Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
NALEWKA Z PIGWOWCA ... wrażenia (Zorro)
Przecież Ci napisałem, że po miesiącu nie będzie osadu po takim filtrowaniu - czyli będzie śliczna . :D

Po roku, dwóch możliwe, że pojawią się jakieś małe chmurki.
Odpowiedz
Witam
 Mam pytanie
 Są  do nabycia  owoce pigwowca japońskiego - różne
tzn. małe , wielkości orzecha włoskiego - typowy na naszym rynku
Owoce średniej wielkości  - trochę większe , czasem spotykane , ale rzadko .
Owoce wielkości pigwy - czyli dość duże , ale nadal opisane jako pigwowiec jap. zwane pigwowiec okazały , nie mutanty . nie krzyżówki , tylko pigwowiec jap.
Moje pytanie  .
Czy robił ktoś nalewkę  z pigwowca z  małego owocu ,  oraz  z tego  dużego owocu ,  w tym sensie że  robiąc takie nalewki  ma już porównanie . Chodzi mi o smak , kwasowość , aromat .
 Czy jest jakaś różnica pomiędzy tymi odmianami ?
Czy warto kupić większe odmiany tych owoców .?

Robiłem tylko z tych małych, ale  korci mnie zakup  tych dużych .
Czy  jest jakaś różnica w  smaku nalewek ?
 pozdrawiam Marek .
Odpowiedz
Witam.
Pierwszy raz robię nalewkę z pigwowca. Czy konieczne jest usuwanie gniazd nasiennych, a jeśli ich nie usunę i z nimi pokroję owoce to jaki to będzie miało skutek. Usunąłbym tylko same pestki.
Odpowiedz
Ja się nawet nie bawiłem w usuwanie pestek . Pokrojone jak leci zalałem wódką . Dokładnie wczoraj :) ale chodzi mi raczej o nadanie charakteru wódce niż o nalewkę ;)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
(16-10-2018, 20:21)mikar napisał(a): Witam.
Pierwszy raz robię nalewkę z pigwowca. Czy konieczne jest usuwanie gniazd nasiennych, a jeśli ich nie usunę i z nimi pokroję owoce to jaki to będzie miało skutek. Usunąłbym tylko same pestki.

Powiem tak, jeżeli lubisz silny migdałowy zapach i smak, który może całkowicie zdominować pigwowiec, to robienie z pestkami da, właśnie taki efekt.

Jeżeli zrobisz tym sposobem, jak napisał powyżej TEQUILA, to, co parę dni kontroluj nasilający się zapach migdałów, aż do uzyskania pożądanego przez Ciebie aromatu.
Odpowiedz
(16-10-2018, 20:21)mikar napisał(a): Witam.
Pierwszy raz robię nalewkę z pigwowca. Czy konieczne jest usuwanie gniazd nasiennych, a jeśli ich nie usunę i z nimi pokroję owoce to jaki to będzie miało skutek. Usunąłbym tylko same pestki.

Pytasz o usuwanie gniazd nasiennych, bo usunięcie pestek deklarujesz wyraźnie (chociaż warunkowo ). Po usunięciu pestek - najwygodniej po przekrojeniu owocu na połówki robić to łyżeczką - zachowujesz je i osobno zalewasz, pestkówka pigwowcowa jest znakomita a zawsze może służyć też do dosmakowania nalewki z pigwowca ( ja nawet dodaję ją do wiśniówki).
Połówki owoców trzeba pokroić na mniejsze cząstki ( n.p. na plasterki malakserem) i w przypadku pigwowca najpierw zasypuje się je cukrem ( polecam trzcinowy). Po zlaniu syropu dopiero zalewa się alkoholem a na końcu miesza uzyskane płyny ( nalew, syrop i pestkówkę) stosownie do ulubionego smaku.
Tak więc gniazd nasiennych nie musisz usuwać.
Odpowiedz
Dopisuję się do sugestii, że jak się nie chce, to można nasion nie usuwać, ale zaletą jest, że można zrobić oddzielną pestkówkę. Ale zeszłego roku robiłam pigwowcówkę bez usuwania nasion i też wyszła dobrze. :D
Odpowiedz
Dziękuję za odpowiedzi na moje zapytanie. A co można zrobić jeszcze z owoców  po nalewkowych ?.
Odpowiedz
Jeżeli nie będziesz ich prasował, to zalej wódką 40% i po paru miesiącach będziesz miał całkiem smaczną naleweczkę.
Odpowiedz
Możesz też upchać do małych słoiczków i zalać płynnym miodem - do herbaty na zimę jak znalazł albo podjadania okazyjnego albo jako nietuzinkowy prezent dla znajomych/rodziny (zwłaszcza, że robiony własnoręcznie) - warto dodatkowo słoiczek ozdobną etykietką na papierze czerpanym lub "kapturek" wyszydełkowany. Jakoś co roku tak 15 słoiczków z "Pijanym Pigwowcem by small" mi się rozdaje.
wino - wszystko to co jest na świecie do picia za wyjątkiem tego co winem nie jest
Odpowiedz
Ja czasem robię wyskokowy dżem. :D
Odpowiedz
Cześć,

Podczepię się pod temat.
Popełniłem dwie nalewki z pigwowca. Pierwsza nalewka sprzed dwóch lat na nieco zielonkawych owocach, zeszłoroczna już na żółciutkich. Obie dosładzane, ta ostatnia dość mocno. Kurczę, cały czas obie są niesłychanie cierpkie. One nie są zbyt kwaśne - cukier dość dobrze zamaskował, cały czas czuć tę cierpkość połączoną z jakąś goryczką. Pestki i gniazda nasienne usuwane, maceracja w alkoholu (cukier dodawany później).

Nigdy nie nie piłem takiej nalewki i pytanie - tak ma być czy coś robię źle?  :lol:
Pozdrawiam,
Piotr
Odpowiedz
Wszystko zależy od proporcji owoców, cukru i alkoholu.
Moim zdaniem, wszystko jest dobrze.

Jeżeli goryczka bardzo Ci przeszkadza, to odlej trochę, np.50ml i dolej do tego trochę wódki. Zacznij od dolania 5ml itd, aż smak będzie łagodniejszy.
Jeżeli będzie zbyt kwaśna, to dodaj szczyptę cukru.



Skocz do: