Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miód musujący robiony metodą szampańską.
#76
(29-12-2011, 00:05)Kargulena napisał(a): Do góry na pasku-wyraźnie napisano 50 szt.
Pozdrawiam

Tak , zobaczyłem i usunąłem i później zobaczyłem co napisałeś:D
Odpowiedz
#77
Koledzy, jak tam wasze Szampany wyszły? Wiem, że kilka osób robiło swoje musujące trunki na Nowy Rok. Napiszcie, jak wyszło i jak robiliście.


:szampan:
Odpowiedz
#78
Tak tak tak! Biotit pochwal się w końcu swoim wspaniałym trunkiem, obiecałeś opisać wrażenia po sylwestrze, proszę pochwal się przepisem i technologią:D
Odpowiedz
#79
Jedna Flacha została otworzona , czwórniak jest dobrze nagazowany, niestety trochę za dużo na początku czuć grykę, ale po następnych łykach już tak nie drażni. W sumie dobry pomysł, aby zrobić taki trunek.
Jak otworzę następną butelkę, to pochwalę się jak wygląda.

Teraz w kolejce czeka Cydr, który wzmocniłem miodem wielokwiatowym....... powiedzmy , że wyjdzie musujący czwórniak jabłkowy, robiony na samym soku jabłkowym i miodzie.
Odpowiedz
#80
Ja niestety przegrałem z brakiem czasu. :niewiem: Butelki chłodzą się w lodówce w 0 st C. Liczę, że jutro lub pojutrze wywalę osad.
Odpowiedz
#81
Mój wygląda tak:


   
Odpowiedz
#82
W dniu dzisiejszym przeprowadziłem degorżację osadów dennych z mojego "szampana" miodowego

- od kilku dni zakapslowane i odwrócone do góry dnem butelki przebywały w lodówce w temp 0 st C
- w szyjkach znajdował się dobrze zbity osad
- w dniu dzisiejszym przygotowałem mieszaninę oziębiającą w składzie 2 części CaCl2 x 6H20 i 1 część drobno pokruszonego lodu
- w mieszaninie umieściłem szyjki butelek z "szampanem" i całość włożyłem do lodówki
- temperatura mieszaniny początkowo wynosiła - 36 st C a pod koniec procesu - 26 st C
- po niecałych 2 godzinach !!!! uzyskałem wymrożenie w szykach butelek (pojawił się mocno zbity lód z osadem)
- po odkapslowaniu zdziwienie!!! bardzo słabe ciśnienie!!! słabe nagazowanie!!!
- osad wyszedł w powolnym tempie z butelki (bez huku i chlapania)
- utracony z butelek płyn uzupełniłem "szampanem" i butelki zakorkowałem korkami od szampana
- smak i poziom dosłodzenia jak dla mnie dobre
- nagazowanie do :tylek:

Wnioski:
- "szampana" miodowego robiłem po raz pierwszy
- wymrażanie osadu w szyjce butelki przebiegło bardzo szybko (metoda z CaCl2 x 6H2O okazała się bardzo dobra i skuteczna)
- w trakcie testów z mieszaniną oziębiającą uzyskałem temperaturę poniżej zakresu mojego termometru czyli < - 50 st C ??? Próbka jednak była mała i bez butelek.
- wymrażając większą ilość butelek ( jednocześnie 6 butelek) temperatura jest wyższa ale uważam, że i tak w 100% wystarczająca
- wykonując refermentację w butelkach popełniłem błąd który spowodował niedostateczne nagazowanie "szampana"

Odpowiedz
#83
W dniu wczorajszym popełniłem kolejny miód robiony metodą szampańską.

Miód hibiskusowo-imbirowy 15 litrów

- miód wielokwiatowy 2kg + miód wielokwiatowy z domieszką gryki 3kg
- hibiskus 150g zaparzony w wodzie która po przestudzeniu posłużyła do rozpuszczenia miodu
- imbir 40g
- DAF 6g i Kombi 7,5g
- K2CO3 4g
- drożdże VR 44 6g
Odpowiedz
#84
MMM brzmi ciekawie :) A ile na to wody? - trójniaczek, czwórniaczek?
U mnie miło bulka rodzyniaczek i też się zastanawiam czy aby z butleczynę, dwie nie zlać na musujący jak już przerobi swoje.
Tylko zastanawia mnie jak wyczuć moment aby znać i zakorkować. Tak żeby drożdże jeszcze je nagazowały zanim padną.
Odpowiedz
#85
Myślę Krzysztofie że 40g imbiru na 15l miodu zginie w nastawie.
Ja przy okazji moich nastawów na nasz eksperyment "szukamy nowych smaków" dawałem znacznie więcej na 1,5 l nalewu-od 50g do 100g i uważam że jeszcze jest prawie niewyczuwalny. Będę chyba jeszcze "doimbirzał" je-znaczy nalewki oczywiście :)
Odpowiedz
#86
(31-01-2012, 19:40)TomaszB napisał(a): MMM brzmi ciekawie :) A ile na to wody? - trójniaczek, czwórniaczek?
U mnie miło bulka rodzyniaczek i też się zastanawiam czy aby z butleczynę, dwie nie zlać na musujący jak już przerobi swoje.
Tylko zastanawia mnie jak wyczuć moment aby znać i zakorkować. Tak żeby drożdże jeszcze je nagazowały zanim padną.

Wody tyle by było razem 15 litrów :)
Oczywiście czwórniak
Po skończeniu fermentacji i zlaniu z nad osadu dodam do każdej butelki świeżych drożdży. Jak robiłem poprzedni "szampan" drożdże padły i refermentacji nie było.

Paweł - Kargulena - myślę, że nie będzie za mało. Zastanawiam się czy aby nie za dużo. Mnie chodzi o to by imbir nie dominował. Aby był w tle.
Odpowiedz
#87
Krzysiek,
40g nie poczujesz, dodaj przy końcu fermentacji kolejne 30g imbiru i będzie lekki posmak w kieliszku.
Ja robię kolejne musujące na jabłkach.
Odpowiedz
#88
Ok, jak będzie mało wyczuwalny imbir to dodam.
Odpowiedz
#89
TomaszB- Moonjava dodawał na refermantację 12g cukru/litr przy założeniu średniego ciśnienia. Ale to przy wytrawnym miodku/winie. U Ciebie póki co chyba ciężko będzie określić do ilu blg przerobi trójniak i jaka będzie ilość alkoholu w nim. A na refermantację jakich potem drożdży użyjesz gdy uzyskasz w pełni odfermentowanego trójniaka? Takich co w 18% padają? Skoro robisz pierwszy miód to narazie skup się na nim a nie kombinuj co by tu z nim dalej ;) Życzę powodzenia przy rodzyniaku :cool:
Odpowiedz
#90
Zamiast dodatku nowych drożdży do butelek, zlewam wino do szampanówek w momencie, w którym osiąga planowane przeze mnie % (zwykle 9-12), po czym dosładzam ok. 20g/L.

Tak robiłem musujące wina. Miodu musującego jeszcze nie próbowałem robić, ale nie powinno być specjalnie gorzej.

Schody pojawiają się żeby otrzymać półwytrawny-półsłodki szampan ... czasem się udaje, ale to "chybił trafił".
Odpowiedz
#91
Witam! Chcę nastawić lekki cytrusowy miodzik musujący na lato. Celuję na 8-10 % .

Pytanie! Wzór na ilość cukru do wina ( L x % x 1,7 = cukier g) chyba każdy zna. Czy ktoś zna podobny wzór na miód do robienia miodów pitnych?

Chcę dodać określoną ilość miodu aby uzyskać 8-10 %. Przy końcu fermentacji przelewam wino do butelek po piwie i dodaję 8g cukru na 1L do nagazowania i dosładzam ksylitolu wedle uznania. Następnie kapsluję i stawiam pionowo. Mała ilość drożdży po odfermentowanym cukrze osad osadza się na dnie i nie przeszkadza delikatnym nalewaniu. Butelki po piwie są idealne do tego celu.
Odpowiedz
#92
Musiał byś zrobić coś ala czworniak (blg startowe 27°), lub piątak, ale te miody to miody wytrawne, dosłodzenie napewno magazuje je, ale nie wiem czy taki wytrawny miód musujący to jest to o co Ci chodzi.
Piątaka nigdy nie robiłem, a czwórniaka tylko z konkretnej receptury np. ala martini bianco, akurat ten miod moim zdaniem wyszedł bardzo dobry.
Lech
Odpowiedz
#93
Dlatego chcę dosłodzić ksylitolem.
Odpowiedz
#94
Piłem wytrawnego szóstaka z gryki, dość mocno gazowanego. Super napój. Nie rozumiem skąd parcie na te ulepki.
Rzeczywistosc to iluzja wywolana brakiem alkoholu.



Skocz do: