Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mleczno-owocowa
#76
Od znajomych dostaliśmy maliny, ponieważ bardzo mi (po wstępnej degustacji) smakowała zwyczajna malinowa nalewka- to i mleczno owocową zrobiłam dzisiaj-1kg malin, pół kg cukru, sok z cytryny, 1 l mleka i 1 l spirytusu... . Póki co przybiera ładną różowawą barwę, miejscami mleko się już lekko "zsiadło"... . Efekty opiszę :slinka:
Odpowiedz
#77
Ehhhh - a ja się w tym roku na maliny nie załapałem. Ta nalewka na pewno wyjdzie Ci dobra venus. Moja bananówka już zrobiona, ponowiłem nastaw. I jeszcze na ananasach postawiłem. Szkoda, że nie mam malin... :kwasny:
Odpowiedz
#78
Cytat:Wysłane przez ChEcRoN
Szkoda, że nie mam malin... :kwasny:
kup mrożone
Odpowiedz
#79
Cytat:Wysłane przez SERVATOR
kup mrożone

Nie wpadłem na to... Muszę się rozejrzeć po jakimś hipermarkecie. Dzięki.
Odpowiedz
#80
powinny być jeszcze świeże z jesiennego rzutu
Odpowiedz
#81
w Wwie są pod Halą Mirowską po 5 zł za pojemniczek...
niestety te co kupiłem smakowały głównie wodą :kwasny:
Odpowiedz
#82
to prawda, że słońce już nie to ....
Odpowiedz
#83
Dzisiaj próbowałam tej nalewki i .... nie myślalam, że kiedyś to napiszę, ale wydawałam mi się zbyt mało słodka:nie_powiem:. Czy po tych dwóch tygodniach mogę dodać jeszcze trochę cukru? Czy lepiej poczekać do zakńczenia procesu produkcji i wtedy zobaczyć, co i jak. Nie wiem, czy się nie zasugerowałam nalewką farmaceutów, która ma o połowę więcej cukru i rzeczywiście jest baaaardzo słodka... .
Odpowiedz
#84
Venus - dawałaś całe malinki?
Jak wyraźnie za kwaśna to bym dosypał cukera już.
Ja zrobiłem (stoi drugi tydzień) z soku z malin (wyciśnięty przez gazę po rozmrożeniu owoców). Dałem 0.8l soku+sok z 3 cytryn+skórka z 1 cytryny /tylko cieniutko żółtko okrojone/+1 kg cukru+1 litr 96%+1 litr mleczka 3.2%.
Już mi ślinka leci, ale do końca miesiąca wytrzymam. Nawet filtrowanie mi nie straszne, bo dostanę malinowy serek homo nie dla dzieci.
Aha - uzupełnij (jak chcesz) profil o info skąd jesteś.
Odpowiedz
#85
Dodawałam całe maliny, świeżutkie... . Ona nawet nie jest za kwaśna, tylko tak jakby mało słodkawa. To może wina malin, które dojrzewały jednak w rachitycznym słońcu wrezśniowym, a nie letnim? Mówisz, żeby dosypać cukru już teraz- TAK JEST:)! Dziękuję za pomoc.
Odpowiedz
#86
Mówię, że ja bym dosypał. Musisz sama zdecydować, skoro nie jest wyraźnie kwaśna to poczekaj, ale skoro w przepisie jest 1 kg, a dałaś 0.5 i jedną cytrynę, to 0.25 kg bym sypnął. Weź jednak pod uwagę, że maliny to nie cyrtyna.
Odpowiedz
#87
W przepisie Fridy na początku wątku;) jest pół kilograma, w farmaceutów jest kilogram! Więc złoty środek- i dosypię szklaneczkę. Aaaa i nie napisałam, że tę drugą cytrynę już po kilku dniach dodałam.
Odpowiedz
#88
Miałem na myśli "w przepisie" - farmaceutów jako źródłowym. Poszukaj jeszcze na forum zmodyfikowaną farmaceutów ze śmietaną (poczynię w zimie na próbę).
Ilośc cukru zależy od użytych owoców, dodatku (soku) cytryn oraz własnych upodobań (moja żona pije słodką kawę nie dodając cukru, a ja słodzę jedną plaską bo jej jest gorzka).
Odpowiedz
#89
Nie wiem czy to ja zacząłem ,robić ze śmietaną pewnie nie ,ale zrobiłem maliny ,a wcześniej wiśnie i truskawki,palce lizać. Polecam.
Odpowiedz
#90
Mój ostatni nastaw na bananach wyszedł jeszcze lepszy niż poprzedni. Natomiast na ananasach... TRAGEDIA! Prawie w ogóle nie czuć smaku ananasów. Zupełnie jakbym pił słodkie mleko ze spirytusem. :kwasny: Powodem tego może być fakt, że zamiast świeżych owoców użyłem z puszki. Teraz przecedziłem nalewkę, kupiłem jednego ananasa, obrałem z łupin, usunąłem twardy środek, resztę zmiażdżyłem i wrzuciłem do nastawu. Poczekam jeszcze miesiąc - niech się maceruje. Mam nadzieję, że coś z tego jeszcze będzie.
Odpowiedz
#91
ChEcRoN - ja bym wcisnął jeszcze soczku z 1 - 2 cytryn (jeżeli nastaw był z litra mleka/spiru ...)
Odpowiedz
#92
Cytat:Wysłane przez tata1959
ChEcRoN - ja bym wcisnął jeszcze soczku z 1 - 2 cytryn (jeżeli nastaw był z litra mleka/spiru ...)

Mówisz? Hmmm... Cytrynę mam...


Edit: Cytryna dodana! :spoko:
Odpowiedz
#93
ChEcRoN - jak się wyprawi napisz jak wyszło. Ja do robionej na soku z malin też wcisnąłem soczek z cytryn. Filtruję za tydzień.
Odpowiedz
#94
Plecionko! Drogi mąż właśnie jest w trakcie filtrowania nalewki mleczno-malinowej....daleko jej jeszcze do przejrzystości, ale chylę czoła przed smakiem (zostałam właśnie karnie odegnana od słoiczków, bo się podobno zapędziłam w degustacji wstępnej). MNIAM MNIAM!:1miejsce:
Odpowiedz
#95
Od osób trzecich usłyszałem pochwały na temat nalewek mleczno-śmietanowych Plecionki ( na zlocie niestety nie próbowałem). Szczególnie te śmietanowe podobno są super.
Maciej zachowaj coś na następny zlot w Buku.
Odpowiedz
#96
Wojtek zachowam ,a i coś nowego przygotuję.

Pomyślmy ,może o jakimś zlocie Poznańskim.

Tata1959 z moich doświadczeń wynika że do malin nie można dodawać cytryny ponieważ same maliny są dość mocno kwaśne.
Odpowiedz
#97
Cytat:Wysłane przez plecionka
......Tata1959 z moich doświadczeń wynika że do malin nie można dodawać cytryny ponieważ same maliny są dość mocno kwaśne.
Już za późno - za tydzień zlewam. Cytryny dałem bo soku nie było litr, tylko około 0.8. Przy 1 kg cukru myślę, że się zgubi nadmiar kwasu. Fakt, że cytryn daje się 1 kg, a nie litr, ale ja lubię kwaskowate. Najwyżej dosłodzę. Zobaczę za tydzień.
Odpowiedz
#98
Nastawiłem rankiem wersję nalewki z żurawiny i na razie nie dodałem cytryny, bo żurawinka też dość kwaskowa wydała mi się.
Odpowiedz
#99
Moja ananasówka po poprawce już zlana. Smak się poprawił, ale nie na tyle żebym był zadowolony. Zlewam do butelek i odstawię do piwnicy. Zobaczymy za rok.

W międzyczasie nastawiłem truskawkową. Z mrożonych truskawek. Jeszcze 1,5 tygodnia i będę zlewał. Póki co fajny kolor ma. Zachęcony postami Plecionki do nastawu oprócz mleka dałem śmietanki. Nie robiłem na samej śmietanie, bo bałem się tego tłuszczu co po niej zostaje. :jezor: Ciekawe jaka wyjdzie...
Odpowiedz
Nie zostaje żaden tłuszcz jakiego należałoby się bać.
Odpowiedz



Skocz do: