Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na grzyby...
#1
Bardzo proste i bardzo smaczne: RYDZE:slinka:

Potrzebne są: patelnia, masło, sól, pieprz i rydze.
Grzyby wrzucamy na rozgrzane masło, dodajemy sól i pieprz. Smażymy kilka minut. Trzeba pamiętać o zamknięciu drzwi i okien, bo aromat może skusić przypadkowych smakoszy, a rydzów niestety niewiele;)


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#2
A jakie wino do tego podamy ?
Odpowiedz
#3
Może być pinot noir, albo jakiś stary burgund, ale najlepszym dodatkiem będzie oczywiście nasze domowe czerwone półwytrawne, może być lekko ziemiste;)
Odpowiedz
#4
Favitko, witaj..
I jeszcze nie jadłem śniadania...
Bo nie miałem kiedy, pisząc do Was - czekam na zakupy, wyglądając przez okno..
Pozdrawiam maślanie..
Odpowiedz
#5
Favita, skąd masz RYDZE? Mów prędko, bo inaczej wpadniemy na te co masz.
Odpowiedz
#6
Oleńka jak to zobaczy to chyba orgazmu dostanie... Poważnie. Moja żona to pies na rydze. A najlepiej niech sama coś napisze.
Maciek
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez BiP
Favita, skąd masz RYDZE? Mów prędko, bo inaczej wpadniemy na te co masz.

Rydze niestety już zeżarte, a rosły pod Sulęczynem.:jedzenie:

pozdrawiam
Odpowiedz
#8
Cytat:Wysłane przez Favita
Cytat:Wysłane przez BiP
Favita, skąd masz RYDZE? Mów prędko, bo inaczej wpadniemy na te co masz.

Rydze niestety już zeżarte, a rosły pod Sulęczynem.:jedzenie:

pozdrawiam
... :eyes: ale mi narobiłaś apetytu :slinka: ... w Polsce rydze prawie nie osiągalne, a co dopiero tutaj :(

pozostaje mi jedeynie życzyć smacznego :slinka:
Odpowiedz
#9
Ad grzybów - dziś w Angorze widziałem zdjęcie człeka (chyba Brazylia) z największym (ponoć) jadalnym grzybem - 1,5 metra (grzybek, nie gość) oraz 20 kg - to byśmy się najedli ...
Odpowiedz
#10
... a u mnie "badziewie" na trawniku :(

[Obrazek: grzyby02.jpg]

pzdr
Odpowiedz
#11
u nas jedyne grzyby jakie w domku się znajdują to drożdżaki w wiśniowej miazdze :tancze: i jeden na ścianie niezidentyfikowany okaz hihihi
Odpowiedz
#12
To może dziś dla odmiany kurki :slinka::jedzenie:

Wystarczy trochę masełka, mała cebulka, sól, pieprz odrobina śmietany i duuuużo kurek.

[Obrazek: kurki_m.jpg]
Odpowiedz
#13
Dziwny rok - rydze w lipcu?
W Lubaniu wczoraj lało, dzisiaj upał, parno...
jutro ruszam skoro świt!
Odpowiedz
#14
Polska nazwa siedzuń sosnowy. Czy miał ktoś z tym grzybkiem do czynienia? Ja znajduje je w moich lasach, są świetne przyrządzone na maśle, raz zrobiłem jak marynowane ale nie podeszły mi za bardzo, ponieważ wybijał się ich charakterystyczny sosnowo-orzechowy aromat :) więcej informacji: http://www.grzyby.pl/gatunki/Sparassis_crispa.htm
PS W Polsce gatunek chroniony.

Pozdrawiam

Daniel


Załączone pliki Obrazki
   
Odpowiedz
#15
u nas w lasach też jest to dość pospolity grzyb . niestety nigdy go nie jadłem:)
Odpowiedz
#16
Chroniony, ale smaczny :P
U nas nazywa się Szmaciak gałęzisty.
Odpowiedz
#17
Jak chroniony, to chyba nie powinniście wiedzieć jak smakuje???:chytry:


Favita, i inni mieszkańcy Trójmiasta: na Starówce stoją "baby" z rydzykami. Gdzie tu w okolicach rosną rydze???:pomocy:
B
Odpowiedz
#18
W życiu bym nie pomyślał, że zacznę pisać w kulinariach...
Ale cóż: w niedzielę zebrałem troszkę podgrzybków. Ni to smażyć, ni suszyć - za mało, a do sosu jakiegoś - za dużo. Zaglądam do lodówki wstawiając grzybki, i cóż widzę? Lekko zapomniany schabik z dzika. Dalej było już łatwo:
- grzybki dość ostro podsmażyłem z cebulką, w końcu smażenia dodałem troszkę wątróbki;
- w tym czasie schab z dzika gotował się w niewielkiej ilości wody z całą masą wszystkiego, co znalazłem w domu: marchewą, selerem, pietruszką, lubczykiem, cebulą, rozmarynem, zielem angielskim, pieprzem, liściem laurowym, pieprzem cayenne, tymiankiem, majerankiem (pewnie jeszcze czymś, ale już nie pamiętam);
- pod koniec gotowania dorzuciłem do schabu jeszcze kawałek wędzonego boczku;
- następnie przez godzinę szukałem części maszynki do mięsa. Właściwie znalazłem prawie od razu prawie wszystko, za wyjątkiem sitka. Jak wiadomo "prawie" robi dużą różnicę...
- jak już udało mi się skompletować tę p... maszynkę wszystko, o czym pisałem powyżej (za wyjątkiem lodówki, oczywiście) przepuściłem przez nią dwukrotnie;
- w brunatnozieloną (skąd tam zielony kolor???) masę wrzuciłem jajo (miały być niby dwa, ale w lodówce miałem jedno) i kilka łyżek tartej bułki. Com sie namordował, żeby to wszystko wymieszać...
- breję zapakowałem w blaszaną foremkę, wysmarowaną czymś tłustym i wysypaną tartą bułką, a potem wpakowałem do piekarnika rozgrzanego jak diabli, na ciut więcej, niż pół godziny.
I wiecie co? Wyszedł mi pasztet z dzika z grzybami!!! Nigdy bym nie uwierzył :lol:

PS. Fotek nie będzie. Pasztetu było ponad kilogram, ale nie zdążył nawet wystygnąć.
Odpowiedz
#19
U mnie w tym roku bieda z grzybami. Bywaja lata, ze pelno prawdziwkow w gorach ( wielkosci talerza do zupy), trafiaja sie tez i rydze i kurki oraz przeogromne czerwone kozaki. Bylem w znanych mi miejscach kilka razy i nic. Lato bylo bezdeszczowe. A teraz w gorach spadl juz snieg i raczej juz trzeba odkurzac sprzet narciarski. W sklepach bywaja dostepne kurki (chantrelles)z Canady, ale trzeba wydac z 10 zielonych, aby przyrzadzic talerzyk zupki. Przestancie wiec dreczyc mnie tymi fotkami.
Odpowiedz
#20
W tym roku grzyby chyba zwariowały - podobno ostatni taki wysyp był w 1939r. Kanie, gąski, rydze itd do tej pory? Po raz pierwszy w życiu przeżarłem się rydzami.


Załączone pliki Obrazki
   
Odpowiedz
#21
W Beskidzie Niskim poprzedni taki wysyp wszelakiego grzybstwa pamiętam w 1995. Aktualnie dalej rosną rydze i prawdziwki. Zdrowiusieńkie, bo wszelakie robactwo padło z zimna. W ubiegłą sobotę prawdziwki wyglądały w śniegu jak bałwanki !
Odpowiedz
#22
Ekologiczne flaczki z boczniaka ostrygowatego
------------------

Składniki:
boczniaki
cebula
włoszczyzna julienne
bulion
przyprawy(pieprz, ostra papryka, gałka muszkatołowa, majeranek)

Grzyby pokroić w paseczki i poddusić na maśle z pokrojoną w piórka cebulą. Dodać warzywa, przyprawy i bulion. Gotować ok. 30 min.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#23
Favitko droga - życie mi ratatujesz :diabelek: Nie miałem bladego pomysłu co jutro na szybko dla Rodzinki zrobić - będą boczniaki. Podawaj dalej.
Odpowiedz
#24
Oprócz flaczków, z boczniaka można zrobić kilka przyjemnych dań: boczniaki panierowane w jajku, bułce i na patelnię, można panierować grzybki w cieście - troche gęściejszym niż na naleśniki, bardzo dobre danko, można psiekać i przesmażyć z cebulą (masło+oliwa) i mieć farsz do naleśników.
Odpowiedz
#25
Cytat:Wysłane przez Frida
Oprócz flaczków, z boczniaka można zrobić kilka przyjemnych dań: boczniaki panierowane w jajku, bułce i na patelnię, można panierować grzybki w cieście - troche gęściejszym niż na naleśniki, bardzo dobre danko, można psiekać i przesmażyć z cebulą (masło+oliwa) i mieć farsz do naleśników.

Oj, Frida, nie drażnij;) Zjadłam wszystkie kanapki w pracy, a do obiadu jeszcze daleko:placze:
Odpowiedz



Skocz do: