Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miody inblue
#1
1

Kolor złoty z refleksami zieleni, klarowny

Aromat miodowo piwniczny, lekki. Górna nuta kwiaty, orzechy brazylijskie, troszkę miodu i pigwy. Nuta dolna-bardziej drożdżowo alkoholowa, sherry pachnie dodatkowo nutą maślaną, mocno orzechami, tutaj tego (jeszcze nie ma)

W smaku słodki na granicy półsłodkiego, mało ziemisty, lekko piekący, alkoholowa nuta mało wyrazista.

Wniosek: potrzebuje czasu, może i beczki, brakuje mu pewnych niuansów, choć w ogólnym odbiorze smaczny

2

Kolor bardziej żółte złoto, klarowny

Aromat ewidentnie miodowy, Muskat, tokaj, dużo starsza piwnica, balsamiczny. Nuta górna amontillado, jakieś riesling’owe kwasy i kwiaty, nuta dolna potężna i gęsta, ziemista, ściółka leśna, grzyby, coś pod koniak

W smaku raczej wytrawny, jest kierunek sherry fino, ale przeszkadza wodnistość, za lekki się jawi i nie za smaczny

1szy lepszy w smaku, ale drugi lepszy w aromacie. I bądż tu mądry?

Dziękuję za możliwość skosztowania, nie omieszkam wrócić.
Odpowiedz
#2
No więc tak:

1. Trójniak lipowy dwulatek z malutkim dodatkiem imbiru i cytryny.

2. Miód pitny po szeryzacji, a właściwie to prototyp, czwórniak.
Tak jak zauważyłeś - rozwodniony, bo celowałem procentowo w moc fino (alk.15%),
w miodku się to ewidentnie nie sprawdzi. Trzeba użyć mocniejszego kalibru - trójniaka.

Za parę miesięcy podrzucę prototypa werszyn 2.0 i może jeszcze parę innych ciekawostek.

Za recenzyję ślicznie dziękuję.

PS - Sie kolega tym sherry przy opisie jedynki zasugerował... ;)
Odpowiedz
#3
Przyznaję patrzyłem przez pryzmat sherry i w trzecim kieliszku miałem fino Piconera rocznik 1975 jako odnośnik:D stąd tak jednostronna ocena.

Wrócę do nich jeszcze.



Skocz do: