Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mleczno-owocowa
#1
Zastanawiałam się gdzie umieścić tę nalewkę, padło, że tutaj.
Wczoraj wieczorem zrobiłam coś takiego - niby farmaceutów, ale ...
1 kg czerwonych dojrzałych porzeczek - waga po odszypułkowaniu
sok z 2 cytryn
1/2 kg cukru
1 l spirytusu 95%
1 l mleka 2%
Porzeczki rozgniecione, tak żeby jagody popękały ale pestki były cale, do tego sok cytrynowy i cukier oraz mleko. Pomieszalam, żeby cukier się rozpuścił. Spróbowalam, pycha. Powstrzymałam się od jedzenia i wlałam spirytus, pomieszalam i stoi w kuchni na szafce. Dziś rano zauważyłam, że pięknie się rozwarstwia. Kolor - cudny.
Odpowiedz
#2
Kapitalny pomysł z tymi porzeczkami:spoko:.
Właśnie nastawiam wg Twojego przepisu (pominę tylko sok z cytryny).Jeżeli okaże się smaczna, będziesz musiała wymyślić dla niej jakąś nazwę;).
Odpowiedz
#3
przez co przepuszczasz tę nalewkę zeby ją przefiltrować ją najlepiej
Odpowiedz
#4
Nie jest za kwaśna przez ten sok z cytryny?
Odpowiedz
#5
Sok z cytryny dałam po spróbowaniu. Nawet się zastanawiałam czy wystarczy sok z dwóch, ale zawsze można dokwasić. Po wymieszaniu powstało coś w rodzaju jogurtu owocowego, pyszne.
Filtrowanie jak farmaceutów.
Nad nazwą pomyślę.
Odpowiedz
#6
Zrób konkurs na nazwę :big: Będziesz stanowiła Szanowną Komisję w jednej osobie, a o reszcie pomyślimy :)
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez Mycha
Zrób konkurs na nazwę :big:

A co tu wymyślać ............"Nalewka Fridy "..............:big:
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#8
A, proponuję nazwę "Fridowa".
Fridowa = Farmaceutów - jakby.
Lub kolejno: Fridowa p. - porzeczka
Fridowa o. - liście orzecha włoskiego.
Fridowa X. - tu x = pierwsza litera dodanej substancji..
A to za wkład pracy - geografowie też swoje nazwy mają..
Pozdrawiam serdecznie.
Odpowiedz
#9
Skoro na "bazie" farmaceutow, to ze wzgledu na ostatnie wydarzenia proponuje, "nalewka pielegniarek" :diabelek:
Odpowiedz
#10
A ja proponuję - Ukojenie Mariana :)
Odpowiedz
#11
A.. Ukojenie Maciusia - jaka to nalewka?:lol:
Pozdrowionka.
Odpowiedz
#12
Nastawiona jakieś 1.5 tyg temu nalewka rozwarstwiła się ale tylko trochę - teraz mam 2 cm klarownego pięknego płynu i jakieś 12 białych mętów. Nic nie widać dalszego postępu klarowania. Czy to normalne? Jak wy macie?
Wieczorem postaram się dorzucić fotkę.
Odpowiedz
#13
U mnie 1/3 klar, pod spodem 2/3 jogurt. Czekam do końca sierpnia i zlewam:kwasny:
Odpowiedz
#14
Cytat:Wysłane przez veeh
Nastawiona jakieś 1.5 tyg temu nalewka rozwarstwiła się ale tylko trochę - teraz mam 2 cm klarownego pięknego płynu i jakieś 12 białych mętów.
Jakbym swoją widział...:big:
Odpowiedz
#15
Aha - dodam jeszcze że nie dałem cytryn i tylko połowę cukru bo nie lubię za słodkich.
Odpowiedz
#16
Cytat:Wysłane przez veeh
Aha - dodam jeszcze że nie dałem cytryn i tylko połowę cukru bo nie lubię za słodkich.

Trochę to przewrotnie napisałeś, jakby cytryny słodyczy przydawały.
To pól kg cukru to właśnie połowa, a cytryny wydały mi się potrzebne po spróbowaniu nastawu z samych porzeczek.
Odpowiedz
#17
Zdjęcie nalewki zrobione dziś rano.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#18
Frida,a jakiego mleka użyłaś? W wątku o nalewce farmaceutów były podawane już wszystkie możliwe kombinacje,zagubiłem się w tym wszystkim jak dziecko we mgle i w końcu nie zrobiłem tej nalewki... :)
Odpowiedz
#19
Użyłam 2% z kartonu (łaciate), do farmaceutów też ono poszło.
Odpowiedz
#20
Ja o ile dobrze pamiętam użyłem mleka z woreczka... też 2%. Efekt bardzo podobny, aczkolwiek mam bardzo ostre przejście między klarowną nalewką a jogurtem a u Fridy widać jakieś kłaczki.
Odpowiedz
#21
Nalewka zlana, około 2 l w miarę klarownego płynu. Czas - prawie 20 godzin. Smak - lekko kwaskowa, słodkośc w sam raz. Taki efekt po dobie.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#22
Lepszy orginalny smak czy wynik tego eksperymentu??
Odpowiedz
#23
Eksperymenty to moja słabość. Czasem efekty są mało zadowalające.
:nie_powiem:
Ale tym razem nalewka zapowiada się przepysznie. Ma o wiele delikatniejszy smak niż nalewka porzeczkowa robiona tradycyjnie. Wydaje mi się, że takie "zaokrąglenie" smaku to zasługa mleka.
Odpowiedz
#24
Czy można wiedzieć jak dokładnie klarowałaś?
Odpowiedz
#25
Właśnie jestem po degustacji nalewki - cudo, przepyszna, genialna! Nalewka jest kryształowa, sklarowana siłami natury, niewiele osadu na dnie, piękny kolor. Udało mi się utrafić w proporcje. Słodycz akurat, smak delikatny, przyjemnie kwaskowata.
Porównałam z nalewką porzeczkową robioną tradycyjnie, mleczna jest zdecydowanie lepsza. Coś czuję, że otwiera się w mojej karierze nalewkowej nowy rozdział.
Tak, chwalę się bezwstydnie, a co?
Odpowiedz



Skocz do: