Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mleczno-owocowa
Cemik, ja dodaję słodką , ona i tak się kwasi :) Co do mocy, to dodaje się różne, ja do tej pory robiłam dwa wzory: 30% lub mleko 3,2%.

Przedwczoraj przefiltrowałam moje pomarańcza czerwone z mlekiem. Filtrowało się bardzo szybko i łatwo, lepiej niż śmietana, ale jak zwykle miałam problem z owocami- próbowałam je wyduszać, toć tam tyle dobrego, ale łapki mi odpadały :( Czy ktoś ma jakiś na to sposób?
A smak? Sama nie wiem, po truskawkach ze śmietaną, to już mnie chyba nic nie zaskoczy :( No w każdym razie dumą jakoś nie spłynęłam.... Ale odstawiłam do piwnicy i niech tam sobie czeka na lepsze czasy, bo jak tu wyczytałam, czas czyni cuda :) z nalewkami :)
Odpowiedz
Biotit- imponujące kolory. BRAWO:)! Bajkasiu, ja robiłam nie na czerwonych pomarańczach, a na zwykłych (i nie pamiętam, czy już tego nie pisałam!), ale właściwie podpisuję się pod Twoimi odczuciami, bo również szału nie było ze smakiem tej pomarańczowej (jeszcze nikt z degustujących nie odgadł, że o pomarańcze idzie- bo jakieś takie mało-wyrazisto-smakowe wyszło). Ale, podobnie jak i Ty, słuszną butelczynę odstawiłam w niedostępne miejsce:chytry: i niech CZEKA...
Odpowiedz
(11-04-2010, 06:24)cemik1 napisał(a): Jaka powinna być śmietana do nalewek z kartonika (uht) czy z plastikowego kubeczka (zakwaszana)?

Ja raz tylko używałem 30% a ponieważ były problemy przy filtrowaniu to następne robiłem tylko na 18%.
Śmietana UHT lub z słodka z kubeczka ale nie zakwaszana.
I proszę uzupełnij profil o miejscowość.
Odpowiedz
Zapomniałam napisać, że używałam już rozmaitych śmietan- i z kartonika, i z pudełeczka, i 18%, i 30%, i 36%... . Można chyba każdej użyć (teraz już wiem, że nie ma się co bać).
Odpowiedz
Ja dzięki trafnym sugestiom DRAJI używam teraz tylko 18% śmietany z kubeczka ( Dr Oetker lub Piątnicą), a owoce wlewając do słoja w którym już na nie czeka śmietana i cukier, traktuję trzepaczką z blendera, tak samo czynię jak dolewam spirytus, wszystko jest wówczas rozdrobnione i b.dobrze wymieszane.
Odpowiedz
Ja również wdzięczna jestem wskazówkom Drajli, zaoszczędziły mi masę czasu przy filtrowaniu!
Wcześniej stworzyłam truskawki na 36% a wczoraj kończyłam wiśnie na 18% - bez porównania szybciej i spokojniej:)
W truskawkach czułam jakby delikatniutki posmak śmietany co niekiedy mi trochę przeszkadzało a przy wiśniach go nie ma i są świetne.
W przyszłym tygodniu będę filtrować banany, spodziewam się zaskoczenia i zachwytu..

Pozdrawiam
Hania
Odpowiedz
Biotit i kocurek1 -cieszę się, że moje rady na coś się przydały.

Pozdrawiam-drajla
Odpowiedz
Draja, ja myślę, że trzeba trochę mniej cukru dodać, bo wg mnie zarówno bananówka, jak i truskawka jest za słodka.
Odpowiedz
Biotit , jasne, bo dosłodzić zawsze można do własnego smaku.
Odpowiedz
Pomoc dajcie mi rodacy, bo jestem bałwan... Znaczy, problem mam. Wszystkie, absolutnie wszystkie śmietanowe pachną mi śmietaną zamiast owocami. Większość też i smakuje śmietaną. :ysz:
Za cholerę nie pamiętam, jaką śmietanę dawałam, ale w okolicach 18%. Przefiltrowały się i sklarowały bez problemu, nawet morelowa! (przy pomocy kilku chlupów pektopolu i zapomnienia w mroźnym garażu) Myślicie, że ten zapach i posmak zniknie? Mogę je zgubić na rok, czy dwa, a jeśli zapakuję i wyniosę na strych to nawet i na 5 lat...
Odpowiedz
Hm... Megano, mi też gdzieś zapach i smak owoców ucieka przed zapachem śmietany, ale mi to osobiście nie przeszkadza-jednak w jagodowej smak jagód stał się na tyle "zagubiony", iż podejrzewam, że czas tu nasili tylko ten proceder... . Dużymi i może zawiłymi krokami zmierzam ku tem, że wpadłam na taki pomysł, iż w tym roku zrobię truskawkę i jagodę bezśmietanową i wymieszam z tymi śmietanowymi.
Odpowiedz
Venus, no niby jakiś to pomysł jest. Ale jakoś mi się nie podoba, sama nie wiem czemu, bo w sumie sensowny. Chyba po prostu jeszcze zaczekam a w tym roku zwrócę uwagę na typ śmietany. Bo nie jestem pewna, czy w roztargnieniu swoim nie zrobiłam na kwaśniej i stąd ten kłopot.
Jesteś pewna, że twoje nalewki są na słodkiej?
Odpowiedz
Tak, na pewno robiłam na słodkiej- różnie było z procentami tłuszczowymi, ale słodka była. Mój pomysł się zrodził nawet nie w związku z zapachem, tylko w związku ze smakiem. Bo kiedy zlewałam jagodową i truskawkową, to obie pięknie smakowały jagodami i truskawkami, a kiedy je kosztowałam niedawno, to właśnie nabiał w smaku mi zaczął się przebijać-co jest urokiem tychże nalewek- wiem. I martwię się, że proceder będzie się nasilał. Mam też plan, żeby w tym roku czynić śmietanowe, ale na litr spirytusu dwać tylko 0,5 litra a nawet mniej (zazwyczaj dawalam litr) śmietany... .
Odpowiedz
(17-04-2010, 19:29)Megana napisał(a): Wszystkie, absolutnie wszystkie śmietanowe pachną mi śmietaną zamiast owocami. .....
Myślicie, że ten zapach i posmak zniknie?

Pod wpływem Twojego zawołania sprawdziłem swoje śmietanowe. I jest dokładnie tak samo. We wszystkich śmietana na przodzie, co jest cechą charakterystyczną dla tych nalewek ( bardzo mi odpowiada ten aromacik ). Tu Plecionka mógłby potwierdzić tak lub nie czy w dalszym czasie - za rok- czy śmietana będzie na przodzie.
Ale myślę, że tak.
Najmniej, na przodzie, śmietana jest w czarnej p.

Odpowiedz
U mnie też, pewnie dlatego, że czarna p jest najbardziej intensywna. Najwięcej śmietany mam w jagodach.
Szczerze mówiąc, nie wiem czy aby mi to odpowiada - przynajmniej w tym momencie. Liczę na to, że za jakiś czas to będą owoce w śmietanie, a nie odwrotnie.
Ciekawa jestem opinii Plecionki, a na razie odstawiam wszystkie śmietanówki na lepsze czasy. :)
W tym roku będzie bez szaleństw - pozostanę przy umiarkowanym mleku Fridy.
Odpowiedz
Potwierdzam ,zapach śmietany jest wyraźny,niedawno dokończyłem dwuletnie truskawki na śmietanie i pięknie pachnie dokładnie jak truskawki z bitą śmietaną.Właśnie to mnie urzeka.

Nawiasem mówiąc nie każdy owoc się nadaje na śmietanowe,moim zdaniem jagody mają zbyt delikatny aromat i smak.
Odpowiedz
Jak to jest z tymi nalewkami na śmietanie, powinny się rozdzielać na serek i serwatkę czy nie? Moja bananówka stoi już dwa tygodnie i wciąż ma jednolitą konsystencję jogurtu. Skład : litr zakwaszonej śmietany 18%, litr spirytusu 96%, 1,5kg pokrojonych bananów, 0,5kg cukru (zawsze można dosłodzić), sok i skórka z dwóch cytryn. W sumie jako krem jest całkiem niezła, ale oczekiwałem czegoś bardziej przejrzystego.
Odpowiedz
Cemik1! Z mleczno-śmietanowymi nie ma żadnej reguły (przynajmniej ja takowej nie zaobserwowałam)- raz się pięknie rozwarstwiają, raz mają jednolitą konsystencję jogurtu- nie przejmuj się. Czasem się rozwarstwiają tak, że klarowny płyn jest na dole, czasem u góry, czasem warstwowo... . Konsystencja nastawu nie ma żadnego wpływu na późniejszy smak, czy klarowność. Taką, jak Twoja bananówka się również da przefiltrować do IDEALNEGO STANU:).
Odpowiedz
Dodam tylko, że jeżeli codziennie mieszasz to tak będzie jak piszesz.

Ale nie mieszaj jak chcesz zobaczyć rozwarstwienia, dajmy na to 2-3 dni.

Potem znowu mieszaj tak jak jest przykazane przy tego typu nalewkach-- codziennie.


Odpowiedz
A i tu się nie zgodzę- powołując się na me doswiadczenia- bo niektóre mleczno-śmietanowe mimo zaprzestania mieszania, również nie uległy rozwarstwianiu... .
Odpowiedz
Nie o zgodę tutaj chodzi ale o poszczególne owoce. I tak skrajne rozwarstwienie od śladowego np. banany, czarna porzeczka i tarnina do bardzo dużego w malinie, czerwonej porzeczce, wiśni, truskawce itd. Musiałbym poszukać pozostałych owocków,bo tak z pamięci więcej nie pamiętam.
Odpowiedz
Zaprzestanie mieszania niewiele zmienia. Zapomniałem o niej przez weekend i po trzech dniach na dnie było z centymetr "serwatki".
Już się psychicznie przygotowuję na filtrację jogurtu.
Odpowiedz
(28-04-2010, 08:02)cemik1 napisał(a): Już się psychicznie przygotowuję na filtrację jogurtu.

Będzie dobrze, a jak coś to śmiało pytaj.

Odpowiedz
Cemik ,a dlaczego użyłeś zakwaszonej śmietany?
Odpowiedz
Pytałem o to jaka ma być. Jedni stosują uhatą inni kubeczkową. Ta w kubeczkach zwykle nie jest słodka. Jako, że nie jestem fanem pasteryzacji, wybrałem tą drugą. Nie mogłem się już doczekać efektów i przeprowadziłem próbę filtrowania. Idzie nawet całekiem nieźle (np w porównaniu do krupniku). Myślę, że zmieszczę się w tygodniu.
Odpowiedz



Skocz do: