Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Moje aktualne nastawy.
#26
Na 5 l 200 gr za 8 zl to nie duzo
Odpowiedz
#27
Tyle to nie..Ja wczoraj do nastawu wziąłem resztę żurawiny w biedronce. Ta w ogródku nie wiem czy mi w tym roku zakwitnie, jeszcze nie kwitła.
Odpowiedz
#28
Hmmm... Nie startnęło mi to wino :(
Drożdże z Browinu (do trudnych warunków - takie w brązowym opakowaniu z Leroy`a)

1 kg cukru + suszona żurawina to nie za dużo cukru na raz ? Może przez ilość cukru nie startuje mi wino ?? Zabijam drożdże ??

PS wiem - powinno się wsypywać cukier dawkami - brak czasu, skleroza itp
Odpowiedz
#29
Może drożdże potrzebują przy tej ilości cukru więcej czasu na start ? Daj im jeszcze dobę..
Odpowiedz
#30
48h. Juz mija. Kupilem nowe drozdze i odleje nastawu po czym uzupelnie woda.
Odpowiedz
#31
(04-05-2016, 09:03)Seeward napisał(a): Hmmm... Nie startnęło mi to wino :(

Żurawina przepłukana ? Mogła być zakonserwowana siarką przed zepsuciem. W masakrycznych ilościach.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#32
(04-05-2016, 21:44)TEQUILA napisał(a):
(04-05-2016, 09:03)Seeward napisał(a): Hmmm... Nie startnęło mi to wino :(

Żurawina przepłukana ? Mogła być zakonserwowana siarką przed zepsuciem. W masakrycznych ilościach.

Tak tak. Przelana wrzatkiem
Odpowiedz
#33
(04-05-2016, 21:44)TEQUILA napisał(a):
(04-05-2016, 09:03)Seeward napisał(a): Hmmm... Nie startnęło mi to wino :(

Żurawina przepłukana ? Mogła być zakonserwowana siarką przed zepsuciem. W masakrycznych ilościach.

Dziwne bo żurawina tak łatwo się nie psuje. Co innego truskawka.
Odpowiedz
#34
Popołudniu będzie 72h jak cisza. Woda nawet na 1mm się nie podniosła ani obniżyła.
A jakbyś zobaczył w środku baniaczka CAŁY CZAS coś się dzieje. Bańki gdzieś spomiędzy owoców pływają i wygląda jakby coś pracowało. Tylko dlaczego nic nie gazuje ?? Jest szczelne od razu zaznaczam. Mega ciasny korek z mega ciasno wciśniętą fermentką.

Nie rozumiem :(

Od 10 lat robie wino i nigdy tak nie miałem. Czasem się zdażyło że drożdże nie ruszyły ale jak wlałem 2 porcję to start był. Ale teraz po 3 porcjach drożdży NIC

Nawet na SAMI WIECE CO nie moge tego przerobić  bo jeszcze nei sfermentowało.


Aaaa... 
Z tych moich nastawów z soków PAOLA to jestem zawiedziony. 
4 l soku z brzozy + 1 KG cukru + 0.5l soku PAOLA (1 x mailina, 1 x kiwi, 1 x pigwa) i po miesiącu pięknie pachnie... Tylko że ....

KOMPOTEM :(

Coś tam smakuje niby jak mega delikatne wineczko ale to ma może z 5 % Cukru jest w każdym po ok 5 / 7 blg

Po bardzo burzliwych fermentacjach przez pierwsze 2 tygodnie na kolejne 2 przeszło do bardzo spokojnej. Dalej bulka... Będzie co z tego ??
Odpowiedz
#35
Mieszałeś tym nastawem?
Odpowiedz
#36
Codziennie rano ok 6 przed pracą (3 Maja to i z 6 x w ciągu dnia) i popołudniu jeszcze ze dwa trzy razy
Odpowiedz
#37
Co do soku Paula to chyba musiałbyś zrobić wino z samego soku..Poczekaj dwa miesiące, zaczną się owoce to poszalejemy.
Odpowiedz
#38
(05-05-2016, 09:03)Zibi napisał(a): Co do soku Paula to chyba musiałbyś zrobić wino z samego soku..Poczekaj dwa miesiące, zaczną się owoce to poszalejemy.

Zastanawiam się czy sok z brzozy czegoś nie namieszał. 

Tylko z samego soku to sie kompletnie nie opłaca. 0.5l ok 5 zł - 10 zł za litr wina (mniej więcej)
Odpowiedz
#39
W soku z brzozy jest ksylitol a on nie fermentuje.
Odpowiedz
#40
Jezu :) !!!

Już Wam nagrywałem filmik, żeby pokazać co się dzieje w środku po 3 paczkach drożdży. Tam jest jakieś TORNADO w środku. Buzuje, masakruje - jak zwał tak zwał. I tak się schylam nad tą bańką bardzo nisko i czuje hmm winko i drożdże. Dmuchnąłem w te fermentke i ... BOKIEM mi woda wyskoczyła.

10 lat wino robie i nigdy nie miałem pękniętej fermentki - NOWEJ :)

A teraz mam do Was pytanie - czy jak te 3 dni było to nieszczelne to czy coś mogło się stać z moim nagietkowym ??

Czuję się jak AMATOR :) Masakra
Odpowiedz
#41
Witam.
Przy burzliwej fermentacji nic złego się przez ten czas nie mogło wydarzyć. CO2 ochroni Twój nastaw.
Pozdrawiam Jacek.
"Bo widzisz... w piciu nie trunek jest najważniejszy, a towarzystwo" - Stach Japycz "Ranczo"
Odpowiedz
#42
Pewnie była ze szkła, plastikowe są trwalsze. Miejmy nadzieje ze nic złego się nie stało, w końcu wino fermentowało wiec nad nim był CO2, czyli bariera ochronna.

Ja przed chwila z pipeta sprawdzałem smak swoich nastawow (5) czy czasem nie trzeba czegoś dosłodzić, wczoraj dwa lekko dosłodziłem..W zasadzie wszystko zgodnie z planem, mniszkowe niezłe rokowania, ale strasznie nagazowane, mocno pracuje 3 tydzień, zresztą wczoraj dostało trochę cukru.
Odpowiedz
#43
U mnie głównie nastawy do 6-7 litrów.
Obecnie pracuje:Zielona herbata z maliną(2mce), i mniszkowe.
W planach akacjowe, cz.bez kwiat, może koniczyna, Głogowie kwiat i Dr kwiat, truskawka itd..
A w piwnicy Głogowie owoc, Dr owoc, cz. porzeczka, głóg+ żurawiną, pomarańcza, portwain
Chyba wszystko, miało być jeszcze bananowe ale jakoś uleciał pomysł.
A w tym roku chcę sprawdzić czy pomidorowe wyjdzie?
Odpowiedz
#44
Wisni i jeżyny ze świeżych owoców nie planujesz? Albo czarnej porzeczki? Ja zrobię na pewno..W tej chwili kwitnie kilka dzikich gruszy, jak będą niezłe owoce to pierwszy raz zrobię gruszkowe, może z jakimiś przyprawami..Podobno imbir do gruszy się nadaje.
Odpowiedz
#45
Mam płatków mniszka 80 deko zamrożone i jak narazie brak koncepcji z czym połączyć, wino mniszkowe pracuje i solo odpada.
Lech
Odpowiedz
#46
(05-05-2016, 22:24)lech.kuba napisał(a): Mam płatków mniszka 80 deko zamrożone i jak narazie brak koncepcji z czym połączyć, wino mniszkowe pracuje i solo odpada.

Masz jakieś pomysły?
Odpowiedz
#47
Myślałem o jakimś połączeniu z innymi płatkami np. głogu, ale nie mam zielonego pojęcia czy to się będzie komponowało:niewiem:.

To mniszkowe które mam nastawione z 4 pomarańczami pachnie ładnie ale ciągle cytrusowo:D , w smaku czuć wyraźnie mniszka.
Lech
Odpowiedz
#48
Płatki głogu nie mają mocnego zapachu, w połączeniu z mniszkiem wino będzie niewyraźne.
Odpowiedz
#49
Hmm, to co radzisz. :placze:
Lech
Odpowiedz
#50
(05-05-2016, 20:38)Zibi napisał(a): Wisni i jeżyny ze świeżych owoców nie planujesz? Albo czarnej porzeczki? Ja zrobię na pewno..W tej chwili kwitnie kilka dzikich gruszy, jak będą niezłe owoce to pierwszy raz zrobię gruszkowe, może z jakimiś przyprawami..Podobno imbir do gruszy się nadaje.

Planuję jak najbardziej, to są plany tak do 2 mcy (poza pomidorami) a poza tym na pewno wiśnie deserowe i półwytrawne, cz.porzeczka, głóg, dr, jabłko, śliwka, porzeczka i kto wie co jeszcze sąsiedzi podrzucą ;)

Edit: myślę jeszcze o winogronach, czarny bez owoc i deserowe z brzoskwiń
Odpowiedz



Skocz do: