Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miód musujący robiony metodą szampańską.
#26
Pawle to się okaże czy wyjdzie z tego cokolwiek czy do wylania pójdzie wszystko ;)
Odpowiedz
#27
A czy jest klarowny? I czy widać osad?
Odpowiedz
#28
jest już w 100% klarowny osad leży sobie na boczku we flaszkach, te odlane 4 literki tez klarowne. Postaram się zrobić fotkę przezroczystości flaszek.
Odpowiedz
#29
Zmierz Bllg tych odlanych 4 l i będziesz wiedział ile miodu/cukru przerobiło w butelkach.
Odpowiedz
#30
Byłem zmierzyłem fotki zrobiłem ;)
Blg 1
Klarowność 100%
We flaszkach wygląda to mniej więcej tak:
   

Uploaded with ImageShack.us

W kielichu:
   

Uploaded with ImageShack.us

Odpowiedz
#31
No to tylko pozazdrościć. Tak jak mówiłem półwytrawny, dobrze nagazowany.
Odpowiedz
#32
@mkaz - blg 1 po poprawkach czy przed?
Odpowiedz
#33
Wygląda to nieźle. Niedługo będę otwierał jedną butelkę więc sprawdzę stopień nagazowania. Smak niezły choć przyzwyczajony jestem do cięższych miodów.

1Blg wskazuje aerometr.
Odpowiedz
#34
(27-03-2011, 08:51)mkaz napisał(a): Oenoferm Riesling firmy Erbsloh

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=9400

I chyba producent nie kłamie.
Zostawiłem z tego nastawu 4l celem późniejszego uzupełnienia ubytków po degorżowaniu. Miód przefermentował do 13% i drożdże padły. Fermentowałem w najlepszych warunkach dla drożdży tak jak zaleca producent.

Robiłem na tych drożdżach dwa wina i potwierdzam ich dość małą, jak na aktywne, odporność na alkohol. Padły w ok. 13%.
Odpowiedz
#35
Po konsultacjach z moją LP stanęło na tym, ze eksperymentalny "szampan miodowy" będzie korzenny.
Więc 20 l korzennego (Bllg 18 - wanilia, cynamon, kardamon, anyż gwiaździsty i parę innych) już pracuje.

Po ciekawej dyskusji na podobny temat
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=12115
Nie będę robił różnych wersji pod względem surowca ale podzielę ten na trzy rodzaje pod względem "słodkości". 1/3 zrobię tradycyjnie, do 1/3 dodam ksylit a do reszty stewię.
Odpowiedz
#36
Zapomniałem dodać , że fermentacja idzie na drożdżach Young's CHAMPAGNE. Pracują pięknie w temperaturze otoczenia 15 st. mimo, że zalecana temperatura to 18-27 a pierwsze nieśmiałe objawy ich pracy były już po trzech godzinach od ich dodania do brzeczki. I tutaj też nie posłuchałem instrukcji, która nie wymaga uwadniania i można je wsypać bezpośrednio do nastawu, a ja i tak je uwodniłem a co, wolno mi :)
Ponieważ kończy mi się 0,5 kg paczka drożdży G-995 postanowiłem, że w tym roku przetestuje wszystkie drożdże jakie wydadzą mi się interesujące. Mam więc obecnie 8 różnych szczepów/rodzai i czekam jeszcze na pięć innych.
Odpowiedz
#37
Niedobrze, oj niedobrze. Fermentacja prawie, że ustała a Bllg stanęło na 2. Czyli mam 20 l delikatnego (10%), półwytrawnego miodku i marne szanse na szampana :) bo raczej nie mam co liczyć na wtórna fermentację w butelkach.
Nastawiam następną partie ale tym razem na silniejszych drożdżach.
Na drożdżach Young's CHAMPAGNE - spróbuje jeszcze raz ale symbolicznie 5 l i spróbuje wystartować z 15 Bllg i domiodzić w butelkach do półsłodkiego (najwyżej zamkną mnie za granaty butelkowe).
Odpowiedz
#38
UU nie dobrze, może jednak ta temperatura fermentacji była za niska ??
Odpowiedz
#39
Taka była na początku, później było 18 :) no ale może.
Odpowiedz
#40
Pozazdrościłem kolegom i nastawiłem 10 litrów malinowego miodu musującego.

- brzeczka czwórniaka zrobiona na miodzie wielokwiatowym z dodatkiem pasteryzowanego soku malinowego ad 2010
- drożdże Young's CHAMPAGNE namnożone na soku malinowym
- nastawne Blg 22
- planowana temperatura fermentacji 20-22 st C
Odpowiedz
#41
A ja poczekam kiedy zakwitną lipy:fajka:

Jacek
Odpowiedz
#42
Nastaw nadal ładnie pracuje. Dzisiejszy pomiar wskazał Blg 1,8. Poczekam aż zjedzie do Blg 0, dam miód do refermentacji (lub sok malinowy) i zabutelkuję.
Odpowiedz
#43
Jest dobrze, po odczynieniu wudu :diabelek: , fermentacja ruszyła i Bllg spadło poniżej 0 a miodek zaczął się klarować. Jednak będzie szampan.
Odpowiedz
#44
Miodek musujący odfermentował do Blg -0,5. Nastaw nadal lekko fermentuje.

Myślę zrobić tak:
- zlać go z nad osadu
- poczekać aż się wstępnie wyklaruje
- przelać do butelek wraz z miodem (sokiem malinowym) celem nagazowania
- dodać ksylitol celem dosłodzenia do smaku

Nie wiem czy dobrze myślę? Co proponujecie?
Odpowiedz
#45
Plan masz dobry. Nie dawałem ksylitolu. Butelki po napełnieniu kapslowałbym a nie korkowa i drutował - będzie łatwiej wywalić osady.
Odpowiedz
#46
Dzięki Michał za odpowiedź :)
Ja dam ksylitol bo myślę, że wytrawny może być niepijalny. A korki dam od szampana (plastikowe) z dziurą w środku korka. Myślę, że osad z czegoś takiego wywali się bez problemu.

Mam też plan jak oziębić szyję butelki celem wywalenia osadu.
Z chemii pamiętałem, że jest coś takiego jak mieszaniny oziębiające.
Potrzebny jest sześciowodny chlorek wapnia CaCl2*6H2O. Po zmieszaniu specyfiku z lodem w stosunku 3:2 otrzymamy mieszaninę która osiągnie temperaturę ok - 50 st C. Jestem obecnie na etapie zakupu tej substancji. Są problemy ale myślę że coś znajdę. W razie czego są inne chemikalia które jednak już do tak niskiej temperatury nie oziębiają,
Odpowiedz
#47
(23-05-2011, 12:29)krzysztof1970 napisał(a): Ja dam ksylitol bo myślę, że wytrawny może być niepijalny.

Kierunek jak najbardziej prawidłowy :P
Zostaw jednak kilka flaszek wytrawnych ... ja bym się na taką pisał :polewam:


Odpowiedz
#48
Też myślałem nad Ksylitolem lecz zostawiłem miodek wytrawny/półwytrawny. Cały czas myślę nad technologią wywalenia osadu z butelek. Jak znajdziesz ten chlorek to daj znać może to będzie właściwa droga ??
Odpowiedz
#49
Myślę, że z mieszaninami chłodzącymi powinno być ok. Po przeprowadzeniu testów dam znać.
Odpowiedz
#50
Ja mam dużą zamrażarkę, która wyciąga do -25 st. Okazało się że nie podkręciłem jej do końca i wyszło mi -18 , jak pisałem wcześniej :) Planuje schłodzić 5 l glikolu (płyn do kolektorów słonecznych) oraz przed sama akcja całe butelki. Schłodzony szampan ale nie zamrożony mniej buzuje co też jest plusem przy otwieraniu (mniejsze ubytki) i szybciej zamarznie w szyjce. Wiem, że oryginalnie szampany kapslują przy wtórnej fermentacji ale ja mam obawy czy dobrze zakapsluje i czy te kapsle wytrzymają więc użyję korków jak Krzysztof.

I tak jak On, planuje dodać Ksylitu, około 50 g/l nie wiem czy nie za dużo?
Odpowiedz



Skocz do: