Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Morele - już czas
#76
Jakiś czas temu zlałem pierwszą morelówkę. Za radą pewnego Mistrza nie pestkowałem moreli, włożyłem je w całości. Macerowały się w 60% alkoholu przez 10 tygodni. Aromat moreli jest niesamowity, pestka jest dobrze zbalansowana (choć czy tak jest - wyjdzie za kilka lat). Owoce zasypane cukrem skurczyły się trzykrotnie dając dużo aromatycznego likieru. Nalew jest przejrzysty ale nie klarowny - tu zacznie się zabawa. Wnioskuję jednak, że pozostawienie owoców w całości powinno uprościć klarowanie. Pozdrawiam wszystkich

[Obrazek: j8jn6o.jpg][Obrazek: e9tfgz.jpg][Obrazek: 2dc8n6q.jpg]
Odpowiedz
#77
Chyba łatwiej by Ci było zlać ten nalew przez sito na garnku.
Po połączeniu nalewu i syropu odstaw na jakiś czas. Możesz też dodać Pekto w ilości 1 kropla na 1 litr.
Odpowiedz
#78
Morele były dość wrażliwe, nie chciałem przy przekładaniu ich uszkodzić skórek. Dodałem za Twoją radą na te 4 litry nalewki jakieś 2-3 krople pektoenzymu i klarowanie przebiegło szybko i bezboleśnie.
Odpowiedz
#79
No i fajnie.

Zadowolony jesteś ze smaku morelówki?
Odpowiedz
#80
(12-12-2018, 15:36)Homo Chemicus napisał(a): ...Dodałem za Twoją radą na te 4 litry nalewki jakieś 2-3 krople pektoenzymu i klarowanie przebiegło szybko i bezboleśnie.
Mam przekonanie graniczące z pewnością, że prawidłowe klarowanie nalewki nie miało nic wspólnego z użyciem pektoenzymu. Alkohol, nalewkowy z pewnością, w 100% dezaktywuje aktywność pektoenzymu.
PS Kiedyś próbowałem klarować w ten sposób nalewki. Nigdy nie osiągnąłem pozytywnego efektu. Poczytałem i stwierdziłem, że to nie ma prawa działać.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#81
(13-12-2018, 00:19)krzysztof1970 napisał(a): Mam przekonanie graniczące z pewnością, że prawidłowe klarowanie nalewki nie miało nic wspólnego z użyciem pektoenzymu. Alkohol, nalewkowy z pewnością, w 100% dezaktywuje aktywność pektoenzymu.
PS Kiedyś próbowałem klarować w ten sposób nalewki. Nigdy nie osiągnąłem pozytywnego efektu. Poczytałem i stwierdziłem, że to nie ma prawa działać.

A moje osobiste doświadczenia są dokładnie odwrotne. Kilka nalewek uparcie nie chcących się wyklarować, wywaliło osad w ciągu 2-3 dni od dodania do nich pektoenzymu i zrobiły się kryształowo czyste.  :D
Odpowiedz
#82
W takim razie gratuluję Moniko. Ja bym w tym upatrywał sił wyższych :diabelek: 
Jak mi ktoś w logiczny sposób wytłumaczy jak to może działać to z wielką przyjemnością odszczekam to com napisał:)
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#83
(13-12-2018, 19:48)krzysztof1970 napisał(a): W takim razie gratuluję Moniko. Ja bym w tym upatrywał sił wyższych :diabelek: 
Jak mi ktoś w logiczny sposób wytłumaczy jak to może działać to z wielką przyjemnością odszczekam to com napisał:)

Jaka jest tego logika, to nie podejmuję się wyjaśnić, ale z moich prób, tylko jedna nie wypaliła na nalewce. Ale jak trzeba, to mogę też zeznać na podstawie osobistych doświadczeń, że dolewanie słabszego to mocniejszego alkoholu nie powoduje mętnienia nalewki. :P
Odpowiedz
#84
Piwa też są niefiltrowane :)
Podać w szkle grawerowanym taką nalewkę i po kłopocie jest.
Zawsze można zapraszać znajomych w krawacie ;)
Odpowiedz
#85
Lucek - zastanów się zanim coś napiszesz :glupek:
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#86
Nigdy nie robiłem morelowej nalewki, ale chyba się tego podejmę.
Odpowiedz
#87
Powodzenia. :spoko:



Skocz do: