Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Moje początki w Szczecinie
#1
Witam wszystkich zgromadzonych. Chciałem opisać swoje początki w świecie, który Wy już znacie, ja dopiero stawiam pierwsze kroczki. 

Dawno dawno temu, zaczęło się wręcz nieWinnie. Tata z racji posiadania domku, uprawiał winorośle w ogródku, nie mam pojęcia jakie, na pewno jakieś deserówki, na pewno jakieś przerobowe. Czy z sukcesem? Jak to bywa w przyrodzie, czasem z sukcesem czasem nie. Za młody był człowiek żeby ocenić czy wino wyszło dobre czy sam kwas. Ale skoro nic nie zostało, przypuszczam że nie było tak źle.

Ale przejdźmy do konkretów. Posadzone zostały 4 sztuki Sauvignon Blanc - wiem że może nie jest to najlepszy wybór, ale za późno - wszystko już wsadzone  :)

Wykopałem 4 dołki o wymiarach 70x70x60 (dł/sz/gł). Między jedną sadzonką a drugą jest jakieś 90 cm. Na dół poszedł nawóz (ok. 10 cm), później świeża ziemia. Całość jest prawie w linii północ-południe, więc akurat na brak słońca narzekać nie mogą.

Na początku wyglądało to mniej więcej tak:

           


Później sadzonki, dosypanie ziemi i położenie agrowłókniny. Sadzonki wsadzone do ziemi 03.05.2019.

           


Pierwsze bardziej widoczne efekty 03.06.2019:

           


Po kolejnym miesiącu czyli około 02.07.2019:

   

Niestety limit załączników to 10, więc w następnym poście dorzucę zdjęcia ze zrobionymi słupkami i drutem. Na razie przyrost nie jest imponujący, chociaż liczyłem że pójdzie szybciej. Zakładam że pierwszy rok to bardziej ukorzenianie niż efekt w owocach. Póki co wciągnęło mnie, już zaczynam się zastanawiać gdzie wcisnąć więcej sadzonek.

Pozdrawiam wszystkich
G
Odpowiedz
#2
Cześć, Kolego. :)
Zacząłeś swoją przygodę ambitnie. Stara szlachetna odmiana to wyzwanie, ale cieszy mnie, że dokonałeś takiego wyboru. Musisz się jeszcze zastanowić, jaki jest Twój cel w uprawie winorośli. Pierwszy rok jest dla rośliny potrzebny do ukorzeniania, zatem nie obciążamy owocami, a jeżeli się pojawią, usuwamy je. Pamiętaj o ochronie przed patogenami. Choroby lubią szlachetne odmiany. Jaką masz glebę? Przed założeniem uprawy warto zbadać pH gleby. Napisz jeszcze proszę, ile masz terenu do zagospodarowania.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#3
Witam zakręconego winiarsko Szczecinianina.
W jakiej części miasta masz działkę? Od razu zapraszam na nasze spotkania.

No bardzo dobrze VV na początek! Tak jak napisał Dolnoślozok - w tym przypadku profilaktyka to podstawa.
Zastanawiaj się koniecznie na dosadzeniem kolejnych krzewów, bowiem dwadzieścia sztuk to niezbędne minimum aby zapewnić odpowiednią ilość wina. Oczywiście można i z czterech ale wtedy ciężko utrzymać zdrowotność...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#4
@Dolnoslonzok

Po zagłębieniu się w lekturze nie wiem czy nie za ambitnie. Jak z tą odmianą się uda, zawsze można spróbować pozostałe. W planach było białe wino, ale póki co chcę zobaczyć czy da się coś na tej działce sensownego utrzymać. O ile jabłka, poziomki, aronia, borówki idą w najlepsze, to z winogronami nie próbowałem. 

Kiedyś robione były badania gleby, a wyniki wyszły w zakresie 6-6,5. O ile wierzchnia warstwa ziemi jest taka sobie, to od 40 cm w głąb zaczyna się glina. Próba wbicia szpadla w tą glinę kończy się na 2-3 cm, więc nie wiem czy winorośl da sobie radę. Te dołki które wykopałem są zasypane lepszą ziemią i nawozem, ale faktycznie trzeba będzie później zrobić badania, może czegoś brakuje. Na razie są 4 sadzonki, ale prowadzę negocjacje o dodatkowy szpaler  :) Póki co borówka mnie przebija.

@Maciek

Winogrona rosną na działce za Płonią, spokój cisza, same RODy dookoła. Na razie nie mam możliwości dosadzenia większej ilości, ale jak wspomniałem, taka chęć z mojej strony oczywiście jest. Coś mi się pojawiło na jednym z liści, będę wrzucał w miarę regularnie zdjęcia, może ktoś udzieli mi odpowiedzi na pytania.


Póki co prowizorycznie zamontowałem słupki:

           


Słupki dodatkowo zaimpregnowane, nie chcę żeby mi się konstrukcja za szybko rozpadła. W razie czego jest miejsce na dodatkowe naciągi, jakby jakimś cudem owoce zaszalały. Stan na dzień 11.07.2019:

           


Powoli winorośl zaczepia się wąsami o drut, nie pomyślałbym że taki widok sprawi mi tyle radości. Chyba jednak zacznę mocniej negocjować dodatkowe miejsce na kolejne nasadzenia. Stan na dzień 17.07.2019:

           


Pierwsze z ważniejszych pytań. Co się dzieje na liściach? Na razie tylko na jednej sadzonce, ale może dam rade zareagować na czas:

   


Pozdrawiam
G.
Odpowiedz
#5
Na liściach zasuszona tkanka; może po MP, a może z innego powodu. Wykonywałeś już jakieś zabiegi profilaktyczne?

Hmm, winorośl sprawia wiele radości, a jeszcze więcej wino!

Niepotrzebnie tyle latorośli na młodziakach. Wystarczy jedna.

Przy takiej konstrukcji rusztowania, naciągi nie będą potrzebne.

Piękne zdjęcia!
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#6
Profilaktycznie jeszcze nic nie podawałem. Na razie wertuje tony stron w internecie bo najłatwiejszy dostęp ale nie mogę wszystkiego zlokalizować. Chyba trzeba będzie zrobić po staremu i odwiedzić księgarnie ;) 

Nie wiem czy na takich młodych robić takie drastyczne cięcia? W jednej sadzonce chyba z 5-6 latorośli wychodzi, faktycznie za dużo.

Zdjęć będzie pewnie cała masa, ponieważ to akurat fotografia jest na pierwszym miejscu, ale stwierdziłem że jedno nie wyklucza drugiego :)

           
Odpowiedz
#7
Spróbuj poszperać w naszych tematach na forum.

Ja zawsze zostawiam na sadzonkach jedną latorośl i zwykle w kolejnym roku na jednoroczniaku, mogę formować pień i ramię (Royat).

Zdjęcia będziemy oglądać z przyjemnością.
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#8
Roślinki rosną, chociaż nie w tym tempie w jakim się spodziewałem. Obecnie najdłuższa latorośl ma jakieś 110 cm, ale wszystko po kolei.

2 sztuki zaczepiły się elegancko za drut, pozostałe rozleciały się w poziomie. Stan na dzień 25.07.2019:

       


Na jednej sadzonce zaczęły schnąć liście. To możliwe skoro nie było aż tak słonecznie? Braki wody?

   


Na jednej łodydze widzę dziwne przebarwienia, pozostałe sadzonki normalne:

   


A poza tym chyba największym problemem są pasierby, całe królestwo pasierbów, dziesiątki pasierbów. Mogę urywać przy samym liściu czy odcinać trochę wyżej?

   



Właśnie przechodzę przez książkę p. Romana Myśliwca, bo chyba najłatwiej było mi ją dostać. A przeglądanie forum to jak czarna dziura, można czytać i czytać a i tak się znajdą odmienne zdania :)
Odpowiedz
#9
Książka to pewien ogólny zbiór tez autora. Żadne opracowanie jednak, nie jest w stanie ogarnąć różnorodnych uwarunkowań Terroir.
Z forum natomiast, trzeba nauczyć się korzystać. Pośród wielu opinii, spostrzeżeń i wniosków częstokroć znajdują się te istotne...

Na łodydze latorośli - Mączniak Prawdziwy.
Liście są zielone więc to raczej zaschnięta grzybnia jakiegoś patogenu.
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#10
Niestety potwierdzileś moje obawy, że jednak bez środków ochrony roślin się nie obejdzie. W tym roku i tak bez owoców więc można by spryskać np. Topsinem. Na szczęście póki co na jednej latorośli ten mączniak ale czuję się że przeniesie dalej jak zaraza. Liczyłem że przy tej suszy jednak nic złego się nie przypałęta.

Zastanawiam się jeszcze czy przez te wszystkie pasierby nie jest za mały przyrost. Chyba jutro się zdecyduje oberwać to co nie potrzebne :) trzeba w końcu coś radykalnego spróbować, bo jak tu się inaczej nauczyć ;)

Ostatnio już nawet sąsiedzi zaczęli mi dawać rady odnośnie uprawy winorośli, a jak patrzę na te ich krzaki to aż się słabo robi :) na pytanie czy to odmiana deserowa czy przerobowa to mówią że nawet smaczne te czerwone :) nie mówiąc o tym że liście stworzyły u niektórych już własny ekosystem i nawet Brazylijska dżungla byłaby momentami zazdrosna :)

Chyba mnie te winorośle wciągną na dłużej, oby Wam wszystkim forumowiczom szło jak najlepiej w tym roku i każdym następnym. Dzięki za porady.

Pozdrawiam
G.
Odpowiedz
#11
Mączniaka Prawdziwego na łodygach latorośli mam co roku. Obecnie takich przebarwień jest więcej, co związane jest dużą presją tego patogenu w tym sezonie (jedno grono Zweigelt i młode liście z nalotem). Topsin w tym wypadku, to raczej za mocno. Nie masz owoców - daj siarkę i sprawdź co się stanie.

Pasierby nie są przyczyną słabych przyrostów.

Tak, tak... Sąsiedzi puszczający winorośl samopas, tworzą wokół specyficzny makroklimat. Często mam pytania w stylu "ale czemu grona, ma pan tylko na dole".

Uprawa winorośli wciąga każdego...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2




Skocz do: