gryzie. Od czasu do czasu zamieszam.
Czy warto czymś jeszcze wzbogacić w/w trunek?
Odpowiedz
#2
Jak lubisz wódkę miętową to dodaj kilka kropli kropli miętowych (tak, tak, te z apteki) i troszkę soku z cytryny.
Kiedyś robiłem miętowo-melisową (z ziół prosto z ogrodu), ale Twoje proporcje... chmmm... jak bym miał litr spirytusu to bym chyba go inaczej wykorzystał. Rozumiem, że z tym miodem to literówka.

PS. moc spiru mi się podoba.
Odpowiedz
#3
Mało tej mięty i ekstrakcja wodą-barwy nie będzie. Do tego co powstanie zrobiłbym mocny nalew miętowy wg proporcji 2,5g mięty (pieprzowej, zielonej, albo smakowej) na 100ml czystego spirytusu w drodze dygestii 3-4 x 15 minut w temperaturze min. 70 stopni i tym doaromatyzować i dobarwić trunek.
Odpowiedz
#4
Oczywiście tego miodu jest 0,3 l = 300ml. Mięta w postaci ziół - generalnie sam sobie roboty z przecedzaniem narobiłem. Krople to dobry petent. I dodam jeszcze trochę soku z cytryny - z 1/2 cytryny.
tata1959 - a jak byś go wykorzystał?
Odpowiedz
#5
Zależy co chcesz osiągnąć. Mi ostatnio wódencja cytrynowa smakuje.
0.8 kg cytryn sparzyć, przeciąć na pół i zalać spirem (1l) i 1/2 l wody na 24h. Wycisnąć cytryny i przecedzić sok przez gazę, dodać wodę (1/2 l), 1 lub 2 szkl cukru i 2 łyżki miodu, podgotować i odszumieć. Po wystudzeniu połączyć z nalewem spirytusowym. Po przynajmniej (dla przywoitości) 3 dniach nie obgonisz się od smakoszy.
W ogóle to z 1 l spirytusu można zrobić tysiące lepszych rzeczy niż cieniutką wódkę miętową choćby i na miodzie.

PS. Usunąłem Ci posta żebyś nie pisał jednego pod drugim w przyszłości ;););)

EDIT: Cytryny z gładką świecącą skórką i nie za twarde. Cały smak można spaskudzić niewłaściwymi cytrynami.
Odpowiedz
#6
Z postem -fakt - obiecuję 96 %-ową poprawę.


Na pewno masz rację, że można wiele różnych zrobić. Ostatnio u znajomego próbowałem miodówki i mi zasmakowała. Dlatego tez postanowiłem ją zrobić, a że lubię delikatny posmak mięty, a w zasadzie aromat, bo za jakiś czas tylko aromat zostanie, tak tez zrobiłem. za jakiś tydzień spróbuję jak to wygląda, a jak będzie za mocna, to będę dodawał sam miód. Ale, żeby nie było niedomówień dysponuję drugim litrem C2H5OH - i wiem już co z nim zrobię - cytrynówkę.
Odpowiedz
#7
Żeby Ci namieszać bardziej to w przypadku posiadania smacznego miodu warto zainwestować w przyszłość* i nastawić miodowicę. 1l spiru + 1l miodu (można dodać sok z 1/2 cytryny).
*)-po minimum 2 latach zaczyna nabierać smaków chociaż i od razu można, ale szkoda.

No, ale zaczyna się robić wątek pt. co można zrobic z lirem spirytusu.
Odpowiedz
#8
Miód mam średni - sklepowy - teraz. Nie brałem jeszcze nigdy miodu od plecionki, ale sądząc z opinii można go zaliczyć do smacznych miodów - który z oferowanych obecnie gatunków byś polecał.
Odpowiedz
#9
Zależy do czego. Miałem dotychczas gniazdowy i grykę. Z gniazdowego zrobiłem niesycony półdwójniak w 2011 i ma cudny posmak orzechów włoskich. Miałem też gryczany, bo jestem jego smakoszem i pożarłem. Obydwa genialne. Teraz wziąłem gniazdowy i nastawię sycony (bedę celował w półdwójniak). Ponadto coś zrobię z lipowego (biorę go pierwszy raz). Gryczany do nastawiania piwa i do zjedzenia.
W ciemno - gniazdowy, bo i smaczny i miodek ukręcić zeń coś można. Jestem przekonany, że wszystkie są ok.
Dopiero jak kupiłem na forum przekonałem się, że w sklepach raczej dobrego miodu nie ma.
Odpowiedz
#10
Zrobiłem ostatnio trójniak z DR na wielokwiacie sklepowym i jak spróbowałem po pierwszym zlaniu - zafascynowałem się - supersmak. Nie trzeba niczego dodawać - zlałem do mniejszych gąsiorów i do piwnicy, aby nie kusiło. Bardzo mi smakują wszelkie wariacje miodowo-spirytusowe, miody powstałe z fermentacji, więc zakup u plecionki będzie w pełni uzasadniony. Poza tym dobrej jakości miód jako składnik podnosi jakość produktu finalnego. Decyzja podjęta.
Odpowiedz
#11
Witam winiarzy. Tata 1959-- bardzo mądre posty pisze. A mam 2 litry spirytusu więc będę robil cytrynówkę.
Mam pytanie ?. Gdzie najlepiej kupić te cytryny. Miodu mam jeszcze dość trochę, czas zacząć coś robić.
Oprócz cytryn i, miodu co jeszcze mogę dodać. Cukier waniliowy można dodać też??
Co wy na to winiarze?. ;);)
Odpowiedz
#12
Jak już chcesz/lubisz wanilie to lepiej laskę wrzuć.
Odpowiedz
#13
Moim zdaniem nalewki proponowane przez tata1959 całkiem dobrze brzmią. Nie dodawałbym wanilii na siłę.
Odpowiedz
#14
(13-02-2013, 22:19)gynek63 napisał(a): ....Gdzie najlepiej kupić te cytryny. ...........
Cytryny - nie ma reguł. Nieraz kupiłem w Biedronie super cytryny, a innym razem w innym sklepie bo w Biedronie jakieś mutanty sprzedawali. Szukamy połyskliwych z gładką skórką i nie twardych. Mają mieć fajny cytrynowo-kwaśny zapach po przekrojeniu i dużo soku.
Gynek - nie kombinuj z cukrem waniliowym tylko zrób jak jest. W razie jakby nie smakowała, w co nie wierzę, to szukaj dodatków.
Przy dodawaniu miodu do cytrynówki odradzam gryczany (zbyt charakterystyczny) oraz jakieś handlowe cudeńka. Raz dałem miód kremowy nektarowy z pyłkami kwiatowymi. Ostatni to był raz.
Odpowiedz
#15
Dziękuje>> tata 1959. Towar mam już kupiony. Ten cukier to żona wykorzysta a , co do miodu to dam - akacjowy. A czy można dać więcej miodu, niż cukru??.
Takich trunków nigdy nie robilem, jestem ciekawy jaki aromat będzie z tej cytrynówki.

Pozdrawiam winiarzy. ;)

Gienek
Odpowiedz
#16
Gienek - zacznij jak jest w przepisie czyli 1 szklanka cukru (2 jak dasz może być za słodka) i 2 łyżki miodu (takie ambitne 2 łyżki). Z akacjowym powinna wyjść super.
Jak zrobisz i ocenisz pierwszą to potem już modyfikuj jak chcesz. Gwarantuję, że pewnie nie będziesz chciał poprawiać dobrego.
Poniżej dokładny przepis, który zamieściłem w innym wątku.
=====================
- 0.8 kg cytryn (wyszorować, sparzyć wrzątkiem, rozwałkować ręką na blacie dla lepszego "puszczania soku", przeciąć na połówki i wrzucić do
- 1l spirytusu + 1/2 l wody
- pomacerować dobę
- zlać, cytryny wycisnąć (wyrzucić pestki) i sok dodać do
- 1/2 l wody z 2 łyżkami miodu i 1 szklanką cukru
- zagotować, odszumieć, przecedzić przez geste sitko (gaza?)
- wystudzić
- połączyć ze zlanym wcześniej maceratem,
- przefiltrować i zabutelkować
- odczekać 3 tygodnie (ta, którą piłem miała 3 dni i była smakowita).

Będzie się pojawiał osad, ale taka uroda tej nalewki/wódki - przed użyciem wstrząsnąć.
Odpowiedz
#17
Witam; Tata 1959. Serdeczne dzięki , ta cytrynówka jest super. To jest mój pierwszy efekt w pracy. Jak po stoi z tydzień to nabierze dopiero smaku.

A Pytanie??. czy z pomarańczy też można coś takiego zrobić i, co trzeba dodać aby aromat byl okej.
Mam nalewkę z czarnych porzeczek, ale mrożonych porzeczek i, nalewka jest bardzo dobra w smaku i, w szczególności zapach.

Bo co swą pracą, zdobędziesz to szczęśliwy w życiu będziesz. :jupi:
Odpowiedz
#18
Gienek - z pomarańczy nie robiłem, ale z limonek tak. Limonkowa musi dłużej postać no i trzeba lubieć te smaki. Ma więcej goryczki i specyficzny (limonkowy) smak. Ja już jej nie powtórzę, bo wolę z cytryn.
Do pomarańczowej pewnie i tak by trzeba nieco soku z cytryn dodać żeby nie była zbyt mdła.
Odpowiedz
#19
Z pomarańczy próbowałem i mi nie podchodzi, jest właśnie mdła. Może dodatek soku z cytryn, jak mówi Tata, by pomógł - spróbuję dodać.
Odpowiedz
#20
Próbowałem (na razie jeszcze nic nie dodawałem) - skład jak na początku - jest ciekawa - mocna i dość gęsta. Na razie jeszcze można rozróżnić spirytus. W weekend dodam soku z cytryny, który mam nadzieję, że zadziała jako katalizator. Chyba nie będę jej rozcieńczał - zobaczę za 3-4 tygodnie.



Skocz do: