Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Moja mikro winiarnia :)
#1
Pomyślałem sobie, że wrzucę fotki mojej nietypowej technologii winiarskiej :)

Wszystko mieści się w moim pokoju, a butelki na leżakowanie lądują do piwnicy. Celem było robienie wina nie na ilość ale na jakość i różnorodność, no i rzecz jasna - eksperymenty :D czyli mgr inż. w swoim żywiole :D


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#2
Od lewej - malinowe (które wybuchło, a niedawno zlałem), arbuzowe (gdzieś opisywałem ten eksperyment), gronowe, jabłkowe, jabłkowo-miętowe (z tymbarka :), pomarańczowe (caprio), kiwi, limonkowo-cytrynowe (wyjątkowo obrzydliwe)


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#3
To jest małe laboratorium chemiczne. Chociaż z chemią pożegnałem się w liceum, to jednak darzę dużą sympatią tę naukę i oprócz winiarskich chemikaliów mam tu całą masę różnych innych rzeczy. Między innymi termometr laboratoryjny z prawdziwego zdarzenia i grafit do produkcji elementów lamp elektronowych :jupi:


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#4
Wszystkim "zwiedzającym" rzucają się w oczy nietypowe rurki fermentacyjne. Wykorzystując nietypowe butelki miałem problem z kupieniem korków o odpowiednich rozmiarach. Wykorzystałem więc firmowe zakrętki, jakimi butelki były zakręcone przez producenta soku :) wywierciłem w nich dziurę, wsadziłem rurkę odpowiednia przyciętą i przykleiłem na kropelkę, a potem z obu stron oblałem dla uszczelnienia klejem polimerowym (z atestem spożywczym, rzecz jasna). Sprawdza się znakomicie :)


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#5
No i co, czyż małe nie jest piękne. I oto dowód, że nie trzeba wiele tylko trzeba chcieć.
Jak dla mnie pierwsza klasa.
Odpowiedz
#6
Jestem pełen podziwu i uznania :brawo: :brawo: :brawo:
Odpowiedz
#7
A ja jestem ciekaw tego jabłkowo miętowego z tymbarka :)
Odpowiedz
#8
Leonow32, nie jestes sam!

Z lewej, w butelce po Kubusiu - resztka glogowego,
z prawej, w butelce po Pysiu - drugi nastaw DR z platkami debowymi.

Do tych butelek idealnie pasuja gumowe 33mm, wchodza prawie po krawedz, ale wszystko gra (znaczy bulka!).


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#9
leonow32 za pomysł połączenia w "ptysiowych" butelkach zakrętka - rurka :1miejsce:
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez leonow32
Moja mikro winniczka
Chyba miało być mikro winiarnia? :chytry:
Tak czy siak stanowisko wzorowe, tak trzymaj! :spoko:

Leonow & Karina - Ja po prostu zostawiam zakrętki lekko niedokręcone... :eyes:


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#11
Świetny pomysł, tylko jak radzicie sobie ze ściąganiem wina znad osadu? Po 3-4 obciągach (nie podoba mi się to słowo :) nie zostanie chyba nawet na butelkę od wina. Korkujecie to, czy trzymacie w buteleczkach po kubusiach?
Odpowiedz
#12
Jak widzisz Moon trzyma w słoiczkach po koncentratach pomidorowych.
Rewelacja!!!
Odpowiedz
#13
To tak na jednego łyka :)
Odpowiedz
#14
Dzięki za pozytywne komentarze :spoko: nagle się okazuje, że inni robią w tych samych butelkach :) a myślałem, że tu wszyscy mają baluny po 50 litrów

Przy zlewaniu nie powstają duże "braki". Wino robię głównie z soku, który sam wyciskam i staram się na samym początku wyrzucić wszystkie męty. Bayanusy się nie pienią, więc początkowo nastaw sięga niemal pod samą szyjkę (patrz wino nr 11). Osady to jakieś 10% objętości, które potem uzupełniam syropem cukrowym i zostawiam do dalszej fermentacji. Pod koniec z jednej takiej butli powstaje jedna butelka 0,75 i trzy kieliszki na próbę :)

Wina zawsze korkuję. Wyjątek stanowi bimber, który kumpel miał "termouszlachetniać" :) ale nie kupił destylatora, więc leży w kubusiowych butelkach u mnie w piwnicy już chyba dwa lata zapasteryzowany i zasiarkowany, i czeka na lepsze czasy. Zakrętki od kubusia mają jeszcze jedną zaletę - paluchem można sprawdzić, jakie w butelkach panuje ciśnienie :)
Odpowiedz
#15
Super, gratuluję pomysłowości i realizacji! Taka mała skala daje Ci możliwość wypróbowanie kilkunastu albo nawet kilkudziesięciu win w ciągu roku :spoko:
... myślę, że jednak miałeś na myśli winiarnię, no chyba, że w tych butelkach też winorośla sadzisz - wtedy winniczka :-)
Pozdrawiam, Nikodem
Odpowiedz
#16
Cytat:Wysłane przez nikodem

... myślę, że jednak miałeś na myśli winiarnię, no chyba, że w tych butelkach też winorośla sadzisz - wtedy winniczka :-)
Pozdrawiam, Nikodem

Albo winiarenkę:)
Odpowiedz
#17
Też coś takiego chciałem zrobić żeby od razu nie startowac z 25 litrowym baniakiem żeby nie mieć zapasu poctu do konca życia:P teraz tzreba bedzie toeche butli pozbierać i poeksperymentować :D
Odpowiedz
#18
Super pomysł na eksperymenty z nowymi przepisami:) Jak winko wyjdzie niesmaczne to niema problemu z utylizacją (kiedyś musiałem wylać 15L z kwiatu czarnego bzu).
A próbował ktoś do zakrętek zakładać takie korki jak do wiaderek fermentacyjnych??
Nie bardzo chce mi się bawić z klejem.
Odpowiedz
#19
Ktoś ogłosił konkurs na mini-nastawy. Chyba są w sród was pierwsi liderzy. Dotychczas nie zszedłem poniżej 3 litrów. Jednak przy eksperymentach musi być materiał badawczy.
Konkurs wymyślił Plecionkarz, jeszcze nagrodę wyznaczy!!!!!
Odpowiedz
#20
No tak, konkurs na micro/mini nastawy. Pomysł przedni z taką ilością nastawów wygrana pewna :)
Odpowiedz
#21
A oto mój dzisiejszy micro nastaw:D
W kolbie płaskodennej z szeroką szyjką,
bez szlifu, z obrzeżem, poj. 2000 ml... A skład nastawu: dwie puszki ananasa, 200 gr rodzynek, ok. 700 ml wody, ico efficience...
Pozdrawiam!


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#22
fajnie wyglada ta kolba;]
Odpowiedz
#23
:szampan: brawo-super winniczki-też chcę taką:)
Odpowiedz
#24
Powiem szczerze, że bardzo mnie zainspirował ten wątek :) wcześniej myślałem o o czymś podobnym, brałem pod uwagę 5Litrowe PETy po wodzie, butelki i słłoiki odrzucałem ze względu na małą pojemność- "tak mało to się nie opłaca robić". Ale po przejrzeniu tego tematu stwierdziłem, że lepiej moją duszę "eksperymentatora" lepiej okiełznać na takich małych ilościach, gdyż ma głowa pełna pomysłów jest...
Od wczoraj pierwsze miniwina pracują czarna herbata+płatki róży, zielona +imbir, pu -erh +płatki róży, ananas+melon+daktyle, banan, suszona śliwka+ powidła oraz na koniec zwykła wiśnia, której nie było komu zjeść :)
Odpowiedz
#25
A ja sobie jutro nastawiam w litrowym słoiku miodek pitny :sloik: Rurka umocowana w dekielku. Półtorak ;)
Odpowiedz



Skocz do: