Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Można zrobić dobre wino z soku z kartonu
#76
A jaki ma smak takie wino z nektaru? Nie jest zbyt puste w smaku? W sumie powinno się chyba robić ze 100% soków jak już.
Odpowiedz
#77
Czarna porzeczka jest dość specyficznym owocem, 100% sok byłby bardzo gęsty i kwaśny, jeśli robi się z owoców rozcieńcza się 2:1 (woda:moszcz). A zawsze można dać mniej wody, także nie dramatyzowałbym. Poza tym pokaż mi Stru$ w sprzedaży 100% sok z cz.p.
Odpowiedz
#78
W sumie racja jeżeli chodzi o czarną porzeczkę. Napisałem ogólnie ale myślałem bardziej o jabłkowym stąd mój błąd.
Odpowiedz
#79
Ba-bananowe?? :co_jest: że też sama na to nie wpadłam!! Chyba jutro kupię poręczny balonik i :jezor:
Odpowiedz
#80
Polecam, polecam. Moja żona je (wino bananowe) uwielbia. Z bananowego AD 2005 wypiła mi JUŻ z 20 litrów ;).
Odpowiedz
#81
a jua znalazlem sok firmy garden MIX PORZECZKOWY dokladnie niejestem pewien czy jest tam czerwona i czarna czy czerwona i biala ale w smaku calkiem niezle kosztuje tylko 3,70/2l i zastanawiam sie nad postawieniem wina z tego soku
mam takie pytanie ile cukru i wody do tego dodac
chcialbym mocne i slodkie
Odpowiedz
#82
Upewnij się czy jest to sok czy ewentualnie nektar, bo jeśli napój to się nie nadaje :nie_powiem:
Cukru dałem 0,6-0,8kg na każde 5l soku a wody praktycznie wcale, tyle tyko żeby cukier się rozpuścił.
Teraz rozważam całkowity brak wody a nawet odparowanie jej części z soku :D chciałbym tym zabiegiem zwiększyć ekstraktywność :slinka:
Odpowiedz
#83
baniaczek juz mam.... nieduży... <ma atak rozsądku> :big: i poproszem proporcje... eemmm.. bo MD już pracuje.... na litr bananowego nektaru ile wody i cukru?? :niewiem:
Odpowiedz
#84
jest to sok 100% mix porzeczkowy zamierzam dodac ok 1kg cukru na 4l soku zeby slodkie i mocnarne bylo
Odpowiedz
#85
Cytat:Wysłane przez Megana
baniaczek juz mam.... nieduży... <ma atak rozsądku> :big: i poproszem proporcje... eemmm.. bo MD już pracuje.... na litr bananowego nektaru ile wody i cukru?? :niewiem:
Ecj, jaki tam nektar. Zobacz na http://old.wino.org.pl/frames/wina_usa.htm i działaj!
Odpowiedz
#86
mam juz 14 l soku jablkowego i postawiona MD za 2 dni bede robil nastawik tylko zastanawiam sie czy wino nie wyjdzie za kwasne czym ewentualnie obnizyc kwasowosc wina
Odpowiedz
#87
W zeszłym tygodniu równiez skusiłem się na winko z soku z kartonu. W tym samym dniu będąc na działce spacerowałem po pobliskich chaszczach i natknąłem się na krzak agrestu i pozeczki czerwonej, zebrałem ok 3 kg. Wracając zerwałem ok 1,5 kg czarnego bzu. Wszystkie owoce musiałem zamrozić na czas rozwoju MD. A gdy już byla gotowa po rozmrożeniu owoców zgniotłem je tłuczkiem do ziemniaków. Nastawiłam wszystko z 6 litrami soku jabłkowego i 2 litrami wody.
Po 5 dniach szaleństwa odcedziłem owoce, zalałem je jeszcze 2 litrami soku jabłkowego i dzisiaj łącze wszystko razem.
A dodam, że na razie zużyłem 3 kg cukru i to chyba nie koniec:slinka:
Odpowiedz
#88
Zapowiada się całkiem smakowicie :D
Jak już się sklaruje, nie zaponij powiadomić nas o efekcie :pijemy: ;)
Odpowiedz
#89
Cytat:Wysłane przez deg
Polecam, polecam. Moja żona je (wino bananowe) uwielbia. Z bananowego AD 2005 wypiła mi JUŻ z 20 litrów ;).


Czy do nektaru bananowego dodajesz wodę?
A jak z klarowaniem takiego wina,czy małeś jakieś problemy?
Pozdrawiam
Odpowiedz
#90
Deg:( no jak mogłeś mi to zrobić? Ja kobieta pracująca jestem, ja nie mam czasu, ty mnie siekaniem bananów nie kołuj, nie bez kozery mowa jest o kartonikach. Poza tym - już kartonik kupiony.
( kobieta pracująca robi zakupy w drodze z pracy:lol: ) No, ale przynajmniej przepis mi przypomniał o kwasku. Zatem, niejako wzorem kolesia od sprajta wykombinowałam przepis osobisty - nektar bananowy, cukier z Globi, i drożdże Zamojskich, szczypta kwasku + woda - iles tam, by dopełnić balonik do 3/4 :big:
Będę meldować o wynikach :chytry:
Ale tak swoją drogą, Deg, daj ten przepis... bo jak zepsuję kilka litrów to pestka, ale jak zapragnę zrobić 30? :pomocy:
Odpowiedz
#91
ups, bym zapomniała :chytry:
CZE :big:
Odpowiedz
#92
Do tego bananowego polecałbym troszkę Pektopolu. Dostać można to w dobrych sklepach z art. winiarskimi, albo w necie Znacząco zwiększy on w tym wypadku szanse na wyklarowanie wina. Od razu zaznaczam, że bananowego nie robiłem, więc "reklamacje nie będą uwzględniane" :podstep: ale wydaje mi się, że pektopol to dobry pomysł.
Odpowiedz
#93
no do kartonika pektopol to chyba zbędny jest... Deg, vox populi domaga się twojego przepisu autorskiego na wino z bananowych kartoników:ysz:
Odpowiedz
#94
Cytat:Wysłane przez Megana
no do kartonika pektopol to chyba zbędny jest...

Nie sądzę. No chyba, że masz sok/nektar bananowy, który jest przejrzysty w przeciwnym wypadku wróżę problemy z klarowaniem.
Odpowiedz
#95
cholera :nie_powiem: no już zatkałam i uszczelniłam.... i nie chce ruszać... Ale przezroczyste to nie jest.... Trudno, najwyżej wypiję mętnego bananowca, dużo go nie będzie, a jak next bedę robić porządną ilość to postaram się o pektopolu pamiętać :glowa_w_mur:
W sklepie był tylko nektar, a jak teraz po innych sklepach patrze, to soku bananowego nigdzie nie widze... za to widzę sok kokosowo ananasowy.... i znowu mnie korci :rotfl:
Odpowiedz
#96
Jeszcze raz powtórzę - robię bananowe z bananów a nie z nektaru.
Przepis jest na http://old.wino.org.pl/frames/wina_usa.htm
Wino wychodzi dość smaczne, szczególnie dla kobiet ;).

Megana, nie przesadzaj. W tej chwili robię jednorazowo minimum 30l bananowego (1 skrzynia bananów ;) i nigdy nie było mi żal poświęcić jeden wieczór dla tego wina. A jestem mężczyzną pracującym ;).
Odpowiedz
#97
W czym problem? To dodaj ten Pektopol teraz :)
Odpowiedz
#98
Deg, no temat zaczynał o winach na kartonikowych soczkach i to mnie zmyliło.... :ysz: Ze skrzynią bananów poczekam na zimowe miesiące, a teraz latam dookoła miasta i znajomych molestuję, bo wszędzie DR przy szosie jeno rośnie...:kwasny:
A jak raz dziś odkryłam jeszcze jeden poręczny baniaczek u tatusia i przywlokłam do domu...:big:
Aaa!! Miałam meldować - bananowe kartonikowe już zaczęło bulgać :big:
Odpowiedz
#99
....no i tak sobie bulgało, ale bez zapału a w końcu przestało. Dodałam cukru z odrobiną wody i pożywki. Bulgnęło jeszcze dwa razy i ma mnie w nosie. Ale smakuje interesująco, choć mocy nie ma. Wlałam do dwulitrowej butelki przez pieluchę bo było dośc gęste i co mi tam. Niech sobie stoi...
Jakby co, to będę pierwsza w produkcji octu z bananów? :co_jest: :lol:
Odpowiedz
to znowu ja :cool: Jakoś tak, gdy dodawałam ostatnią ratę cukru do czarnego bzu, to zrobiło mi się żal tego bananowego malucha. Odlałam go trochę i użyłam cukromierza. Cukrowy mróz. No zagłodzone biedactwo. Więc cóż..... przyznam się - dodałam mu jeszcze ćwiartkę cukru w syropie i nabrał nowego życia....
To się nazywa dać drugą szansę :chytry:
Odpowiedz



Skocz do: